
Rozpoczęły się 41 Gorzowskie Spotkania Teatralne. W drugim dniu zobaczymy spektakl „To wiem na pewno” Teatru Ateneum. Co ważne, aktorzy zagrają dwa spektakle: o 17:30 i 20:30. Bilety są, więc warto spędzić wieczór w Teatrze im. J. Osterwy w czasie 41. Gorzowskich Spotkań Teatralnych.
A jak było na premierze adaptacji prusowskiej „Lalki”?
Było jak zwykle energetycznie – tu mam na myśli reakcję widowni – bo gorzowska publiczność kocha swój teatr i aktorów, więc nie szczędzi braw, choć tym razem nieliczni oglądający wstali – a wstawanie stało się niemal zasadą wśród odbiorców współczesnego teatru.
70-minutowa „mozaika postaci i wątków, zestawionych tak, by wydobyć najważniejsze tematy obecne u Prusa” – jak piszą o swoim przedstawieniu jego autorzy – mnie nie przekonała. Owe wariacje, owszem, pokazały „niezdrową rywalizację o status i majątek, podporządkowanie kobiet w świecie patriarchatu, zawiść wobec tych, którym się udało, oraz wyobcowanie tych, którzy nie godzą się na zastany porządek” – jak dalej piszą autorzy przedstawienia – ale ja nie kupuję całości. I nie mam tu specjalnych uwag do aktorów. Może do Izabeli Łęckiej, która mimo że była intrygantką, to jednak miała w sobie coś szczególnego. Naszą, gorzowską, wypełniała jedynie duma i cynizm bez odrobiny delikatności, czyli tego co przykuwa uwagę również widza i każe mu zakochać się w postaci nawet, gdy okaże się, że tej miłości nie jest warta. Powiecie, że miała być taka współczesna? To może niepotrzebne były te rewelacyjne kostiumy nawiązujące do czegoś więcej niż tylko blichtru epoki? To może niepotrzebnie Rzecki, Wokulski, Ochocki dostali niedzisiejsze stroje? Może lepiej ta adaptacja wybrzmiałaby w scenografii XXI wieku? To moje wątpliwości.
Stały bywalec Teatru im. J. Osterwy
Wiesław Pietruszak po spektaklu napisał: „Dzisiejszy wieczór spędziłem w tym teatrze. Reżyser bardzo silnie zaakcentował wątek odrzuconej miłości Wokulskiego do Izabeli Łęckiej. Przyznać muszę, że kiedy ma się za sobą lekturę całej powieści, to jednak pozostaje jakiś niedosyt. No, ale to tylko odczucie”.
Za to
Renata Ochwat skomentowała: „Znakomita wariacja. Mnie zauroczyła na maksa. Znakomite odczytanie tej genialnej powieści. Teatralny majstersztyk. Nareszcie wybrzmiało to, co Prus napisał. Próżna i płytka intrygantka. Ta Lalka otoczona lalkami takimi samymi jak ona”.
Co by nie powiedzieć o sobotniej premierze, trzeba ją zobaczyć. Może nawet niejeden raz. I choć zbyt wiele słyszałam głosów rozczarowania, to wiem, że również wiele było zachwytów. Bo taki jest teatr. I tacy jesteśmy my. Różnorodni, z różnymi doświadczeniami i oczekiwaniami. Ja z jednym zgadzam się z reżyserem
Jackiem Głombem: to nie jest bryk. I niezwykle interesujące będą dla mnie głosy współczesnej młodzieży, dla której "Lalka" Bolesława Prusa jest szkolną lekturą.
O szczegółach spektaklu przeczytasz tu:
https://www.egorzowska.pl/pokaz,kultura,15463,
Tekst i foto Hanna Kaup
Próby syren
W czwartek (11 grudnia) w godzinach 12:00-12:30 na terenie Gorzowa Wielkopolskiego zostanie przeprowadzona głośna próby syren alarmowych.
W trakcie treningu zostaną ...
<czytaj dalej>Sejmik za powołaniem samorządowej spółki transportowej
Radni województwa podjęli uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na powołanie jednoosobowej spółki Województwa Lubuskiego pod firmą Lubuski Transport Publiczny sp. ...
<czytaj dalej>Najpierw Broszko, teraz Wróbel - obaj zrezygnowali
Publikujemy oświadczenie byłego już prezesa Stali Gorzów Dariusza Wróbla.
Drodzy Kibice, Sponsorzy, Przyjaciele, Koledzy i Ludzie Stali Gorzów.
W mijającym roku przyszło ...
<czytaj dalej>O relacjach polsko-niemieckich
2 grudnia 2025 r. marszałek Sebastian Ciemnoczołowski spotkał się z konsulem generalnym Niemiec Martinem Kremerem w celu omówienia najważniejszych wspólnych ...
<czytaj dalej>