
Było odnowienie przysięgi małżeńskiej, były medale, jubileuszowy tort i wspólne „Sto lat”. Był koncert skrzypcowy i pokaz taneczno-wokalny, były życzenia i tańce. Tak 50. rocznicę wspólnej drogi życiowej świętowało w Bogdańcu 15 par.
MIŁOŚĆ TO NIE ROMANTYCZNY SPACER ZA RĘKĘ
– Dzisiejszy jubileusz to szalenie ważna uroczystość. To 50 lat wspólnej miłości, szacunku, cierpliwości i wielu kompromisów. To państwo swoim życiem dowodzicie, że miłość to nie tylko romantyczny spacer za rękę przez park, ale przede wszystkim wyzwania, również trudne chwile, przez które razem przebrnęliście. To wy dajecie przykład swoim dzieciom i wnukom, naszej społeczności, że tak się po prostu da – mówił w ostatni piątek listopada wójt gminy Bogdaniec
Tomasz Kwiatkowski do piętnastu par, które w tym roku obchodzą 50-lecie pożycia małżeńskiego. W pięknie udekorowanej sali Gminnej Biblioteki Publicznej odebrały Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie nadane przez Prezydenta Rzeczypospolitej oraz dyplomy z gratulacjami.
– Dostojni jubilaci, dzisiejsza uroczystość ma wyjątkowy, głęboko wzruszający charakter. 50 lat temu złożyliście sobie przyrzeczenie, że będziecie w dobrej i złej doli wspierać się, kochać, pomagać. Bo w życiu nie wystarczy pokochać, trzeba umieć wziąć tę miłość i przenieść ją przez całe życie. Państwo to zrobiliście – mówiła kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego w Bogdańcu
Krystyna Breń, a przewodnicząca rady gminy
Beata Wiśniewska życzyła jubilatom, by każdy dzień przynosił im nowe powody do uśmiechu, a wspólne chwile były pełne miłości i radości. – Życzę, abyście zawsze byli dla siebie oparciem jak dotychczas i by wasza miłość z każdym rokiem stawała się silniejsza. Niech wasza wspólna droga będzie usłana pięknymi wspomnieniami.
UCZYĆ SIĘ ZE SOBĄ ŻYĆ
Wśród jubilatów była m.in.
Karolina Trzosek z mężem
Antonim.
– 20 września minęło 50 lat naszego małżeństwa – mówiła. – To były różne lata. Długo byliśmy oddzielnie, ponieważ mąż pracował za granicą. Ja tutaj z dwoma córeczkami. Mimo to nasze małżeństwo się utrzymało. A czasami nie było go cztery miesiące. To długo. W takiej sytuacji na pewno trzeba mieć dużo zaufania do drugiej osoby.
Pan Antoni przyznał, że jak człowiek raz wyjedzie i dobrze zarobi, to później go ciągnie jak wilka do lasu.
– Ja zacząłem w stanie wojennym. A mam taki zawód, że polubiłem te wyjazdy. Dlatego właściwie byliśmy osobno. Tylko się witaliśmy i żegnaliśmy. Nie mieliśmy czasu się pokłócić – podsumowuje.
Halina i
Edmund Dobosiewiczowie przyznają, że przez te minione 50 lat uczyli się ze sobą być.
– Przede wszystkim trzeba nauczyć się tolerancji. Nie tylko krzyczenia, ale i słuchania – mówi pani Halina. – Mój mąż nie jest kłótliwy. Muszę powiedzieć, że ja jestem gorsza, bardziej pamiętliwa. Sama nieraz się na tym łapię, że jestem zadziorna. A szczególnie cenię u niego właśnie to, że nie umie się kłócić. Bardzo szybko się godzi. Tak, jestem szczęściarą, że mam takiego męża - podkreśla.
Jaką radę na świętowanie 50 wspólnych lat mają
Ewa i
Michał Frąckowiakowie?
– Trzeba być bardzo cierpliwym, pogodnym, często się uśmiechać, bo to łagodzi wszystkie nieporozumienia. To najlepsza broń: być pogodnym i nastawionym na kompromisy, a wtedy te 50 lat mija i to bardzo szybko – mówi pani Ewa, a jej mąż dodaje: – Wybaczenie i tolerancja – i to wielkimi literami. To jest najważniejsze.
Co w sobie cenią małżonkowie? – Mój mąż jest zdecydowany, potrafi we wszystkim pomóc. Jak ja nie daję rady, on na pewno da radę. Jest dużą podporą życiową. I cóż, to sympatyczny facet, prawda? – dodaje Ewa Frąckowiak, a jej mąż podkreśla, że u żony ceni wszystko.
– Nie można mówić, że cenię coś więcej, bo wtedy nie byłoby 50 lat.
Bogdaniecki jubileusz 15 par ubarwiła grą na skrzypcach
Aleksandra Górska, a pokaz taneczny połączony ze śpiewem zaprezentowała
Marta Pastuszko. Po części oficjalnej, na salę wjechał tort. Wójt Tomasz Kwiatkowski wzniósł toast za jubilatów. Zaśpiewano „Sto lat”, a potem rozpoczęła się część biesiadno-taneczna. Wszyscy wracali ze spotkania przepełnieni emocjami i ogromnie zadowoleni z pięknej uroczystości, w której wzięli udział.
Tekst i foto Hanna Kaup
Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
Próby syren
W czwartek (11 grudnia) w godzinach 12:00-12:30 na terenie Gorzowa Wielkopolskiego zostanie przeprowadzona głośna próby syren alarmowych.
W trakcie treningu zostaną ...
<czytaj dalej>Najpierw Broszko, teraz Wróbel - obaj zrezygnowali
Publikujemy oświadczenie byłego już prezesa Stali Gorzów Dariusza Wróbla.
Drodzy Kibice, Sponsorzy, Przyjaciele, Koledzy i Ludzie Stali Gorzów.
W mijającym roku przyszło ...
<czytaj dalej>O relacjach polsko-niemieckich
2 grudnia 2025 r. marszałek Sebastian Ciemnoczołowski spotkał się z konsulem generalnym Niemiec Martinem Kremerem w celu omówienia najważniejszych wspólnych ...
<czytaj dalej>