
Kiedy składamy sobie życzenia – z obojętnie jakiej okazji – zawsze wymieniamy zdrowie. Bo ono jest najważniejsze. Bo jak ono będzie, to z resztą sobie poradzimy. Bo bez zdrowia życie jest trudne, zamknięte w szpitalnych czy domowych ścianach, okupione bólem i cierpieniem.
Choruje każdy, ale niektórzy bardzo poważnie. Czasami aż trudno uwierzyć, że na jedną osobę – szczególnie młodą – może spaść nieszczęście najgorszej diagnozy.
Tak zdarzyło się w przypadku
Karoliny Toboły. Piszę o niej, nie tylko dlatego, że ją znam, że jest córką mojej przyjaciółki, która odeszła przedwcześnie w sierpniu 2021 r. (pisałam o tym tu:
https://www.egorzowska.pl/pokaz,hanna_kaup,11027,), że jest prawie w wieku mojej córki, że sama ma dwie piękne córeczki, że jest… a właściwie do ubiegłego roku była bardzo aktywna. Dawała ludziom radość, malując buźki ich dzieci w czasie najróżniejszych uroczystości.
Niestety, trzy lata po stracie mamy (nieco wcześniej umarł jej tata), dowiedziała się, że ma nowotwór piersi. I to złośliwy. Potrójnie ujemny. Karola trafiła do kliniki w Szczecinie, gdzie przechodzi intensywne leczenie. Obecnie chemioterapię i immunoterapię. Na dodatek wyniki badań genetycznych ujawniły mutację w genie BRCA1, predysponującą do nawrotów choroby oraz zwiększającą ryzyko wystąpienia nowotworu jajników. Plan leczenia przewiduje kontynuację chemioterapii, immunoterapii oraz radioterapię, a następnie zabiegi operacyjne: podwójną mastektomię i usunięcie jajników.
„Jeszcze bardzo długa droga przede mną – pisze Karola i dodaje pełna wiary: – Kiedy odzyskam zdrowie, wrócę do tego co kocham”.
Nie muszę nikomu mówić, że koszty związane z leczeniem onkologicznym są bardzo wysokie. To terapie medyczne i badania, dojazdy do szpitala, na rehabilitację, związane z odpowiednią dietą i suplementacją, to konsultacje z lekarzami specjalistami.
O szczegółach przeczytasz tu:
https://wolniodraka.pl/donations/karolina-tobola/
Pod powyższym linkiem można dokonać wpłaty na leczenie. Bardzo Was proszę o wsparcie Karoli, o pomoc taką, jak to tylko możliwe, o przekazanie swojego 1,5 proc. w rozliczeniu rocznym. Ja to już zrobiłam i wierzę, że wielu z Was także okaże gest swojego serca.
A Karolinie życzę takiej siły, która na co dzień pozwala jej trzymać się nadziei, cieszyć z bycia z bliskimi i każdego drobiazgu, jak również wierzyć, że uda się tę walkę zwyciężyć. Jednym słowem: zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia Karolu.
Tekst i foto Hanna Kaup
Grant dla gorzowskich wodociągów
W dobie rosnących zagrożeń hybrydowych, cyberataków i działań destabilizujących infrastrukturę krytyczną, kwestie bezpieczeństwa stają się jednym z kluczowych tematów dla ...
<czytaj dalej>Pomoc Ukrainie i odpust zupełny
W związku z dramatyczną sytuacją na Ukrainie, w odpowiedzi na apel abp. Tadeusza Wojdy, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, bp Tadeusz ...
<czytaj dalej>Fascynujące życie równolatków Gorzowa utrwalone przez red. Hannę Kaup
Gród nad Wartą założony 2 lipca 1257 roku przez Alberta de Luge funkcjonował jako Landsberg nad Wartą do 30 stycznia ...
<czytaj dalej>Miasto odpowiada protestującym pracownikom
Miasto poinformowało dziś o oficjalnej odpowiedzi na petycję skierowaną przez pracowników administracji i obsługi gorzowskich szkół i przedszkoli. Dokument ten ...
<czytaj dalej>