środa 20 lutego 2019     Leon, Ludmiła, Eustachy
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Miał być raj, a jest piekło -
komentarz do spotkania z mieszkańcami ul. Kostrzyńskiej
eGorzowska - 8828_VaMNdMOISu577tTMUY7.jpg- Miał być raj, a jest piekło - powiedziała jedna z mieszkanek ulicy Kostrzyńskiej tuż przed rozpoczęciem spotkania z Prezydentem Miasta.

Spotkanie Prezydenta Miasta z mieszkańcami Wieprzyc zostało zorganizowane w sali Miejskiego Zakładu Komunikacji w piątkowe popołudnie. Dotyczyło remontu ulicy Kostrzyńskiej, gdzie zdecydowano o podniesieniu torowiska, by wody opadowe miały jak spływać i kanalizacja nie wybijała. Niestety, w ten sposób niemal uniemożliwiono mieszkańcom niektórych posesji wyjazd z podwórka na ulicę.

Spotkanie nie zaczęło się punktualnie o 14.00, a na pytanie: "Na co czekamy?" - usłyszeliśmy, że na Prezydenta Miasta i, że jak się nie pojawi, to mieszkańcy nie będą z nikim rozmawiać. - Jeśli to ta sama ekipa co cztery miesiące temu na spotkaniu w szkole, to się rozchodzimy - powiedział ktoś z przybyłych.

- Gdzie jest prezydent? - padło wreszcie pytanie, które wprawiło w zakłopotanie jego zastępcę Agnieszkę Surmacz. I puściły nerwy. Zrobił się szum. Jeden z mężczyzn ogłosił to, co usłyszał od reprezentantki urzędu miasta. - Pani mówi, że mnie nie zapraszała, bo spotkanie dotyczy tylko budynków nr 3,5,7,9? - mówił, nie kryjąc oburzenia.
- Jeśli chcecie indywidualnego spotkania... - zaczęła A. Surmacz, ale już zaczął się szum, który nie pozwolił jej dokończyć. Ten zgrzyt rozsierdził jeszcze bardziej zdenerwowanych mieszkańców, którzy - po doniesieniach medialnych - byli przekonani, że spotkanie jest otwarte dla wszystkich.

Szarpanina słowna trwała przez niemal godzinę, a nie wiedzieć czemu, rolę prowadzącego spotkanie wziął na siebie prezes MZK Roman Maksymiak - być może z racji donośnego głosu. Jednakże rozżalenie ludzi co chwilę powodowało nowe wybuchy emocji. W każdym razie mieszkańcy ulicy Kostrzyńskiej - ich stronę reprezentowała pani Lucja - chcieli rozmowy w obecności wszystkich zainteresowanych o wszystkich sprawach, które ich niepokoją, bowiem z powodu ich zdaniem nieplanowanych prac przy remoncie Kostrzyńskiej, których efekty nie tylko utrudniają im życie, ale zagrażają ich bezpieczeństwu, utracili zaufanie do władz miasta.

Z upływem czasu dyskusja zaczęła się coraz bardziej "rozjeżdżać", a głosy projektanta czy kierownika budowy w żadnym stopniu nie uspokajały. Agnieszka Surmacz po godzinie powiedziała, że miasto ma pomysł, jak zniwelować zbyt wysokie podjazdy z prywatnych posesji, ale musi mieć zgodę na wejście na ich teren. I znów zaczęły się nerwy, bo jeden z mieszkańców zarzucał wykonawcy, że nikt go nie pytał o pozwolenie, a maszyny stoją na jego podwórku. W związku z tym kategorycznie zabronił wejścia na swoją posesję.
Tę decyzję A. Surmacz skwitowała: - To robimy zgodnie z projektem.

I znów mur. I znów ludzie rozżaleni, rozemocjonowani, gotowi na blokadę ulicy. Po spotkaniu powiedzieli mi, że napisali już nie tylko do Marszałek Województwa Lubuskiego, nie tylko do Rzecznika Praw Dziecka - bo wyniesienie torowiska, budowa podjazdów, ustawienie słupów powodują zagrożenia szczególnie dla najmłodszych - ale też, że w swojej walce o normalność będą powoływać się właśnie na zagrożenie bezpieczeństwa.

- Jeśli były robione badania, projekty, to czy ktoś był tu i widział, co nam zgotuje, czy zrobił to zza biurka? - pytała pani Ewa. Na co usłyszała, że wszystko jest zgodnie z prawem i obowiązującymi przepisami, że na każde odstępstwo zezwolenie wydał właściwy minister, a słupy, które zasłaniają widoczność przy wyjeździe z posesji, nie są traktowane jako przeszkoda (sic!).

I z takich "kwiatków" składało się spotkanie, na które ewidentnie Miasto przyszło nieprzygotowane. Wszyscy stracili ponad godzinę na to, by urzędnicy zdecydowali, że teraz indywidualnie będą dzwonili do właścicieli poszczególnych posesji i umawiali się z nimi na spotkania, by dokładnie sprawdzić poszczególne przypadki.

Mnie poraziło to, co zobaczyłam i usłyszałam. Miasto zaprosiło ludzi, którym zafundowało niechciane niespodzianki, ale nie znalazł się nikt, kto stanąłby przed nimi i po prostu powiedział: "Bardzo państwa przepraszamy. Z takiego a takiego powodu musieliśmy zmienić pewne założenia, co spowodowało utrudnienia. Mamy dla państwa takie a takie propozycje i zrobimy wszystko, by zadość uczynić zaistniałym problemom. Jesteśmy gotowi rozmawiać z każdym indywidualnie i z wszystkimi razem, ale ustalmy plan działania." Ot tak, na początek. Niestety, nic z tych rzeczy, jedynie tzw. opór władzy i brak cierpliwości, graniczący z arogancją. To nie powinno było się zdarzyć. To nie ci ludzie, nie mieszkańcy Kostrzyńskiej są winni. Tu winę ponosi odpowiedzialny za inwestycję. A podnoszenie torowiska o pół metra i próba podsypania zjazdu z podwórka, to robienie komuś skoczni narciarskiej albo zjazdu saneczkowego na zimę. Dobrze komuś mówić, że wszystko jest zgodne z przepisami - swoją drogą, na zdrowy rozsądek wydaje się to niemożliwe - gorzej chyba pochylić się nad problemem. Przecież ten, kto brał się za projektowanie, musiał liczyć się ze starym systemem kanalizacyjnym, musiał dokładnie przyjrzeć się leżącym opodal posesjom i choćby przez ułamek sekundy pomyśleć, co sam by na to powiedział, gdyby ktoś inny zgotował mu taką przyszłość. Musiał w końcu mieć świadomość tzw. RZĘDNYCH. Przecież nie dowiedział się o tym w trakcie wymiany torowiska?

Nietrudno sobie wyobrazić rozgoryczenie mieszkańców, którzy - jak mówią - kilkadziesiąt lat czekali na remont i w najbardziej koszmarnych snach nie widzieli takiego zakończenia. Zamiast polepszyć sytuację wyjazdu, ludziom buduje się pod oknami - często jeszcze starymi, niedźwiękochłonnymi - dwa tory, nie dość że wyniesione ponad normę, to jeszcze biegnące tuż przy posesji; stawia się rząd słupów trakcyjnych zasłaniających widoczność i dodaje do tego ścieżkę rowerową. Istna droga przez mękę i codzienny wielokrotny test na refleks i emocje, czy się uda, czy tramwaj nie stuknie wyjeżdżającego, który nawet po zniwelowaniu w jakimś stopniu pochyłości podjazdu i tak będzie musiał wyjeżdżać "dziobem" do góry. To nie są normalne sytuacje. To nie jest projektowanie i wykonawstwo na miarę XXI wieku. Ba, to jest zwykłe partactwo na całej linii. I jak tu dziwić się ludzkim nerwom, gdy czekali na obiecany raj, a w efekcie władza zgotowała im piekło?

Tekst i foto Hanna Kaup

Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 1/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 2/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 3/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 4/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 5/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 6/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 7/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 8/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 9/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 10/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 11/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 12/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 13/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 14/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 15/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 16/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 17/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 18/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 19/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 20/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 21/22

mial byc raj a jest pieklo  komentarz do spot, zdjęcie 22/22


23 września 2018 17:29, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Pani Hanno - a Pani wnioski? Kto jest winny - gdzie lista radnych, którzy głosowali przeciw budowie normalnej, czyli dwujezdniowej drogi z dwoma torami tramwajowymi? Czy na spotkaniu był radny Wierchowicz, autor tekstu o autostradzie na Bogdaniec, czy jakoś tak. Namieszał i odciął się od konsekwencji? Czy na spotkaniu była radna Marta Bejnarowicz, która uczestniczyła w tym zamachu na projekt dwujezdniówej Kostrzyńskiej. Zastanawia mnie jak ludzie po studiach wyższych mogą mieć tak małą wyobraźnie, by nie przewidzieć konsekwencji zmiany dobrego planu, na plan z jednym torem i aleję lip z powybijanymi zębami.
Marek Pogorzelec, 24.09.2018, 07:45, 83.20.9.171 ##

Wiele razy przysłuchiwałem się obradom Rady Miasta. Tej zmieniającej plan modernizacji Kostrzyńskiej też. Zawsze i wtedy brakuje mi - wynikającej z troski o Miasto - burzliwości dyskusji. Jakie takie utarcie poglądów wewnątrz klubów, pojedyncze emocjonalne (zasadne i nie zawsze) wystąpienia radnej wojciechowskiej - głosowanie, przyklepanie. Nikt, nigdy w prostych słowach, wprost do Prezydenta forsującego Bzdurę nie powie w stylu: dość, nie tędy droga! Tacy "grzeczni" wszyscy - na niekorzyść Miasta, niestety...
Andrzej Trzaskowski, 24.09.2018, 07:57, 83.25.52.145 ##

Najlepiej obrócić kota ogonem. Nawet jakby Kostrzyńska była ciągiem pieszo-jezdnym albo miała 100 pasów, to zrobienie ludziom wjazdów wyżej o 50 cm, postawienie szpalera słupów, czy torów 1 m od domów byłoby błędem. Pitolenie PIS-owców w kółko o tym, że oni głosowali za 2 jezdniową nie ratuje sytuacji ani ludziom nie pomaga. Powiedzcie sobie przed lustrem rano, jacy jesteście wspaniali, bo głosowaliście za a potem zabierzcie się do roboty. Pieńkowski nie miał ludziom do powiedzenia NIC poza tym, że głosował za 2-j. W mediach miał natomiast najdłuższe wystąpienie. Popatrzcie na siebie z góry. A potem weźcie się do roboty.
MBB, 24.09.2018, 08:24, 81.190.162.30 ##

Gdy prezydentem był Tadeusz Jędrzejczak i chciał dwupasmówki, to sam nigdy nie zapewnił ani złotówki na wywłaszczenia i wykup nieruchomości (!). Więc wynika, że nie zakładał nawet przebudowy w najbliższych latach, tylko mydlił mieszkańcom (wyborcom) oczy cudownymi mrzonkami? Natomiast w tym czasie klub PiS krytykował TJ za właśnie rozpasany remont tej ulicy. Więc koledzy z tej partii za dwoma jezdniami opowiedzieli się dopiero, gdy obecny prezydent zaczął forsować fatalny w swoich skutkach ograniczony do jednej jezdni plan remontu Kostrzyńskiej. :-(
Grzegorz Musiałowicz, 24.09.2018, 09:08, 95.160.156.247 ##

Nareszcie jakieś konkretne komentarze. Ludziom należy wyjaśniać sprawy, a nie powtarzać zasłyszane opinie. Nie wszyscy śledzą, jak to było dokładnie przed laty, bo przecież problem z remontem ślimaczył sie od kilkudziesięciu lat. Dzisiaj słyszę, że winni są ci, którzy głosowali na jedną nitkę, a przecież nie o to chyba tu chodzi. Nie wyobrażam sobie, jak żyć z tymi podkładami podniesionymi o pół metra. To chyba nie jest możliwe, żeby komuś tak spaprać życie

Anonim_5997, 24.09.2018, 09:17, 89.228.144.30 ##

Przeciez jak bylaby dwujezdniowa to mieszkancynmieliby jeszcze gorzej.
Co tam robia radni? Na spotk ich nikt nie zapraszal. Mieszkancy potrzebuja adwokatow zeby rozgorzac spornpolitycznybw ramach kampano wyborczej?

Droga mogla byc i trzypasmowa gdyby posluchali mojej propozycji. Zostawienia drzew 100letnich puszczenia sciezki rowerowej po ich stronie i przesuniecia drogino 1,5 metra w prawo bo mialo byc tylko jedno torowisko. O zadnym podwyzszaniu torow nie bylo mowy. Bylqby to droga dwukoerunkowa jednopasmowa. Ale bylaby mozliwosc dorobienolia 3 pasa ruchu w miejscu lip w przyszlosci z likwidacjs sciezki row i puszczenia jej po drugiej stronie domow okreznie.

Projektant odwalil lipe a mieszkancy i udizelajacy sie radni nie wyprowadzili go i inzyniera ruchu drogowego rowerowego z bledu. I w rezultscie klotnia polityczna doprowadzila do 2letniego opoznienia rralizacji inwestycji inpodrozenia jej kosztu o 20 czy ile tam milionow.
Anonim_5197, 24.09.2018, 10:14, 37.248.155.77 ##

Czemu w swoim glupim wykonaniu robia tory pod domami zamiast zmiescic tam sciezke rowerowa? A tory od str asfaltu.
Niech mieszkancy usuna krzaczory zaslaniajace przy domach to widocznosc wyjazdu sie poprawi. Slupy do przesuniecia.

Tory wygladaja jak podniesione tymczasowo bo przeciez nie zrownuja sie z pozostalymto wyglada tak jakby firma robila remont domu a wlascicielka w polowie prac wpadla i darla morde czemu tu jest tak brudno.
Jak to ma byc tak na stale to niech magistrat poprawi sie i zazada od wykonawcy obnizenie do poziomu jak bylo. bo wykonawca idzie na latwizne. Albo urzednicy ktorym sie nie chce albo zrobic tego poprawnie.
Albo sa naciski wojta zeby zrobic to szybko tuz przed wyborami.
Anonim_5197, 24.09.2018, 10:23, 37.248.155.77 ##

I to na prawdę tak ma finalnie wyglądać? Droga wyjazdowa z miasta? Przecież to Bareja by nie wymyślił...
Anonim_1226, 24.09.2018, 11:24, 213.62.126.132 ##

Powinny poleciec glowy nadzoru, planowania, urzednikow.Cala Kostrzynska to przekret dwudziestolecia.Nie czas jednak szukac winnego i x-razy zalamywac rece; pomyslec jak z tego wybrnac. Wywlaszczyc teraz wlascicieli? Jakos nie widze sposobu by im sie dobrze mieszkalo… Dziekujemy przy okazji za przywrocenie T4;osiem razy dziennie autonbus, sukces !
Anonim_8625, 25.09.2018, 12:25, 31.0.123.42 ##

Tak sie dzieje kiedy brakuje podejscia systemowego (bioracego pod uwage i wzglad wszystkie aspekty projektu i jego funkcjonalnosci spoleczno-gospodarczej.
Anonim_9459, 25.09.2018, 19:43, 184.189.252.173 ##

I jest żal - przecież ta drogę projektujemy, wymyślamy już od kilkudziesięciu lat. Mozna było przekalkulować x pomysłów. Projekt finalny po takim czasie mógłby być spektakularny - uwzględniający wszystko - w tym i rosnące lipy, i wygodę mieszkańców. Jeszcze raz - mówimy o projekcie przygotowywanym przez DZISIĘCIOLECIA.

Wyszedł jakiś koszmar.
Anonim_1226, 26.09.2018, 10:33, 213.62.126.132 ##

Rozgoryczeni mieszkańcy domków jednorodzinnych liczyli, że miasto wykupi od nich te ruiny i kupią sobie apartamenty, a tutaj okazało się, że będzie tylko jedna jezdnia i jeden tor tramwajowy. Teraz będą mieli z okna widok na szyny.
Anonim_3975, 26.09.2018, 20:21, 89.228.146.9 ##

zaproponujcie im jakieś mieszkania socjalne miasta a ja sobie chętnie wezme taki domek przy torach
Anonim_4442, 28.09.2018, 21:17, 37.248.153.20 ##

Wiele lat temu rozmawiałem z p. Józefem ojcem obecnego właściciela domu przy cerkwi - p. Józef skarżył się, że Miasto nie pozwala mu robić remontu domu, nie zgodziło się na postawienie budynku gospodarczego, nie ma szans, aby obok postawił drugi dom dla córki - zawsze słyszał odpowiedź - wszystko idzie do rozbiórki, bo będzie nowa droga.
Domy były więc niedoinwestowane, stąd wyglądają na zaniedbane ale z winy urzędników, a nie właścicieli. Mieszkańcy mogą się czuć nabici w butelkę, bo przez wiele lat ich oszukiwano.
Nowa koncepcja remontu ul. Kostrzyńskiej wydaje się błędna, a to dlatego, że od dworca PKS, poprzez Os. Słoneczne idzie cały czas 2-pasmówka aż do wiaduktu. Logicznym byłoby, aby ta wylotówka z miasta dalej była 2-pasmowa, aż do połączenia z S-3. Jednak wymagałoby to jednak wyburzenia domów przy torowisku. Po obecnym remoncie odcinek od wiaduktu na Os. Słonecznym do S-3 nadal będzie wąskim gardłem, bo ulicą 1-pasmową. Miasto się rozwija, rozrasta i potrzebuje szybkich tras do wyjazdu, a obecna przebudowa ul. Kostrzyńskiej idzie temu na przekór. Wg mnie to jednak błędna koncepcja. Tak samo błędne jest torowisko z 1 torem - zepsuje się 1 tramwaj i zablokuje cały ruch w obydwie strony.
Mat, 05.02.2019, 12:48, 188.47.3.32 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Zgromadzenie wspólników o sytuacji w gorzowskiej lecznicy
Zgromadzenie wspólników Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Sp. z o.o. podjęło temat rozwiązania niepokojącej sytuacji na oddziale chirurgii. - Zarząd ... <czytaj dalej>
Z chirurgami i związkami zawodowymi
o gorzowskim szpitalu
Publikujemy komunikaty Urzędu Marszałkowskiego dotyczące spotkań marszałek Elżbiety Anny Polak z chirurgami oraz związkami zawodowymi. Marszałek z chirurgami o sytuacji w ... <czytaj dalej>
List otwarty do Prezydenta w sprawie SP7
Rada Rodziców Szkoły Podstawowej nr 7 w Gorzowie wystosowała 13 lutego list otwarty do prezydenta Jacka Wójcickiego. Oto treść listu: Szanowny Panie ... <czytaj dalej>
Znów Marszałek w sprawie szpitala
W środę wojewoda lubuski zamieścił na stronie internetowej swojego urzędu list adresowany do marszałek woj. lubuskiego, w którym domaga się ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Reczulski Krzysztof Usługi Szewskie

ul. Pocztowa 5, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 02 10
branża: Szewskie usługi <czytaj dalej>
"Mdesign" Marcin Głażewski

ul. Wróblewskiego 56 c l. 4, Gorzów Wlkp.
tel. 602 868 605
branża: Reklama - agencje, doradcy <czytaj dalej>

Zgromadzenie wspólników o sytuacji w gorzowskiej lecznicy
Zgromadzenie wspólników Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Sp. z ... <czytaj dalej>
Mistrz będzie uczył charytatywnie
Klub Sportowy Bulldog Gorzów zaprasza na seminarium charytatywne K-1/Muay Thai ... <czytaj dalej>
Nie widziałeś? Zobacz w czwartek
Jeśli nie widziałeś jeszcze filmu "Jeden dzień z życia" o ... <czytaj dalej>
W teatrze zmiany
Dyrektor Teatru im. J. Osterwy w Gorzowie oficjalnie przekazał obiekt ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« luty 2019 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
NIEPOROZUMIENIE
Każdy dzień obserwacji życia politycznego w kraju przyprawia o mdłości. Co gorsze, także nasze gorzowskie podwórko zaczyna równać do tzw. góry. Popis żenady dali ostatnio w Radiu Gorzów zaproszeni do ... <czytaj dalej>

Wsiąść do pociągu nie byle jakiego
Chcesz jeździć pociągiem, który ma nazwę? Wymyśl ją. Urząd Marszałkowski <czytaj dalej>
O Laur Niepodległej
Miejskie Centrum Kultury w Gorzowie zaprasza do udziału w międzywojewódzkim <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - wood.jpg
Hanna Kaup:
Wieczór z Karin Wolf
Jesienny Salon Literatury i Jazzu na Pograniczu. Kolczyk Karin Wolf ... <czytaj dalej>
Marek Z. Piechocki:
"Epatować emanacją" x3
„Słownik wyrazów obcych i trudnych” Andrzeja Markowskiego i Radosława Pawelca ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Era złośliwego oprogramowania
„Proste złośliwe oprogramowanie atakujące Androida to już przeszłość” – to ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
SMS elementem komunikacji i budowania relacji

Mieszkaniec przeciętnego polskiego miasta wychodząc z domu, słyszy dźwięk przychodzącego ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3398:
Ostrouch? Mój mąż z zawodu jest prezesem. <czytaj dalej>
StMB:
Dawno nie czytałem bardziej sensownych stwierdzeń.Porażka tych co uważają,że mają kompetencje,a w rzeczywistości słomę w butach(czyt,Prezes) <czytaj dalej>
Anonim_5362:
Brawo rodzice! Tak łatwo zniszczyć coś dobrego - szkołę, która od ponad sześćdziesięciu lat jest jedna z najlepszych w Gorzowie.
<czytaj dalej>
Anonim_7317:
oni nie chcą ostroucha
życie i zdrowie pacjentów zagrożone.
radny sejmiku z Kłodawy zielonogórski bardziej niż gorsowski mało intere <czytaj dalej>
Anonim_7829:
Problem chirurgii to czubek góry lodowej którą jest fatalne zarządzanie szpitalem przez obecny zarząd. Fatalne zarządzanie kadrami medycznymi sz <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej