piątek 15 maja 2026     Zofia, Jan, Izydor
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Poszliśmy w "Tango"
eGorzowska - 15798_t4Apdhv4OMAv50wjz43j.jpgO tym, że do tanga trzeba dwojga, wie każdy. Starsze pokolenie śpiewało te słowa z piosenki Romualda Lipki, która stała się hitem Budki Suflera prawie 30 lat temu. Od 2002 r. tę frazę powtarza dyrektor Teatru im. J. Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim Jan Tomaszewicz. Kim są ci dwoje? To TEATR i jego WIDZ.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru w piątkowy wieczór 27 marca obejrzeliśmy sztukę Sławomira Mrożka „Tango”. Była pierwszą, jaką napisał na emigracji, gdy 3 czerwca 1963 r. opuścił Polskę i udał się do Włoch. Premiera sceniczna utworu odbyła się w 1965 r. w Bydgoszczy. Trudno powiedzieć, ile razy tekst był wystawiany przez minione 60 lat, ale to dzięki reżyserowi Pawłowi Szkotakowi, na 80-lecie gorzowskiego teatru, poszliśmy z nim w „Tango”.

Jeszcze zanim podniosła się kurtyna, można było przewidzieć, że za chwilę wejdziemy w przestrzeń, w której nic nie jest na swoim miejscu. Żyrandol leży na podłodze, a tam, gdzie powinien wisieć – jest stół. Wózek dziecięcy przewrócony, jakby ktoś porzucił nie tylko przedmiot, ale i ideę opieki. Katafalk po śmierci dziadka wciąż zajmuje centralne miejsce, jak milczące przypomnienie, że coś się skończyło, ale nikt nie zadał sobie trudu, by to uporządkować. Świat, w który wkracza widz, jest nie jest tylko scenografią. To diagnoza.

Na tej scenie pojawia się siedmioosobowy zespół gorzowskich aktorów: Mieszko Wierciński jako Artur, Artur Nełkowski w roli Stomila. jego żonę Eleonorę gra Joanna Rossa, Edka – Dominik Jakubczak. Magdalena Kasperowicz kreuje Alę, Beata Chorążykiewicz – babcię Eugenię, a Jan Mierzyński – wuja Eugeniusza. I dzieje się coś rzadkiego. Oni nie grają. Oni są. Tworzą. Nie teatralną konstrukcję, ale rozpoznawalny polski obraz rodziny we wnętrzu. Rodziny z napięciami, niedopowiedzeniami, wybuchami i chwilami czułości. Rodziny, którą wypełnia bunt, krzyk, sprzeciw. Rodziny, w której normą jest kłótnia, bójka, a nawet zdrada. Żyją w świecie na opak wywróconym, tylko suknia ślubna i bryczesy wiszą „normalnie” na ścianie, bo są wspomnieniem dawnych tradycji. Za to teraz babcia Eugenia w minispódniczce gra w karty z Edkiem i Eugeniuszem. Od razu widać, że czas przestał tu mieć znaczenie, a role społeczne się rozmyły.

Wtedy wpada 25-letni Artur. Bezceremonialnie przerywa ich zabawę i każe babcię za te nieprzyzwoite harce leżeniem na katafalku. Jako jedyny próbuje przywrócić jakiś porządek. Szuka w tym dziwnym dla niego domu norm, idei i wartości, które starsze pokolenie zniszczyło, domagając się ich w swojej młodości. Zniszczyło, bo nie zostawiło mu nic, na czym mógłby oprzeć swoje życie. Artur wciąż wierzy, że istnieje jakaś forma, jakieś zasady, które pozwolą jego życiu nadać sens. Szuka ich w tradycji. Jego bunt jest inny niż bunt rodziców i dziadków, bo oni buntowali się przeciwko porządkowi. On buntuje się przeciwko chaosowi. Walczy. Wreszcie, po spisku z Eugeniuszem – w imię powrotu do wytęsknionej tradycji – jest błogosławieństwo młodych, ale wymuszone skierowaną w babcię lufą pistoletu. „Żarty się skończyły. Żartowaliście przez 50 lat. Stomil, pozapinaj się. To są zaręczyny twojego syna. Skończyło się porozpinanie” – recytuje z pełną powagą i pistoletem w ręce Eugeniusz. Wydaje się, że wreszcie zbliża się zwycięstwo, bo wraca coś na kształt normalności, ale ona okazuje się najbardziej niepokojąca. Bo Artur gdzieś przepada. Okazuje się, że nie szuka spokoju, ale sensu. Szuka idei, czegoś trwałego, co można uznać za punkt odniesienia. Tymczasem wszystko, co próbuje zbudować, rozpada się albo okazuje tylko kolejną formą pozoru. Wciąż jest nieszczęśliwy i niespełniony.

Spektakl prowadzi widza od zdziwienia, przez śmiech, napięcie, po coś, co trudno nazwać. Może bezradność?

I wtedy następuje moment przełomowy. Babcia Eugenia ogłasza, że decyduje się umrzeć. Nagle w tym świecie pozbawionym zasad pojawia się coś niepodważalnego. Coś, co nie podlega negocjacji, interpretacji ani ironii. Śmierć. I Artur tryumfuje, bo rozumie. Skoro nie ma już żadnych wartości, które przetrwały bunt poprzedniego pokolenia, skoro wszystko zostało rozmyte, pozostaje tylko to, co ostateczne: śmierć i władza. To jedyne stałe punkty w świecie, który odrzucił wszystko inne. To forma, której cały czas szukał, więc przejmuje władzę. Ale tylko na moment, bo ginie z rąk debila, durnia, prostaka, którego nienawidzi – Edka. Wtedy on zaczyna decydować i podporządkowuje sobie wszystkich. W finale idzie w tango z Eugeniuszem.

„Tango” w reżyserii Pawła Szkotaka nie daje widzowi komfortu. Finał jest zaskakujący, a zarazem nieunikniony, bo okazuje się, że nawet najbardziej rozpaczliwa próba przywrócenia porządku może prowadzić w stronę, która z porządkiem nie ma nic wspólnego. A gorzowscy aktorzy nie moralizują. Nie podpowiadają. Oni pokazują. A to, co pokazują, zostaje z widzem na długo i może sprowokuje pytania: Co dzieje się ze światem, w którym wszystko wolno, a potem ktoś próbuje to uporządkować za wszelką cenę? Czy największym dramatem jest bunt przeciwko zasadom, czy moment, w którym nie ma już do czego wracać?

Często idziemy w tango, bo kochamy bunt. Pociąga nas jego energia, jego obietnica wolności. Ale Mrożek zostawia nas z jeszcze jednym pytaniem, którego nie da się zignorować: Co zostaje, kiedy bunt się kończy, kim wtedy jesteśmy, jacy z niego wracamy?

I w tym tkwi paradoks tej historii.

Pokolenie, które walczyło o wolność, zniosło wszystkie ograniczenia, ale wraz z nimi usunęło fundamenty. Zburzyło świat zasad tak skutecznie, że nie zostawiło niczego, na czym można budować dalej. Artur nie ma się do czego odwołać. Nie ma czego odzyskać. Może tylko tworzyć od nowa, w próżni.

Reżyser nie łagodzi tej opowieści. Nie próbuje jej unowocześniać na siłę. Pozwala, by tekst Mrożka wybrzmiał w swojej aktualności. Bo choć dramat powstał dekady temu, jego diagnoza brzmi zaskakująco świeżo. Świat bez zasad nie staje się światem wolności. Staje się światem przypadku.

I w takim świecie najlepiej odnajduje się Edek. Postać, która nie szuka sensu, tylko korzysta z sytuacji. Nie potrzebuje wartości, bo wystarcza mu siła i spryt. Tam, gdzie kończy się dyskusja o ideach, zaczyna się jego przestrzeń.

Postawmy sobie jeszcze jedno pytanie: Co zostaje, gdy wszystko wolno? Nie ma tu łatwych odpowiedzi. Jest za to wyraźne ostrzeżenie. Bo może największym dramatem nie jest bunt, ale świat po buncie, w którym nikt już nie pamięta, po co był potrzebny porządek?

Zasłużone brawa na stojąco należały się całemu zespołowi. Nie wyróżniam nikogo, bo każdy, kto pojawił się na scenie, wszedł w swoją rolę jak w drugą skórę. Był prawdziwy, przez co zatrzymywał uwagę od pierwszej do ostatniej chwili. Taki spektakl w Międzynarodowym Dniu Teatru pokazuje – jak słusznie napisał w orędziu aktor i twórca teatralny Willem Dafoe – że: „Siłą teatru jest na pewno wspólne uczestniczenie na żywo w akcie tworzenia (…). Pod względem społecznym i politycznym teatr nigdy wcześniej nie był tak istotny, tak niezbędny do zrozumienia siebie i otaczającego świata (…). Musimy dbać o to, aby teatr nadal łączył ludzi, społeczności i kultury oraz, co najważniejsze, stawiał pytanie o to, dokąd zmierzamy (…). Wielki teatr kwestionuje schematy myślowe i pobudza nas, byśmy wyobrażali sobie to, do czego dążymy (…). Przez opowiadanie historii, estetykę, język, ruch i scenografię, teatr jako forma totalna może pokazać nam świat, jaki był kiedyś, jaki jest obecnie i jaki może stać się w przyszłości”.

Nie zapominajmy o tym, odwiedzajmy teatry, a przede wszystkim idźmy w gorzowskie Szkotakowe „Tango”, bo to lekcja bardzo potrzebna.

Premiera 27 marca 2026 r.
Autor: Sławomir Mrożek

Reżyseria: Paweł Szkotak
Scenografia, kostiumy: Katarzyna Zawistowska
Ruch Sceniczny: Bartosz Bandura
Reżyseria światła: Monika Sidor
Wizualizacja multimedialna: Hektor Werios
Asyst. reżysera: Jan Mierzyński
Inspicjent- sufler: Beata Chorążykiewicz

Obsada:
Mieszko Wierciński: Artur
Artur Nełkowski: Stomil
Joanna Rossa: Eleonora
Dominik Jakubczak: Edek
Magdalena Kasperowicz: Ala
Beata Chorążykiewicz: Eugenia
Jan Mierzyński: Eugeniusz

Tekst i fotorelacja z wieczoru Hanna Kaup

Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć

28 marca 2026 09:39, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Uwaga! Zmiany w organizacji ruchu
17 maja (niedziela) odbędzie się „XLIV Bieg Słowiański”. W związku z biegiem przewidywane są utrudnienia w ruchu drogowym na ul. ... <czytaj dalej>
Otwarty piknik nie tylko dla mam
Miasto Gorzów Wielkopolski oraz Lubuski Oddział Wojewódzki NFZ wraz z partnerami zapraszają mieszkańców na wydarzenie profilaktyczne pn. „Silna, zdrowa, świadoma ... <czytaj dalej>
Zmora do odwołania?
„Radny nie może prowadzić działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością ... <czytaj dalej>
O spółce Lubuski Transport Publiczny
Na jakim etapie jest obecnie działalność spółki Lubuski Transport Publiczny? Jakie są szanse na Punkt Utrzymania Taboru w Gorzowie Wielkopolskim? ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Elektro-Pomoc" Andrzej Rynkiewicz

ul. Jaspisowa 28, Gorzów Wlkp.
tel. 95 723 83 45
branża: Elektroinstalatorstwo <czytaj dalej>
Polski Koncern Naftowy Orlen S.A. Stacja Paliw nr 1254

Al. 11 Listopada 148, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 79 20
branża: Stacje paliw <czytaj dalej>

Druga edycja „Remontu za mieszkanie 80+”
Miasto uruchamia drugą edycję programu „Remont za mieszkanie 80+”. W ... <czytaj dalej>
Podwójny niefart
Policjanci pododdziałów prewencji zatrzymali do kontroli nietrzeźwego kierowcę. Okazało się, ... <czytaj dalej>
Urząd i żłobek do ocieplenia
Miasto Gorzów Wielkopolski przekazało kolejne dwa place budowy w ramach ... <czytaj dalej>
Trzy awanse gorzowskich koszykarek
Trzy awanse koszykarek #MlodyAZS do turniejów finałowych Młodzieżowych Mistrzostw Polski ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
«maj 2026»
PWŚCPSN
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_admin.jpg
admin ego:
Wszystko jest możliwe
Pałac w Dolsku ma swoją stronę na Wikipedii, własną zatytułowaną „Miejsce z duszą” na https://dolskpalace.eu/, a Fundacja Pałac w Dolsku - Stiftung Schloss Dölzig – na Facebooku. O tym szczególnym ... <czytaj dalej>
Złap drzewa w kadr
Pasjonujesz się fotografią i kochasz naturę? Weź udział w konkursie <czytaj dalej>
Bez korzeni nie zakwitniesz
Archiwa Państwowe oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zapraszają uczniów klas 4-7 <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska
admin ego:
Najgłośniejsza historia miłosna
To była jedna z najgłośniejszych historii miłosnych XIX-wiecznej Danii. Ona ... <czytaj dalej>
admin ego:
Maleńkie cudo
Wysepka Gavnø jest niewiele większa od Enø. Ma 5,6 km ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
W Gorzowie najniższe ceny mieszkań na rynku wtórnym
Gorzów Wielkopolski, Kielce, Łódź, Katowice. Tylko w czterech miastach wojewódzkich ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Więźniowie czwartego piętra
Polska nie jest przygotowana na wyzwania starzejącego się społeczeństwa. Pani Hanna ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_1488:
I również na minusie. Jaka jest strefa gospodarki, która nie plajtuje ? <czytaj dalej>
Anonim_1488:
Trwa sprawdzanie gospodarności spółek skarbu państwa....... Ciąg dalszy nastąpi.... <czytaj dalej>
Anonim_2767:
co to za feministyczny zjazd <czytaj dalej>
Anonim_8311:
Podpisanie nielegalnych dokumentów, ale odmowa podania do wiadomości treści podpisanych umów to chyba jakiś kabaret..... <czytaj dalej>
Anonim_8311:
Z jakiej paki rząd sobie podpisuje umowy bez zgody społeczeństwa i sejmu, ale w jego imieniu. Osoby, które dzisiaj złożyły podpisy pod jakimkol <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej