
Jeden dzieÅ„. Kilka godzin. Scena, muzyka, stoiska, wystÄ™py, zapach Å›wieżo pieczonego chleba. Dla uczestnika Lubuskiego ÅšwiÄ™ta Chleba to po prostu jeden z sierpniowych dni, na który można przyjść, spotkać znajomych, posÅ‚uchać muzyki, coÅ› zjeść, obejrzeć wystÄ™py.
Ale Lubuskie ÅšwiÄ™to Chleba nie zaczyna siÄ™ rano, kiedy pojawiajÄ… siÄ™ pierwsi uczestnicy. Ono zaczyna siÄ™ wiele miesiÄ™cy wczeÅ›niej. I przez te miesiÄ…ce ktoÅ› musi pilnować setek spraw, terminów, uzgodnieÅ„ i szczegóÅ‚ów, o których wiÄ™kszość z nas nawet nie pomyÅ›li. Å»eby przez kilka godzin wszystko dziaÅ‚aÅ‚o jak w zegarku, dziesiÄ…tki ludzi muszÄ… wczeÅ›niej wiedzieć, co należy do ich obowiÄ…zków. MuszÄ… siÄ™ ze sobÄ… porozumieć, znaleźć czas, przygotować swoje zadania i – bardzo czÄ™sto – poÅ›wiÄ™cić na to także prywatny czas.
To sÄ… strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej, których obecność sprawia, że czujemy siÄ™ bezpiecznie. To oni m.in. zabezpieczali DziesiÄ…tkÄ™ Lasów BogdaÅ„skich im. Doroty Sitarz – także na trasie biegu z przyczepkÄ… ratowniczÄ… i ratownikiem medycznym. To oni pomagali m.in. przy organizacji przemarszu korowodu i przewozie wieÅ„ców. To oni w ramach Akademii Ochrony LudnoÅ›ci i Obrony Cywilnej w specjalnie przygotowanym namiocie przekazywali wiedzÄ™ dotyczÄ…cÄ… bezpieczeÅ„stwa, prowadzili zajÄ™cia i pokazy z zakresu pierwszej pomocy.
To mieszkaÅ„cy soÅ‚ectw, którzy każdego roku przygotowujÄ… nie tylko witacze na terenie gminy, ale też stoiska bÄ™dÄ…ce ich wizytówkÄ…. I wkÅ‚adajÄ… w to mnóstwo pracy. To ci, którzy tygodniami tworzÄ… piÄ™kne dożynkowe wieÅ„ce, dbajÄ…c o tradycjÄ™, która nie przetrwaÅ‚aby sama z siebie.
To nauczyciele i ich uczniowie ze SzkoÅ‚y Podstawowej im. Jana PawÅ‚a II w Lubczynie, którzy wystÄ™pujÄ… na scenie i odtwarzajÄ… dawne sceny z życia wsi, przypominajÄ…c, że tradycja nie jest czymÅ› zamkniÄ™tym w muzealnej gablocie.
To czÅ‚onkowie Uniwersytetu Trzeciego Wieku, którzy nie pierwszy raz przygotowali witacze w BogdaÅ„cu, ale stworzyli scenografiÄ™ pod gÅ‚ównÄ… scenÄ…, a potem – jak w przypadku sekcji tanecznej Fajne Babki – wyszli przed publiczność, by zaprezentować swoje umiejÄ™tnoÅ›ci i energiÄ™ w pokazach artystycznych. To Klub Kreatywnych z BogdaÅ„ca, który ozdobiÅ‚ rondo w Jeninie. To zespoÅ‚y ÅšpiewajMi oraz Jagienki, bez których msza Å›wiÄ™ta za rolników nie miaÅ‚aby wÅ‚aÅ›ciwej oprawy.
To NadleÅ›nictwo Bogdaniec, koÅ‚a i stowarzyszenia, które: organizujÄ… DziesiÄ…tkÄ™ Lasów Bogdanieckich im. Doroty Sitasz, nadwarciaÅ„skie zawody spÅ‚awikowe dla dorosÅ‚ych, czyli MemoriaÅ‚ im. Bogdana Bazylewicza oraz podobne w BogdaÅ„cu dla dzieci, a także inne wydarzenia, dziÄ™ki którym Lubuskie ÅšwiÄ™to Chleba nie ogranicza siÄ™ do jednego miejsca.
To ludzie odpowiedzialni za przygotowanie i nagÅ‚oÅ›nienie sceny. Ci, którzy przyjeżdżajÄ… wczeÅ›niej, sprawdzajÄ… sprzÄ™t, przewody, mikrofony, Å›wiatÅ‚a, żeby później wykonawca mógÅ‚ po prostu wyjść i zaÅ›piewać.
To przedstawiciele Lubuskiej Izby RzemieÅ›lniczej, cechów, piekarzy, przypominajÄ…cy, że za sÅ‚owem „tradycja” stojÄ… konkretne umiejÄ™tnoÅ›ci i konkretni ludzie.
To pracownicy Muzeum Lubuskiego, przed którym odbywaÅ‚y siÄ™ pokazy tradycyjnego wypieku chleba, a którzy przygotowali obiekt dla odwiedzajÄ…cych, by mogli zobaczyć przedmioty, którymi dawniej pracowano na roli. Dla starszych sÄ… one wspomnieniem dzieciÅ„stwa czy mÅ‚odoÅ›ci, dla mÅ‚odszych – odkryciem Å›wiata, w którym nie wszystko byÅ‚o na prÄ…d, przycisk i ekran.
To wreszcie ludzie, których podczas Å›wiÄ™ta prawie nie zauważamy, bo ich zadaniem jest zadbać o to, żeby inni mogli spokojnie usiąść i zjeść przygotowany posiÅ‚ek. Kiedy wszystko jest dobrze zorganizowane, ich pracy wÅ‚aÅ›ciwie nie widać. I wÅ‚aÅ›nie o to chodzi.
A przecież to nie wszystko. Bo za każdym wystÄ™pem, każdym stoiskiem, każdym wieÅ„cem, każdÄ… dekoracjÄ… i każdym punktem programu stojÄ… ludzie. Ludzie, którzy majÄ… swoje rodziny, pracÄ™, obowiÄ…zki i wÅ‚asne życie. A mimo to znajdujÄ… czas, żeby zrobić coÅ› dla wspólnej sprawy. Dlatego może warto czasem zatrzymać siÄ™ przed zdaniem: „KiedyÅ› byÅ‚o lepiej”. Może warto zamiast tego zapytać: ile osób musiaÅ‚o pracować, żebyÅ›my mogli przez jeden dzieÅ„ powiedzieć: „Ale tu dzisiaj piÄ™knie”?
Lubuskie ÅšwiÄ™to Chleba nie jest koncertem jednej gwiazdy. Nie jest tylko scenÄ… i nazwiskiem wykonawcy zapisanym na plakacie. Jest efektem pracy caÅ‚ej spoÅ‚ecznoÅ›ci – pod okiem gÅ‚ównego organizatora UrzÄ™du Gminy w BogdaÅ„cu. Jest spotkaniem tradycji ze wspóÅ‚czesnoÅ›ciÄ…. Jest sumÄ… wysiÅ‚ku ludzi, których wiÄ™kszość z nas nawet nie zna z imienia. I dlatego wszystkim, którzy przez wiele miesiÄ™cy przygotowujÄ… to jedno Å›wiÄ…teczne popoÅ‚udnie i wieczór, należy siÄ™ przede wszystkim dziÄ™kujÄ™.
Za czas.
Za pomysły.
Za cierpliwość.
Za pracÄ™, której czÄ™sto nie widać.
Za to, że chce siÄ™ Wam jeszcze coÅ› robić wspólnie.
Możemy dyskutować o programie. Możemy mieć wÅ‚asne gusta. Możemy marzyć o wiÄ™kszej gwieździe, innym wystÄ™pie czy nowych atrakcjach. Ale zanim powiemy, że „jest coraz gorzej”, spróbujmy zobaczyć ludzi, dziÄ™ki którym w ogóle jest. Bo jednodniowe Å›wiÄ™to powstaje z caÅ‚orocznej pracy. A chleb, który jest jego symbolem, też nie bierze siÄ™ znikÄ…d. Zanim trafi na stóÅ‚, trzeba zasiać ziarno, zebrać je, zmielić, przygotować ciasto i dać mu czas, by wyrosÅ‚o. Może z Lubuskim ÅšwiÄ™tem Chleba w BogdaÅ„cu jest podobnie. To, co widzimy przez jeden dzieÅ„, jest tylko ostatnim etapem pracy bardzo wielu ludzi. I za tÄ™ pracÄ™ – widocznÄ… i niewidocznÄ… – naprawdÄ™ warto im podziÄ™kować.
Tekst i foto Hanna Kaup
Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć