poniedziałek 9 grudnia 2019     Aneta, Leokadia, Wiesław
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
By rozbrzmiewały oklaski... - refleksje po XXXVI Gorzowskich Spotkaniach Teatralnych
Zakończyły się XXXVI Gorzowskie Spotkania Teatralne. Od 10 do 16 listopada obejrzeliśmy siedem spektakli. Było różnorodnie, z publicznością, która wypełniła widownię po brzegi. No, może poza jednym. Może nawet najlepszym.

Listopadowe Gorzowskie Spotkania Teatralne to tradycja, która pozwala – jak mówią specjaliści – w najtrudniejszym, bo depresyjnym miesiącu w roku, przeżyć tygodniowe święto. Każdego dnia na scenie Teatru im. J. Osterwy pojawia się inny gość i zabiera widza w swoją podróż. Wielu karnety na nie rezerwuje z rocznym wyprzedzeniem.

W tym roku spotkaniom towarzyszyła myśl przewodnia „marzenie”. I było to marzenie w wydaniu: muzycznym, tanecznym, sensacyjnym, klasycznym i nowoczesnym. Były monodramy, np. Krystyny Jandy (o „Shirley Valentine” pisaliśmy tu: http://www.egorzowska.pl/pokaz,kultura,9606, ) i spektakle wieloobsadowe. Gościliśmy gwiazdy znane ze szklanego ekranu i artystów, którzy wchodzą dopiero na ścieżkę aktorstwa lub grają swoje role na deskach teatrów, których realizacje nie przebijają się do tzw. centrali, których sztuki nie sprzedają się pierwszego dnia, ale którzy pokazują świetne rzemiosło i reżyserię, jak w przypadku „Zielonego Gila” z Teatru im. L. Schillera w Zielnej Górze czy projektu polsko-gruzińskiego „Klasyczna Koprodukcja”.

Krystyna Janda przyznała, że przyjeżdża do Gorzowa jak do rodziny i choć zwykle zaraz wraca do swojego domu, to zawsze znajduje czas na spotkanie z publicznością. Marian Opania, który przyjechał z monodramem „Moskwa-Pietuszki” o miłości, zmarnowanym życiu i straconych marzeniach, po owacjach na stojąco „kupił” sobie publiczność, zatrzymując ją na widowni na czas swojej opowieści i refleksji o aktorstwie, życiowych wyborach i problemach z tym związanych. Nie obeszło się bez aluzji do sytuacji politycznej Polski i do tabloidyzacji życia. Opania pokazał, że drzemie w nim - z pozoru łagodnym człowieku znanym z wielu ról komediowych – prawdziwy bulterier, któremu lepiej nie wchodzić w drogę, bo – jak przyznał poza sceną – jest bezpośredni i potrafi za bezczelność odpłacić bezczelnością. W Gorzowie przedstawił monolog, który jest jego spowiedzią i który zalicza do najważniejszych ról swojego życia, do ról wartościowych, którymi coś załatwia. Odniósł się również do przeszłości, gdy – w sytuacji braku ofert pracy – sam wpadł w czarną dziurę nałogu. I przed nią przestrzegał każdego, kto zaczyna drogę aktorstwa. Gdyby mógł wybierać jeszcze raz, nigdy by już na nią nie wszedł.

Spektaklem, na który bilety sprzedano najszybciej, była „Cudowna Terapia”, projekt Agencji CDN z Karkowa z Dominiką Ostałowską, Dariuszem Kordkiem i Arturem Pontkiem. Wieść o komedii terapeutycznej granej od ponad roku w różnych miejscach Polski rozniosła się lotem błyskawicy i ściągnęła do teatru nadkomplet widzów. Obraz małżeństwa, które przechodzi kryzys, małżeństwa, które trafia do terapeuty i w którym niejeden może przejrzeć się jak w zwierciadle; znane z życia teksty i reakcje aktorów wywoływały salwy śmiechu. I choć w rzeczywistości sztuka odwołuje się do poważnych problemów, do kryzysów w związkach, to ostatecznie ma charakter oczyszczający, a jej zakończenie pokazuje, że owszem – w życiu przybieramy różne role na potrzeby chwili, ale tak naprawdę jesteśmy do siebie podobni i w sytuacjach kryzysu reagujemy tak samo. A cudowna terapia jest możliwa pod warunkiem, że terapeuta nie gra, nie wchodzi w wyuczoną rolę, ale jest prawdziwym człowiekiem.

Po marzeniu o idealnym związku dwojga ludzi na zakończenie XXXVI GST otrzymaliśmy projekt wyjątkowy, polsko-gruzińską „Klasyczną koprodukcję”. Przywiózł ją do nas Teatr im. Heleny Modrzejewskiej z Legnicy i Państwowy Teatr Dramatyczny im. Ilii Czawczawadzego z Batumi. Nad całością reżysersko czuwał znany w Gorzowie Jacek Głomb, który zrealizował tu spektakle o naszym Stilonie i żużlu, a trzy lata temu w czasie spotkań teatralnych pokazał – również w koprodukcji, ale z Macedonią – „Utraconą Odyseję”. Tym razem spektakl jest rodzajem improwizacji, a jego scenariusz powstał na podstawie spotkań Polaków i Gruzinów. Ich rozmowy oraz impresje dały podstawę scenariusza, który spisała również znana z wymienionych wyżej gorzowskich realizacji Katarzyna Knychalska.
Widz ogląda więc wpisane w teatr działania artystyczne ludzi (symbolicznie ubranych w białe i czarne stroje) z dwóch światów, nie tylko oddalonych od siebie ok. 3 tys. km, ale też światów, które mimo podobieństw różnią się. Przede wszystkim różni ich spojrzenie na te same sprawy, historie, wydarzenia. I choć mówimy, że mamy podobne doświadczenie historyczne, wspólne postacie, traumy a nawet narodowe kompleksy, to „koprodukcja” nie tyle obnaża, co właśnie naświetla różnice, by obalać mity. Wypada to i dramatycznie, i komicznie. Choć poruszane tematy są poważne, często bolesne, choć budzą również śmiech, to ostateczny odbiór należy do widza, jego świadomości i wrażliwości.

„Klasyczna koprodukcja” to teatr, który lubię. To teatr zaangażowany, który ma odwagę mówić o tym, co tu i teraz, odwołując się do historii. To teatr ambitny, który dzięki pracy zespołu buduje ze strzępów codzienności, z tego co boli, jest ważne i chce być dobre. To podróżujący teatr opowieści. O tym można było przekonać się również, oglądając swoistą wystawę, którą Jacek Głomb przywiózł ze sobą. Prezentowała najważniejsze spektakle Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy.

„Klasyczną koprodukcję” zobaczyli wodzowie cztery razy w Gruzji i tyleż w Polsce. Po premierze w Legnicy, obejrzeli ją też wrocławianie. Możemy czuć się wyróżnieni, że spektakl trafił do Gorzowa, na którym skończył się projekt. Szkoda tylko, że bilety na ten spektakl nie sprzedały się tak, jak na „Cudowną terapię”. Mam jednak nadzieję, że gorzowski widz zechce przychodzić i na takie spektakle, w których porusza się sprawy ważne, niekoniecznie w lekkiej formie i niekoniecznie tylko realizowane przez agencje czy teatry z Warszawy, Krakowa czy Łodzi.

A już na zakończenie przypominam enty raz, że jeśli ktoś nie dostanie biletów, a naprawdę zechce obejrzeć przedstawienie, śmiało niech idzie do teatru. Tu zawsze znajdzie się dla niego miejsce.

XXXVI Gorzowskie Spotkania Teatralne przeszły do historii. Kolejne dopiero/już za rok. Brawa należą się też za organizację tego przedsięwzięcia nie tylko samemu dyrektorowi Janowi Tomaszewiczowi, ale każdej osobie z teatralnego zespołu. Państwo tego nie widzicie, ale tam praca wre w każdej chwili. Nawet wtedy, gdy siedzimy na scenie i rozmawiamy z gośćmi, przy opuszczonej kurtynie już trwa demontaż scenografii, by następnego dnia życie teatralne mogło toczyć się normalnym rytmem.
Tak więc choć święto za nami, choć aktorzy rozjechali się do swoich siedzib, w pięknie odnowionym Teatrze im. J. Osterwy słychać jeszcze wypowiedziane ze sceny marzenia matki i żony Shirley Valentine, alkoholika Wieni Jerofiejewa, pisarza kryminałów Sidneya Bruhla, małżeństwa Dorków, zakochanej Doni Diany czy Polaków i Gruzinów, którzy chcą myśleć o sobie dobrze. I choć może te słowa zaczną się wkrótce zacierać, to pamiętajcie, że teatr jest od tego, by nieustannie rozbrzmiewały w nim oklaski. Nie czekajcie więc rok na kolejne spotkania. Odwiedzajcie Osterwę częściej.

Hanna Kaup
Foto Ewa Kunicka Teatr im. J. Osterwy


Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 1/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 2/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 3/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 4/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 5/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 6/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 7/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 8/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 9/10

by rozbrzmiewaly oklaski  refleksje po xxxvi , zdjęcie 10/10


17 listopada 2019 10:34, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Ważny komunikat
Komenda Wojewódzka Policji w Gorzowie Wlkp. wydała postanowienie o zasięgnięciu opinii biegłych lekarzy w związku z prowadzonym postępowaniem przygotowawczym w ... <czytaj dalej>
Taki kalendarz warto mieć
Dwanaście spośród tysięcy wyjątkowych fotografii Gorzowa sprzed lat autorstwa Waldemara Kućki trafiło do miejskiego kalendarza na 2020 rok. W Mikołajki, ... <czytaj dalej>
Nowy prezes Inneko
Łukasz Marcinkiewicz uzupełni skład zarządu Grupy Kapitałowej Inneko. Rada nadzorcza powołała go na stanowisko prezesa. Funkcję tę ma pełnić trzy ... <czytaj dalej>
Może zostaniesz ławnikiem?
Informacja o uzupełniającym wyborze ławników. Rada Miasta informuje o przystąpieniu do uzupełniającego wyboru dwóch ławników do Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Mirlak" P.U.H. Mirosław Rymsza

ul. Kobylogórska 99, Gorzów Wlkp.
tel. 95 721 61 54
branża: Malowanie, lakierowanie przemysłowe <czytaj dalej>
"Baz-Art" S.C.

ul. Sikorskiego 129, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 44 63
branża: Żaluzje, markizy, rolety - detal, montaż <czytaj dalej>

Taki kalendarz warto mieć
Dwanaście spośród tysięcy wyjątkowych fotografii Gorzowa sprzed lat autorstwa Waldemara ... <czytaj dalej>
Mikołajkowe kino
Z okazji 6 grudnia kino Helios przygotowało liczne seanse filmowe ... <czytaj dalej>
W teatrze spotkasz Mikołaja

To już tradycja w Teatrze im. J. Osterwy w Gorzowie. ... <czytaj dalej>
Brzydota nie do zniesienia
Wśród wielu chorób, z którymi lekarze na co dzień muszą ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« grudzień 2019 »
P W Ś C P S N
      
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
     
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Gorzowskie "wioski potiomkinowskie"
Ostatnia rozmowa jeszcze z dyrektorem Filharmonii Gorzowskiej Mariuszem Wróblem w radiu Gorzów odbiła się szerokim echem głównie wśród osób „zaangażowanych” w odejście tegoż. Jak się można było spodziewać, największe obrażenie (jak mawia ... <czytaj dalej>
Przedszkolaki nauczą mycia rąk
Przedszkolaki mogą wziąć udział w konkursie plastycznym z okazji Światowego <czytaj dalej>
Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - image075.jpg
Hanna Kaup:
Blues Noah na najwyższym poziomie
Takie koncerty jak ten niedzielny w wykonaniu Noah Wotherspoon Band ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Pomaganie ma sens
Z Fundacją Arka Bydgoszcz jestem związana od 15 lat. W ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Opieka nad osobą po udarze mózgu to także troska o siebie
Kiedy bliską osobę dotknie choroba neurologiczna, szereg obowiązków i trudności ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Tajemnice lotów transferowych
Linie lotnicze zazwyczaj nie oferują bezpośrednich lotów do odległych zakątków ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_9346:
"Świat jest tkaniną, którą przędziemy codziennie na wielkich krosnach informacji, dyskusji, filmów, książek, plotek, anegdot. Dziś zasi <czytaj dalej>
Anonim_4393:
Smieszny i naiwny komentarz...

(Nobel dla Tokarczuk byl/jest gestem czysto etno-kulturo-politycznym, wiec nie mozna tego brac zbyt powaznie <czytaj dalej>
Anonim_9346:
Pani Olga Tokarczuk na Prezydenta! <czytaj dalej>
Anonim_1853:
dlatego zadnych szczepionek nigdy nie brałem ani brać nie będe
a lewacy chcą wprowadzic szczepionki obowiązkowe <czytaj dalej>
Anonim_7119:
czujemy, że anonim_8982 to paweł adrian. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej