czwartek 16 kwietnia 2026     Julia, Erwina, Benedykt
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Na plakatach Pągowskiego twarz ma wiele twarzy
eGorzowska - 15411_tvRg7fjsvDuEqhRS3Bk4.jpgZnany plakacista Andrzej Pągowski po ponad trzech latach znów zagościł w Gorzowie Wielkopolskim. W piątek 17 października otworzył wystawę „Has na nowo”.

Trzy i pół roku temu w gorzowskim Spichlerzu Andrzej Pągowski pokazał plakaty prezentujące dzieła filmowe Andrzeja Wajdy. Pisaliśmy o tym tu: https://www.egorzowska.pl/pokaz,kultura,11458,

Tym razem ekspozycja mieści się przy ul. Warszawskiej i jest nieco mniejsza, ale nie mniej ciekawa. Liczy 25 prac. O ich powstaniu oraz samym reżyserze Wojciechu Jerzym Hasie plakacista opowiedział publiczności, która najpierw wysłuchała rozmowy z nim poprowadzonej przez dyr. Muzeum im. J. Dekerta Ewę Pawlak, a następnie podczas samego otwarcia wystawy. Będzie można ją oglądać do grudnia, więc koniecznie zaglądajcie do oficyny Zespołu Willowo-Ogrodowego.

Plakaty Andrzeja Pągowskiego, których zrealizował tysiące, silnie przemawiają do odbiorcy. Bardzo często pojawia się na nich twarz. Zapytaliśmy więc artystę, czym jest w jego twórczości.

Porozmawiajmy o twarzy w twórczości Andrzeja Pągowskiego.
– To jest bardzo dobre pytanie… Ja używam twarzy, gdy projekt wymaga, pozwala albo potrzebuje skupienia się na człowieku i jego emocjach. Kiedyś robiłem plakat do festiwalu horroru i wymyśliłem profil, który z jednej strony jest profilem krzyczącym – bo większość horrorów polega na przerażeniu i krzyku, i już u Muncha ten krzyk jest zastanawiający, dziwny – ale tam, gdzie były oczy, wchodziła linia, która się kończyła ostrzem. I tam ta twarz była ważna. Jak robiłem plakat do „Jesiennej sonaty”, to dwie aktorki, Ingrid Bergman i Liv Ullmann, ich twarze, podobnie jak w plakacie do filmu „Fortepian”, były bardzo ważne, bo cała historia toczyła się wokół bohaterki czy bohaterek, a ten fortepian był pewnego rodzaju gadżetem, który budował historię. Wspominałem też dzisiaj o plakacie do „Krótkiego filmu o zabijaniu”, gdzie twarz jest zbudowana tylko ze strug krwi, która spływa po plakacie. I twarz jest tam, gdzie ma swoje uzasadnienie. To jest podobnie jak z erotyką. Nie robię plakatów erotycznych, jeśli ta erotyka nie jest potrzebna. Nie próbuję zatrzymać uwagi widza dlatego, że pokazuję goły biust czy kawałek pupy. Natomiast, jeśli ona ma uzasadnienie, to tak. Twarz czasami pomaga, a czasami jest pułapką, ale w większości przypadków, np. jak robiłem „Lot nad kukułczym gniazdem”, wiedziałem, że jak nie zrobię portretu Nicholsona, to to będzie bez sensu. Ale z drugiej strony, jakbym namalował tylko Nicholsona, to by nie było żadnego nawiązania, dlatego nałożyłem jeszcze cierniową koronę z drutów, które się przypina w czasie badania mózgu i to od razu zadziałało.

Przed laty w szkole średniej uczono mnie, że twarz na plakacie, to nie jest dobry pomysł, bo jest za trudna, ma za dużo detali, a plakat musi przemawiać czystym przekazem. U pana to wszystko jest niesamowicie czytelne. A twarz ma wiele twarzy. Są brzydkie i odarte ze skóry, piękne i wyjątkowe, jak te najnowsze „Panny” ubrane w cztery pory roku. Gdzie pan szuka inspiracji?
– To jest budowanie biblioteki w głowie. Czasami ludzie mi mówią: „Mnie to nie interesuje” i zawężają swoje postrzeganie do jakichś stref. Gdybym ja tak postępował, to byłaby dla mnie pułapka. Ja przecież nie wiem, kto jest odbiorcą mojej pracy: inżynier, robotnik z budowy, ogrodnik czy polityk, kierowca karetki czy profesor akademii. Więc jeśli ja powiem, że mnie to nie interesuje, to jakiś fragment pewnych doznań sobie urywam. Dlatego gdy tworzę, przede wszystkim przepuszczam sobie w głowie miliony różnych obrazów. Mam umiejętność wyrażania potężnej ilości stylów i form plastycznych. Nie mam żadnego problemu z ich zmienianiem. Wymyśliłem sobie taką teorię, że nie robię dla siebie, ale dla dzieła, które stwarzam, więc jeżeli mogę użyć innych narzędzi do komedii, innych do dramatu, innych do plakatu społecznego, a innych do muzycznego, to z tego korzystam. Nie uważam, że twarz ma za dużo szczegółów, nie uważam, że twarz jest trudna, ponieważ zostałem wychowany przez prof. Waldemara Świerzego, który był genialnym portrecistą. Miał tę umiejętność – ja może czasami się do tego zbliżam, ale nigdy nie doszedłem do tej umiejętności – by w portrecie, w kilku kreskach zawrzeć charakter człowieka portretowanego. Ponieważ kiedy studiowałem, poznałem ludzi, których portretował, np. mojego rektora Stanisława Teisseyrea czy malarza i prof. akademii w Poznaniu Tadeusza Brzozowskiego, więc jak zobaczyłem ich na portretach Waldka, to wiedziałem, że to są oni. Ta łagodność, ten lekki uśmiech i potężny nos prof. Teisseyrea czy ta dzikość w oczach i zadowolenie Tadeusza Brzozowskiego, są pokazana genialnie. A potem nagle widzę, plamka przy plamce, chlapnięcie przy chlapnięciu i jest portret Jerzego Maksymiuka. Są ludzie, którzy potrafią kilkoma kreskami oddać charakter danej osoby. Ale tu jest ukryta pewna pułapka, bo można powiedzieć: „Tak, on jest podobny”, jakiś portret jest podobny do Brada Pita, ale ja nie znam Brada Pita. Nie wiem, co tam jest w środku, czy on naprawdę jest Bradem Pitem czy tylko skórą i twarzą Brada Pita? Więc myślę, że jeśli się zna z daną osobą, przyjaźni się z nią, przeżyło się jakieś sytuacje, to ten portret jest prawdziwy. Pamiętam, już po śmierci profesora kupiłem taki jego mały portrecik, który przedstawia go z pianą na brodzie podczas golenia. I ja wiem, że on taki był. Pomyślał: „A zrobię sobie portret w czasie golenia”. I tam jest wszystko: jego uśmiech w oczach, puszczenie oka do widza. To malutki szkic, ma chyba sześć na pięć centymetrów. Także myślę, że prawdziwy portret jest gdzieś głęboko. Jak oglądam młodych zdolnych artystów, którzy na promenadach malują dzieci i różne panie, to oni – nie znając tych osób – zadowalają się jak mówią: „O podobna jest”. Ale nie ma tej głębi. U mnie w plakacie nie może być podobieństwa, jeśli używam twarzy. Musi w niej być to, co widz zobaczy po wyjściu z kina. Nie może być tak, że jak wtedy spojrzy na ten portret, to powie: „Ale przecież to nie jest on”, bo straci podobieństwo, bo w kinie widział zupełnie coś innego, bo naszpikuje się emocjami tej postaci, zajrzy jej pod skórę i wychodząc z kina będzie miał w głowie zupełnie co innego.

Zdarzyło się panu spotkać w życiu kogoś nieznanego, kogo rysy pana zafascynowały i chciał pan go poznać, by wykorzystać jego twarz w plakacie?
– Tak daleko to nie było, bo ja nawlekam te koraliki spotkań na jakieś sznureczki, żeby je mieć w pamięci, natomiast przy pracy chyba nie mogę sobie pozwolić na konkretne obrazy. Czasami się łapię na tym, że kobieta, którą rysuję, to jest ta spotkana we Włoszech na plaży. Ale to dlatego, że pani wspomniała o serii „Panny”. One właśnie powstały z fascynacji kobietami i tym, że w każdej z nich jest ukryty zupełnie inny świat, że one są bardzo barwne, o wiele bardziej rozbudowane emocjonalnie i uczuciowo niż faceci i po prostu czasami łapię się, że gdzieś ta inspiracja była. Kiedyś próbowałem wykorzystać twarz znajomego do jakiegoś plakatu, ale to nie wychodziło, cały czas widziałem w tej historii mojego kolegę i to przeszkadzało. Ale w antynikotynowym plakacie z mężczyzną, czyli „Zgaś, zanim sam zgaśniesz”, użyłem mojego przyjaciela, który zapozował i to dobrze wyszło. Aw słynnych kultowych „Papierosach do dupy” są moje dzieci.

Dziękuję.

Rozmawiała Hanna Kaup
Foto Hanna Kaup



Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć

18 października 2025 08:24, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Anonim_8239 (IP: 37.x.x.49) w dniu 18.10.2025, 12:21 napisał(a):
Przeczytałam na "bezdechu" z zapałem .super wypowiedż ...jak zawsze. Ewa Cz.
Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Komunikacja.org odpowiada Marszałkowi
Publikujemy oficjalną odpowiedź stowarzyszenia „Komunikacja.org” z 14 kwietnia 2026 r. na stanowisko Urzędu Marszałkowskiego w sprawie utworzenia dodatkowego lubuskiego punktu ... <czytaj dalej>
Miasto tłumaczy się z konieczności sprzedaży starego budynku MCK
Publikujemy stanowisko miasta w sprawie sprzedaży nieruchomości przy ul. Drzymały. Zły stan techniczny budynku, wysokie koszty jego modernizacji oraz ograniczone możliwości ... <czytaj dalej>
W piątek wstrzymają ruch drogowy
3 kwietnia (piątek) o godz. 20:00 z Katedry p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wyruszy Droga Krzyżowa. Uczestnicy procesji przejdą następującymi ulicami: ... <czytaj dalej>
Co z opłatami za odpady
Miasto informuje o systemie opłat za odpady. Miejskie Odpady Komunalne w Gorzowie Wielkopolskim zakończyły kluczowy etap organizacji nowego systemu gospodarowania odpadami ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Śliwiak Tomasz Kawiarnia

ul. Piłsudskiego 46 c, Gorzów Wlkp.
tel. 662 208 146
branża: Kawiarnie <czytaj dalej>
"Wutech"

ul. Młyńska 4, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 63 43
branża: Narzędzia - produkcja, hurt <czytaj dalej>
"Wena" Agencja Ubezpieczeniowa Bożena Lewandowska

ul. Kosynierów Gdyńskich 27, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 41 93
branża: Ubezpieczeniowi pośrednicy <czytaj dalej>

Dorosły Nocny Szlak Kulturalny
Za dwa miesiące odbędzie się w Gorzowie Nocny Szlak Kulturalny. ... <czytaj dalej>
Hołd pomordowanym
W kwietniu 1940 r. sowieckie NKWD, czyli Ludowy Komisariat Spraw ... <czytaj dalej>
Siedem koncertów w katedrze
Gorzowskie Towarzystwo Muzyczne im. H. Wieniawskiego zaprasza na II Festiwal ... <czytaj dalej>
Zbuduj formę za darmo
Od poniedziałku 20 kwietnia do listopada będzie można korzystać z ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
«kwiecień 2026»
PWŚCPSN
  
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_admin.jpg
admin ego:
A może przestańmy sobie składać życzenia
Zbliżają się święta. Czas życzeń, wysyłania gotowych grafik, koniecznie ze złotymi literami, kolorowymi jajkami i skaczącymi króliczkami albo specjalnie przygotowanych rolek – to takie na czasie. Może nawet ktoś przypomni ... <czytaj dalej>
Złap drzewa w kadr
Pasjonujesz się fotografią i kochasz naturę? Weź udział w konkursie <czytaj dalej>
Bez korzeni nie zakwitniesz
Archiwa Państwowe oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zapraszają uczniów klas 4-7 <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - p1017191.jpg
admin ego:
W Śnieżycowym Jarze
Jeszcze nigdy nie byliśmy w Śnieżycowym Jarze po okresie najintensywniejszego ... <czytaj dalej>
admin ego:
Polska historia duńskiego króla
Większość duńskich władców spoczywa w gotyckiej katedrze w Roskilde, ale ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
W Gorzowie najniższe ceny mieszkań na rynku wtórnym
Gorzów Wielkopolski, Kielce, Łódź, Katowice. Tylko w czterech miastach wojewódzkich ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Więźniowie czwartego piętra
Polska nie jest przygotowana na wyzwania starzejącego się społeczeństwa. Pani Hanna ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Marek z Rybakowa:
Więcej dyrektorów niż żużlowców ... <czytaj dalej>
Anonim_6842:
Znowu ściema i propaganda. Ale lotnisko to sobie zrobili w Zielonej Górze dla sejmowego personelu, który może przez godzinę latać do Warszawy. A <czytaj dalej>
Anonim_3451:
Widzicie towarzysze Gorzowiacy? Dla marszałka jesteście jedynie "stacją przelotową" Popytajcie się swoich przedstawicieli w sejmiku co <czytaj dalej>
Anonim_3249:
A może warto być miastem, które buduje dom historii od początku. Poza tym odcinanie się od niemieckiej przeszłości jest zafalszowywaniem prawd <czytaj dalej>
Miejscowy:
Uważam, że taka inicjatywa jest potrzebna. Uważam, że powinna być historią Landsberga też, jako punkt odniesienia dla potomnych, że dobre, pro <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej