środa 28 lipca 2021     Wiktor, Innocenty, Aida
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Wino z Santoka
eGorzowska - 9146_p0aNA2qrJEji5lxcuCU.jpgW początkach dziejów ziem bliskich obecnemu Gorzowowi to nie on, a Santok górował nad resztą pobliskich grodów i osad. Nie darmo w kronikach Galla Anonima widnieje zdanie, które i dziś wykorzystuje gmina w celach promocyjnych: "Strażnica i klucz królestwa". I dziś walorów Santoka jest wiele. To nie tylko położenie u zbiegu dwóch rzek, nie tylko teren, na którym znajdował się średniowieczny gród santocki, nie tylko wieża, w której artysta Jerzy Gąsiorek przechowuje swoje prace, nie tylko rzadka już dziś zabudowa ulicowa czy fortyfikacje Wału Pomorskiego, ale to też samo położenie między licznymi wzgórzami, wzniesieniami czy skarpami. To na nich w dalekim średniowieczu uprawiano winną latorośl. Teraz grupa zapaleńców odtwarza dawne tradycje. W Santoku już powstały dwie winnice, a wkrótce będzie ich więcej. W Santoku chcą produkować wino.

Zaczęło się od marzeń. Przed 20 laty, mieszkający u podnóża Gąsiorowej wieży 37-letni dziś Konrad Kowalicki odkrył, że padające tam promienie słoneczne mają moc. Myśl o stworzeniu w tym miejscu winnicy zaowocowała, gdy poznał gorzowianina Pawła Kurtykę. Dziś cieszy się Winnicą Pod Basztą. Dba o 150 sadzonek winorośli, ale to dopiero początek. Ogrodzoną przed zwierzętami winnicę będzie poszerzał. Chce też stworzyć następną, po przeciwnej stronie. Nowa będzie się nazywała tak jak córeczka - Maja.

Niemal w tym samym czasie powstała w Santoku druga winnica o nazwie Vineas Montis, czyli winnica na wzgórzu. To już dzieło grupy miłośników winiarstwa, którzy w lutym zarejestrowali się jako Stowarzyszenie Santockie Winnice. Tworzy je 11 osób, w tym wspomniani wyżej pomysłodawcy oraz: Karolina Wójtowicz, Grzegorz Pluta czy Jerzy Połomski. To oni w pierwszą sobotę marca spotkali się na wzgórzu, które uprawiają od 2016 r., by dokonać wiosennej przycinki. Minione lata poświęcili na wykarczowanie terenu, wycięcie tarniny, usunięcie korzeni i przygotowanie pod nasadzenia. 19 maja 2018 winnica zaczęła swój prawdziwy żywot, bowiem ukorzeniono wówczas 641 sztuk winorośli w sześciu odmianach (po około 100 każdej). Są wśród nich takie jak: Tauberschwarz, Grüner Veltliner, Riesling, Pinot Gris czy Saint Laurent. Co ważne, każda z odmian jest przystosowana do naszych warunków klimatycznych i ma wytrzymać nie tylko przymrozki, ale temperatury do ponad 20 stopni poniżej zera. Kolejne spotkanie będzie poświęcone budowie rusztowań, na których pojawią się metalowe linki, by winne pędy mogły swobodnie się rozwijać.

Działaniom grupy zapaleńców sprzyjają dawne i obecne władze Santoka. Już 28 listopada 2017 r. zorganizowały spotkanie dla mieszkańców. Poprowadził je Paweł Kurtyka, który mówił m.in. o historii uprawy winorośli w okolicach Gorzowa, potrzebach klimatycznych i glebowych, pracach i zabiegach pielęgnacyjnych w winnicach. Dziś w Santoku są dwie winnice, w planach kolejne, ale powołane do życia stowarzyszenie chce stworzyć spółdzielnię, by przetwarzać zebrane z winnic owoce.

- Poradzimy sobie w przypadku problemów z ziemią, ale liczymy na wsparcie władz gminy w sprawie założenia przetwórni - podkreśla Paweł Kurtyka. - Ona służyłaby każdemu, kto miałby winnice, a niekoniecznie możliwości zbudowania osobnej przetwórni. Chodzi o pozyskanie lokalu. Uważamy, że taką rolę spełniłaby opuszczona bagażownia przy PKP w Santoku, bo ma też fajne piwnice. Mamy jednak świadomość, że to może być trudne, ale to nie jedyne miejsce, które można by zaadaptować.

- Widzę, że i wójt, i my jako stowarzyszenie myślimy podobnie, bo chcemy rozwijać i promować Santok. Chcemy, by o nas, czyli o Santoku było słychać. Choć członkowie nie wszyscy są stąd, ale tu działają, więc są już swoi, dlatego liczymy, że wspólnie to się nam uda - dodaje Konrad Kowalicki.

Priorytety
Jeśli uda się założyć spółdzielnię winiarską, stowarzyszenie będzie zatrudniać w niej pracowników, dzierżawić kolejne tereny od gminy i być know-how dla tych, którzy zechcą iść w ich ślady. W planach mają udział w różnych wydarzeniach o charakterze winiarskim, od wyjazdów na targi, przez szkolenia, po obecność na lokalnych imprezach i promowanie idei winiarstwa w Santoku poprzez ulotki, broszury, a finalnie - książkę, w której przedstawią historia winiarstwa od XIII w. Jak mówią, będzie to ich alibi. Wszystko chcą robić we współpracy z gminą. Jeszcze w tym roku stworzą w przestrzeni wsi dwa murale.

Jak widzą siebie i to, co robią za kilka lat?
- Chciałbym, żeby Santok nie był postrzegany tylko jako dwie rzeki i historia, ale żeby ludzie mieli tu winnice, które produkują wino doskonałej jakości - mówi Konrad Kowalicki. - Nie chcemy produkować setek tysięcy butelek, ale wino jakościowo dobre, porównywalne z zachodnim - uzupełnia Paweł Kurtyka, który planuje, że kiedy zaczną sie zbiory, to mogą wahać się od 4 do 12 ton, oczywiście w zależności od roku.

- Chcielibyśmy, żeby pasażerowie z pociągu, który tu jeździ, zobaczyli z jednej strony winnicę, z drugiej strony winnicę, by to ich zainteresowało i przyciągnęło, żeby tu przyjechali na weekend. Zależy nam na tym, by dowiadywali się o naszych działaniach, wracali tutaj, bo w Santoku coś ciekawego się dzieje - dodaje Grzegorz Pluta.

- Naszym celem jest, by nie stanęło na jednej czy dwóch winnicach, ale by to się rozrastało, szło w świat, a ludzie nabrali odwagi, że w tej ziemi jest potencjał i chcieli się do nas przyłączyć. Dzięki stowarzyszeniu będziemy przywracać tradycje, które kiedyś tu zapoczątkowano, a przy tym promować gminę w regionie - uzupełnia Paweł Kurtyka.

- Jeśli nam się uda, to pewnie inni też się odważą, bo wielu ludzi kibicuje nam i czeka na efekty - podkreśla Grzegorz Pluta.

To, co robią członkowie Stowarzyszenia Santockie Winnice, to kosztowna zabawa. Już włożyli w nią mnóstwo własnej pracy, ale jak mówią, to dla nich przyjemność. W tym roku chcą zostawić najmocniejsze krzewy i zrobić pierwsze wino, by sprawdzić, jaki jest potencjał ziemi i klimatu. Pierwszy smak wina z Santoka powinniśmy poczuć za rok, w 2020. - To będzie bardzo symboliczne, jakieś pięć litrów - mówi Paweł Kurtyka.

Oczywiście są niebezpieczeństwa dla uprawy winorośli. - Może się zdarzyć zaraza, która zniszczy sadzonki, wielokrotne gradobicie, lub to co mamy nie pozwoli na uzyskanie odpowiedniej jakości gron - wyjaśnia Grzegorz Pluta.

Inne niebezpieczeństwa dla winorośli to zwierzyna, dziki i sarny; dla owoców - szpaki i osy, a poza tym zła ciekawość ludzka. Tego ostatniego jednak winiarze z Santoka się nie obawiają. Wierzą również w łagodność klimatu i fakt, że przez ich teren nie przechodzą szlaki gradowe.
- Tu rzeka odpycha mniejsze burze, które mogłyby zaszkodzić uprawie - dodaje Konrad Kowalicki, podkreślając, że w Santoku zawsze temperatura jest o 2 stopnie wyższa niż w Gorzowie. To zaleta południowo-wschodnich i południowych stoków z naświetleniem słonecznym. Latem w jego winnicy Pod Basztą południowe słońce praży do 17 czy 18, więc wszystko wskazuje na to, że wkrótce ziemia santocka będzie znana z produkcji najlepszych win.

Tekst i foto Hanna Kaup

Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
wino z santoka, zdjęcie 1/14

wino z santoka, zdjęcie 2/14

wino z santoka, zdjęcie 3/14

wino z santoka, zdjęcie 4/14

wino z santoka, zdjęcie 5/14

wino z santoka, zdjęcie 6/14

wino z santoka, zdjęcie 7/14

wino z santoka, zdjęcie 8/14

wino z santoka, zdjęcie 9/14

wino z santoka, zdjęcie 10/14

wino z santoka, zdjęcie 11/14

wino z santoka, zdjęcie 12/14

wino z santoka, zdjęcie 13/14

wino z santoka, zdjęcie 14/14


3 marca 2019 18:54, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Wojewoda unieważnia uchwałę
Publikujemy treść komunikatu dotyczącego unieważnienia przez Wojewodę Lubuskiego uchwały Nr XXXVIII/686/2021 Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego z dnia 23 czerwca 2021 ... <czytaj dalej>
Od Willi Pauckscha do Willi nad Wartą
Publikujemy informację, jaka dotarła do redakcji na temat Willi Paukscha. Willa Pauckscha to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najcenniejszych zabytków Gorzowa ... <czytaj dalej>
Przełom w modernizacji energetycznej
Gorzów przygotowuje nowatorski projekt modernizacji energetycznej 18 budynków użyteczności publicznej w mieście. Modernizacja ma zostać przeprowadzona w formule PPP. Partner ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Wspólnota Lokali Handlowych

Hawelańska 4, Gorzów Wlkp.
tel. 95 724 08 09
branża: Wspólnoty mieszkaniowe <czytaj dalej>
"Nexis Fibers" Sp. z o.o.

ul. Walczaka 25, Gorzów Wlkp.
tel. 95 733 27 00
branża: Tworzywa sztuczne <czytaj dalej>

Uwaga konkurs: Lubuska pocztówka z wakacji
Jeszcze tych zdjęć za wiele nie ma. Ale lubuskie jest ... <czytaj dalej>
Tamtędy nie przejedziesz
Od wtorku ul. Szarych Szeregów zostanie zamknięta. Wykonawca przebudowy DK22 planuje ... <czytaj dalej>
Od Willi Pauckscha do Willi nad Wartą
Publikujemy informację, jaka dotarła do redakcji na temat Willi Paukscha. Willa ... <czytaj dalej>
Ma Gorzów Szymona Giętego, ma Krynica Nikifora
Nie wiem dlaczego, ale kiedy mówię o Nikiforze, myślę o ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« lipiec 2021 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Facebookowe pułapki
Zbieranie największej liczby znajomych na portalach społecznościowych to dla jednych rodzaj rywalizacji, dla innych dowód na popularność, dla jeszcze innych krok do ekonomicznego sukcesu. Wydawać by się mogło, że jeśli ktoś ... <czytaj dalej>
Uwaga konkurs: Lubuska pocztówka z wakacji
Jeszcze tych zdjęć za wiele nie ma. Ale lubuskie jest <czytaj dalej>
Sfotografuj Gorzów
Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta zaprasza do udziału w konkursie <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - aaa.jpg
Hanna Kaup:
Co po nas za 400 lat?
Wyobrażacie sobie koncert w liczącej ponad 400 lat cerkwi? W ... <czytaj dalej>
admin ego:
Czachów wprawia w osłupienie
Są takie miejsca na świecie, które wprawiają człowieka w osłupienie. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Autem po Europie
Coraz więcej kierowców decyduje się na jazdę własnym samochodem po ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Uważaj na fotoradary
Wyjeżdżasz nad morze? Uważaj, by nie wrócić z niechcianą „pocztówką”. ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7753:
Nie chce mi sie tego gamonia już komentować <czytaj dalej>
Andrzej Trzaskowski:
I kto na tym zyska? Bo, że stracą gorzowianie to wiadomo... <czytaj dalej>
Anonim_4268:
czytam o "kampanii Gorzow wie bist du?" i o jej sukcesach, byly koktajle, jablka i foldery tlumaczone na j.niemiecki.
Czy "Gorzow <czytaj dalej>
Anonim_9355:
Ale za "pracowitą" niedzielę i przygotowanie show we Frankfurcie urzędasy dostaną premie i będzie o czym pisać. Drodzy państwo z prez <czytaj dalej>
Anonim_6274:
albo w nova park. A pociąg bezpośredni do i z Berlina? Zostało cos wspomniane?
Z pogranicza to oni przyjezdzaja tylko na tanie zakupy w polenm <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej