wtorek 27 lipca 2021     Julia, Natalia, Aureliusz
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Sięgam w głąb, by muzyce nadać sens...
Ciąg dalszy rozmowy z gorzowskim skrzypkiem Adamem Bałdychem
eGorzowska - 2812_0suyu68XEAeIByGEJXdR.jpgKontunuujemy spotkanie z gorzowskim muzykiem Adamem Bałdychem.

Część pierwszą rozmowy można przeczytać tu: http://www.egorzowska.pl/pokaz,kultura,2788,

Kreujesz muzykę sam i współtworzysz ją z muzykami światowej sławy. Na dzisiejsze spotkanie przyszedłeś elegancki. Raz masz designerską fryzurę, a potem jesteś stonowany. Chcę zapytać, czym jest w twoim życiu styl? Masz własny, czy ktoś ci go dyktuje?
– Wydaje mi się, że w stylu ubierania się czy życia, kieruję się naturalnie tym, co odzwierciedla moją osobę i to, jak się czuję. Często może to być coś bardzo burzliwego albo stonowanego, bo te emocje się we mnie ścierają. Uważam, że trzeba być sobą, tym, co się rodzi wewnątrz. Jeśli tego nie ma, to nie ma stylu. On jest częścią mojej wypowiedzi. Moja ekspresja muzyczna czy to, co staram się mówić, to jest ekspresja tego, co myślę. Ubieranie się, auta, to też jest część tego. Nie wyobrażam sobie mieć jakiejkolwiek części życia bez stylu. To jest coś, czym się otaczam, co mnie inspiruje. Ja coś tworzę, by potem tego słuchać, oglądać, tak samo jest z autem. Chcę nim jeździć, bo sprawia mi to przyjemność i tym stylem się otaczam. Ale nigdy nie robiłbym niczego na pokaz, bo to zawsze widać, że jest sztuczne. Dobrze się z tym czuję, jeśli mój styl pojawia się w wielu częściach mojego życia, nie tylko w samej muzyce.

Na co wydałbyś każde pieniądze?

– Zdecydowanie wydałbym na bardzo dobre jedzenie i bardzo dobre ubrania. To są rzeczy, na które nigdy nie poskąpiłem pieniędzy. Jeśli coś ma styl, a jedzenie potrafi go mieć, to naprawdę uwielbiam to robić, bo to jest dla mnie wielką inspiracją.

Ja myślę, że świat jeszcze nie wie, co kocha jeść Adam Bałdych?

– Nie wie.

To powiedzmy mu.

– Ja uwielbiam odkrywać nowe smaki. Bardzo cenię sobie sushi, bo to jest właśnie danie, które potrafi ścierać różne smaki w jednym. Często, żeby odkryć dno smaku sushi, trzeba w nim zmieszać różne smaki.

Da się porównać sushi do gry na skrzypcach?
– Da się. Bo żeby przygotować dobre sushi, należy przez wiele lat uczyć się tego. Odkryć tradycje tej kuchni. To daje też możliwości używania swojej wyobraźni, kreatywności, by odkrywać nowe przestrzenie smaku. To danie musi też dobrze wyglądać. Tu chodzi i o sposób podania, i jedzenia. Więc sushi zdecydowanie przypomina mi grę na skrzypcach.

Czyli nie zachwycasz się tą potrawa, bo jest taka moda?

– To naprawdę mi smakuje. Ja się nią zafascynowałem dawno temu. Nie pamiętam, czy ta moda wtedy już u nas była. Ja sobie znajduję własną modę na swoje rzeczy. Często odkrywam te, które stają się modne, ale dobre dla mnie są także takie, które wyszły już z mody albo dopiero wejdą.

Mówiłeś o czerpaniu z wartości. Gdzie jest ten świat? Co stanowi twój kręgosłup moralny?

– Mogę szczerze powiedzieć, że ponieważ wychowałem się w wierze katolickiej, to ona dla mnie stanowi ten kręgosłup moralny. Ale podróżując po całym świecie, zrozumiałem, że jest tak wiele kultur, że trzeba poznać różne rzeczy, by móc odpowiednio odebrać ludzi, zrozumieć, że oni mogą mieć różne wartości. To sprowadza się do tego, by szanować drugiego człowieka. I tu ważny jest szacunek do siebie i potem do drugiej osoby. Jeśli jest się otwartym na to, żeby obdarzyć ludzi dookoła taką zwykłą miłością, która jest rodzajem szacunku, to wtedy ta energia zaczyna wracać i nie wyrządza się ludziom nic złego. Moja muzyka jest też sposobem, by zainspirować, obdarzyć swoim talentem ludzi, którzy dają mi swoje emocje. Jeśli tak to działa, to to inspiruje do dobrych rzeczy, do sięgania w głąb. I wtedy moja muzyka ma sens. To się bierze też ze świata moich wartości, w którym się wychowałem.

Coraz częściej koncertujesz w Polsce i na świecie. Jak przyjmują cię gorzowianie?

– Mało widuję ludzi z Gorzowa na świecie. Ale kiedy publikujemy jakieś informacje na Facebooku albo pojawiają się w prasie tam, gdzie jestem, to widzę, że włączają się gorzowianie, którzy są dumni, że ich reprezentuję, że jestem towarem eksportowym z Gorzowa. Ja też zawsze przyznaję się do tego, mówię, że stąd pochodzę, mówię, że Gorzów jest częścią mojego życia i miło mi się robi, gdy ktoś mówi, że jest z Gorzowa. I przyznam szczerze, że jak jestem za granicą, to często zerkam, co się w Gorzowie dzieje.

Chyba coraz rzadziej bywasz w Gorzowie.

– To fakt. Ja już stąd wyjechałem. Od trzech, czterech lat jestem tu rzadko i nie będę tu żył na stałe. Jak planuję swoje życie, to wiem, że muszę być w większych ośrodkach, w których coś się dzieje, w których mogę się rozwijać, spotykać kreatywnych ludzi. W Gorzowie jakoś trudno takich ludzi spotkać i to mnie trochę boli.

Gorzów to taka wylęgarnia talentów, które szybko stąd wyjeżdżają?
– Wyjeżdżają albo może się nie uaktywniają. Albo łączą się w takie grupy, w których potem trudno z tymi ludźmi cokolwiek zrobić. Chowają się tam albo są wystraszeni, nieotwarci na współpracę. Ale do Gorzowa będę zawsze wracał. Mam tu swoją rodzinę, swoje miejsca, teraz swoje mieszkanie. Więc na pewno będę tu przyjeżdżać, trochę posiedzieć.

Kiedy spotkałeś po raz pierwszy Leszka Możdżera?
– Pierwszy raz spotkałem go we Wrocławiu. Ja wygrałem Jazz na Odrą, on grał swój koncert. Spotkaliśmy się w klubie Rura, który nie istnieje już. Tam rozmawialiśmy po raz pierwszy. Kilka lat później spotkałem go na Expo w Saragossie, gdzie grałem z moim zespołem, Urszulą Dudziak i Miką Urbaniak. Wtedy rozmawialiśmy, że powinniśmy coś wspólnie zrobić i kilka miesięcy później tak się stało. Zrobiliśmy muzykę do „Skarbu rodu Arne” prezentowanego na Era Nowe Horyzonty.

To był taki moment startu w wielki świat?

– Nie, to było coś, co musiałem odnotować w swoim życiorysie i cieszę się, że Leszek zaprosił mnie do swojego projektu, ale to nie jest coś, co nazwałbym takim kamieniem milowym, momentem wielkiej zmiany w moim życiu. Takich momentów było parę, np. zespół Up to Date, z którym zacząłem wygrywać konkursy. Wtedy rzeczywiście po raz pierwszy pokazałem, że ktoś taki jak Adam Bałdych w ogóle istnieje. Później była współpraca z Markiem Raduli, który wprowadził mnie na różne festiwale i zespół Squad z Wojtkiem Pilichowskim i Wojtkiem Olszakiem. Potem takim ważnym momentem były już moje autorskie składy, m.in. projekt Damage Control, który odbił się lekkim echem w Polsce i obecnie nagranie dla ACT Music.

Cdn.


Rozmawiała Hanna Kaup
Foto Bartosz Maz


29 lipca 2012 16:13, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Adam - ty graj a nie dawaj się podpuszczać!
Anonim_9295, 02.08.2012, 13:52, 78.8.214.127 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Wojewoda unieważnia uchwałę
Publikujemy treść komunikatu dotyczącego unieważnienia przez Wojewodę Lubuskiego uchwały Nr XXXVIII/686/2021 Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego z dnia 23 czerwca 2021 ... <czytaj dalej>
Od Willi Pauckscha do Willi nad Wartą
Publikujemy informację, jaka dotarła do redakcji na temat Willi Paukscha. Willa Pauckscha to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najcenniejszych zabytków Gorzowa ... <czytaj dalej>
Przełom w modernizacji energetycznej
Gorzów przygotowuje nowatorski projekt modernizacji energetycznej 18 budynków użyteczności publicznej w mieście. Modernizacja ma zostać przeprowadzona w formule PPP. Partner ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Materace - Online

ul. Przemysłowa 14 -15, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 82 39
branża: Sprzedaż wysyłkowa <czytaj dalej>
"Aga-Art" Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe Agata Bołdak

ul. Kombatantów 34 l. 6, Gorzów Wlkp.
tel. 95 729 42 60
branża: Meble <czytaj dalej>
"Behapoż" Tomasz Maciejewicz

ul. KEN 2 a/6, Gorzów Wlkp.
tel. 606 479 125
branża: Kursy, szkolenia <czytaj dalej>

Uwaga konkurs: Lubuska pocztówka z wakacji
Jeszcze tych zdjęć za wiele nie ma. Ale lubuskie jest ... <czytaj dalej>
Tamtędy nie przejedziesz
Od wtorku ul. Szarych Szeregów zostanie zamknięta. Wykonawca przebudowy DK22 planuje ... <czytaj dalej>
Od Willi Pauckscha do Willi nad Wartą
Publikujemy informację, jaka dotarła do redakcji na temat Willi Paukscha. Willa ... <czytaj dalej>
Ma Gorzów Szymona Giętego, ma Krynica Nikifora
Nie wiem dlaczego, ale kiedy mówię o Nikiforze, myślę o ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« lipiec 2021 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Facebookowe pułapki
Zbieranie największej liczby znajomych na portalach społecznościowych to dla jednych rodzaj rywalizacji, dla innych dowód na popularność, dla jeszcze innych krok do ekonomicznego sukcesu. Wydawać by się mogło, że jeśli ktoś ... <czytaj dalej>
Uwaga konkurs: Lubuska pocztówka z wakacji
Jeszcze tych zdjęć za wiele nie ma. Ale lubuskie jest <czytaj dalej>
Sfotografuj Gorzów
Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta zaprasza do udziału w konkursie <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 4fa.jpg
Hanna Kaup:
Co po nas za 400 lat?
Wyobrażacie sobie koncert w liczącej ponad 400 lat cerkwi? W ... <czytaj dalej>
admin ego:
Czachów wprawia w osłupienie
Są takie miejsca na świecie, które wprawiają człowieka w osłupienie. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Autem po Europie
Coraz więcej kierowców decyduje się na jazdę własnym samochodem po ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Uważaj na fotoradary
Wyjeżdżasz nad morze? Uważaj, by nie wrócić z niechcianą „pocztówką”. ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7753:
Nie chce mi sie tego gamonia już komentować <czytaj dalej>
Andrzej Trzaskowski:
I kto na tym zyska? Bo, że stracą gorzowianie to wiadomo... <czytaj dalej>
Anonim_4268:
czytam o "kampanii Gorzow wie bist du?" i o jej sukcesach, byly koktajle, jablka i foldery tlumaczone na j.niemiecki.
Czy "Gorzow <czytaj dalej>
Anonim_9355:
Ale za "pracowitą" niedzielę i przygotowanie show we Frankfurcie urzędasy dostaną premie i będzie o czym pisać. Drodzy państwo z prez <czytaj dalej>
Anonim_6274:
albo w nova park. A pociąg bezpośredni do i z Berlina? Zostało cos wspomniane?
Z pogranicza to oni przyjezdzaja tylko na tanie zakupy w polenm <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej