
Obchodzony 4 marca Światowy Dzień Otyłości to okazja do edukowania społeczeństwa na temat choroby, która staje się coraz poważniejszym wyzwaniem współczesności. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, w 2022 r. na otyłość chorował już co ósmy mieszkaniec Ziemi.
Osób z nadwagą i otyłością wciąż przybywa. W latach 1990-2022 odsetek dzieci i nastolatków w wieku 5-19 lat chorujących na otyłość, wzrósł czterokrotnie (z 2 do 8 proc.); w tym samym czasie odsetek dorosłych cierpiących na tą chorobę wzrósł ponad dwukrotnie (z 7 do 16 proc.).
Otyłość to choroba, a nie „problem z silną wolą”
Wiele osób wciąż ma problem z zaakceptowaniem tego, co lekarze wiedzą już od dawna: otyłość jest chorobą, a nie kwestią słabej woli osoby, której to schorzenie dotyka. Jako choroba przewlekła wymaga leczenia długoterminowego, a nie oceny moralnej.
Według definicji WHO, otyłość to przewlekła, nawracająca choroba, wynikająca ze złożonych interakcji biologii (m.in. regulacji apetytu), genetyki, zachowań, środowiska i warunków społeczno-ekonomicznych.
Na podstawie wartości wskaźnika BMI (Body Mass Index), który obliczamy jako stosunek masy ciała w kilogramach do wzrostu w metrach podniesionego do kwadratu, WHO wyróżnia trzy stopnie otyłości:
• I stopień – BMI 30-34,9,
• II stopień – BMI 35-39,9,
• III stopień - BMI powyżej 40.
Nieleczona otyłość powoduje szereg powikłań, m.in. choroby sercowo-naczyniowe, cukrzycę typu 2., nowotwory, udar, a także problemy natury psychicznej, takie jak depresja czy zaburzenia lękowe. Co szczególnie istotne, otyłość i towarzyszące jej schorzenia mogą stanowić zagrożenie dla życia, wymagają zatem stałego leczenia. Z przytaczanych przez NIK danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że Polacy chorujący na otyłość żyją krócej średnio o ok. 4 lata w porównaniu z osobami o prawidłowej masie ciała.
Najważniejsze zagrożenia i skutki zdrowotne
W opinii Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości (PTLO) , świadomość przyczyn i charakteru tej choroby przesuwa akcent z oceniania pacjentów na diagnostykę i leczenie – tak jak w innych schorzeniach przewlekłych.
Zgodnie z wynikami badań, co podkreśla w swojej wypowiedzi prezes PTLO, chirurg bariatra dr hab. n. med.
Mariusz Wyleżoł, tzw. odchudzanie bardzo rzadko rozwiązuje problem otyłości na stałe. Skuteczne postępowanie wymaga długofalowej opieki, często z udziałem całego zespołu specjalistów – lekarzy różnych specjalności, dietetyka, psychologa, fizjoterapeuty, a w wielu przypadkach także leczenia farmakologicznego czy zabiegowego.
Warto pamiętać, że choroba otyłościowa zwiększa ryzyko wystąpienia wielu schorzeń, przy czym część z nich może rozwijać się skrycie przez lata. Najczęstsze i najbardziej brzemienne w skutki to:
• cukrzyca typu 2,
• nadciśnienie, choroba wieńcowa, zawał, udar,
• stłuszczeniowa choroba wątroby,
• bezdech senny,
• choroba zwyrodnieniowa stawów, ograniczenie sprawności i niepełnosprawność,
• zwiększone ryzyko części nowotworów złośliwych,
• obciążenia psychiczne (depresja, zaburzenia odżywiania, wycofanie społeczne).
Eksperci zwracają też uwagę na narastający równolegle problem stygmatyzacji pacjentów, którzy bywają zawstydzani w gabinetach, pracy czy mediach. To zjawisko opóźnia zgłaszanie się po pomoc i obniża skuteczność leczenia.
Szkodliwe mity o otyłości
Mit 1: „Wystarczy mniej jeść i więcej się ruszać”.
To ważne, ale otyłość jest chorobą przewlekłą; u wielu chorych potrzebna jest terapia skojarzona, obejmująca psychoterapię, terapię lekami, czasem zabiegi operacyjne.
Mit 2: „Otyłość to wybór”.
To efekt złożonych mechanizmów biologicznych i środowiskowych; obwinianie pacjenta pogarsza wyniki leczenia.
Mit 3: „Leki to droga na skróty”.
Farmakoterapia jest elementem leczenia u wybranych pacjentów, zwykle razem z innymi interwencjami.
Mit 4: „Operacja to kosmetyka”.
To leczenie metaboliczne, często ratujące zdrowie i życie w otyłości olbrzymiej z powikłaniami.
Mit 5: „Jak ktoś schudnie, problem znika”.
Choroba ma tendencję do nawrotów; kluczowe jest utrzymanie efektu i długofalowa opieka.
Choroba otyłościowa w Polsce – skala i skutki dla systemu
Z opublikowanego w 2022 r. raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w Polsce na otyłość choruje ok. 9 mln dorosłych, a wydatki bezpośrednie związane z tą chorobą sięgają 9 mld zł. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, w latach 2020–2022 w placówkach podstawowej i specjalistycznej opieki zdrowotnej z powodu tej choroby leczono prawie 800 tys. pacjentów, a łączna liczba udzielonych im świadczeń to 2,2 mln.
Jak podaje NIK, tylko w ciągu trzech lat objętych kontrolą liczba pacjentów zwiększyła się o połowę. O ponad 40 proc. wzrosła też liczba świadczeń udzielonych z powodu choroby otyłościowej. W badanym okresie w ramach NFZ udzielono ponad 500 tys. świadczeń, w których otyłość była rozpoznaniem głównym oraz ponad trzykrotnie więcej takich, gdzie zdiagnozowano ją jako chorobę współistniejącą.
Już we wcześniejszym, opracowanym w 2021 r. raporcie z kontroli dotyczącej otyłości u dzieci i młodzieży NIK alarmowała, że w polskim systemie opieki zdrowotnej brakuje kompleksowych, ustandaryzowanych rozwiązań dotyczących zapobiegania i leczenia nadwagi, otyłości oraz ich powikłań. W opracowaniu dotyczącym leczenia dorosłych z otyłością instytucja wymieniła te same systemowe braki, zwracając uwagę, że w kwestii profilaktyki i leczenia otyłości nadal nic się nie zmienia.
Kontrolerzy NIK wytykali brak powszechnego dostępu do poradnictwa dietetycznego oraz opieki zespołów interdyscyplinarnych. Ich zdaniem, poradnie POZ – zamiast zapobiegać nadwadze i otyłości oraz leczyć te schorzenia – kierowały pacjentów do poradni zajmujących się powikłaniami tych chorób. Pacjentów z otyłością nie ubywało, rosły natomiast kolejki do specjalistów, np. liczba oczekujących na przyjęcie do poradni diabetologicznej wydłużyła się prawie czterokrotnie.
Jedyną procedurą leczenia otyłości w Polsce finansowaną ze środków publicznych jest chirurgia bariatryczna. W latach objętych kontrolą operacje takie przeprowadzono u prawie 17,5 tys. pacjentów, a NFZ wydał na ten cel 233 mln zł. Jednostkowy koszt leczenia bariatrycznego (poza programem KOS-BAR) w 2022 r. wyniósł 16,5 tys. zł.
Co działa w leczeniu: podejście etapowe i „szyte na miarę”
Nowoczesne leczenie otyłości przypomina leczenie innych chorób przewlekłych: dobiera się je do nasilenia choroby, powikłań i potrzeb pacjenta. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z otyłością I, II czy III stopnia, fundamentem terapii pozostaje zmiana stylu życia. Składają się na nią:
• terapia żywieniowa, realna do utrzymania przez pacjenta („diety-cud” są mało skuteczne, a w niektórych przypadkach nawet szkodliwe),
• aktywność fizyczna dopasowana do możliwości,
• sen i redukcja stresu,
• edukacja zdrowotna i monitorowanie postępów.
Modyfikacje w tym obszarze to podstawa, ale u części chorych, zwłaszcza tych z otyłością zaawansowaną, może się ona okazać niewystarczająca.
Wsparcie psychologiczne to kolejny element terapii. Pomaga w obszarach takich jak jedzenie emocjonalne, kompulsywność, budowanie nawyków, poczucie sprawczości i radzenie sobie ze stygmatyzacją.
Farmakoterapia – w Polsce wciąż budzi kontrowersje, bywa niesłusznie traktowana jako „droga na skróty”. U wybranych pacjentów, zgodnie ze wskazaniami medycznymi, stosuje się leki wspierające redukcję masy ciała i utrzymanie efektów, zawsze jako element terapii całościowej. Światowe rekomendacje coraz mocniej akcentują rolę leków jako części długoterminowego leczenia choroby przewlekłej.
Leczenie zabiegowe i chirurgia metaboliczna/bariatryczna. W przypadku części chorych leczenie operacyjne jest metodą o najwyższej skuteczności klinicznej w długim okresie, zwłaszcza jeśli pacjent jest objęty opieką wielospecjalistyczną przed i po operacji.
Co jest dostępne, a czego brakuje w publicznym systemie ochrony zdrowia
Jakie możliwości leczenia ma w Polsce chory na otyłość? Teoretycznie ze swoim problemem w pierwszej kolejności powinien zgłosić się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. W praktyce dostęp do długoterminowej, kompleksowej terapii bywa ograniczony.
We wspomnianym raporcie NIK, lekarze POZ otwarcie przyznawali, że nie czują się kompetentni, aby leczyć osoby cierpiące na otyłość. Narzekali na brak czasu, odsyłali pacjentów do poradni specjalistycznych zajmujących się leczeniem powikłań, a nie samej otyłości.
W systemie brakowało też dietetyków i zespołów interdyscyplinarnych złożonych z lekarzy, dietetyków, psychologów i fizjoterapeutów, do których można byłoby kierować osoby z nadmierną masą ciała. Koszyk świadczeń gwarantowanych nie obejmował tego rodzaju wsparcia.
W praktyce oznacza to, że pacjenci mieszkający w dużych ośrodkach akademickich, gdzie działają wyspecjalizowane ośrodki leczenia otyłości, mają znacznie większe szanse na odpowiednio zaplanowaną i uwzględniającą wszystkie ich potrzeby terapię choroby otyłościowej w ramach NFZ niż chorzy z gorszym dostępem do specjalistów, korzystający przede wszystkim z opieki POZ.
Dlatego w raporcie stwierdzono, że leczenie w placówkach podstawowej i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej nie przynosi pożądanych efektów na skalę populacyjną.
Największe wyzwania w leczeniu otyłości w Polsce
• Brakuje powszechnej, stabilnej i finansowanej ścieżki leczenia choroby otyłościowej (a nie tylko jej powikłań).
• Nierówny dostęp do zespołu terapeutycznego (dietetyk, psycholog i fizjoterapeuta) oraz do długoterminowej opieki.
• Stygmatyzacja w przestrzeni publicznej – a czasem też w ochronie zdrowia – która utrudnia leczenie.
Program KOS-BAR: wielodyscyplinarne podejście do otyłości
Rozwiązaniem tych problemów miał być wprowadzony pilotażowo przez Ministerstwo Zdrowia program skoordynowanej opieki dla pacjentów z otyłością olbrzymią leczonych operacyjnie (KOS-BAR). Pilotaż obejmuje kwalifikację, leczenie i opiekę pooperacyjną w kilkunastu ośrodkach koordynujących.
Zdaniem prezesa Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości, przesłanki kliniczne, organizacyjne i ekonomiczne przemawiają za zakończeniem fazy pilotażowej tego programu i włączeniem go do koszyka świadczeń gwarantowanych . Prof. Wyleżoł uważa, że program KOS-BAR – dzięki wielodyscyplinarnemu podejściu – spełnia warunki systemowego, spójnego modelu leczenia chorych na najbardziej zaawansowane postacie choroby otyłościowej.
Zdaniem ekspertów, brak powszechnej, stabilnej ścieżki leczenia choroby otyłościowej, gwarantującej m.in. koordynację działań medycznych, edukację i ciągłość terapii, powoduje, że u wielu osób dotkniętych tym zdrowotnym problemem dojdzie do rozwoju powikłań. Będą one obciążały pod względem ekonomicznym i organizacyjnym nasz system opieki zdrowotnej. Program KOS-BAR może temu zapobiec.
Z kolei stygmatyzacja i mylenie leczenia z „odchudzaniem” będzie w dalszym ciągu odciągać pacjentów od kontaktu z medycyną i pogarszać ich rokowania.
Kto może zakwalifikować się do Programu KOS-BAR?
Pilotażowy program obejmował pacjentów w wieku od 18. roku życia z rozpoznaniem ICD-10: E66 (otyłość spowodowana nadmierną podażą energii), u których wskaźnik masy ciała wynosi BMI ≥ 40, oraz pacjentami z BMI 35-40, u których chirurgicznie indukowana redukcja masy ciała może przynieść poprawę w zakresie chorób wywołanych otyłością.
Pilotażowa faza programu kończy się w czerwcu 2026 r. Jak podała Fundacja na rzecz Leczenia Otyłości, pod koniec stycznia br., na konferencji Termedia „Priorytety w Ochronie Zdrowia 2026”, zastępczyni dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia
Dominika Janiszewska-Kajka poinformowała, że Program KOS-BAR prawdopodobnie wejdzie do koszyka świadczeń gwarantowanych pod koniec kwietnia 2026 r.
– Zakładamy, że nowe świadczenie zostanie wdrożone w ciągu najbliższych miesięcy, a formalne podpisanie rozporządzenia nastąpi do końca kwietnia – mówiła dyrektor Janiszewska-Kajka.
Jeśli te obietnice zostaną spełnione, lekarze zyskają systemowy, spójny i sprawdzony model leczenia chorych na najbardziej zaawansowane postacie choroby otyłościowej, a pacjenci szansę na realną pomoc w ramach NFZ i powrót do zdrowia.
Warto wiedzieć
1. Otyłość to przewlekła, nawracająca choroba – wymaga leczenia, a nie oceny.
2. Największe koszty i dramaty zdrowotne wynikają z powikłań: chorób serca, cukrzycy typu 2., udarów, bezdechu sennego czy niepełnosprawności.
3. Skuteczna terapia jest długoterminowa i zwykle składa się na nią kilka elementów: styl życia, wsparcie psychologiczne, leki, a u części chorych także leczenie zabiegowe.
4. Stygmatyzacja powoduje, że pacjenci zgłaszają się po pomoc za późno –
a wtedy leczenie jest trudniejsze i droższe.
5. System potrzebuje stabilnej ścieżki leczenia choroby otyłościowej, a nie tylko leczenia jej powikłań
Materiał prasowy przygotowany przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia we współpracy z Polskim Towarzystwem Leczenia Otyłości z okazji Światowego Dnia Otyłości.
Foto ilustracyjne pixabay