
To jest wiadomość dnia. 29 kwietnia radna
Anna Kozak powiadomiła, że opuszcza szeregi Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej.
Oto treść jej oświadczenia:
„Podjęłam decyzję o wystąpieniu z Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Gorzowa Wielkopolskiego.
Nie była to decyzja łatwa ani podejmowana pod wpływem chwili. To efekt narastającego poczucia braku zaufania oraz standardów współpracy, które - w mojej ocenie - powinny obowiązywać w życiu publicznym.
Ostatnie wydarzenia pokazały, że zamiast otwartej rozmowy i wymiany argumentów, coraz częściej pojawiają się działania prowadzone poza bezpośrednim dialogiem. Trudno mi zaakceptować sytuację, w której sprawy, które można wyjaśnić w gronie współpracowników, przybierają formę publicznych napięć i eskalacji.
Jednocześnie z niepokojem obserwuję dyskusję dotyczącą standardów pełnienia mandatu radnego, w tym kwestii związanych z miejscem zamieszkania. Uważam, że osoby sprawujące funkcje publiczne, powinny być szczególnie wrażliwe na kwestie przejrzystości i zaufania społecznego. To fundament naszej wiarygodności wobec mieszkańców.
W takiej atmosferze coraz trudniej jest mi skutecznie realizować działania, które od początku były dla mnie najważniejsze - pracę na rzecz mieszkańców, inicjatywy społeczne i rozwój naszego miasta ponad podziałami. Gorzów zasługuje na współpracę opartą na wzajemnym szacunku i odpowiedzialności - niezależnie od barw politycznych. Dlatego zdecydowałam się na ten krok.
Chcę działać w sposób spójny z moimi wartościami - w oparciu o dialog, odpowiedzialność i uczciwość. Pozostaję radną i nadal będę angażować się w sprawy mieszkańców Gorzowa, koncentrując się na tym, co najważniejsze - realnych potrzebach ludzi, a nie sporach politycznych.
Ten etap zamykam i skupiam się na konkretnych działaniach, które już w najbliższych tygodniach będę przedstawiać mieszkańcom.
Pozdrawiam
od dzisiaj Radna Niezależna
Anna Kozak.”
Decyzja – co zrozumiałe – odbiła się szerokim echem na portalu społecznościowym i jest komentowana przez wiele osób. Były prezydent
Tadeusz Jędrzejczak napisał:
„Powiem Pani tak: w okresie ,,wojen punickich” partia, którą założyłem i którą kierowałem w województwie, po okresie zdobywania zaufania społecznego... doszła do wniosku, że czas na ich decyzje, a nie demokratyczne procedury...i ,,ich ludzi”...
Najpierw zrezygnowałem z szefa partii..., a potem wystąpiłem z ,,szeregów”. Przez kolejne kilkanaście lat mogłem zrobić więcej i wg własnych zasad. Oj, nie podobała się niezależność. Poniosłem olbrzymie koszty.
Po latach namówili mnie do powrotu. Jak się okazało, jedynie po to..., aby móc kontrolować i mieć wpływ. I to była naiwna decyzja.
Ma Pani wiele lat aktywności przed sobą dla dobra wspólnego...a to warto, mając zasady, robić.
Życzę powodzenia.
Partia, kluby... orszaki i układy się zmieniają....A wartości, zasady i standardy trzeba mieć i ich przestrzegać.
Warto! Zapewniam.”
Gorzowianin
Dawid Żołądkowski dodał: „Od dłuższego czasu śledzę Pani pracę i aktywność oraz z uwagą czytam Pani wypowiedzi. Niestety, trudno mi było pogodzić je z działaniami i zaniechaniami części radnych z klubu KO, które mocno mnie zniechęciły. Po ostatniej sesji, jako mieszkaniec Gorzowa, poczułem się po prostu zlekceważony – zabrakło, w mojej ocenie, gotowości do wyjaśnienia kontrowersyjnych kwestii. Szkoda, bo liczyłem na większą otwartość. Trzymam kciuki za Pani dalszą aktywność i życzę wszystkiego dobrego.
„Gratuluję podjęcia tej ważnej decyzji. Wybór drogi jako radna niezależna, to dowód na to, że dobro miasta jest dla Pani priorytetem. Dziękujemy za wszystko, co robi Pani dla lokalnej społeczności. Więcej takich osób w samorządzie to szansa na realne zmiany. Serdeczne gratulacje! Anna Kozak na prezydenta” – to głos
Adriana Głuszczaka.
KOMENTARZ
Kiedy po wczorajszej sesji pisałam o podjętej przez radnych decyzji o niepodejmowaniu wniosku Aliny Czyżewskiej (tekst przeczytasz tu: https://www.egorzowska.pl/pokaz,miasto,15867,radni_ko_powiedzieli_nie,)
w moich myślach kołatało się pytanie: „Jak długo jeszcze?”, skierowane do Anny Kozak. Bo na tę decyzję czekałam od dawna. Nie tylko mnie nie spinało się bycie tak transparentnej osoby jak radna Kozak w klubie, którego posunięcia nie od dziś budzą wątpliwości, którego decyzje rozmijają się z oczekiwaniami mieszkańców, którego działanie przypomina piramidę finansową. To co robiła i robi Anna Kozak, to rzadki przypadek aktywności radnych, który każdy klub powinien stawiać na pierwszym miejscu, a nie odsuwać na niziny i żądać posłuszeństwa. Rozumiem niepokój radnej, że sama niewiele zdziała – to nie tylko jej obawa – ale na szczęście dojrzała do decyzji, że lepiej samodzielnie i zgodnie z sumieniem oraz zasadami, niż razem, ale w podległości i to takiej, która przede wszystkim dba o partykularny interes. Wczoraj radni powiedzieli „nie” wnioskowi Aliny Czyżewskiej. Dzisiaj Anna Kozak powiedziała „nie” swoim partyjnym kolegom. Brawo.
Hanna Kaup
Foto Anna Kozak/FB
Otwarty piknik nie tylko dla mam
Miasto Gorzów Wielkopolski oraz Lubuski Oddział Wojewódzki NFZ wraz z partnerami zapraszają mieszkańców na wydarzenie profilaktyczne pn. „Silna, zdrowa, świadoma ...
<czytaj dalej>Zmora do odwołania?
„Radny nie może prowadzić działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością ...
<czytaj dalej>O spółce Lubuski Transport Publiczny
Na jakim etapie jest obecnie działalność spółki Lubuski Transport Publiczny? Jakie są szanse na Punkt Utrzymania Taboru w Gorzowie Wielkopolskim? ...
<czytaj dalej>Komunikacja.org odpowiada Marszałkowi
Publikujemy oficjalną odpowiedź stowarzyszenia „Komunikacja.org” z 14 kwietnia 2026 r. na stanowisko Urzędu Marszałkowskiego w sprawie utworzenia dodatkowego lubuskiego punktu ...
<czytaj dalej>