
To było ostatnie w tym sezonie spotkanie Klubu Na Zapiecku.
Barbara Schroeder zaprosiła na nie
Urszulę Kowalczuk prezeskę zarządu Fundacji Polska galopem, miłośniczkę koni, autorkę dwutomowego dzieła „Koń jaki jest każdy widzi, czyli alfabetyczny zbiór 300 konizmów”.
Urszula Kowalczuk od dziecka kocha konie i kiedy zaczyna o nich mówić, trudno jej skończyć. Do Gorzowa Wielkopolskiego przyjechała z Warszawy, a spotkanie poprowadziła w stroju jeździeckim. Oprócz książek przywiozła ze sobą smyczek, którego najważniejszą część stanowi włosie wykonane z naturalnego, specjalnie wyselekcjonowanego i odtłuszczonego końskiego włosa; dziegieć, czyli gęstą, lepką ciecz o intensywnym zapachu wędzonego drewna, którą stosuje w przypadku stanów zapalnych swoich koni; podkowy, które można było wygrać w minikonkursie i podkowiaki, którymi na zakończenie obdarowała obecnych. – Weźcie je ze sobą na szczęście – mówiła.
A niemal dwugodzinny wykład to była – skrócona oczywiście – historia koni, związanych z człowiekiem od 5,5 tysiąca lat, ich roli w rzeczywistości różnych wieków i wpływie na polską kulturę.
– Konie żyją na wsi, ale nie są to zwierzęta wiejskie – podkreśliła na początku. – Pojawiły się na dworach możnych i stanowiły o ich bogactwie. A szlachta polska zachwycała, jadąc w chorągwi husarskiej.
Obecni dowiedzieli się lub sobie przypomnieli, co oznacza powiedzenie „konia z rzędem”, jak on wygląda i z czego się składa; usłyszeli o odmianach rumaków: dzianetach, bachmatach, bedewiach i turkach; o tym że w pierwotnej wersji „baba z wozu koniom lżej” nie występowały konie, ale koła, czyli „baba z wozu kołom lżey”; skąd wzięło się powiedzenie „znać się jak łyse konie” i dlaczego marzenia o rycerzu zawsze związane są z białym koniem, uznawanym za świętość i oczywiście o znaczeniu ostróg, które obok miecza i pasa stały się oznaką godności i cnót rycerskich.
Nie zabrakło przypomnienia, że każdy jest kowalem swojego losu, a koń to w przeszłości zwierzę wróżebne, wierzchowiec kawalerii i sługa budowniczych cywilizacji, a dziś sportowiec, terapeuta i przyjaciel.
Już jutro, czyli 17 czerwca o 16.30 Urszula Kowalczuk będzie gościć w Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej im. F. Grasia w Drezdenku.
A kolejne spotkanie Klubu Na Zapiecku już po wakacjach. Będzie miało charakter wyjazdowy, a w październiku Barbara Schroeder zaprosi na 25-lecie swojej klubowej działalności.
Tekst i foto Hanna Kaup
Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
Całodzienne próby syren alarmowych
W związku z Zarządzeniem nr 22 Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 8 lipca 2026 roku w sprawie przeprowadzenia ...
<czytaj dalej>Oświadczenie policji w sprawie śmierci kobiety
Publikujemy oświadczenie Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim w sprawie zdarzenia z dnia 14 lipca 2026 roku.
We wtorek (14 lipca), ...
<czytaj dalej>Jak wypadamy na tle sąsiadów?
Jak wypadamy na tle niemieckich sąsiadów? Urząd Statystyczny zebrał dane z pogranicza.
Ilu Lubuszan pracuje za granicą? Jak wypada nasz rynek ...
<czytaj dalej>Inne spojrzenie na miasto
GUS: W Gorzowie rzeczywiście przebywa ponad 131 tysięcy osób. Nowe badanie pokazuje demografię z innej perspektywy.
Ilu mieszkańców naprawdę przebywa w ...
<czytaj dalej>