czwartek 25 lipca 2024     Jakub, Krzysztof, Walentyna
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Ta historia nie może być zapomniana (1)
eGorzowska - 11259_wXegC0NgsoY7rsED60Kj.jpgJest rok 1957. Do podgorzowskiego Bogdańca przybywa malarz Kazimierz Karpowicz. Ma 78 lat. Jest wdowcem. Zamieszkuje przy ul. Pocztowej 4. Po dwóch latach umiera. Zostaje pochowany na wiejskim cmentarzu.

Wiem, kim był Kazimierz Karpowicz, ale dlaczego na ostatnie lata swojego życia trafił do Bogdańca? Tej zagadki chyba już nie uda mi się rozwiązać. Na początku moich poszukiwań sądziłam, że przybył tu z podwarszawskiego Milanówka, ale później okazało się, że ostatnim miejscem pobytu przed Bogdańcem był najprawdopodobniej Państwowy Dom Rencistów w lubuskim Jordanowie.

„Wiem, że Karol Karpowicz przyjechał do Bogdańca w 1957 r. Był już wdowcem, ale nie wiem, dlaczego wybrał to miejsce. Wiem, gdzie mieszkał i że jego śmierć zgłosił Stanisław Grabowiecki z Warszawy. Z tego, co udało mi się ustalić, wynika, że to pasierb malarza. Był bowiem synem Bernarda Grabowieckiego i Stanisławy Grabowieckiej z d. Karpowiczowej. Zmarł w 1992 r.” – napisałam do odnalezionej przeze mnie Joanny Puchalskiej, która okazała się być prawnuczką ostatnich właścicieli Czombrowa na Nowogródczyźnie, z którym związany był Kazimierz Karpowicz.
„Tak, to moja rodzina” – odpowiedziała. „Mama twierdzi, że Kazimierz mógł wyjechać do Elsów, bo był związany z Towarzystwem Eleusis. Ale czy oni wtedy jeszcze działali? Raczej prędzej pojechał do domu opieki prowadzonego przez jakiś zakon.”


Joanna Puchalska jest absolwentką historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim i tłumaczką literatury anglojęzycznej. Współpracuje z miesięcznikiem „wSieci Historii”. W swoich tekstach porusza głównie tematykę kresową, gdyż z dawnym pograniczem wschodniej Polski łączą ją związki rodzinne. Jest prawnuczką ostatnich właścicieli Czombrowa na Nowogrodczyźnie. W 2014 r. wydała książkę „Dziedziczki Soplicowa”, w której na podstawie rodzinnego archiwum odtworzyła życie codzienne w dworze szlacheckim w Czombrowie na przestrzeni kilku stuleci.


Podróże

Jak na człowieka urodzonego pod koniec XIX w. (29 maja 1879 r.) w folwarku Haciszcze, powiat Nowogródek (tereny, które historycznie należały do carskiej Rosji, II Rzeczypospolitej, a teraz Białorusi), Kazimierz Karpowicz sporo podróżował. Najpierw wyjechał do szkoły przemysłu drzewnego w oddalonym o ponad 600 km na południe Stanisławowie (dziś Ukraina), a po jej ukończeniu w l. 1896-1901 studiował malarstwo w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Stąd udał się do szkoły nauczycieli rysunku w Dreźnie, którą ukończył w 1907 r. W 1911 uczęszczał do warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych, gdzie uczył się malarstwa ściennego u Blanki Mercere. Przed 1920 należał do Warszawskiego Towarzystwa Artystycznego.

Również jego życie zawodowe nie miało charakteru stabilnego. Pracował jako nauczyciel w gimnazjum J. Kowalczykówny i J. Jawurkówny oraz w szkole zawodowej im. Pankiewicza w Warszawie. Później również w seminariach nauczycielskich w Siedlcach i Białymstoku, a także w szkole rzemieślniczej w Liskowie k. Kalisza. W 1925 osiadł w Milanówku i najprawdopodobniej stamtąd w 1957 wyjechał do lubuskiego Jordanowa – o czym milczą wszelkie źródła. W 1929 r. odbył podróż do Włoch. Wystawiał swoje prace w Warszawie, Milanówku, Koźminie Wlkp., Grodzisku Mazowieckim. Malował akwarele i olejne pejzaże a także obrazy religijne (m.in.: św. Franciszka z Asyżu do kościoła parafialnego w Stołowiczach pow. Nowogródek; św. Teresę i Serce Pana Jezusa do kościoła w Milanówku. Wykonywał portrety węglem i sangwiną. Do 1935 r. zrobił dwa projekty witraży do kościoła Karola Boromeusza w Radomiu, polichromię kaplicy w Sieradzu, Liskowie, ołtarz i urządzenia kaplicy gimnazjum J. Kowalczykówny i J. Jawurkówny, ilustracje książkowe, winiety, projekty mebli, haftów, makat. Po II wojnie światowej malował wyłącznie obrazy religijne.

Karpowicz w Bogdańcu

Krótko przed wakacjami 2021 r. do urzędu gminy w Bogdańcu przyszedł mieszkaniec sołectwa Stanowice Leszek Grabowski. Przyniósł cztery szkicowniki, by je przekazać do archiwum lub muzeum. Należały do malarza Kazimierza Karpowicza. – Chciałem, żeby je zachować, bo jednak to była postać historyczna z Bogdańca – mówił.


Leszek Grabowski, który przekazał gminie szkicowniki

Jeden z podarowanych szkicowników Kazimierza Karpowicza

Dziś niewielu mieszkańców gminy pamięta, że człowiek, którego biogram znajduje się na 373 stronie „Słownika Artystów Polskich” tu żył i tu umarł. Jego grób znajduje się na bogdanieckim cmentarzu. Niestety, już zapadnięty i przeznaczony do ponownego pochówku.

– Krzyż całkiem się rozpadł, ale tabliczka jeszcze jest. Malarz Karpowicz zmarł tu w grudniu 1959 r. Jest to nawet umieszczone w encyklopedii i w Internecie – mówił Leszek Grabowski, któremu wspomniane szkicowniki przekazał przed kilkudziesięciu laty ojciec.

– Mój ojciec Zygmunt był nauczycielem w Bogdańcu, Witnicy i Stanowicach. Nie żyje już ponad 30 lat – wspomina mężczyzna. – Z tego co wiem, to jakieś dzieci z Bogdańca przyniosły mu te szkicowniki do szkoły. To było chyba ze 40 lat temu albo lepiej. Ojciec próbował się czegoś dowiadywać, ale wtedy nie było Internetu, więc to tak leżało u nas jako ciekawostka. Ale jak znalazłem wiadomości w Internecie, przeczytałem jakąś starą encyklopedię, gdzie wszystko było opisane, to powiedziałem, że przecież ta historia nie może być zapomniana. Nie miałbym sumienia, żeby to gdzieś po prostu przepadło, tym bardziej że wcześniej się dowiadywałem w gminie, że jest na cmentarzu to miejsce. Znalazłem je, trawę wyrżnąłem. Dobrze byłoby je uratować – podkreśla.

Gdy się spotkaliśmy, Leszek Grabowski wspomniał również, że znalazł informację, jakoby dziadek Kazimierza Karpowicza był przyjacielem Adama Mickiewicza i miał na wschodzie własność. – To był jakiś dworek i na podstawie wydarzeń z tego dworu Mickiewicz napisał „Pana Tadeusza”. Jak Boga kocham. Znalazłem to w Internecie. Więc jeśli ten malarz mieszkał i umarł w Bogdańcu, nie mogłem tego odrzucić, by ludzie całkiem o tym nie zapomnieli – mówił z zaangażowaniem.

Cdn.

Tekst i foto Hanna Kaup

Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
, zdjęcie 1/16

, zdjęcie 2/16

, zdjęcie 3/16

, zdjęcie 4/16

, zdjęcie 5/16

, zdjęcie 6/16

, zdjęcie 7/16

, zdjęcie 8/16

, zdjęcie 9/16

, zdjęcie 10/16

, zdjęcie 11/16

, zdjęcie 12/16

, zdjęcie 13/16

, zdjęcie 14/16

, zdjęcie 15/16

, zdjęcie 16/16


20 grudnia 2021 22:49, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Trwa nabór wniosków
Informujemy, iż w Euroregionie PRO EUROPA VIADRINA do 31.07.2024 r. trwa nabór wniosków w ramach Funduszy Małych Projektów INTERREG VIA ... <czytaj dalej>
Piesze pielgrzymki do Częstochowy
W okresie wakacyjnym diecezja zielonogórsko-gorzowska organizuje kilka pieszych pielgrzymek do Częstochowy. Pierwsza z nich, czyli pielgrzymka duszpasterstwa rolników, odbyła się ... <czytaj dalej>
Z GRH do Areny Gorzów
Prezesem CSR Słowianka i Arena Gorzów od sierpnia będzie Agata Dusińska. - Arena Gorzów z fazy rozpoczęcia działalności, która zresztą udała ... <czytaj dalej>
Oszuści wciąż dzwonią
Uwaga! Przestępcy podszywają się pod pracowników urzędów skarbowych. Resort finansów otrzymuje sygnały o próbach manipulacji oraz wyłudzenia pieniędzy pod pretekstem konieczności ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
PPUH Kontrakt, Zbigniew Bobin

ul. Bydgoska 9, Gorzów Wlkp.
tel. 95 723 95 84
branża: Medyczny sprzęt, wyposażenie <czytaj dalej>
"Textrans" Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Krzysztof Dzik

ul. "Grota" Roweckiego 1 /3, Gorzów Wlkp.
tel. 601 870 602
branża: Odzież - produkcja <czytaj dalej>
Koralewski Paweł Koralewski Jarosław Zakład Fotograficzny

ul. Sikorskiego 34, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 74 09
branża: Fotograficzne usługi <czytaj dalej>

Trwa nabór wniosków
Informujemy, iż w Euroregionie PRO EUROPA VIADRINA do 31.07.2024 r. ... <czytaj dalej>
Ślub Mickiewicza i Szymanowskiej
190 lat temu, 22 lipca 1834 roku w kościele św. ... <czytaj dalej>
Nawet nie hamował
Nietrzeźwy kierowca opla wjechał w busa. Został zatrzymany po tym, ... <czytaj dalej>
Lubuszanki, ta Rada jest dla Was
- Tworzymy region otwarty dla wszystkich, dostępny i przyjazny. To ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« lipiec 2024 »
P W Ś C P S N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
    
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Co się stanie z Gorzowem Wielkopolskim
Pomysł wyrzucenia z nazwy miasta przymiotnika Wielkopolski rozpala do czerwoności. Szczególnie zwolenników. I choć to oni oskarżają adwersarzy o ataki, to prawda jest taka, że sami je sprowokowali. Bo zarówno ... <czytaj dalej>
Bez korzeni nie zakwitniesz
Archiwa Państwowe oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zapraszają uczniów klas 4-7 <czytaj dalej>
Kto zdobędzie mural dla szkoły
Murale Pamięci „Dumni z Powstańców” to ogólnopolski konkurs dla szkół <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0531.jpg
admin ego:
Dzień w Göteborgu
Zdecydowaliśmy wczoraj, że główną atrakcją dnia będzie Göteborg. Do tej ... <czytaj dalej>
admin ego:
Ważność orzeczeń o niepełnosprawności
Jak informuje Prawo.pl, nowelizacja ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Bez makijażu?
5 maja obchodzimy Światowy Dzień Bez Makijażu, poświęcony promowaniu naturalnego ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Alkoholowa mapa Polski
Ponad 95 tys. pijanych kierowców zatrzymała policja w 2023 roku. ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7215:
Rower to świetny wehikuł na Szwecję i Danię. Karlskronę odwiedziliśmy w ubiegłym roku. Piękne miasto i wspaniałe okolice. <czytaj dalej>
Anonim_7215:
Te codzienne relacje, to dla podtrzymania pamięci, Mario. Inaczej wszystko by się pomieszało. Po tak długiej trasie nawet zdjęcia nie pomagają u <czytaj dalej>
Anonim_7215:
Tak, coraz bliżej domu, ale zanim całkiem wrócimy, poodpoczywamy jeszcze w Danii :) <czytaj dalej>
Anonim_1892:
w Szwecji byłem kiedyś 2 albo trzy dni - oczywiście rowerkiem - objechałem region Blekinge z jego stolicą i portem Karlskrona. Spotkałem tam pol <czytaj dalej>
Anonim_1892:
Już blisko, co raz bliżej domku...
Z.M.P. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej