środa 12 sierpnia 2026     Klara, Lech, Julian
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Wszystko jest możliwe
eGorzowska - 15844_j268fAmhiFsVObrSRnWt.jpgPałac w Dolsku ma swoją stronę na Wikipedii, własną zatytułowaną „Miejsce z duszą” na https://dolskpalace.eu/, a Fundacja Pałac w Dolsku - Stiftung Schloss Dölzig – na Facebooku. O tym szczególnym miejscu piszą na stronie „Rekonstrukcje i odbudowy”, a 13 kwietnia kanał Planete + emitował 6 odcinek trzeciego sezonu serii "Mam zamek" poświęcony właśnie pałacowi w Dolsku.

Maleńka wieś na skraju obecnego województwa zachodniopomorskiego kryje w sobie niejedną historię, ale ta najważniejsza związana jest właśnie z pałacem. Nie ma chyba człowieka, którego dzieciństwo przypadało na lata 50-70 minionego wieku, mieszkającego w okolicach Myśliborza, który nie słyszałby o tym miejscu.

Krystyna Kamińska wspomina, że kiedy w 1980 r. po raz pierwszy stanęła w jego progach i spojrzała w sufit, było nim niebo. To świadczy o stanie, w jakim się znajdował. Po II wojnie światowej podzielił los wielu podobnych miejsc na zachodzie Polski.

Osobiście odwiedziłam Dolsk ostatnio sześć lat temu. Kiedy dziś w Międzynarodowym Dniu Ochrony Zabytków pojechałam tam na tzw. dzień otwarty, stanęłam przed piękną czołową elewacją, a potem obejrzałam niektóre pomieszczenia, przysłuchując się – z innymi zainteresowanymi – historii miejsca opowiadanej przez Fryderyka Mudzo. Ten niespełna 40-letni mężczyzna wie o pałacu i jego historii wszystko. Przyznaje, że swoją wiedzę zdobywał krok po kroku, niczym detektyw, czasami nawet narzucając się ludziom, którzy nosili w sobie jakieś wspomnienia z przeszłości.
Przez niemal dwie godziny wędrowaliśmy od średniowiecza, przez barok, spokojne dla Dolska czasy wojny trzydziestoletniej, wreszcie Nowej Marchii i kolejnych właścicieli z rodu von Tresckow oraz von Voss, po lata 30. XX w., II wojnę światową i losy Dolska po jej zakończeniu.

Szczegółowe informacje o pałacu znajdziecie na licznych stronach internetowych, do których odsyłam, ze szczególnym uwzględnieniem tej: https://cbhist.eu/wp-content/uploads/dolzig.pdf

W tym tekście chcę jednak zwrócić szczególną uwagę na to, co Fryderyk Mudzo powiedział na początku spotkania: „To miejsce znam najlepiej, a to z tego tytułu, że od dzieciństwa pasjonowałem się historią, która u schyłku lat 90. była kompletnie niezbadana. Były nazwiska właścicieli, były ogólne rysy historii po wszystkich epokach, bez żadnych szczegółów, żadnych twarzy, żadnego dokumentu, żadnych zdjęć, żadnych opisów. To wszystko udało mi się przez wiele, wiele lat poszukiwań zbadać. Innymi słowy: Wszystko jest możliwe. Skoro ja jako nastolatek oszczędnymi środkami mogłem to zdziałać, to z każdym zabytkiem można tak zrobić”.

I są to słowa, które chcę zadedykować naszym gorzowskim włodarzom, bo od dziesięcioleci nie potrafią zadbać o zabytkową substancję miasta. Jeśli jest możliwe, by jedna rodzina podjęła się i konsekwentnie odbudowywała ogromny, ale przede wszystkim niemal doszczętnie zrujnowany pałac, to dlaczego miasto, czyli jego władze, odwracają oczy od tego, co pozostawili nam po sobie poprzedni mieszkańcy Gorzowa?

Koleżanka dziennikarka z województwa, które jak lubuskie ma dwie stolice, Teresa Kudyba napisała dziś: „Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków, od 1983 roku w stałym kalendarzu światowych imprez. Celem tego dnia, ustanowionego przez UNESCO, jest zwrócenie uwagi na konieczność ratowania dziedzictwa kulturowego, najcenniejszych WYTWORÓW CZŁOWIEKA, które przetrwały i pozostają wyjątkowo ważne dla kolejnych pokoleń. Dziś naszą uwagę przykuwają nie tylko te bezcenne obiekty, ale też ich otoczenie oraz LUDZIE: Ci, którzy te "cuda świata" zainicjowali, zaprojektowali, zbudowali oraz ci, którzy współcześnie ZARZĄDZAJĄ tym wspólnym (!) światowym dziedzictwem ludzkości.

Później wspomina, że w jej Ciechocinku najcenniejszym artefaktem światowego dziedzictwa kultury przemysłowej są trzy tężnie solanek (gradiernie), które wymagają opracowania racjonalnego planu funkcjonalności i ochrony konserwatorskiej. Niestety, tu pojawia się (cyt.:) „Problem niedostatku wiedzy, problem niekompetencji zarządczej, problem politycznych powikłań. Sytuacja jest patowa...”.

Po tym wpisie, chciałoby się powiedzieć, że każdy ma swój Ciechocinek. Mnie od lat w naczyniach krwionośnych zalewa płynna tkanka na to, co dzieje się w Gorzowie Wielkopolskim. Tu dziedzictwo poniemieckiej architektury traktowane jest jak bękarty wojny. W najlepszym razie odwraca się od niego oczy. I tak już przez lata.

Dlatego będę bić brawo każdemu wysiłkowi właścicieli pałacu w Dolsku, a włodarzom Gorzowa dedykuję slow clap. Bo cóż innego pozostaje, gdy na naszych oczach to, co wartościowe, obraca się w niebyt, a Prezydent zapewnia, że leży mu to na sercu. Naprawdę? Może wreszcie powoła Pan jakiś zespół ludzi, który rozumieją to miasto i w celu ratowania jego materialnej historii, potrafią stworzyć długofalowy plan przywrócenia nam tych miejsc. Przypomnę raz jeszcze słowa Fryderyka Mudzo: „Wszystko jest możliwe. Skoro ja jako nastolatek oszczędnymi środkami mogłem to zdziałać, to z każdym zabytkiem można tak zrobić”. I są to słowa aktualne nie tylko w Międzynarodowym Dniu Ochrony Zabytków.

A Państwa zapraszam na krótki fotograficzny spacer po pałacu w Dolsku.

Hanna Kaup
redaktor naczelna/wydawca

Pierwsze zdjecie pokazuje stan z początku lat 90. - fotografia ze strony Fundacji na FB.


Poniżej dzisiejszej fotorelacji, stan sprzed sześciu lat.

Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć

18 kwietnia 2026 20:35, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Anonim_3933 (IP: 188.x.x.175) w dniu 12.07.2026, 15:12 napisał(a):
Szanowna Pani Kaup, Tutaj jest coś ciekawego, znajoma pisze: Nawet nie chodzi o to, że list Adama Mickiewicza trafił na aukcję w Niemczech i też nie o to, czy państwo polskie miało obowiązek go kupić. Skoro nie figurował w rejestrze dóbr utraconych, być może rzeczywiście nie było ku temu podstaw prawnych. Oczekiwałabym jednak, że w instytucji odpowiedzialnej za nasze dziedzictwo narodowe pracują ludzie myślący samodzielnie, tacy którzy potrafią dostrzec wagę sytuacji i błyskawicznie zadziałać. Bo chyba troska o naszä kulturową spuściznę nie może kończyć się na sprawdzeniu, czy dany przedmiot znajduje się w odpowiednim rejestrze. Czasem trzeba najzwyczajniej w świecie włączyć mózg.
Przy okazji tej sprawy pomyślałam też o tym, że w tym roku obchodzimy 35-lecie Traktatu o dobrym sąsiedztwie między Polską a Niemcami; mamy co chwilę uroczystości, deklaracje i zapewnienia o wzajemnym partnerstwie. A chwilę później wydarza się historia, która pokazuje, jak to między nami jest naprawdę. Bo jeśli na aukcji pojawia się list Adama Mickiewicza - wieszcza, który dla Polaków jest tym, kim Goethe dla Niemców - to naturalnym odruchem powinna być reakcja: „Powiadommy o tym naszych partnerów w Polsce”. I znów, nie dlatego, że wymaga tego prawo, tylko dlatego, że wymaga tego przyzwoitość i szacunek dla kultury sąsiada.
Jest tylko jeden problem. Żeby zrozumieć wartość listu Mickiewicza, trzeba najpierw wiedzieć, kim był Mickiewicz. A z tym w Niemczech jest kłopot, trudno przecież dostrzec wagę takiego znaleziska, zareagować właściwie i zrozumieć jego znaczenie, jeśli niczego się nie wie o kulturze i historii sąsiada.
Przyszła mi też do głowy pewna myśl. Czy potrafimy wyobrazić sobie sytuację odwrotną? Że w Polsce odnaleziony zostaje list Goethego, zostaje wystawiony na aukcji z ceną wywoławczą 240 euro i nikt nie uznaje za stosowne poinformować o tym niemieckich instytucji kultury?
Ja nie potrafię.
Piszę o tym również w moim najnowszym felietonie dla „Gazety Wyborczej”, który ukaże się w przyszłym tygodniu. Dotyczy innej historii, ale w sumie chodzi o to samo: ile naprawdę warte są deklaracje o partnerstwie, jeśli nie przekładają się na codzienne gesty, uważność i wzajemny szacunek? Korci mnie, żeby zdradzić więcej, ale zostawię to już na następny post.
A na zdjęciu rozpadające się wydanie wierszy Mickiewicza z 1983 roku. W środku znalazłam notatki sprzed kilkudziesięciu lat, moje koleżanki i koledzy ze szkoły w Polsce narzekali na szkolną lekturę, a ja z tęsknoty za Polską czytałam w Berlinie wszystko jak leci z własnej woli. Wiadomo dlaczego, nikt mnie do tego nie zmuszał.
Za to, gdy w mojej berlińskiej szkole przychodziła kolej na Schillera albo Goethego, robiło się znacznie mniej „romantycznie“. I wtedy, przyznaję bez bicia, pod ławką czytałam… Fontane albo Mitchel przekazał Adam G.....
Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Urzędy skarbowe zamknięte
14 sierpnia 2026 r. (piątek) izby administracji skarbowej i urzędy skarbowe będą nieczynne. Dzień ten został wyznaczony, jako wolny od pracy, ... <czytaj dalej>
Diecezjalne dożynki
Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie i Diecezjalne Duszpasterstwo Rolników zapraszają na święto dziękczynienia Bogu za otrzymane plony. Jak ... <czytaj dalej>
Wytchnienie dla opiekunów
Opieka dla bliskich, chwila wytchnienia dla opiekunów. Trwa nabór do programu. Opieka nad bliską osobą z niepełnosprawnością to ogromne zaangażowanie i ... <czytaj dalej>
Apel o rozwagę
Wysokie temperatury podczas wakacji zachęcają do wypoczynku nad wodą. Niestety, każdego roku dochodzi do wielu tragicznych zdarzeń, którym można było ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Kwolek Jolanta Biuro Usług Rachunkowych

ul. Prądzyńskiego 31 /4, Gorzów Wlkp.
tel. 95 732 03 33
branża: Biura - rachunkowe <czytaj dalej>
Frankiewicz Dariusz Kiosk Wielobranżowy

ul. PopławskiegoGorzów Wlkp.,
tel. 95 729 95 66
branża: Kosmetyczne artykuły - detal <czytaj dalej>
Sobolski Stanisław Sinior Józef Sinior Beata Sp.j. Kantor

ul. Strzelecka 8, Gorzów Wlkp.
tel. 95 725 62 84
branża: Kantory <czytaj dalej>

Barwnie i różnorodnie
Po raz ósmy w Gorzowie Wielkopolskim odbył się Wojewódzki Festiwal ... <czytaj dalej>
Nie daj się oszukać
Uwaga na fałszywe wiadomości o zwrocie podatku. Oszuści podszywają się pod ... <czytaj dalej>
Tu powstanie kanalizacja deszczowa
Umowy na budowę kanalizacji deszczowej w północnej części miasta podpisane. Spółka ... <czytaj dalej>
GOT z akredytacją
Gorzowski Ośrodek Technologiczny PNP Sp. z o.o. jako jeden z ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
«sierpień 2026»
PWŚCPSN
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
      
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_admin.jpg
admin ego:
Wszystko jest możliwe
Pałac w Dolsku ma swoją stronę na Wikipedii, własną zatytułowaną „Miejsce z duszą” na https://dolskpalace.eu/, a Fundacja Pałac w Dolsku - Stiftung Schloss Dölzig – na Facebooku. O tym szczególnym ... <czytaj dalej>
Festiwal Roślin
W Gorzowie Wielkopolskim odbywa się Festiwal Roślin. Festiwal Roślin to kolejna <czytaj dalej>
Złap drzewa w kadr
Pasjonujesz się fotografią i kochasz naturę? Weź udział w konkursie <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 4fa.jpg
admin ego:
Na finał trafiliśmy do Cyrku
Ostatni dzień na szwedzkiej ziemi spędziliśmy w Skanii. Zmieniły się ... <czytaj dalej>
admin ego:
Pożegnanie ze Szwecją
Wszystko kiedyś się kończy, nawet nasza podróż po Szwecji. Właśnie ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Co się dzieje z dzisiejszą młodzieżą?
Mały cesarz z telefonem, czyli jak wyhodować tyrana i dziwić ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przyszłość polskich truskawek
Czy polskie truskawki znikną z naszych stołów? Do niedawna truskawka była ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_9785:
coś się może wykluje, jak w Palestynie <czytaj dalej>
Anonim_3894:
takie coś jak policja

a tu rekrutacja do filmu
https://forms.fillout.com/t/msULciBC9Pus
na statyste <czytaj dalej>
Anonim_3894:
jest 1 w Gorzowie. wymagane wykształcenie wyższe prawnicze <czytaj dalej>
Anonim_3894:
ale to wszystko w zg
<czytaj dalej>
m:
No Stal, szykuj się na dotacje :-) Zwolni się kasa w budżecie. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej