niedziela 3 marca 2024     Kunegunda, Maryna, Tycjan
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Hanna Kaup BLOG

« powrót
Awantura z pracami domowymi
Wyjęte z Internetu
eGorzowska - 13369_45HF9VagGeZ4bnXAjkB.jpgCała ta awantura z pracami domowymi, a raczej wyczekiwanym ich brakiem przypomina mi historię zielonego długopisu.

Otóż kiedyś w szkole na wywiadówce okazało się, że dzieci nie noszą na lekcje zielonych długopisów, które raz na jakiś czas są potrzebne. Rodzice, w tym ja, zaczęli protestować, że owszem, dzieci noszą. Mój syn miał nawet oddzielny piórniczek z wszystkimi kolorowymi długopisami "na zaś". Nauczycielka zgromiła nas, że nie, nie noszą, a pani syn, pani Joanno, też nie miał. Nie wyciągnął.

No, nie miał, a nie wyciągnął, to różnica, ale ok, 20 minut życia stracone na pogadankę o zielonych długopisach i że dzieci mają nosić, bo tak. Potem już zapytałam kilku rodziców, czy jeśli te długopisy zielone są takie ważne, a jeden kosztuje około 1 zł, to może lepiej by było ze składki na klasę odłożyć te kosmiczne 20 zł i kupić długopisy, żeby stały na biurku i żeby nikt nie mógł ściemnić, że nie ma?

Odpowiedziała mi cisza. Długopisów nie kupiono.
Ta sama cisza odpowiadała, kiedy pytałam, jak mam odrabiać z synem lekcje, jeśli wraca ze szkoły o 15, potem jedzie na jedną terapię, drugą, żeby mógł lepiej funkcjonować w szkole, potem wraca, je obiad, chwilę odpoczywa, zajmuje się zwierzętami, czyta lekturę, potem konieczny masaż sensoryczny [30 minut na jedno dziecko], kolacja, kąpiel, a potem jest 21 i ja naprawdę nie mam serca trzymać chłopaka po nocy, skoro o szóstej musi wstać do szkoły, a ja jeszcze pracuję, bo jestem z nimi sama.

Też cisza i się nie dziwię, bo sama nie wiedziałam, syn prac domowych nie odrabiał.
Za to podszkolił angielski do perfekcji, nauczył się podstaw programowania i przesłuchał wszystkie lektury, które będą mu potrzebne w dalszym życiu.

I nie chcę cię tutaj podburzać - jestem za pracami domowymi czy jestem przeciw. Mój młodszy syn dziś przerabiał ćwiczenia do klasy drugiej z matematyki. Te same, które mają dzieci w szkole. Bardziej dla zabicia czasu i sprawdzenia, czego się nauczył przez pół roku na edukacji domowej, niż z potrzeby edukacyjnej. Dość długo szukałam i zaznaczałam zadania, które FAKTYCZNIE są mu potrzebne do udoskonalenia umiejętności matematycznych. Z całych, prawie stustronicowych ćwiczeń, wyszperałam raptem 20 stron materiału, którego przećwiczenie nie będzie wkurzało syna nudą i będzie dla niego - kluczowe słowo - rozwojowe. Nawet jeśli ogarnia daną partię materiału, przećwiczenie akurat tego, będzie jakimś wyzwaniem.
Przeglądając te ćwiczenia, wyobraziłam sobie, co by było, gdyby chodził do szkoły i musiałby te ćwiczenia wypełniać strona po stronie, BO TAK. Bo każdy musi. Bo praca domowa. I dostawałby minusy za brak zadania.
NA PEWNO musiałabym zacząć farbować włosy.

Ale do sedna. W dyskusji o braku czy potrzebie zadań domowych przeraża mnie bezmyślność zielonego długopisu i tych ćwiczeń. BO TAK.

Brak pracy domowej nie powinien oznaczać totalnego braku pracy i doskonalenia tego, czego się nie umie. Obecność pracy domowej nie powinna oznaczać robienia tego, co wszyscy, bo tak pani powiedziała. Uwielbiałam wspierać starszaka w projektach klasowych takich jak lapbooki tematyczne czy pisanie wypracowań z angielskiego czy polskiego. Wkurwiało mnie do granic tłumaczenie mu, czemu musi robić coś, co już potrafi od roku i mimo że nudne, musi to zrobić, BO TAK.

Marzy mi się szkoła i mam szczerą nadzieję, że tak to będzie wyglądało, w której praca domowa nie będzie oceniana [i teoretycznie nigdy nie powinna być oceniana], ale będzie zadawana wtedy, gdy uczeń FAKTYCZNIE będzie musiał coś dopracować bądź CHCIAŁ się w jakimś temacie rozwinąć.

I z jednej strony ten zakaz może zadziałać przewrotnie, że zyskując czas, uczniowie faktycznie będą prosić nauczycieli o wskazówki, jak poszerzyć temat, który ich zaciekawił.

Z drugiej martwi mnie postawa rodziców, którzy apele nauczycieli, że uczeń ma z czymś kłopoty i powinien popracować w domu, będą zbywali - moje dziecko nic nie musi!

Bawi mnie za to obawa, że bez zadań domowych dziecko niczego się nauczy. W dobie tak rozwiniętej technologii, pomocy naukowych na wyciągnięcie ręki, nasze dzieci i bez szkoły nauczą się wszystkiego, czego powinny. Przykład? Nauczyciele, którzy często nie potrafią napisać zdania poprawnie po polsku, a mimo wszystko im się udało i dostali posadę w szkole. Można? Można. Czemu? BO TAK.

PS
Dla ciekawych bardzo polecam analizę Father_ing:
https://www.facebook.com/photo/?fbid=828598985946730&set=a.439502874856345

Matka jest tylko jedna

30 stycznia 2024 19:42, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


W urzędach panuje święta zasada "Co jeden urzędnik wprowadzil, niech drugi nie waży się usuwać" Tak jak z Wlkp. w nazwie miasta na przykład. A szkoła działa w większości przypadków na zasadzie urzędu.
Anonim_3617, 31.01.2024, 11:42, 161.69.66.20 ##

Co to znaczy odrabiać z dzieckiem lekcje? Dziecko ma samodzielnie je odrabiać!!

Anonim_4618, 01.02.2024, 07:38, 37.248.156.174 ##

A jak dziecko nie rozumie zadania? Kto ma wytłumaczyć?
Anonim_3617, 01.02.2024, 09:31, 161.69.66.25 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Uwaga taksówkarze
Komunikat dotyczący ważności licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką, samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie ... <czytaj dalej>
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Lege Artis" Biuro Doradztwa Prawno-Podatkowego Janusz Bryzek

ul. Bolesława Krzywoustego 19 /1, Gorzów Wlkp.
tel. 95 735 94 11
branża: Podatkowi doradcy <czytaj dalej>
"New England" Studium Języków Obcych

ul. Pomorska 34, Gorzów Wlkp.
tel. 95 732 30 87
branża: Językowe kursy, szkoły <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« marzec 2024 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Kto zdobędzie mural dla szkoły
Murale Pamięci „Dumni z Powstańców” to ogólnopolski konkurs dla szkół <czytaj dalej>
Między strachem a wolnością
„Między strachem a wolnością”. To temat konkursu, do udziału w <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 1.jpg
admin ego:
Nad Glommą
W ubiegłorocznym planie nie zakładaliśmy wyjazdu do Norwegii, pojawił się ... <czytaj dalej>
admin ego:
Dramat Andryki
Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” bchodzony jest 1 marca. W tym ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Filiżanka kawy lub dwie
Czy wiesz, że filiżanka kawy może zdziałać więcej niż tylko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wystarczą dane
Oszuści nie muszą wcale kraść portfela. Wystarczy, że zdobędą Twoje ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3739:
W PRL były sprawne połączenia wszystko było połączone i torami i pksami. To są zaniedbania jakies <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Ale po co do Szczecina jak i myśli orzą bardzo sprawnie i szybko kursuje PKS.

Jak tam dojeżdżałem na egzaminy to w 50 minut byłem ju <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Dla Gorzowian ważniejsza jest elektryfikacja linii Krzyż - Kostrzyn i reaktywacja linii do Szczecina przez Myślibórz .Do Zielonej nie ma po co ... <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Czy jest takie zapotrzebowanie pasażerów?
Czy tylko fani komunikacji kolejowej lobbują że by im sie takie coś marzyło?

Mieszkam <czytaj dalej>
Anonim_1513:
Nooo, rewelka!
Z.M.P. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej