





XXIX Lubuskie święto Chleba to dzień, który łączy wiele wydarzeń. Jednym z nich, rozpoczynającym się jeszcze o poranku, jest bieg Dziesiątka Lasów Bogdanieckich im. Doroty Sitasz. W tym roku odbył się po raz 21.
Wydarzenie sportowe, na którym każdego roku pojawiają się miłośnicy biegania, zorganizowali: Gmina Bogdaniec, Nadleśnictwo Bogdaniec oraz Stowarzyszenie Aktywny Bogdaniec przy współpracy Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Bogdańcu.
– Udział zadeklarowało prawie 100 osób, więc w 100 proc. będziemy mieli wypełniony limit startowy – powiedziała przed startem nadzorująca całość z ramienia stowarzyszenia Agnieszka Miler. – Powtarzamy trasę ubiegłoroczną. To dziesięciokilometrowa urozmaicona trasa prowadząca po ścieżkach Nadleśnictwa Bogdaniec.
Tym razem pogoda sprzyjała biegaczom. Na dworze panowała idealna temperatura, a słońce, które skryło się za chmurami, tak nie męczyło. Po wystrzale, którym wójt gminy Bogdaniec Tomasz Kwiatkowski dał sygnał do startu, zawodnicy ruszyli w trasę, na której czekały ich niespodzianki zgotowane przez naturę, jak choćby kałuże. Ale nie było ani bardzo trudno, ani zbyt łatwo.
– Samo ukończenie tego biegu należy traktować jak sukces – powiedział już na mecie Hubert Reks z Bogdańca.
Najszybszy zawodnik Patryk Sapata z Drezdenka pokonał dziesiątkę w czasie 39,54. Drugi był Jacek Szymańczuk z Poznania, a trzeci Sebastian Łukaszewski ze Stargardu.
Nagrody nieoczywiste
– W tym roku nagradzani są najszybsi w kategoriach wiekowych open, kobiety i mężczyźni, a także najszybszy i najszybsza mieszkanka i mieszkaniec gminy Bogdaniec oraz grupy biegowej Biegam, bo Lubię Lasy Bogdaniec, pracownik i pracownica Lasów Państwowych oraz najstarszy i najmłodszy zawodnik biegów. Wiemy, że mamy takich, którzy mogą się pochwalić rocznikami zaczynającymi się od 1940, więc to osoby, które legitymują się fantastyczną wydolnością w już zaawansowanym wieku – mówiła Agnieszka Miller.
Poza medalami dla każdego biegacza i statuetkami dla zwycięzców, przygotowano 20 nagród rzeczowych. Tym razem z uwagi na kwestie formalne nie przeprowadzono losowania, ale… konkurs wiedzy przyrodniczej.
– Pytania przygotowała ekspert pani Aldona Bernacka z Nadleśnictwa Bogdaniec. Dzięki temu zawodnicy musieli się wykazać wiedzą przyrodniczą, a w razie potrzeby skorzystać z pomocy specjalistów – wyjaśniała A. Miller.
Mogło się więc zdarzyć, że ci, którzy przybiegli pierwsi, wcale nie otrzymali podarunków.
– Ale chyba tutaj największą nagrodą jak zawsze jest satysfakcja z ukończenia biegu, endorfiny i zadowolenie z siebie – dodała.
Warto przypomnieć, że Nadleśnictwo Bogdaniec przygotowało w pakiecie startowym bardzo użyteczny i funkcjonalny koc piknikowy, zabezpieczony folią termiczną, a restauracja z Witnicy bigos dla wszystkich.
Po zakończeniu zmagań biegowych wójt Tomasz Kwiatkowski z zastępującym nadleśniczego Piotra Pietkuna Markiem Demczyszynem oraz Agnieszką Miller wręczyli najlepszym statuetki.
Dokładne wyniki można znaleźć na stronie: www.maratonczykpomiarczasu.pl
Więcej zdjęć w galerii eGo FOTO:
https://www.egorzowska.pl/pokaz,galeria,0,0,2026-08-23-1512386a8af1c698d4c,
https://www.egorzowska.pl/pokaz,galeria,0,0,2026-08-23-1518136a8af3158174a,
Tekst i foto Hanna Kaup
Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć


| « | wrzesień 2026 | » | ||||
| P | W | Ś | C | P | S | N |
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
28 | 29 | 30 | ||||







