niedziela 3 marca 2024     Kunegunda, Maryna, Tycjan
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Katedra, która łączy
eGorzowska - 12178_kDEHlD3UIE3Zcw6MPrnI.jpgZakończyła się kolejna edycja projektu „Łączą nas ludzie i miejsca”.

W salce przy parafii katedralnej 15 grudnia zakończyła się piąta edycja projektu realizowanego przez Stowarzyszenie św. Eugeniusza de Mazenoda „Łączą nas ludzie i miejsca”.

Tym razem bohaterami wydawnictwa są czterej mężczyźni, których łączy gorzowska katedra. To najmłodszy biskup Adrian Put, postulator procesu beatyfikacyjnego bp. Wilhelma Pluty ks. Dariusz Gronowski, kościelny z katedry Zenon Szydłowski i najstarszy organmistrz Lech Skibiński, który z powodów osobistych nie mógł uczestniczyć w spotkaniu.

W podsumowującym spotkaniu uczestniczyli m.in.: dyr. wydziału kultury urzędu miasta Gorzowa, który dofinansował projekt, Ina Czaińska oraz dyr. Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej Sławomir Szenwald. Choć zimowy chłód nie sprzyjał długim rozmowom, to bohaterowie podzielili się z gośćmi nie tylko opiniami na temat biuletynu, ale także opowiedzieli o swojej pracy. Ks. bp Adrian Put podkreślił, że funkcja, jaką sprawuje od kilku miesięcy, to nie to samo, co praca na parafii, do której po prostu tęskni. Teraz jest dobrze, gdy może być u siebie trzy dni w tygodniu, ale najczęściej obowiązki w diecezji wymagają od niego nieustannego ruchu. Ale bardzo lubi spotkania z ludźmi, normalne, ludzkie, nieprzesadzone w uniżoności.

Ks. dr Dariusz Gronowski, który przyjechał ze swojej obecnej parafii w Bledzewie, stwierdził, że w salce na Obotryckiej jest mu po prostu ciepło, bo kiedy sprawdzał ostatnio temperaturę w jednym ze swoich kościołów, termometr wskazywał zero stopni. I to jest różnica między tym, o czym myśli lub marzy młody kleryk, a tym jak później wygląda posługa, do której zostaje skierowany przez biskupa. – Zawsze modliłem się, żeby tylko biskup nie posłał mnie do takiej wioski, w której kościół będzie zimny, bo nie wytrzymam – mówił z uśmiechem.

Ostatni z bohaterów Zenon Szydłowski przypomniał z dumą, że kiedy w latach 1978-82 pełnił w katedrze funkcję prezesa ministrantów, było ich wtedy 186, a dzisiaj – 14. Mówił o proboszczach, z którymi współpracował i biskupach, od Wilhelma Pluty, przez Józefa Michalika, Adama Dyczkowskiego, Stefana Regmunta po obecnego Tadeusza Lityńskiego.

Wydawnictwo „Łączą nas ludzie i miejsca” z roku 2022 ma 40 stron. Będzie można je dostać w najbliższych dniach w Urzędzie Miasta Gorzowa, Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej, przy parafii św. Wojciecha na ul. Brackiej oraz w katedrze.

Dziś prezentujemy fragment rozmowy z biskupem Adrianem Putem. Nosi ona tytuł: „Biskup ma być budowniczym mostów”.
KOBIETY W KOŚCIELE
Porozmawiajmy o kobietach we współczesnym kościele. Jak ksiądz biskup widzi ich rolę?
- Fantastyczny temat. Chyba bardzo podobnie jak ojciec św. Franciszek. Jest taka książka ks. Tomasza Halika – odwołuję się do niej, bo niedawno miałem możliwość słuchać też jego wykładu. Ks. Tomasz Halik mówi o tym, że feminizm dzisiaj to jest pewien prąd ogólnoświatowy, który my, jako Kościół, możemy wykorzystać i możemy stracić. Kościołowi wielokrotnie – niestety – przychodziło tracić całe grupy społeczne. On używa takiego sformułowania: „ekskulturował się Kościół z tych grup”. I dzisiejsze doświadczenie, pokazujące, że kobiety, że całego prądu związanego z feminizmem, my nie możemy jako Kościół przespać. Tzn. nie da się dzisiaj już prowadzić parafii, nie da się funkcjonować w tym kościele hierarchicznym bez istotnego wsparcia kobiet. Dla mnie to akurat było takie doświadczenie jednej i drugiej parafii, gdzie posługiwałem, dzieliłem się tym i dzielę, bo dla mnie to było bardzo twórcze. Kiedy organizowałem parafialne rady duszpasterskie, to prosiłem, żeby te rady – troszkę wbrew naszemu prawu diecezjalnemu – obok wiceprzewodniczącego, którym jest z urzędu wikariusz, wybierały też osobę świecką jako wiceprzewodniczącego i żeby była to kobieta. I Iwona Szablewska w parafii Stanisława Kostki i Ela Banaszkiewicz w konkatedrze, to były osoby, które nauczyły mnie ogromnie dużo. Ja prosiłem – szczególnie te sześć lat związanych z obecnością Iwony – że wszędzie tam, gdzie czegoś nie dostrzegę, nie zobaczę, żeby ona mi pomogła. I muszę powiedzieć, że dla mnie to było niesamowite, jak kobieta – spoglądając na te same rzeczywistości parafialne – dostrzega zupełnie inne sprawy. Mało tego, potrafi to o wiele profesjonalniej zorganizować i poprowadzić. Przez długi czas – tak naprawdę zepsuła to pandemia – w parafii Stanisława Kostki w każdą niedzielę wakacji po mszy św. dla dzieci mieliśmy w naszym ogródku przy kościele animacje. I zorganizowanie programu, ludzi, zakup sprzętu, przygotowania wniosków, żeby pozyskać jakieś fundusze i rozliczenia tego wszystkiego, robiły one – kobiety i robiły to fantastycznie. Ja się zastanawiałem, jak to zrobić, żeby ludzie po mszy od razu nie biegli do domów. Ona znalazła świetną przestrzeń i te dzieciaki były tam obecne. Założenie też osiedlowego klubu filmowego dla młodzieży. Z programu „Laudato Si” zrobiliśmy ogródek, jakieś poidełko dla ptaków, przeróżne rzeczy. To integrowało ludzi przy parafii i świetnie uzupełniało ten kultyczno-charyzmatyczny przekaz, który daje parafia. Podobnie było w konkatedrze. Tylko tu byłem rok i niewiele udało się zrobić. Jestem głęboko przekonany i to jest przede wszystkim myśl papieża Franciszka, że naprawdę tam, gdzie nie potrzeba władzy wynikającej z sakramentu święceń, naprawdę mogą tam być obecni świeccy. I niestety całe lata było tak w Kościele, że wielu świeckich miało takie przekonanie, że ksiądz zrobi to lepiej. A to nie jest prawda. I warto, żeby tam były osoby świeckie, szczególnie kobiety. Na wrześniowym szkoleniu dla nowych biskupów w Rzymie wiele wykładów prowadziły kobiety.

Czy tam też były poruszane te kwestie?
- W sensie praktycznym niektóre zajęcia prowadziły panie. I siostry zakonne, i zupełnie osoby świeckie. Kobiety też. 180 biskupów słuchało ich.

Nie było poczucia dyskomfortu?
- Nie, nie. Muszę powiedzieć, że byłem urzeczony obrazem tej akurat grupy. Nie było nawet jakiegoś pomruku czy czegoś w tym rodzaju. Każdy słuchał z zainteresowaniem. I bardziej dotyczyło to merytoryki. Jakaś z pań prowadziła tematy związane czujnością nad pedofilią, żeby być mocno wyczulonym na te sprawy. I bardzo mocno księża biskupi zwracali uwagę na to, co powie, czyli merytorykę, nie, że mówi to kobieta. My jako Polacy jesteśmy chyba pod wieloma względami do przodu z pewnymi rozwiązaniami, bo u nas – pomimo istniejącego problemu – są już delegaci, funkcjonują procedury, staramy się jakoś sprawę rozwiązywać, natomiast wiele kościołów lokalnych gdzieś w Ameryce Południowej jeszcze nie jest na tym etapie. Więc myśmy słuchali tego z wielkim szacunkiem i poważaniem dla pań i panów, księży, biskupów i kardynałów, którzy głosili słowo. Tam nie było jakiegoś poczucia, że jak mówi kobieta, to gorzej czy coś takiego.

Chciałabym zapytać o dwie kobiety w życiu ks. biskupa. Najpierw o mamę. Czy z nią rozważa ksiądz kwestie kobiety w kościele? Dzieli się swoimi wątpliwościami? Czy mama jest w stanie doradzić? Jak wygląda w tej chwili układ: matka – syn biskup?
- W przypadku mojej mamy wygląda to troszkę inaczej, bo na jej przykładzie mogę widzieć, jak to w praktyce wygląda. Moja mama jest bardzo świadomie zaangażowana w wiele dzieł w Kościele. Nie na zasadzie jakiejś dewocji, tylko współodpowiedzialności a nawet odpowiedzialności za pewne dzieła. I ja to oglądam jeszcze od czasów kleryckich, kiedy mój ks. proboszcz tu z Gorzowa, sp. Kazimierz Buchalik, poprosił ją o prowadzenie pewnych dzieł na parafii i widziałem, że z dużą determinacją mama się podjęła tego i robiła to nie na zasadzie, że ciągle biegała do proboszcza i pytała, czy tak, czy inaczej, tylko bardzo odpowiedzialnie się nimi zajmowała. Więc to raczej nie wygląda tak, że my siedzimy i rozmawiamy, tylko ja widzę, jak ona to robi, z dużym szacunkiem spoglądam na nią i widzę, że ma w sobie dużego ducha apostolskiego. I wciąż tylko słyszę, że gdzieś tam w Słubicach coś się działo, że w Lubsku rozmawiała z dziewczynami, że gdzieś jeszcze jest z kimś w kontakcie.

A jak ksiądz biskup postrzega siostrę Michaelę i jej hospicyjne dzieło, które zaczęło się w Gorzowie?
- Pracowałem na parafii na Manhattanie, gdy powoli obecność sióstr się tutaj kończyła, więc mogłem oglądać, jak to wyglądało. Przy różnych okazjach widywaliśmy się i starałem się wyrazić swój podziw dla tego, co robiła. Raz czy drugi zapraszała – ale ona chyba wszystkich do Wilna zaprasza – więc nie odbierałem tego jako szczególne wyróżnienie, natomiast zawsze towarzyszył wielki szacunek dla tego, co robiła. Myślę i powiedziałem to też osobiście s. Michaeli w krótkiej rozmowie, że my ciągle jako Gorzów czy diecezja, nie uświadamiamy sobie, jak wiele żeśmy zyskali poprzez jej obecność i obecność jej zgromadzenia. S. Michaela, nawet w tych trudnych czasach dla Kościoła była i zawsze jest tą piękną twarzą Kościoła. I my dużo dzięki niej zyskujemy też takiego ludzkiego wymiaru. To jest bezcenna rzecz. Myślę, że jeśli kiedykolwiek wróci czy będzie tu obecna, wszyscy będziemy się bardzo cieszyli.

Resztę wywiadu przeczytacie w piątym numerze "Łączą nas ludzie i miejsca". Wydanie biuletynu zostało dofinansowane przez Miasto Gorzów Wielkopolski w ramach realizacji zadania publicznego pod nazwą "Łączą nas kudzie i miejsca".

Tekst i foto Hanna Kaup

Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
, zdjęcie 1/11

, zdjęcie 2/11

, zdjęcie 3/11

, zdjęcie 4/11

, zdjęcie 5/11

, zdjęcie 6/11

, zdjęcie 8/11

, zdjęcie 9/11

, zdjęcie 10/11

, zdjęcie 11/11


16 grudnia 2022 07:45, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


A gdzie wzmianka o ks. Samociaku?
Andrzej Trzaskowski, 16.12.2022, 09:41, 79.163.172.173 ##

Tęczowe lewactwo na salonach rozkłada Kościół Katolicki.
Anonim_4757, 22.12.2022, 17:53, 5.174.9.226 ##

Kosciól rozklada pis.
Ludzie nkenawidzą tego zakłamania
I gloryfikowanie przez kosciół pisu.
Dlatego sie od kosiola odwracają
A dwa ze siekelski swoimi głupotami narobił wiele złego.
Na zachodzie tez to mamy apostazja i zainteresowanie islamem ktory przywlekli nachodźcy.
Jak chcemy ocalić europe musimy sie odnosic do wartości i korzeni chrześcijańskich

Inaczej grozi nam tęczowa zaraza
Anonim_9136, 22.12.2022, 21:44, 37.248.153.25 ##

I upadek instytucji rodziny
Anonim_9136, 22.12.2022, 21:45, 37.248.153.25 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Uwaga taksówkarze
Komunikat dotyczący ważności licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką, samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie ... <czytaj dalej>
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Hort" Tadeusz Horoszkiewicz

ul. Dembowskiego 1 c/7, Gorzów Wlkp.
tel. 604 218 747
branża: Ochrona środowiska <czytaj dalej>
Stowarzyszenie Przyjaciół Kształcenia i Wychowania Młodzieży

ul. Kazimierza Wielkiego 65 A, Gorzów Wlkp.
tel. 95 721 49 52
branża: Szkoły - ponadgimnazjalne <czytaj dalej>
Maja Bau Sp. z o.o.

ul. Niemcewicza 41, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 82 70
branża: Rośliny, nasiona, cebulki - produkcja <czytaj dalej>

Marek Piechocki z wyróżnieniem i dyplomem za całokształt
Doroczne nagrody literackie, czyli Wawrzyny Lubuskie rozdane. Gorzowski twórca i nasz ... <czytaj dalej>
Edukacja alternatywna
Wczoraj Przemek Staroń wręczył ministrze Barbarze Nowackiej „Nie jesteś skazanx ... <czytaj dalej>
Ukryli je w żywności
KAS zatrzymała narkotyki. Były ukryte w pojemnikach z żywnością. Funkcjonariusze z ... <czytaj dalej>
Filiżanka kawy lub dwie
Czy wiesz, że filiżanka kawy może zdziałać więcej niż tylko ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« marzec 2024 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Kto zdobędzie mural dla szkoły
Murale Pamięci „Dumni z Powstańców” to ogólnopolski konkurs dla szkół <czytaj dalej>
Między strachem a wolnością
„Między strachem a wolnością”. To temat konkursu, do udziału w <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 3a.jpg
admin ego:
Nad Glommą
W ubiegłorocznym planie nie zakładaliśmy wyjazdu do Norwegii, pojawił się ... <czytaj dalej>
admin ego:
Dramat Andryki
Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” bchodzony jest 1 marca. W tym ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Filiżanka kawy lub dwie
Czy wiesz, że filiżanka kawy może zdziałać więcej niż tylko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wystarczą dane
Oszuści nie muszą wcale kraść portfela. Wystarczy, że zdobędą Twoje ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3739:
W PRL były sprawne połączenia wszystko było połączone i torami i pksami. To są zaniedbania jakies <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Ale po co do Szczecina jak i myśli orzą bardzo sprawnie i szybko kursuje PKS.

Jak tam dojeżdżałem na egzaminy to w 50 minut byłem ju <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Dla Gorzowian ważniejsza jest elektryfikacja linii Krzyż - Kostrzyn i reaktywacja linii do Szczecina przez Myślibórz .Do Zielonej nie ma po co ... <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Czy jest takie zapotrzebowanie pasażerów?
Czy tylko fani komunikacji kolejowej lobbują że by im sie takie coś marzyło?

Mieszkam <czytaj dalej>
Anonim_1513:
Nooo, rewelka!
Z.M.P. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej