
Czym byłby Gorzów, gdyby nie kultura? To pytanie wraca do mnie dość często. Wróciło też wczoraj, w trakcie oficjalnej inauguracji działalności w nowej siedzibie Miejskiego Centrum Kultury w Gorzowie Wielkopolskim przy ul. Hawelańskiej 6a.
Jak pisałam wcześniej, ostatni weekend stycznia należał do gorzowskiego eMCeKu. W piątek rewelacyjnie zaśpiewał zespół AudioFeels, a wczoraj na scenie pojawiła się z Koncertem Karnawałowym Gorzowska Orkiestra Dęta pod batutą
Anny Wiśniewskiej. Wokalistki:
Dagmara Barna-Kosowicz i
Monika Makowska-Wiącek oczarowały swoimi głosami, stawiając kropkę nad „i” przy najwybitniejszych szlagierach muzyki rozrywkowej i filmowej. Jej uzupełnieniem stały się impresje taneczne w wykonaniu fantastycznych tancerek z Zespołu Artystycznego Buziaki.
Gdyby ktoś zastanawiał się, dlaczego taka właśnie była kolejność, dlaczego na sobotnim oficjalnym wydarzeniu nie wystąpił ktoś z zewnątrz – bo przecież tylko znane z okienek telewizorów, komputerów czy smartfonów gwiazdy o milionowych zasięgach powinny uświetniać podobne chwile – a znalazł się 31 stycznia na koncercie, już wie. I wiedzieć to powinni wszyscy. Gorzów jest miastem wyjątkowym, bo ma swoją KULTURĘ, którą tworzą niezwykli LUDZIE. Bo ma nie jedną, a trzy ORKIESTRY i każda z nich buduje ducha tego miasta. W każdej grają nasi znajomi, ci, którzy tu mieszkają lub mieszkali, uczyli się, żyją i tu wracają.
ORKIESTRA to czynnik kształtujący naszą tożsamość. To wizytówka miasta. To część jego rozpoznawalnych znaków. Gorzowska Orkiestra Dęta, Orkiestra Filharmonii Gorzowskiej i Jazz Filary Big Band to nasze niezbywalne dobra, które integrują i dają poczucie przynależności. To nie tylko rozrywka, ale i prestiż. Nie spełnią swojego zdania, jeśli będą traktowane wyłącznie jako koszt, a nie inwestycja - i to długofalowa - jeśli będą działać oderwane od mieszkańców i lokalnych wydarzeń. Stąd właśnie najlepszy z wyborów, by Anna Wiśniewska poprowadziła koncert inauguracyjny Gorzowskiej Orkiestry Dętej, której historia związana jest z Gorzowem Wielkopolskim od 1958 r.
Warto pamiętać, że posiadanie orkiestry nie czyni miasta bogatszym finansowo, ale kulturowo, społecznie i wizerunkowo. Zwiększa jego atrakcyjność i znaczenie. Tego dowiódł wczorajszy koncert.
Tanecznie uzupełnił go założony przez Izabelę Szafrańską w 1979 r. Zespół Artystyczny Buziaki, który od dekady z sukcesami prowadzą
Paulina Przybysz i
Katarzyna Wojtasik-Kocoń, a wokalnie – genialne solistki: sopranistka wykształcona na Uniwersytecie Muzycznym im. F. Chopina w Warszawie Dagmara Barna-Kosowicz i w jednej osobie m.in.: fizyczka, matematyczka, anglistka i metodyczka Monika Makowska-Wiącek. To one i ci wszyscy, którzy zaprezentowali się naszej publiczności, utkali kolejną piękną kartę w Gorzowskiej Księdze Kultury. Im należą się ogromne brawa i wszelkie wsparcie.
Koncert poprowadził były dziennikarz
Wojciech Kuska, a przed rozpoczęciem - za wysiłek przygotowania obiektu i jego otwarcia - wszystkim zaangażowanym podziękowała dyr. MCK
Aneta Gnaczyńska.
Tekst i foto Hanna Kaup
Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
Pomoc Ukrainie i odpust zupełny
W związku z dramatyczną sytuacją na Ukrainie, w odpowiedzi na apel abp. Tadeusza Wojdy, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, bp Tadeusz ...
<czytaj dalej>Fascynujące życie równolatków Gorzowa utrwalone przez red. Hannę Kaup
Gród nad Wartą założony 2 lipca 1257 roku przez Alberta de Luge funkcjonował jako Landsberg nad Wartą do 30 stycznia ...
<czytaj dalej>Miasto odpowiada protestującym pracownikom
Miasto poinformowało dziś o oficjalnej odpowiedzi na petycję skierowaną przez pracowników administracji i obsługi gorzowskich szkół i przedszkoli. Dokument ten ...
<czytaj dalej>O problemach demograficznych województwa
Co dziesiąty mieszkaniec lubuskiego to obcokrajowiec. Większość to obywatele Ukrainy, którzy tu płacą podatki. Zasilają rynek pracy i są potencjałem ...
<czytaj dalej>