
51 lat dzieli daty ich urodzin i tyleż samo daty odebrania muzycznych Oskarów. A jednak spotkali się. I to w Gorzowie. Bronisław Kaper i
Jan A.P. Kaczmarek. W realizacji ich wyjątkowego "Spotkania" pomogli: Marek Żebrowski, Krzesimir Dębski i Orkiestra Filharmonii Gorzowskiej pod batutą Moniki Wolińskiej. Premiera "Spotkania" odbyła się podczas koncertu 29 listopada przy niemal do ostatniego miejsca wypełnionej widowni.
Niedzielny listopadowy wieczór przejdzie do historii nie tylko gorzowskiej kultury. Dla niej z pewnością był wydarzeniem sezonu. Sama
Monika Wolińska mówiła po zakończeniu koncertu:
- Jestem dumna i przeszczęśliwa, że udało się ten projekt u nas zrealizować.
A rzecz rozpoczęła się od poznańskiego Festiwalu Transatlantyk, na który dwa lata temu Orkiestra Filharmonii Gorzowskiej z Moniką Wolińską została zaproszona przez wybitnego kompozytora muzyki filmowej Jana A. P. Kaczmarka, tego samego, który w 2005 r. za muzykę do "Marzyciela" odebrał w Hollywood Oskara. To w Poznaniu nasza maestra dowiedziała się, że pierwsze muzyczne inspiracje autora muzyki do takich filmów jak "Bracia Karamazow" czy "Spotkanie" sięgają twórczości urodzonego w Warszawie 5 lutego 1902 r. Bronisława Kapera. To on w 1954 r. - a więc rok po urodzinach Jana A. P. Kaczmarka - otrzymał w Hollywood Oskara za muzykę do filmu "Lili".
51 lat dzieli daty ich urodzin i tyle samo daty odebrania muzycznych Oskarów. Co ciekawe, obaj w tych niezwykłych chwilach życia mieli po 52 lata. I choć tworzyli w innych czasach, spotkali się. W Gorzowie. A w realizacji ich wyjątkowego "Spotkania" pomogli: dyrektor Polish Music Center przy University of Southern California w Los Angeles, który posiadał unikatowe zapisy nutowe wybranych utworów Bronisława Kapera
Marek Żebrowski, kompozytor
Krzesimir Dębski, który dokonał reorkiestracji tych utworów i Orkiestra Filharmonii Gorzowskiej pod batutą Moniki Wolińskiej, która w czasie pięciu trzygodzinnych sesji nagrała płytę z ponad 70 minutami muzyki. Z tego nagrania powstało wyjątkowej urody dzieło: Limited Deluxe Edition. Limitowane, bo wydane w liczbie tysiąca egzemplarzy.
Jako pierwsi zakupili je 29 listopada obecni na koncercie w Filharmonii Gorzowskiej miłośnicy muzyki. Całość składa się z oprawionej w czerwony aksamit 120-stronicowej dwujęzycznej (to ważne, bo dystrybucją zajmuje się Warner Music Group, a więc gorzowskiego wykonania będą słuchać i w Stanach Zjednoczonych) opowieści Marka Żebrowskiego o Bronisławie Kaperze i historii jego ośmiu zamieszczonych w albumie kompozycjach filmowych, z części poświęconej Janowi A. P. Kaczmarkowi, Monice Wolińskiej i Orkiestrze Filharmonii Gorzowskiej. Jest też słowo o Centrum Edukacji Artystycznej. Całość zamyka płyta CD pomieszczona w kieszeni tylnej okładki. Pięknie wydawnictwo zaprojektował
Adam Żebrowski. Do tego trzeba dodać złote liternictwo i takież tło płyty. Jednym słowem cacko i najlepszy sposób promocji Gorzowa na świecie. Jest się czym chwalić.
Brawo za pomysł! Brawo za wykonanie! Brawo za całość!
Tekst i foto Hanna Kaup
Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
Anonim_1241 (IP: 81.x.x.56) w dniu 30.11.2015, 10:27 napisał(a): TAK! TO BYŁ ŚWIETNY KONCERT! MUZYCZNIE, ORGANIZACYJNIE. NO A PŁYTA? RZCZECZYWIŚCIE - CACKO!
PEŁNA SALA W MINIONY PIATEK, PEŁNA WCZORAJ.
TO TAK ZAZNACZAM TYM CO MYŚLĄ MAJSTROWAĆ PRZY FILHARMONII GORZOWSKIEJ!NIECH SIĘ LEPIEJ ZAJMĄ TYM, CO NISZCZEJE - NP. POZOSTAWIONYMI SOBIE PAŁACYKAMI - TYM NA WALE OKRĘŻNYM, TYM NA KOSYNIERÓW GDYŃSKICH...
Z.M.P.
Anonim_5678 (IP: 188.x.x.51) w dniu 30.11.2015, 10:56 napisał(a): Koncert jak zwykle znakomity!FG ma to do siebie , iż zawsze prezentuje nam dzieła w najlepszym wykonaniu.
Tych co ciągle burczą o rozwiązaniu orkiestry jakoś na sali nigdy nie widać.Pełna sala ,owacje na stojąco i bisy , świadczą dobitnie o potrzebie utrzymywania i troskliwego dbania o taką instytucję.Inwestycje ponoszone na kulturę przynoszą zyski niewymierne.Wszak nie tylko chlebem i igrzyskami człowiek żyje.
Nie ma lepszej promocji Gorzowa niż ta , którą robi FG-brawa i podziękowania za to.
Anonim_2124 (IP: 89.x.x.233) w dniu 30.11.2015, 11:08 napisał(a): I bez skandali z nagością czy seksem dają radę ściągnąć słuchacza? Niebywałe. Tym większe brawa! :)
Anonim_1746 (IP: 37.x.x.82) w dniu 30.11.2015, 12:19 napisał(a): ten co buczał o rozwiązaniu będzie teraz komendantem a wcześniej był sierżantem, jest tez nadwornym kapusiem i donosilcielem
Koncert w 40. rocznicę śmierci bp. Wilhelma Pluty
22 stycznia przypada kolejna rocznica śmierci sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty. Z tej okazji w gorzowskiej katedrze w sobotę 24 ...
<czytaj dalej>Wiara i polityka
W gąszczu nie nieznaczących komentarzy, pośród zalewu tandety i słów bez treści, znaleźliśmy wart odnotowania wpis Wiesława Pietruszaka, który polecamy ...
<czytaj dalej>Fascynujące życie równolatków Gorzowa utrwalone przez red. Hannę Kaup
Gród nad Wartą założony 2 lipca 1257 roku przez Alberta de Luge funkcjonował jako Landsberg nad Wartą do 30 stycznia ...
<czytaj dalej>Tydzień ekumeniczny
W dniach 18-25 stycznia odbywa się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. W tym roku towarzyszy mu hasło zaczerpnięte z listu ...
<czytaj dalej>