
Rozmowa z
Eleną Tsineke, która drugi sezon reprezentuje barwy PolskaStrefaInwestycji Enea AJP Gorzów. Pochodzi z greckich Salonik. Nie jest fanką polskiej mroźnej zimy, ale przedłużyła kontrakt z gorzowskim klubem. W ubiegłym sezonie była jednym z jego filarów, a w bieżącym roku jest znów liderką zespołu. Zdobyła średnio 19.3 punktu i 5.3 asysty na mecz w Orlen Basket Lidze Kobiet i 17.3 punktu i 6 asyst w EuroCup Women.
To twój drugi sezon w polskiej lidze. Jak ci się gra w gorzowskich barwach?
– Bardzo dobrze. Polska liga jest wyrównana i wymagająca, czyli dokładnie taka, jaka powinna być dobra liga, w której zawodniczki mogą się rozwijać. Nie bez powodu zdecydowałam się zostać tu kolejny sezon. Trenerzy nie odpuszczają, środowisko jest świetne. Mamy cudownych fanów, przychodzą nas wspierać. To ważne, zwłaszcza po tak trudnym początku jak w tym roku. Poza tym Polska to ciekawy kraj. Bardzo lubię tutejszą kulturę.
Miałaś więcej czasu niż twoje tegoroczne koleżanki, by zwiedzać nasze miasto i kraj. Które miejsca szczególnie zapadły ci w pamięć?
– Razem z dziewczynami z zespołu spacerujemy po mieście, nagrywamy filmiki i robimy zdjęcia na social media. To dobra okazja, żeby pozwiedzać. Moim ulubionym miejscem jest chyba Park Róż w centrum miasta, ale na moje nieszczęście, najlepiej wygląda on latem, a my gramy zimą. Nie zmienia to faktu, że jest bardzo ładny. Zwiedziłam sporo miast w Polsce i Europie przy okazji naszych ligowych spotkań. Najpiękniejsza w Polsce była Gdynia. Byliśmy tam zimą. Dla mnie to było niesamowite przeżycie, bo wszędzie leżał śnieg i jednocześnie widziałam plażę, morze – dwa zupełnie inne światy w tym samym czasie.
Są jeszcze miejsca w Polsce, które chciałabyś zwiedzić?
– Na pewno jest jeszcze wiele pięknych miejsc, których nie widziałam. Wszyscy chwalili Wrocław i rzeczywiście, to bardzo ładne miasto. Widziałam też stolicę Warszawę, więc takie najważniejsze punkty już za mną. Muszę porozmawiać z koleżankami z drużyny, na pewno polecą mi kolejne miejsca do zobaczenia na żywo w Polsce.
Miałaś też dużo więcej czasu na naukę języka, który otacza cię w Gorzowie. Rozumiesz już dużo po polsku?
– Szczerze, nie uczę się specjalnie języka polskiego. To bardzo trudny język i według mnie nie brzmi przyjemnie dla ucha, więc nie czuję takiej potrzeby. Znam podstawowe zwroty, takie jak "dzień dobry", "do widzenia" albo "dziękuję", "proszę" czy "smacznego".
Grecka kuchnia różni się od polskiej. Które dania z naszego kraju szczególnie przypadły do gustu?
– Mięso z kurczaka, sznycel z ziemniakami i mizerią, to zdecydowanie najlepsze danie. Lubię też pierogi, ale sznycel wygrywa.
Oprac. red.
Foto archiwum klubu
Policja wciąż poszukuje
Policjanci prowadzą poszukiwania 26 letniej kobiety - Angeliki Jastrzębskiej.
Ostatni raz widziana była w niedzielę 15 lutego 2026 roku około godziny ...
<czytaj dalej>Rzecznik potrzebny od zaraz
Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami z woj. lubuskiego mówią: Dość, chcemy swojego rzecznika, bo dla systemu jesteśmy niewidzialni.
Brak informacji do kogo ...
<czytaj dalej>Grant dla gorzowskich wodociągów
W dobie rosnących zagrożeń hybrydowych, cyberataków i działań destabilizujących infrastrukturę krytyczną, kwestie bezpieczeństwa stają się jednym z kluczowych tematów dla ...
<czytaj dalej>Pomoc Ukrainie i odpust zupełny
W związku z dramatyczną sytuacją na Ukrainie, w odpowiedzi na apel abp. Tadeusza Wojdy, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, bp Tadeusz ...
<czytaj dalej>