poniedziałek 15 lipca 2024     Henryk, Włodzimierz, Brunon
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Katedra, która łączy
eGorzowska - 12178_kDEHlD3UIE3Zcw6MPrnI.jpgZakończyła się kolejna edycja projektu „Łączą nas ludzie i miejsca”.

W salce przy parafii katedralnej 15 grudnia zakończyła się piąta edycja projektu realizowanego przez Stowarzyszenie św. Eugeniusza de Mazenoda „Łączą nas ludzie i miejsca”.

Tym razem bohaterami wydawnictwa są czterej mężczyźni, których łączy gorzowska katedra. To najmłodszy biskup Adrian Put, postulator procesu beatyfikacyjnego bp. Wilhelma Pluty ks. Dariusz Gronowski, kościelny z katedry Zenon Szydłowski i najstarszy organmistrz Lech Skibiński, który z powodów osobistych nie mógł uczestniczyć w spotkaniu.

W podsumowującym spotkaniu uczestniczyli m.in.: dyr. wydziału kultury urzędu miasta Gorzowa, który dofinansował projekt, Ina Czaińska oraz dyr. Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej Sławomir Szenwald. Choć zimowy chłód nie sprzyjał długim rozmowom, to bohaterowie podzielili się z gośćmi nie tylko opiniami na temat biuletynu, ale także opowiedzieli o swojej pracy. Ks. bp Adrian Put podkreślił, że funkcja, jaką sprawuje od kilku miesięcy, to nie to samo, co praca na parafii, do której po prostu tęskni. Teraz jest dobrze, gdy może być u siebie trzy dni w tygodniu, ale najczęściej obowiązki w diecezji wymagają od niego nieustannego ruchu. Ale bardzo lubi spotkania z ludźmi, normalne, ludzkie, nieprzesadzone w uniżoności.

Ks. dr Dariusz Gronowski, który przyjechał ze swojej obecnej parafii w Bledzewie, stwierdził, że w salce na Obotryckiej jest mu po prostu ciepło, bo kiedy sprawdzał ostatnio temperaturę w jednym ze swoich kościołów, termometr wskazywał zero stopni. I to jest różnica między tym, o czym myśli lub marzy młody kleryk, a tym jak później wygląda posługa, do której zostaje skierowany przez biskupa. – Zawsze modliłem się, żeby tylko biskup nie posłał mnie do takiej wioski, w której kościół będzie zimny, bo nie wytrzymam – mówił z uśmiechem.

Ostatni z bohaterów Zenon Szydłowski przypomniał z dumą, że kiedy w latach 1978-82 pełnił w katedrze funkcję prezesa ministrantów, było ich wtedy 186, a dzisiaj – 14. Mówił o proboszczach, z którymi współpracował i biskupach, od Wilhelma Pluty, przez Józefa Michalika, Adama Dyczkowskiego, Stefana Regmunta po obecnego Tadeusza Lityńskiego.

Wydawnictwo „Łączą nas ludzie i miejsca” z roku 2022 ma 40 stron. Będzie można je dostać w najbliższych dniach w Urzędzie Miasta Gorzowa, Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej, przy parafii św. Wojciecha na ul. Brackiej oraz w katedrze.

Dziś prezentujemy fragment rozmowy z biskupem Adrianem Putem. Nosi ona tytuł: „Biskup ma być budowniczym mostów”.
KOBIETY W KOŚCIELE
Porozmawiajmy o kobietach we współczesnym kościele. Jak ksiądz biskup widzi ich rolę?
- Fantastyczny temat. Chyba bardzo podobnie jak ojciec św. Franciszek. Jest taka książka ks. Tomasza Halika – odwołuję się do niej, bo niedawno miałem możliwość słuchać też jego wykładu. Ks. Tomasz Halik mówi o tym, że feminizm dzisiaj to jest pewien prąd ogólnoświatowy, który my, jako Kościół, możemy wykorzystać i możemy stracić. Kościołowi wielokrotnie – niestety – przychodziło tracić całe grupy społeczne. On używa takiego sformułowania: „ekskulturował się Kościół z tych grup”. I dzisiejsze doświadczenie, pokazujące, że kobiety, że całego prądu związanego z feminizmem, my nie możemy jako Kościół przespać. Tzn. nie da się dzisiaj już prowadzić parafii, nie da się funkcjonować w tym kościele hierarchicznym bez istotnego wsparcia kobiet. Dla mnie to akurat było takie doświadczenie jednej i drugiej parafii, gdzie posługiwałem, dzieliłem się tym i dzielę, bo dla mnie to było bardzo twórcze. Kiedy organizowałem parafialne rady duszpasterskie, to prosiłem, żeby te rady – troszkę wbrew naszemu prawu diecezjalnemu – obok wiceprzewodniczącego, którym jest z urzędu wikariusz, wybierały też osobę świecką jako wiceprzewodniczącego i żeby była to kobieta. I Iwona Szablewska w parafii Stanisława Kostki i Ela Banaszkiewicz w konkatedrze, to były osoby, które nauczyły mnie ogromnie dużo. Ja prosiłem – szczególnie te sześć lat związanych z obecnością Iwony – że wszędzie tam, gdzie czegoś nie dostrzegę, nie zobaczę, żeby ona mi pomogła. I muszę powiedzieć, że dla mnie to było niesamowite, jak kobieta – spoglądając na te same rzeczywistości parafialne – dostrzega zupełnie inne sprawy. Mało tego, potrafi to o wiele profesjonalniej zorganizować i poprowadzić. Przez długi czas – tak naprawdę zepsuła to pandemia – w parafii Stanisława Kostki w każdą niedzielę wakacji po mszy św. dla dzieci mieliśmy w naszym ogródku przy kościele animacje. I zorganizowanie programu, ludzi, zakup sprzętu, przygotowania wniosków, żeby pozyskać jakieś fundusze i rozliczenia tego wszystkiego, robiły one – kobiety i robiły to fantastycznie. Ja się zastanawiałem, jak to zrobić, żeby ludzie po mszy od razu nie biegli do domów. Ona znalazła świetną przestrzeń i te dzieciaki były tam obecne. Założenie też osiedlowego klubu filmowego dla młodzieży. Z programu „Laudato Si” zrobiliśmy ogródek, jakieś poidełko dla ptaków, przeróżne rzeczy. To integrowało ludzi przy parafii i świetnie uzupełniało ten kultyczno-charyzmatyczny przekaz, który daje parafia. Podobnie było w konkatedrze. Tylko tu byłem rok i niewiele udało się zrobić. Jestem głęboko przekonany i to jest przede wszystkim myśl papieża Franciszka, że naprawdę tam, gdzie nie potrzeba władzy wynikającej z sakramentu święceń, naprawdę mogą tam być obecni świeccy. I niestety całe lata było tak w Kościele, że wielu świeckich miało takie przekonanie, że ksiądz zrobi to lepiej. A to nie jest prawda. I warto, żeby tam były osoby świeckie, szczególnie kobiety. Na wrześniowym szkoleniu dla nowych biskupów w Rzymie wiele wykładów prowadziły kobiety.

Czy tam też były poruszane te kwestie?
- W sensie praktycznym niektóre zajęcia prowadziły panie. I siostry zakonne, i zupełnie osoby świeckie. Kobiety też. 180 biskupów słuchało ich.

Nie było poczucia dyskomfortu?
- Nie, nie. Muszę powiedzieć, że byłem urzeczony obrazem tej akurat grupy. Nie było nawet jakiegoś pomruku czy czegoś w tym rodzaju. Każdy słuchał z zainteresowaniem. I bardziej dotyczyło to merytoryki. Jakaś z pań prowadziła tematy związane czujnością nad pedofilią, żeby być mocno wyczulonym na te sprawy. I bardzo mocno księża biskupi zwracali uwagę na to, co powie, czyli merytorykę, nie, że mówi to kobieta. My jako Polacy jesteśmy chyba pod wieloma względami do przodu z pewnymi rozwiązaniami, bo u nas – pomimo istniejącego problemu – są już delegaci, funkcjonują procedury, staramy się jakoś sprawę rozwiązywać, natomiast wiele kościołów lokalnych gdzieś w Ameryce Południowej jeszcze nie jest na tym etapie. Więc myśmy słuchali tego z wielkim szacunkiem i poważaniem dla pań i panów, księży, biskupów i kardynałów, którzy głosili słowo. Tam nie było jakiegoś poczucia, że jak mówi kobieta, to gorzej czy coś takiego.

Chciałabym zapytać o dwie kobiety w życiu ks. biskupa. Najpierw o mamę. Czy z nią rozważa ksiądz kwestie kobiety w kościele? Dzieli się swoimi wątpliwościami? Czy mama jest w stanie doradzić? Jak wygląda w tej chwili układ: matka – syn biskup?
- W przypadku mojej mamy wygląda to troszkę inaczej, bo na jej przykładzie mogę widzieć, jak to w praktyce wygląda. Moja mama jest bardzo świadomie zaangażowana w wiele dzieł w Kościele. Nie na zasadzie jakiejś dewocji, tylko współodpowiedzialności a nawet odpowiedzialności za pewne dzieła. I ja to oglądam jeszcze od czasów kleryckich, kiedy mój ks. proboszcz tu z Gorzowa, sp. Kazimierz Buchalik, poprosił ją o prowadzenie pewnych dzieł na parafii i widziałem, że z dużą determinacją mama się podjęła tego i robiła to nie na zasadzie, że ciągle biegała do proboszcza i pytała, czy tak, czy inaczej, tylko bardzo odpowiedzialnie się nimi zajmowała. Więc to raczej nie wygląda tak, że my siedzimy i rozmawiamy, tylko ja widzę, jak ona to robi, z dużym szacunkiem spoglądam na nią i widzę, że ma w sobie dużego ducha apostolskiego. I wciąż tylko słyszę, że gdzieś tam w Słubicach coś się działo, że w Lubsku rozmawiała z dziewczynami, że gdzieś jeszcze jest z kimś w kontakcie.

A jak ksiądz biskup postrzega siostrę Michaelę i jej hospicyjne dzieło, które zaczęło się w Gorzowie?
- Pracowałem na parafii na Manhattanie, gdy powoli obecność sióstr się tutaj kończyła, więc mogłem oglądać, jak to wyglądało. Przy różnych okazjach widywaliśmy się i starałem się wyrazić swój podziw dla tego, co robiła. Raz czy drugi zapraszała – ale ona chyba wszystkich do Wilna zaprasza – więc nie odbierałem tego jako szczególne wyróżnienie, natomiast zawsze towarzyszył wielki szacunek dla tego, co robiła. Myślę i powiedziałem to też osobiście s. Michaeli w krótkiej rozmowie, że my ciągle jako Gorzów czy diecezja, nie uświadamiamy sobie, jak wiele żeśmy zyskali poprzez jej obecność i obecność jej zgromadzenia. S. Michaela, nawet w tych trudnych czasach dla Kościoła była i zawsze jest tą piękną twarzą Kościoła. I my dużo dzięki niej zyskujemy też takiego ludzkiego wymiaru. To jest bezcenna rzecz. Myślę, że jeśli kiedykolwiek wróci czy będzie tu obecna, wszyscy będziemy się bardzo cieszyli.

Resztę wywiadu przeczytacie w piątym numerze "Łączą nas ludzie i miejsca". Wydanie biuletynu zostało dofinansowane przez Miasto Gorzów Wielkopolski w ramach realizacji zadania publicznego pod nazwą "Łączą nas kudzie i miejsca".

Tekst i foto Hanna Kaup

Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
, zdjęcie 1/11

, zdjęcie 2/11

, zdjęcie 3/11

, zdjęcie 4/11

, zdjęcie 5/11

, zdjęcie 6/11

, zdjęcie 8/11

, zdjęcie 9/11

, zdjęcie 10/11

, zdjęcie 11/11


16 grudnia 2022 07:45, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


A gdzie wzmianka o ks. Samociaku?
Andrzej Trzaskowski, 16.12.2022, 09:41, 79.163.172.173 ##

Tęczowe lewactwo na salonach rozkłada Kościół Katolicki.
Anonim_4757, 22.12.2022, 17:53, 5.174.9.226 ##

Kosciól rozklada pis.
Ludzie nkenawidzą tego zakłamania
I gloryfikowanie przez kosciół pisu.
Dlatego sie od kosiola odwracają
A dwa ze siekelski swoimi głupotami narobił wiele złego.
Na zachodzie tez to mamy apostazja i zainteresowanie islamem ktory przywlekli nachodźcy.
Jak chcemy ocalić europe musimy sie odnosic do wartości i korzeni chrześcijańskich

Inaczej grozi nam tęczowa zaraza
Anonim_9136, 22.12.2022, 21:44, 37.248.153.25 ##

I upadek instytucji rodziny
Anonim_9136, 22.12.2022, 21:45, 37.248.153.25 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Oszuści wciąż dzwonią
Uwaga! Przestępcy podszywają się pod pracowników urzędów skarbowych. Resort finansów otrzymuje sygnały o próbach manipulacji oraz wyłudzenia pieniędzy pod pretekstem konieczności ... <czytaj dalej>
Ciąg dalszy urodzinowych uroczystości
W najbliższy weekend, od 5 do 7 lipca odbędzie się kolejna część uroczystości uświetniających urodziny miasta. Jednym z elementów świętowania ... <czytaj dalej>
Otwarte nowe rondo przy Słowiance
Po weekendzie otwarte dla kierowców zostanie nowe rondo przy CSR „Słowianka”. Ruch na skrzyżowaniu ulic: Słowiańskiej, Żwirowej, Roosevelta i Kosynierów Gdyńskich ... <czytaj dalej>
Budżet Obywatelski 2024
W ramach ogłoszonego postępowania przetargowego na budowę osiedlowego placu zabaw między budynkami przy ulicy Słonecznej 64-68, 69-73 w ramach Budżetu ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Kancelaria Adwokacka Eugeniusz Józef Tyszkiewicz

ul. Garbary 10 /2, Gorzów Wlkp.
tel. 601 764 281
branża: Adwokaci <czytaj dalej>
"Del-Pol" Sebastian Kołodziejczak

ul. Marcinkowskiego 12 d lok. 9, Gorzów Wlkp.
tel. 783 026 412
branża: Stolarskie usługi <czytaj dalej>
Deutsche Bank PBC S.A. Bankomat

ul. Młyńska 1, Gorzów Wlkp.
tel.
branża: Bankomaty <czytaj dalej>

Łoo, jak tu ładnie
Częściowo zjeżdżając, częściowo schodząc z naszej chatki trapera na zboczu ... <czytaj dalej>
Lekcja polskiego wg Młynarskiego
Teatr im. J. Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim zaprasza w niedzielę ... <czytaj dalej>
Nie tylko filmy
Wakacyjny tydzień w kinie Helios to nie tylko propozycje filmowe, ... <czytaj dalej>
Dlaczego zakrętki "na uwięzi"
Zakrętki „na uwięzi” budzą emocje wśród konsumentów napojów, a jednak ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« lipiec 2024 »
P W Ś C P S N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
    
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Walka o Gorzów, czyli teatrzyk manipulacji
Jesteśmy po pierwszym spotkaniu w związku z propozycją zmiany nazwy Gorzowa Wielkopolskiego. Odbyło się w auli AJP przy obecności ok. 70-80 osób. Ponieważ w mediach społeczościowych trwa ożywiona dyskusja między ... <czytaj dalej>
Bez korzeni nie zakwitniesz
Archiwa Państwowe oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zapraszają uczniów klas 4-7 <czytaj dalej>
Kto zdobędzie mural dla szkoły
Murale Pamięci „Dumni z Powstańców” to ogólnopolski konkurs dla szkół <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_2503.jpg
admin ego:
Spowiedź architektki
Miałam ambitny plan publikować na bieżąco, czym się zajmuję jako ... <czytaj dalej>
admin ego:
Na Drodze Trolli
Za nami kolejna nocka całkowicie offline, za to z cudownymi ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Bez makijażu?
5 maja obchodzimy Światowy Dzień Bez Makijażu, poświęcony promowaniu naturalnego ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Alkoholowa mapa Polski
Ponad 95 tys. pijanych kierowców zatrzymała policja w 2023 roku. ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_8168:
Do surmacza. Nie pochodzi pan z tych stron, niczym szczególnym po za pisaniem mandatów i bycia u żłoba w warszawce, robieniem szumu wokół siebie <czytaj dalej>
Anonim_8168:
Osiagnięcie poziomu wielkopolskiego, rozwoj, zarobki, porzadek, zamiłowanie do bycia przyzwoitym, osobom mającym korzenie z centrum, Malopolski czy <czytaj dalej>
Anonim_8274:
Nigdzie nie będę chodził formuła jest kie domprzyjecia.
Ma zostać gorzow <czytaj dalej>
Anonim_9547:
Co za myślenie. Gorzów jest slaby i taki pozostanie nawet jak mu odetną Wielkopolski. A z Wielkopolskim przynajmniej brzmi godnie <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Wreszcie trzeba zracjonalizować nazwę miasta i nie degradować dalej do poziomu jakiejś podpoznańskiej pipidówy ...
Gorzów !!! <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej