czwartek 22 lutego 2024     Marta, Małgorzata, Piotr
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Jestem idealistą (2)
eGorzowska - 6308_T0sC9nlqoWfx9Ysdscr.jpg

Rozmowa z byłym prezydentem Gorzowa Tadeuszem Jędrzejczakiem (cz. 2).

Część pierwszą można przeczytać tu:
http://www.egorzowska.pl/pokaz,polityka,6299,jak_mam_racje_ciezko_odpuscic_1,

Wie pan, co kiedyś powiedział mi obecny prezydent? "Jestem taki jak Tadeusz Jędrzejczak, tylko ja nie prowadzę wojen."
- Życzyłbym mu tego. Ja pani powiem tak. Miasto, które ma budżet pół miliarda. Miasto, które ma spółki, z których wszystkie przynoszą zyski. Miasto, w którym jest sześć procent bezrobocia i są inwestorzy z Dalekiego Wschodu. Miasto, w którym jest bardzo wiele poważnych interesów, bo jest to miasto w miarę zamożne. Miasto, do którego przyjeżdża codziennie ponad pięć tysięcy ludzi. W tym mieście są ludzie, którzy mają różnego rodzaju interesy. Będą oni naciskali na prezydenta. Będą używali różnych chwytów. Od politycznych przez różnego rodzaju akcje medialne, wypowiedzi, naciski itd. Chciałbym, żeby Jacek był taki jak ja. Życzę mu tego. Będzie musiał stoczyć niejeden bój, chyba że będzie się poddawał. Ja mu źle nie życzę. Jacka znam kupę lat. Trzeba mieć umiejętność powiedzenia "nie". Ja taką umiejętność miałem. Czasem nie zdawałem sobie sprawy, że komuś szkodzę w sensie jego prywatnych interesów czy ambicji. Zawsze była rzecz ważniejsza, czyli to, że ma to służyć ogółowi. W związku z tym chciałbym, żeby Jacek był stanowczy i chciałbym, żeby miał tą umiejętność powiedzenia "nie". Zobaczymy za parę tygodni, bo rozstrzyga się teraz kilka spraw. Pewna jest jedna rzecz. Części nie mówi "nie". To widać wyraźnie. Są grupy, które mają na niego wpływ i którym ulega.

Wcześniejsza umowa biznesowa?
- Myślę, że jest wiele takich środowisk, które wcześniej Jacka wspierały czy może nie jego wspierały, a bardziej zwalczały mnie. To nie jest dobre. Trzeba problemy rozwiązywać raz na zawsze. Nie można budować drogi jednopasmowej, jeżeli można zbudować czteropasmową. Do jednopasmowej się już nie wróci. To są teorie wygłaszane przez ludzi, którzy myślą w kategoriach jednej kadencji. Prezydent miasta tak dużego musi myśleć w kategoriach 10, 15, 20 lat do przodu. Trzeciej perspektywy finansowej już nie będzie. Do tych środków się już nie wróci. Jeśli się do nich nie wróci, to tak zostanie. A jeśli tak zostanie, to stracimy możliwości rozwoju. Nie będzie możliwości wielu działań. Niech pani popatrzy na jedną rzecz. Nie zrobiliśmy Zespołu Szkół Artystycznych, to już do nich nie wróciliśmy. Ja myślałem o tym, żeby zrobić to liceum jak liceum Kenara. Stempel tej szkoły to nie miał być stempel jednej z wielu szkół w Polsce, tylko jednej z tych szkół, do których przywozi się dzieci, które mieszkają w internacie. Dzieci, które przejeżdżają tutaj z regionu czy z Polski, bo tutaj dostają stempel tej szkoły.

Panie prezydencie, takie wymysły w Gorzówku?
- No właśnie, mi chodzi o to, żeby to nie był Gorzówek. Ja nie dlatego budowałem 50-metrową pływalnię w mieście, bo jestem chory na umyśle.

Ale sam pan wie, ile potem było pytań, wątpliwości.

- No dobrze, ale do Słowianki nie dopłacamy.

Borykała się z problemem finansowym.

- No, ale ona się borykała za sprawą radnych. Tam chodziło o taką rzecz. Zanim zaczęliśmy budowę, to było tak, że określiliśmy potrzeby miasta w 1998 roku. Pierwszą sprawą, którą uznaliśmy za najbardziej pilną była kwestia obwodnicy miasta. Wtedy była taka inicjatywa budowy obwodnicy przez Most Lubuski. Na Górczyńskiej można było drugi pas dobudować i dalej puścić trasę przez poligony. Jeszcze wtedy było wojsko. Ja doszedłem do wniosku, że jeżeli mamy rozwiązać problem docelowo, już tak na dziesiątki i setki lat do przodu, to musimy zbudować obwodnicę na zachodzie. W związku z tym podjąłem decyzję o budowie 12 kilometrów drogi. Moi zastępcy patrzyli na mnie z wielkim niedowierzaniem, że my to zrobimy. Wydaliśmy na ten projekt milion dolarów, co wtedy wydawało się sumą niebotyczną. Tym bardziej, że mieliśmy potężne długi, bo wtedy budżet wynosił 188 milionów. Tak zaprojektowaliśmy. Dzięki temu przebieg trasy S3, o której wtedy w Polsce jeszcze nie mówiono, jest taki, jaki jest, czyli poza miastem.

Plus dla pana. Co z pływalnią?

- Jeżeli budować pływalnię, to w ten sposób. Pierwsza idea to był basen na Energetyków. Całe środowisko pływackie i piłki wodnej mówiło, żeby postawić balon albo konstrukcję i będzie dobrze. Postanowiłem dowiedzieć się, jak to jest. Byłem w Paryżu i w kilku innych miejscach w Europie. Byłem na mistrzostwach świata. No i byłem zainteresowany, jak to się odbywa, jak to funkcjonuje po otwarciu. Kto tam chodzi i jakie jest wykorzystanie obiektu od godziny szóstej do 14, kiedy ludzie są w pracy i w szkole. Wtedy się okazało, że tam gdzie jest OSIR, który zarządza basenami, czyli np. w Zielonej Górze, wszędzie tam dopłaca się niebotyczne sumy. W związku z tym ja postanowiłem powołać spółkę prawa handlowego, żeby zarząd i rada nadzorcza czuli się odpowiedzialni za aspekt ekonomiczny, a nie tylko stali u prezydenta po kolejne dotacje.
Sprawa druga – lokalizacja. I pomyślałem, czy zmieściłoby się to w Parku Słowiańskim na placu cyrkowym. To architekci, którzy przyjechali do Gorzowa zaproponowali, żeby Słowianka powstała tam, gdzie jest. Powiedzieli mi, że basen będzie miał otoczenie jak Opera Leśna w Sopocie.

Z pana opowieści wynika, że Jędrzejczak słucha innych?
- Oczywiście. Jakby pani porozmawiała z Lidką Przybyłowicz na temat dyskusji o Zespole Szkół Artystycznych i Filharmonii. Ile ona sama wykonała pracy, wizyt, jazd po Polsce, doradztwa itd., to pani by nie uwierzyła. Ja miałem wolę budowy kolejnych obiektów. W ogóle uważam, że my powinniśmy jako samorządy w Polsce, bo jesteśmy jeszcze biednym krajem na dorobku, w każdej kadencji budować budynek użyteczności publicznej, taki jak filharmonia, Słowianka, jak szereg innych. Dlatego chciałem najwięcej pieniędzy wydać na oświatę i na edukację w tej kadencji.

Czego panu najbardziej brak w tym mieście?

- Brakuje mi dobrej infrastruktury w centrum Gorzowa i zakończenia tej rewolucji, która rozpoczęła się przed kilkoma laty, kiedy zaczęliśmy starać się o środki finansowe na przebudowę układu komunikacji. Myślę tu o tramwajach i centrum miasta. Brakuje mi też dokończenia budowy Zespołu Szkół Artystycznych, Centrum Edukacji Zawodowej, bo wtedy mielibyśmy zupełnie nowe centrum miasta. Te kilka tysięcy młodzieży, która byłaby związana z tym, musiałoby to centrum Gorzowa odwiedzać. Koncepcje, które przygotowaliśmy w ubiegłym roku na zmianę organizacji ruchu w centrum, spowodowałyby, że przy okazji modernizacji centrum miasta zrealizowalibyśmy porządny deptak na Chrobrego. Wtedy Gorzów dostałby nową twarz.

Już nie chcę pytać o tramwaje, bo to kolejny temat rzeka. Wróćmy jeszcze do jednej rzeczy. Książka była dyplomatyczną zagrywką?
- Nie. Ja podyktowałem ją Bagińskiemu.

I co się z nią stało?

- Wie pani, nie wiem. Ja mu dałem wszystkie materiały, jakie chciał. Podyktowałem mu całą książkę.

Czas mija.
- Mija, a książki nie ma. Nie mam na to wpływu. Ja właśnie w ten sposób poznałem Roberta Bagińskiego, który przyszedł do mnie z propozycją napisania książki o mnie. Ja mu to wszystko przekazałem, a książki nie napisał. Nie mam na to żadnego wpływu.

Jak to tak? Nie dogadaliście się? Nic nie ustaliliście? Ta książka już miała być rok temu.
- Rok temu miała wyjść. Myśmy się dogadali, że ja mu wszystko powiem, dam mu wszystkie materiały, które będzie chciał. Ja mu wszystko przekazałem. On mi ciągle mówi, że już kończy, że jeszcze chwilę, że ma już wydawcę.

OK, nie będę pytać o Bagińskiego. Podstawowe moje pytanie do pana na dzisiaj brzmi: Dlaczego?

- Ale co dlaczego?

Dlaczego idzie pan do wyborów z list PSL?
- A to nie jest tak.

Przecież został pan zgłoszony.

- To nie jest tak. Po pierwsze, w ogóle nie miałem zamiaru kandydować.

No to dlaczego pan kandyduje?
- Kiedy posłuchałem, jacy kandydaci mają być, co mówią o mieszkańcach, co mówią o wyborcach, a wiem, jakie motywacje nimi kierują, doszedłem do wniosku, że ja mam też szansę.

Obudził się w panu duch rywalizacji?

- Nie. Ja jestem z takiej gliny ulepiony, która nie pozwala mi na godzenie się z tym, żeby w Polsce było gorzej niż jest.

Ciągle chce się panu walczyć?
- Tak. Chciałbym dobrej Polski. Chciałbym Polski otwartej.

To idealizm.

- Ale ja jestem idealistą.

Z doświadczeniami, po przejściach.

- Tak. Ja pani powiem, że do tego podchodzę inaczej. Uważam, że Polska jest warta tego, żeby dla niej i od niej dostawać cięgi. Ale jesteśmy takim narodem, który swoich bohaterów ceni dopiero wtedy, kiedy stawia im pomniki.

Postawią Jędrzejczakowi pomnik?

- Nie wiem. Pewnie nie, ale na pewno zostanę w pamięci mieszkańców Gorzowa i naszego regionu. Zostanę zapamiętany jako człowiek, który trochę dla tego miasta zrobił i który dla tego miasta pracował. Nie dla siebie, nie dla jakichś tam interesów.

Wie pan jakie zaraz będą komentarze pod słowami: "Nie dla siebie"?
- Ludzi złych i zakompleksionych, którym się nic nie udało, czy takich co za pomocą innych robią różne przykrości, jest dużo. Ich nie brakuje. Urząd Skarbowy jest pełen takich donosów. Internet jest pełen takich wpisów.

Każdy wódz ma swoich żołnierzy.
- Tak, a ja nie mam.

Jak to nie?
- Nie. Ja nie mam.

Chyba jednak pan ma.

- Mam ludzi, którzy po prostu mnie popierają, ze mną się zgadzają. To nie jest tak, że mam samych przeciwników.

To są żołnierze, którzy o pana walczą.
- To dobrze. Ci ludzie mają rację, bo ja właśnie jestem takim człowiekiem.

To jest ta miłująca strona, a druga zawistna?
- Nie sądzę. Ja myślę też, że te podziały, które ostro się zarysowały w ubiegłym roku, teraz się osłabiły.

Czas goi rany?
- Sądzę, że wielu ludzi naszła refleksja. To nie do końca chyba było tak. Ja jestem rozsądnym, poukładanym człowiekiem. Jestem idealistą. Kocham ten kraj. Miałem okazję wielokrotnie z Polski wyjechać. Pochodzę z robotniczego domu. Urodziłem się na 31 stycznia na poddaszu. Moi rodzice byli zwykłymi robotnikami, którzy przez całe życie byli związani z Ursusem. Od szóstej rano do wieczora tam pracowali. W domu po prostupieniędzy nie było. Było za to takie myślenie, że będzie lepiej, że nam się powiedzie.

Że to lepiej od nas zależy?
-Tak, że warto się o to starać. Dlatego całe życie byłem związany z lewicą i to z tą lewicą społeczną.

Cdn.

Tekst i foto Hanna Kaup


14 września 2015 23:35, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Bagiński do asów polskiej literatury nie należy, więc trudno mu sklecić jakąkolwiek książkę.
Anonim_8161, 17.09.2015, 11:06, 5.173.166.61 ##

A basen odkryty gdzie jest ? Geotrermy Kłodawa ?
do, 17.09.2015, 14:54, 37.248.95.85 ##

Raczej panowie posprzeczali sie bo Bagietka chciał mocniej i podobno poszedł do Korskiego i Synowca po informacje do ksiązki, a Tadziowi przeszkadzało to w procesie i wizji. Bagietka cwania i Tadzio cwaniak. Obaj gówno siebie warci, ale Bagienko Tadzia wyruchało. Jak przeczyta to blagier to zmiecie go z powierzchni ziemi.
Anonim_2319, 17.09.2015, 16:28, 83.20.21.33 ##

"...wiem, jakie motywacje nimi kierują, doszedłem do wniosku, że ja mam też szansę..." czyli równie podłe zamiary? Zagrabić jak najwięcej?
Anonim_4682, 18.09.2015, 14:14, 77.253.255.103 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Dla doradców zawodowych
Jesteś doradcą zawodowym albo realizujesz zadania z zakresu doradztwa zawodowego? Dołącz do nas, aby wspólnie tworzyć przestrzeń, w której doradztwo ... <czytaj dalej>
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Party" Jadwiga Ufir

ul. Wodna 1, Gorzów Wlkp.
tel. 511 559 625
branża: Ślubne, komunijne - suknie, akcesoria <czytaj dalej>
Miller Krystyna Pośrednictwo Ubezpieczeniowe

ul. Marcinkowskiego 12 c /7, Gorzów Wlkp.
tel. 95 736 90 87
branża: Ubezpieczeniowi pośrednicy <czytaj dalej>

Na szwedzkiej prowincji
Skoro wczoraj wylądowaliśmy wirtualnie na szwedzkiej prowincji, pozostańmy tam jeszcze ... <czytaj dalej>
Aktualne "Romantyczki"
„Romantyczki” wracają na afisz Teatru Mostów. 16 i 17 marca gorzowski ... <czytaj dalej>
Można zdobyć małe granty
- Z małych grantów skorzystało już wiele fundacji, stowarzyszeń i ... <czytaj dalej>
Konkurs pisanek
51. Ogólnopolski Konkurs Pisanek im. Michała Kowalskiego. Muzeum Lubuskie im. Jana ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« luty 2024 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Między strachem a wolnością
„Między strachem a wolnością”. To temat konkursu, do udziału w <czytaj dalej>
Konkurs fotograficzny
Gminna Biblioteka Publiczna w Bogdańcu organizuje konkurs fotograficzny „Bogdaniec - <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - image074.jpg
admin ego:
Historia, o której nie można zapomnieć
W mediach niesie się informacja o śmierci Tomasza Komendy. Wśród ... <czytaj dalej>
admin ego:
Królewska Przystań
Dziś zapraszam w bezleśne i skaliste okolice na północnym-zachodzie Szwecji. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Ochrona zdrowia w niebezpieczeństwie
W ostatnich latach coraz częściej zdarzają się ataki na jednostki ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
W sprawie sztucznej inteligencji
Koniec negocjacji w sprawie unijnego AI Act. Ostateczną treść poznamy ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_5314:
Kompletnie nie zrozumiałeś przekazu. Nasze dzieci nie przybyły tu z Marsa. To my jesteśmy dla nich wzorem do naśladowania. <czytaj dalej>
Anonim_6553:
od kiedy do starsi mają okazywać szacunek młodszym a nie na odwrót?

czy dożyliśmy czasów gdzie babcia w autobusie ma ustepować dzie <czytaj dalej>
Anonim_6142:
Pięknie.zmp <czytaj dalej>
Anonim_9422:
Inteligentni mieszkańcy nie wybiorą developera
Bo chcą tanio płacić raty kredytów i najmu. I to jest największym problemem
Trzeba nie <czytaj dalej>
Zawarcianin bez kładki:
Woźniak, twój czas minął. Nic dobrego nie zrobiłeś tylko hop tu, hop tam. Wiarygodny nie jesteś. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej