wtorek 27 lipca 2021     Julia, Natalia, Aureliusz
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
Hanna Kaup BLOG

« powrót
Pożegnanie Ireneusza Krzysztofa Szmidta
eGorzowska - 10828_7AC98AugB7HOxPUDGN3d.jpg

W słoneczny majowy poniedziałek o 13.15 rozpoczęło się pożegnanie śp. Ireneusza Krzysztofa Szmidta.

Na Cmentarzu Komunalnym w Gorzowie, 10 maja o 13.15 odbyła się uroczystość pożegnalna Ireneusza Krzysztofa Szmidta. Miała charakter poetycko-muzycznego spotkania. Wspominano człowieka, który pozostawił po sobie 30-letni ślad w tworzeniu środowiska literackiego miasta i budowaniu gorzowskiej kultury.

„Jest takie miejsce...”, to scenariusz, według którego przebiegała ceremonia, a jej przewodnikiem był Janusz Dreczka.
– Mszą św. żałobną, dziś odprawioną w drezdeneckim kościele, wg księdza Jerzego Hajdugi, poety i przyjaciela, rozpoczęliśmy to pożegnalne spotkanie Ireneusza Krzysztofa Szmidta, jakby po poranku pustej nocy; nastał już czas popołudniowy, a my wciąż trwamy na czuwaniu, a my razem, przy nim – powiedział na wstępie.

W tym wspominaniu pojawiły się cytaty z wierszy zmarłego, które odczytał jego przyjaciel Roman Habdas, a poszczególnym wystąpieniom towarzyszyły lub je muzycznie komentowały skrzypce Lecha Serpiny.
Jednym z wierszy I.K. Szmidta był: „Spoza milczenia”, o słowach uwięzionych w myśli klatce.

„Co teraz z nimi? Kto je przyjmie,
kto je wygłosi? Kto zapisze,
przedtem szlifując je na diament,
aż w popiół spłoną? W wieczną ciszę...
Dla mnie, późnego ich autora,
ważne są inne niepokoje –
czy czasem nie są dziećmi zdrady?
Czy są te słowa jeszcze moje?

Czy wierną była mi kochanką
poezja, zakazując kłamać?
Czy poszła w kurs, jak dziwka jaka,
byle by być? Na byle łamach...
Milczenie.Ono jedno warte
myśli, za którą pójdą słowa –
ono zostanie wierne faktom
i zacznie tworzyć je. Od nowa.”

Prezydent Jacek Wójcicki pożegnał Ireneusza K. Szmidta, przywołując niedawne, bo październikowe spotkanie przy okazji wręczania dorocznej nagrody kulturalnej miasta oraz przyznania poecie medalu Gloria Artis. Ze Szczecina, w którym poeta zamieszkał w 1954 r. przyjechała – z powodu ograniczeń epidemicznych z niewielką grupą – Barbara Puzowska, wdzięcznie wspominając zasługi Ireneusza dla tamtego środowiska. Z Myśliborza przybył i słowa pożegnania w imieniu członków Związku Literatów Polskich przywiózł lekarz, jednocześnie pisarz i przyjaciel zmarłego, który opiekował się nim w czasie choroby Krzysztof Ansilewski. Wreszcie głos zabrał brat Ireneusza Krzysztofa Szmidta, Karol, który ze wzruszeniem opowiadał o swoich związkach z bratem, o dochodzeniu do rozumienia jego twórczości i uznania jego autorytetu. Dziękował również za liczną obecność gorzowian, piękne słowa o twórczości i działalności brata oraz godne jego pożegnanie.
Formą specjalnego pożegnania było Adagio g-mol Tomasa Albinonie w wykonaniu Marzeny Szumlańskiej-Śron.

- Czytaliśmy wiersze Ireneusza i będziemy czytać! Tak przetrwa poeta w naszych myślach i pamięci – mówił Janusz Dreczka i przypomniał, że w informatorium WiMBP, żona zmarłego Krystyna Kamińska wyłożyła książki. Są dla wszystkich, którzy chcieliby je mieć.
– Mogą je po prostu wziąć. Będą tam do wyczerpania zapasów, jednak nie dłużej niż do końca tygodnia. Wśród wielu tytułów, jest do wzięcia ostatnie dzieło Ireneusza, czyli almanach "Literaci w Gorzowie pod skrzydłami Pegaza", a w nim pełna wiedza o wszystkich ludziach piszących z naszego świata – dodał.

Zanim ks. Jerzy Hajduga przejął prowadzenie ostatniego pożegnania, Janusz Dreczka powiedział:
- Irku! Pozostajesz dla nas i w nas, w swojej twórczości, w książkach, w Pegazie. Pozostajesz wielkim człowiekiem, znakomitym literatem, człowiekiem teatru, znawcą sztuki i po prostu troskliwym ogrodnikiem w ogrodach kultury i pielęgnowaniu artystów. Pochylamy się nad tym co ludzkie i tym, co z człowieka powstaje.

Kiedy przed domem pogrzebowym ustawił się kondukt żałobny, już dochodziły nas dźwięki trąbki z okolic kwatery 48B (rząd 1 miejsce 39). Tam spoczęły prochy Ireneusza, a ci, którzy byli z nim w ostatniej drodze, wysłuchali na pożegnanie wiersz: "Krajobraz po...":

„Poumierali nam poeci,
a ziemia wciąż się jeszcze kręci.
Przyszło nam żyć bez marzeń, trzeźwo,
bez alkoholu, bez pamięci.

Już pogodzeni, cisi, skromni,
z wziętą zaliczką tęgich batów,
czekamy na łaskawym chlebie,
aż brat założy pętlę bratu.

I tylko nie wiadomo, który
Kainem będzie, który Ablem
i czy ofiara Panu Bogu
pakt umożliwi z Panem Diabłem.

Dźwigamy co dzień nasze ciała
na coraz większe piętra strachu.
I coraz dalej nam do nieba,
i coraz bliżej nam do piachu.”

Informuję, że staraniem Romana Habdasa 18 maja o 8.00 zostanie odprawiona msza św. w intencji zmarłego w kościele pw. NMP Królowej Polski, ul. Żeromskiego w Gorzowie.

Tekst i foto Hanna Kaup
Fotorelacja poniżej oraz w galerii eGo foto:

http://www.egorzowska.pl/pokaz,galeria,0,0,2021-05-10_Ireneusz_Krzysztof_Szmidt,

Biogram
Ireneusz Krzysztof Szmidt urodzony 16 września 1935 r. w Zgierzu. W Zgierzu pobierał pierwsze nauki, które ukończył z maturą w Gimnazjum i Liceum im. St. Staszica w roku 1953. W 1954 r. przenosi się do Szczecina, gdzie studiuje Budownictwo Lądowe na Politechnice Szczecińskiej, a później polonistykę w filii poznańskiego UAM. Jeszcze jako student Politechniki inicjuje pismo studentów i pracowników naukowych tej uczelni „Razem”, w którym publikuje wiersze i pierwsze próby publicystyczne. W 1955 r. z grupą przyjaciół powołuje do życia Akademicki Teatr Satyryczny „Skrzat” – czwarty w Polsce po warszawskim STS-ie, gdańskim „Bim-Bomie” i łódzkim „Pstrągu”. Odtąd teatr alternatywny, nieprofesjonalny, stał się jedną z najważniejszych jego pasji a potem zawodem, po skończeniu w 1967 r. Studium Teatralnego przy krakowskiej, a na ostatnim roku warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Pracy dydaktyczno-artystycznej, organizacji różnych form amatorskiego ruchu teatralnego, reżyserii przedstawień i koncertów, pisaniu scenariuszy poświęcił ponad 30 lat swojego życia zawodowego. Z jego inicjatywy powstało słynne Studio Pantomimy Politechniki Szczecińskiej, był kierownikiem literackim i artystycznym, autorem i reżyserem szczecińskich kabaretów „Okaryna”, „Indyk” i „Wyrodek”. Największe spektakularne sukcesy w postaci wysokich miejsc i nagród na wielu festiwalach i konfrontacjach teatralnych odnosił z Międzyszkolnym Studiem Małych Form Teatralnych „Zielone Tarcze” w Szczecinie, przekształconym w latach siedemdziesiątych w Studio „ZET” i z jego agendą Sceną Propozycji Młodych. Swoje doświadczenia dydaktyczne i artystyczne zawarł w książce „Mój warsztat teatralny” (COK, W-wa.1971) w eseju „Nie próbujemy, żeby grać – gramy, żeby próbować”. Był cenionym wykładowcą na kursach instruktorskich i warsztatach teatralnych. W latach 70. i 80. aktywnie uczestniczył w pracach Zarządu Głównego i Prezydium Towarzystwa Kultury Teatralnej w Warszawie. Pierwsze próby poetyckie weryfikował w Kole Młodych przy Związku Literatów Polskich w Łodzi jeszcze jako licealista. W 1956 r. został przyjęty do Koła Młodych przy szczecińskim Oddziale ZLP. Jego wiersze w formie książkowej ukazały się po raz pierwszy w Almanachu „Szczecin Literacki” w1958 r. W 1961 r. debiutował indywidualnym tomikiem pt. „Kreska na twarzy” (Wyd. Poznańskie) W tym samym czasie założył przy Klubie „Kierunki” Grupę Poetycką „Kontrasty”. Kolejne tomiki „Człowiek, ziemia i morze” oraz „List z zimy” drukował w Instytucie Wydawniczym PAX (1964 i 1966 r.). W 1989 r. opublikował w KAW żartobliwy poemacik dla dzieci „Tata ma fiata”. W 1999 r. w WAG „Arsenał” ukazała książka poetycka „Spoza milczenia” a w 2001 r. „Ilustrowany leksykon plastyki gorzowskiej”. Wiersze, opowiadania, reportaże, recenzje literackie i teatralne I. K. Szmidt publikował m.in. na łamach łódzkich „Odgłosów”, „Życia Literackiego”, „Kierunków”, „Sceny”, „Poezji”, „Czasu”, „Morza i Ziemi”, „Spojrzeń”, „Tygodnika Morskiego”, „Ziemi Gorzowskiej”, „Słowa Powszechnego”, „Głosu Szczecińskiego”, „Arsenału Gorzowskiego”, „Promu”/„Die Fähre” w prasie rosyjskiej, czeskiej i niemieckiej oraz w radiu i telewizji. Utwory jego, także scenariusze teatralne, umieszczane były w wielu książkach o charakterze almanachu lub antologii, m.in. „Szczecin literacki” (1958), „Poeci pomorscy” (t.I,1962, t.II,1964), „Nazywanie ziemi” (1970), „Spojrzenia i refleksje” (1971), „Pamięć” (1972), „Obecność” (1974), „Gaismas pilna pilseta” („Miasto o zielonych włosach”) (Ryga, 1979), „Wiersze i poematy o Ziemi Szczecińskiej” (1994). Od 1965 r. był członkiem Związku Literatów Polskich. Przez kilka kadencji – członkiem Zarządu Oddziału w Szczecinie oraz jego sekretarzem i prezesem. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, wcześniej Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi, medalem „Gryfa Pomorskiego”, dwukrotnie odznaką Zasłużonego Działacza Kultury. Posiadał szereg innych honorów, wśród nich dyplomy ministrów kultury i sztuki, ministra oświaty, nagrodę wojewody szczecińskiego za twórczość literacką i upowszechnianie kultury oraz godność honorowego członka Towarzystwa Kultury Teatralnej. Był laureatem wielu nagród i wyróżnień zdobytych na konkursach literackich: m.in. za tom wierszy „Rzeczy najprostsze” uzyskał I nagrodę w konkursie „Twórcy nauki i kultury na 40-lecie polskiego Szczecina” rozpisanego przez Książnicę Szczecińską i „Głos Szczeciński”. W 1991 r. I. K. Szmidt związał się bliżej osobiście i twórczo z Gorzowem, najpierw jako recenzent teatralny „Gazety Nowej” a później „Ziemi Gorzowskiej”. W 1994 r. z żoną, dziennikarką, również krytykiem teatralnym Krystyną Kamińską, powołał do życia miesięcznik informacyjno-kulturalny „Arsenał Gorzowski”, w którym przez cztery następne lata systematycznie publikował wiersze, felietony oraz recenzje plastyczne i literackie. Zajmował się stroną edytorską i graficznym opracowaniem książek i innych publikacji w Wydawnictwie Artystyczno-Graficznym „Arsenał”. Pełnił funkcję sekretarza polsko-niemieckiego Stowarzyszenia Literackiego „Prom” i red. nacz. rocznika literackiego „Die Fähre”/”Prom”, ukazującego się w językach polskim i niemieckim.
W 2010 wyróżniony Motylem – Nagrodą Kulturalną Prezydenta Miasta Gorzowa oraz Nagrodą Kulturalną Marszałka Województwa Lubuskiego.
W 2005 odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, w 2009 Brązowym, a w 2015 Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Laureat Lubuskiego Wawrzynu Literackiego 2005 za tom Ludzkie pojęcie oraz dyplomu Lubuskiego Wawrzynu Literackiego 2015 za całokształt twórczości. W 2020 odebrał Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
, zdjęcie 1/22

, zdjęcie 2/22

, zdjęcie 3/22

, zdjęcie 4/22

, zdjęcie 5/22

, zdjęcie 6/22

, zdjęcie 7/22

, zdjęcie 8/22

, zdjęcie 9/22

, zdjęcie 10/22

, zdjęcie 11/22

, zdjęcie 12/22

, zdjęcie 13/22

, zdjęcie 14/22

, zdjęcie 15/22

, zdjęcie 16/22

, zdjęcie 17/22

, zdjęcie 18/22

, zdjęcie 19/22

, zdjęcie 20/22

, zdjęcie 21/22

, zdjęcie 22/22
 


10 maja 2021 19:05, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Wojewoda unieważnia uchwałę
Publikujemy treść komunikatu dotyczącego unieważnienia przez Wojewodę Lubuskiego uchwały Nr XXXVIII/686/2021 Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego z dnia 23 czerwca 2021 ... <czytaj dalej>
Od Willi Pauckscha do Willi nad Wartą
Publikujemy informację, jaka dotarła do redakcji na temat Willi Paukscha. Willa Pauckscha to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najcenniejszych zabytków Gorzowa ... <czytaj dalej>
Przełom w modernizacji energetycznej
Gorzów przygotowuje nowatorski projekt modernizacji energetycznej 18 budynków użyteczności publicznej w mieście. Modernizacja ma zostać przeprowadzona w formule PPP. Partner ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Mierzyński Jerzy Sklep Meblowy

ul. Baczyńskiego 6, Gorzów Wlkp.
tel. 95 721 34 52
branża: Meble <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« lipiec 2021 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Facebookowe pułapki
Zbieranie największej liczby znajomych na portalach społecznościowych to dla jednych rodzaj rywalizacji, dla innych dowód na popularność, dla jeszcze innych krok do ekonomicznego sukcesu. Wydawać by się mogło, że jeśli ktoś ... <czytaj dalej>
Uwaga konkurs: Lubuska pocztówka z wakacji
Jeszcze tych zdjęć za wiele nie ma. Ale lubuskie jest <czytaj dalej>
Sfotografuj Gorzów
Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta zaprasza do udziału w konkursie <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0572a.jpg
Hanna Kaup:
Co po nas za 400 lat?
Wyobrażacie sobie koncert w liczącej ponad 400 lat cerkwi? W ... <czytaj dalej>
admin ego:
Czachów wprawia w osłupienie
Są takie miejsca na świecie, które wprawiają człowieka w osłupienie. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Autem po Europie
Coraz więcej kierowców decyduje się na jazdę własnym samochodem po ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Uważaj na fotoradary
Wyjeżdżasz nad morze? Uważaj, by nie wrócić z niechcianą „pocztówką”. ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7753:
Nie chce mi sie tego gamonia już komentować <czytaj dalej>
Andrzej Trzaskowski:
I kto na tym zyska? Bo, że stracą gorzowianie to wiadomo... <czytaj dalej>
Anonim_4268:
czytam o "kampanii Gorzow wie bist du?" i o jej sukcesach, byly koktajle, jablka i foldery tlumaczone na j.niemiecki.
Czy "Gorzow <czytaj dalej>
Anonim_9355:
Ale za "pracowitą" niedzielę i przygotowanie show we Frankfurcie urzędasy dostaną premie i będzie o czym pisać. Drodzy państwo z prez <czytaj dalej>
Anonim_6274:
albo w nova park. A pociąg bezpośredni do i z Berlina? Zostało cos wspomniane?
Z pogranicza to oni przyjezdzaja tylko na tanie zakupy w polenm <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej