piątek 6 marca 2026     Róża, Wiktor, Jordan
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Hanna Kaup BLOG

« powrót
Najbardziej niesamowita historia
Wyjęte z Internetu
eGorzowska - 14548_Pco9vzIawIifj9Y2Zpcn.jpgHistoria Pani Hani to jedna z najbardziej niesamowitych historii, jakie w życiu usłyszałem. Przeczytajcie!

"Od dziecka wiedziałam, że coś jest ze mną nie tak.
W szkole, jak chciały mi dogryźć, mówiły: nie jesteś córką swoich rodziców. - A kim? - pytałam. - A znajdą. Po Polakach.
Szłam potem zapłakana do domu, a mamusia mnie przytulała i mówiła: nie słuchaj głupot. Nasza jesteś. I tyle.
Mama i tatko kochali mnie dużo bardziej, niż inni rodzice kochają swoje dzieci. W domu nic nigdy nie musiałam robić. Trochę popracowałam i mama od razu: usiądź, odpocznij. Ja za ciebie dokończę. Czasami aż mnie to złościło.
Za to jak jechaliśmy do cerkwi na jakieś większe święto, kupowali mi najlepszy materiał na sukienki. I zabawki, jakie tylko chciałam: drewniane koguciki, niedźwiadki, zajączki. Choć w domu się nie przelewało, dla mnie zawsze mieli na wszystko".

Pani Hania jest tak przejęta przyjazdem kogoś z Polski, że zapomina zaprosić mnie na podwórko. Jestem pierwszą osobą z Polski, z którą w życiu rozmawia! Dopiero po dwóch kwadransach patrzy, jakby obudziła się z jakiegoś letargu, i mówi: - A co my tak przy bramie stoimy? Niech pan wchodzi na herbatę!
Wchodzę więc.
- Rodzice mi nie powiedzieli nigdy ani słowa o tym, skąd się u nich wzięłam - mówi pani Hania, kiedy czajnik z herbatą powoli zaczyna bulgotać. - Kiedy mama już była stareńka, ciocia, jej siostra, wszystko mi opowiedziała. My, stare, niedługo poumieramy, powiedziała ciocia, a ty powinnaś znać prawdę.

Powiedziała dużo, ale najważniejszych szczegółów nie znała. A ja bym chciała wiedzieć, jak się nazywali moi prawdziwi ojciec i matka. Nawet, jeśli tam zginęli, to znać chociaż imię i nazwisko tej polskiej mamy.
Poszłam więc do mamy, mówię: "mamo, już wiem, że nie jestem wasza. Opowiedzcie mi, jak to było".
A mama płacze. Powtarza: "nasza jesteś, córeczko". I ucieka. Chowała się przede mną. Z ciotką w ogóle przestała rozmawiać. I tak do śmierci nie powiedziała mi, jak było naprawdę.

"Wszystko, co wiem, wiem od innych ludzi.
Było tak. W 1943 jakaś banda napadła na polską wieś, która się nazywała Gaj. Cały dzień ludzi zabijali; nie przepuścili nawet dzieciom. Zabitych wrzucali do rowu przy szkole. Co to była za banda? Mówią, że banderowcy; ci, co niby walczyli o wolną Ukrainę.
Po wsi Gaj nie ma dziś śladu, choć była to bardzo duża wioska. Wiem, bo nieraz tamtędy przez las jeździłam i potrafię sobie wyobrazić, ile mniej więcej zajmowała. Ale długo nie wiedziałam, że tam przed wojną była wieś - las, jak wszędzie. Dopiero jak byłam nastolatką, ktoś ze starszych zaczął mówić – a, tutaj do polskiej szkoły chodziłem. Tutaj kolegę Polaka miałem. I tak po odrobince się dowiadywałam, że tu w czasie wojny jakichś ludzi zamordowali. Dziwne, prawda? Że tyle nikt nic nie mówił. To były wioski położone od siebie dwa kilometry; ludzie do Gaju i do kowala jeździli, i w różnych innych sprawach. I mój tatko, i mama, musieli tam być wiele razy. A przez wiele lat tylko po zdziczałych wiśniach i jabłonkach można było poznać, że kiedyś tam były domy, szkoła, normalne życie. Jakby ludzie z jakiegoś powodu chcieli ten Gaj zapomnieć.

Czy coś tam czułam szczególnego, w tym lesie? Nie, zupełnie nic. Tylko żal mi było tych ludzi, że ich tak wymordowali.
Nigdy nie myślałam w ten sposób, że tam moi mama i tata leżą; nawet, jak już znam prawdę, to ciężko mi o tym myśleć w ten sposób. Niby to wiem, niby wiem, że tam moi rodzice, dziadkowie, a pewnie i ciotki, wujowie, rodzeństwo leży, ale jakoś to do mnie nie dociera. Może jakby Bojmistrukowie mnie źle traktowali, to by było inaczej. To bym tęskniła za tym, co mogłoby być. Ale oni mnie tak kochali, że nawet się nie zastanawiałam, jak by mi było z tymi innymi rodzicami".

"A co się wydarzyło? Wiem tyle. Dwa dni po masakrze ludzie z mojej wioski jechali do Gaju. Ta banda, która tam wcześniej ludzi wymordowała, wróciła i kazała im pochować zabitych, bo już się zaczęli rozkładać.
Wtedy mnie znaleźli, gdzieś wśród drzewek owocowych. Podobno płakałam w stodole, a obok mnie leżały same trupy. Dwóch martwych chłopców i starszy pan – ciocia mówiła, że pewnie ci dwaj to bracia, a ten pan to dziadek.
Miałam w jednym ręku kawałeczek chleba, a w drugim – chusteczkę z dwoma literami – pewnie to moje inicjały. Jakie? Nie wiem. Ciocia też nie pamiętała. Nigdy tej chusteczki nie zobaczyłam, pewnie poszła do pieca jeszcze w czasie wojny. Nie pamiętam nawet jednego obrazu z tych dni. Podobno obok mnie stał pusty kubek, a mi bardzo się chciało pić".

Mówi pani Hania. I płacze.

Siedzimy. Patrzymy na siebie. Kot mruży oczy pod piecem. Sielsko, rodzinnie się zrobiło. I wtedy mówię coś, czego chyba mówić nie powinienem. Mówię: Pani Haniu, jutro wracam do Polski.
Znajdę pani rodzinę.

Dziś pani Hania jest moją przyszywaną, wołyńską babcią. Znamy się już dziesięć lat, jeżdżę do niej regularnie. Znalazłem też jej polską rodzinę.

Historię Hanny Bojmistruk, i inne niezwykłe historie, możesz przeczytać w mojej książce "Opowieści z Wołynia".

Idź tu: https://opowiescizwolynia.pl/

Źródło: Witold Szabłowski - Notatnik Reportera


Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
, zdjęcie 1/3

, zdjęcie 2/3

, zdjęcie 3/3


2 grudnia 2024 15:24, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Jak oceniasz lubuską kulturę
Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego oraz zespół badawczy złożony z pracowników Uniwersytetu Zielonogórskiego zachęca do udziału w badaniu, które jest częścią ... <czytaj dalej>
Rozmowa zamiast milczenia
Rozmowa zamiast milczenia. 23 lutego Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Depresja to jedna z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. W Polsce ... <czytaj dalej>
Policja wciąż poszukuje
Policjanci prowadzą poszukiwania 26 letniej kobiety - Angeliki Jastrzębskiej. Ostatni raz widziana była w niedzielę 15 lutego 2026 roku około godziny ... <czytaj dalej>
Rzecznik potrzebny od zaraz
Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami z woj. lubuskiego mówią: Dość, chcemy swojego rzecznika, bo dla systemu jesteśmy niewidzialni. Brak informacji do kogo ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Air-Com" P.H.U.

ul. Niemcewicza 2 B/5, Gorzów Wlkp.
tel. 95 735 33 20
branża: Budowlane usługi - elewacje <czytaj dalej>
Gilińska Agata Gabinet Stomatologiczny

ul. Ogińskiego 91, Gorzów Wlkp.
tel. 95 736 22 99
branża: Lekarze - stomatolodzy, protetycy <czytaj dalej>
"NG2" S.A. Salon Obuwniczy "CCC"

ul. Sikorskiego 124, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 59 59
branża: Obuwie - detal <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
«marzec 2026»
PWŚCPSN
      
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
     
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_admin.jpg
admin ego:
Potrzebny jest cud
Czas przyspieszył. Nie może być inaczej. Przecież dopiero były święta i znów są święta. To przyspieszenie to dla nas znak, byśmy nauczyli się korzystać z każdej chwili, czerpali dobro z ... <czytaj dalej>
Złap drzewa w kadr
Pasjonujesz się fotografią i kochasz naturę? Weź udział w konkursie <czytaj dalej>
Bez korzeni nie zakwitniesz
Archiwa Państwowe oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zapraszają uczniów klas 4-7 <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0984.jpg
admin ego:
Domek z widokiem na Dubaj
Zielony domek z widokiem na Dubaj? Tak, to możliwe – ... <czytaj dalej>
admin ego:
Idź tam, gdzie ścieżki nie ma...
„Wieś końca świata” brzmi jak obietnica przygody i trudno przejść ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Ważne, a niewystarczające leczenie żywieniowe
Leczenie żywieniowe - kluczowy element opieki zdrowotnej w szpitalu, zakładzie ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Obowiązki pracodawcy wobec mobbingu
Prawo.pl: pracodawca będzie zobowiązany do aktywnego i stałego przeciwdziałania mobbingowi. Pracodawca ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Andrzej Trzaskowski:
Kolejny powód do podziwu dla pary Gontów, "Gontowców". Ich wędrówki i wiedza o zabytkach spotykanych po drodze, jest nauką dla mnie tz <czytaj dalej>
m:
W Polsce nie można zbudować linii kolejowej, bo ludziom przeszkadza.
Jebłem. <czytaj dalej>
Anonim_2565:
>> Myślę: 125 tys.

HAHAHAHA
czeba czeba czeba
powiedzieliśmy sobie

reszte dialogu odpuszczam szk <czytaj dalej>
Anonim_6842:
Solidaryzujemy się z Izraelem i USA.... <czytaj dalej>
Anonim_2458:
Smutna wiadomość o Panu Marku Buchalskim. Cieszę się, że udało mi z Panem Markiem poznać, a nawet popracować nad tekstem o wątpliwym sensie t <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej