Co dalej z Walczaka i Warszawską? Takie pytanie w interpelacji do Prezydenta Gorzowa postawiła radna Ludzi dla Miasta
Marta Bejnar-Bejnarowicz. Dlaczego? Otóż obawia się, że krakowska firma, która od miesięcy próbuje remontować ulice Warszawską i Walczaka, prawdopodobnie ogłosiła upadłość.
Wieczorem 27 lutego Marta Bejnar-Bejnarowicz opublikowała na portalu społecznościowym tekst swojej interpelacji do Prezydenta. Oto jej treść:
"Szanowny Panie Prezydencie,
Proszę o potwierdzenie, czy prawdziwa jest informacja, że generalny Wykonawca przebudowy ulic Walczaka i Warszawskiej, firma Taumer Sp. z o.o. ogłosiła upadłość i nie będzie kontynuować robót.
Jeśli informacja jest prawdziwa, proszę o dodatkowe informacje:
-
określenie dalszego toku postępowania miasta w celu realizacji inwestycji wraz z harmonogramem czasowym,
-
ogólny stan zaawansowania prac na dzień 27-02-2017,
-
wykaz płatności poczynionych na rzecz Wykonawcy,
-
informację, czy i ile było płatności zaliczkowych na poczet niewykonanych robót."

Kolejny raz przychodzi mi przypomnieć felieton z 14 lipca 2016 r. "Nie wynoście nam pieniędzy do Krakowa", w którym pisałam (cytuję): "Wszyscy już wiemy, że remont Walczaka i Warszawskiej zrobi nam firma z... tak! Z Krakowa. I to ta, która już w swoim mieście zaliczyła wpadkę, o czym można przeczytać na dostępnych stronach."
W jednym z komentarzy pod felietonem, podpisujący się jako
RM napisał wtedy: " Mnie nie interesuje skąd jest firma. Mnie zależy na tym, aby to za co się wzięła zrobiła dobrze i szybko, szczególnie jeśli realizacja inwestycji jest uciążliwa dla mieszkańców. Jak to jest, że firma z Krakowa, która realizuje przebudowę ulic Walczaka i Warszawskiej za 15 mln. złotych ma na to czas od sierpnia do listopada, a firma Budomex z Deszczna, a właściwie ze Szczecina, należąca do kolegi prezydenta miasta na przebudowę za 5 mln. ulic Fabrycznej i Towarowej ma na to o dwa miesiące więcej. Trzykrotnie większa inwestycja w dwa miesiące krótszym czasie? No, ale jak się pracuje dwoma koparkami i sześcioma ludźmi to i tak szybko. Tylko trzeba mieć swoich w urzędzie miasta ,żeby dostać tyle czasu na w sumie niezbyt dużą inwestycję."
Dziś te słowa budzą jeszcze większy niepokój, żeby nie powiedzieć - złość. Nie dość bowiem, że inwestycja nie została zakończona nie tylko do listopada, ale i do końca roku, to nawet kolejny termin ustalony na koniec marca czy nawet kwietnia jest prawdopodobnie nieaktualny. Jeśli dodatkowo okaże się, że informacja Marty Bejnar-Bejnarowicz jest prawdziwa, należy współczuć głównie mieszkającym w okolicach prowadzonych inwestycji drogowych.
I innego komentarza dziś nie będzie, bo choć sensacyjna wiadomość wydaje się całkiem możliwa, to nie chciałabym takiego scenariusza dla nikogo.
Aktualizacja 1
Wyjaśnienie sprawy ze strony firmy Taumer czytaj tu:
http://www.egorzowska.pl/pokaz,interwencja,7548,_taumer_wykona_do_konca_inwestycje_w_gorzowie__mowi_rzecznik_firmy,
Aktualizacja 2
Po publikacji wyjaśnienia radna Marta Bejnar-Bejnarowicz przesłała Prezydentowi następujące wyjaśnienie:
"Szanowny Panie Prezydencie,
W związku z tym, że pytania, jakie skierowałam do pana w interpelacji 06/2017 z dnia 2017-02-27 straciły aktualność, gdyż w MSiG nie ma obwieszczenia o ogłoszeniu upadłości firmy Taumer Sp. z o.o. a firma ta przekazała oświadczenie na ten temat oraz nt. kontynuacji robót, proszę o nieudzielanie odpowiedzi na postawione we wskazanej wyżej interpelacji pytania.
Natomiast w związku z tym, że w oświadczeniu Wykonawcy pojawiła się informacja o treści: „Firma TAUMER realizuje prace na ul. Warszawskiej i Walczaka w Gorzowie Wielkopolskim zgodnie z umową i harmonogramem. Co więcej, realizuje także wiele innych inwestycji w całej Polsce. Rzucanie oskarżeń jest celowym elementem walki politycznej wokół inwestycji, nie mającej pokrycia w rzeczywistej sytuacji na placu budowy.” , proszę o:
-
przekazanie obowiązującego na dzień 2017-02-27 harmonogramu robót oraz wcześniejszych harmonogramów;
-
przekazanie wszystkich podpisanych aneksów do umowy;
-
dokumenty, w oparciu o które zawarto ewentualne aneksy przedłużające termin wykonania robót;
-
potwierdzenie osoby uprawnionej do nadzorowania inwestycji o rzeczywistej sytuacji na placu budowy, o której pisze firma Taumer."
Hanna Kaup
redaktor naczelna/wydawca
Anonim_7525 (IP: 188.x.x.43) w dniu 27.02.2017, 22:53 napisał(a): nasuwa sie pytanie : czy ktoś sprawdził te informacje w sądzie? jeżeli nie, to czy osoby wysuwające takie tezy liczą sie z konsekwencjami prawnymi?.... nie bronie owej firmy ,wrecz przeciwnie pytania z dbałosci o koszty odszkodowania które owa firma mogłaby wywalczyć...
Anonim_4176 (IP: 89.x.x.97) w dniu 27.02.2017, 23:19 napisał(a): To jest pytanie, do prezydenta, wiec o jakim odszlodowaniu mowisz?
Anonim_2827 (IP: 91.x.x.182) w dniu 28.02.2017, 00:35 napisał(a): http://www.taumer.com/oswiadczenie-dot-inwestycji-w-gorzowie-wlkp/
Anonim_9461 (IP: 31.x.x.70) w dniu 28.02.2017, 12:48 napisał(a): rzucanie oskarżeń a pytanie to są 2 różne rzeczy
miała prawo zapytać i niech to robi dalej
Anonim_9461 (IP: 31.x.x.70) w dniu 28.02.2017, 12:49 napisał(a): pozew o odszkodowanie to raczej miasto powinno wystapić do tej firmy która tyle miesięcy się ociąga z inwestycją
na czym miasto ma olbrzymie straty finansowe
więc niech zapłaci może rachunek?
Marek Surmacz (IP: 195.x.x.242) w dniu 01.03.2017, 11:09 napisał(a): Z treści opublikowanego stanowiska firmy wynika, że realizuje zobowiązania wykonawcze w uzgodnionych terminach (!!!). Zatem czas na głos służb Prezydenta Miasta Gorzowa Wlkp. O co właściwie w tym wszystkim chodzi? O ile dobrze przypominam sobie terminy, a zapowiadano jesienne 2016 r., już dawno minęły. Być może zawarto z tym wykonawcą nowe umowy, na które się powołuje, ale o których zainteresowana publiczność w mieście nie ma większego pojęcia. Staram się rozumieć otoczenie faktyczne i prawne wokół tej realizacji, jednak nie zauważyłem aby osoby odpowiedzialne za przygotowanie i rozstrzygnięcie tego przetargu poniosły jakieś konsekwencje. Szkody społeczne, a te są teraz bardzo dla mieszkańców dotkliwe, nigdy i w żaden sposób nie zostaną zrekompensowane. PS. Interpelacja Radnego Miasta jest narzędziem kontroli wykonywania władzy przez Prezydenta Miasta i podległą jemu administrację. Jednakże treść zadawanych pytań nie może godzić w dobra osób trzecich - nie wolno publicznie kogoś pytać, albo w pytaniu sugerować, że jest złodziejem, nie mając pewności o prawomocnym ukaraniu przez sąd za popełnienie takiego czynu. Pamiętam rozstrzygnięcie sądowe, niekorzystne dla radnego, za bardzo podobną formę zachowania innego radnego w przeszłości. Pani radna Marta Bejnar Bejnarowicz, co oczywiste, miała dobre intencje i z błędnego zachowania wyciągnęła szybko wnioski.
Jak oceniasz lubuską kulturę
Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego oraz zespół badawczy złożony z pracowników Uniwersytetu Zielonogórskiego zachęca do udziału w badaniu, które jest częścią ...
<czytaj dalej>Rozmowa zamiast milczenia
Rozmowa zamiast milczenia. 23 lutego Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją.
Depresja to jedna z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. W Polsce ...
<czytaj dalej>Policja wciąż poszukuje
Policjanci prowadzą poszukiwania 26 letniej kobiety - Angeliki Jastrzębskiej.
Ostatni raz widziana była w niedzielę 15 lutego 2026 roku około godziny ...
<czytaj dalej>Rzecznik potrzebny od zaraz
Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami z woj. lubuskiego mówią: Dość, chcemy swojego rzecznika, bo dla systemu jesteśmy niewidzialni.
Brak informacji do kogo ...
<czytaj dalej>