
Po raz drugi w bieżącym ćwierćwieczu został odwołany wiceprzewodniczący Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego. Pierwszy raz sytuacja miała miejsce w 2012 r. Dziś, po 13 z górą latach, w czasie XXIII sesji pozbawiono tej funkcji
Sebastiana Pieńkowskiego.
Wniosek wpłynął na sesję po tym, jak wspomniany radny na portalu społecznościowym określił ludzi Platformy Obywatelskiej putinowcami.
Zanim 18 głosami doszło do odsunięcia od stołu prezydialnego człowieka z klubu PiS, m.in.
Jakub Derech-Krzycki próbował wytłumaczyć S. Pieńkowskiemu, kim są putinowcy i jakich zbrodni się dopuszczają.
„Nazywanie nas putinowcami jest niegodne, jest propagowaniem hejtu w mediach społeczościowych. To skandal, co pan robi, a my po prostu nie chcemy, żeby pan był wiceprzewodniczącym rady miasta Gorzowa Wielkopolskiego. Człowiek, który piastuje taką funkcję, nie powinien używać takich słów, chyba że nie rozumie, co robi. Ale w jednym i w drugim przypadku nie zasługuje na piastowanie funkcji wiceprzewodniczącego” – mówił.
Niewiele, a właściwie nic nie dotarło z tej wypowiedzi do wówczas jeszcze wiceprzewodniczącego, który kolejny raz zasłonił się swoim dziadkiem, żołnierzem AK (często o nim wspomina w swoich obraźliwych komentarzach na temat ludzi myślących inaczej niż on), odesłał radnego Krzyckiego do książki
Sławomira Cenckiewicza „opartej na faktach” – jak podkreślał – i zakończył: „…jako pokolenie żołnierzy AK różnimy się i będziemy się różnić i tego nic nie usunie. Ja do końca moich dni nie będę się z panem zgadzał, nie będę się zgadzał z tym, co zrobiliście w 1944, 45, co kontynuujecie de facto teraz”. Dodał też, że nie jest przywiązany do funkcji, że z pracy wyrzucali go nieraz za poglądy, za znaczek partyjny, więc teraz nie robi mu to żadnej różnicy.
Próbę obrony kolegi z klubu podjął
Tomasz Rafalski:
„Ja do końca nie wierzyłem, że to się stanie, bo jestem zwolennikiem tego, że jeżeli odwołujemy ludzi z jakichś stanowisk, na które zostali wybrani, że jest między grupami politycznymi jakiś konsensus ws. stanowiska, to będziemy się kierować przesłankami merytorycznymi, a nie takimi, jakimi teraz się kierujemy. Rozumiem, że możecie poczuć się obrażeni, rozumiem, że możecie poczuć dyskomfort, ale pamiętajcie, że jesteście członkami partii, o której się mówi „pięć gwiazdek”.
I tu należy się przypomnienie najnowszej historii gorzowskiej rady miasta. Otóż w kwietniu 2012 r. ówczesny radny
Marek Surmacz złożył w imieniu klubu radnych PiS podobny wniosek o usunięcie ze stanowiska wiceprzewodniczącej Grażyny Wojciechowskiej. I to było odwołanie o charakterze dyscyplinarnym, a wiceprzewodnicząca została pozbawiona funkcji z powodu niegodnego zachowania nie tylko wobec dziennikarza
Wojciecha Wyszogrodzkiego, ale też kierowanych do swoich kolegów radnych słów uznanych powszechnie za wulgarne czy innych niegodnych funkcji zachowań.
Dziś przypomnę słowa cytowane przed laty przez
Tomasza Ruska, które wypowiedział wówczas Marek Surmacz:
„Godząc się i przechodząc do porządku dziennego nad takim zachowaniem, dajemy na nie przyzwolenie. Dosyć tego”.
I tu – uwaga! – pojawił się jego młodszy klubowy kolega. Nie kto inny jak Sebastian Pieńkowski, który dodał, że Wojciechowska miała możliwość honorowego zrezygnowania ze stanowiska i dobrowolnego odejścia, ale z tego nie skorzystała.
Czy to nie chichot historii? Czy radny ma aż tak słabą pamięć? Czy może jego życiowe doświadczenia są tak bolesne, że nie potrafi panować nad emocjami? Czy inne słowa, skierowane publicznie na portalu społecznościowym do
Władysława Komarnickiego:
„Chamie czerwony pajacu. Nic o Nas nie wiesz. Jesteś zwykłym czerwonym śmieciem, który dzięki sowieckim czołgom i twojej bydlęcej służalczości zostałeś tej w chorej rzeczywistości tzw. kimś, przynajmniej sie tak tobie wydaje. Pozwij mnie wnuka zamordowanej armii AK przez takie bydło sowieckie jak ty. Won z mojej Ojczyzny” – przystoją nie tyle wiceprzewodniczącemu, nawet nie radnemu, ale człowiekowi po prostu?
Spotkałam w swoim życiu ludzi, którzy doświadczyli prawdziwych tragedii, przeżyli wojnę, tortury, utratę tego, co najważniejsze, ale gdy opowiadali swoje historie, robili to tak, by przestrzec przez nienawiścią i złem. Nie krzyczeli, nie wyzywali, nie pluli nawet na swoich wrogów. Ale do tego trzeba mieć honor, zdobyć się na pokorę, coś przeżyć, a nie tylko znać z książek czy opowieści. Trzeba mieć świadomość, że jako ludzie różnimy się, ale nie wolno nam obrażać, że są granice, których nie wolno przekroczyć, bo za nimi przestaje się być sobą. O tym z pewnością S. Pieńkowski uczył się na lekcjach literatury.
I o tym przypomniał mu radny
Cezary Żołyński, który powiedział:
„To co wyprawia w tym momencie w mediach społecznościowych wiceprzewodniczący rady miasta, to jest chamstwo i brak kultury, a osoba na takim stanowisku powinna świecić przykładem, powinna być kimś, taką osobą, z której się bierze przykład, za którą się idzie i wysłuchuje. Tak to powinno wyglądać. Są pewne granice, granice przyzwoitości, granice szacunku do drugiego człowieka. Sebastian Pieńkowski takiego szacunku nie ma”.
Niestety, żyjemy w świecie, w którym występki Pieńkowskiego znajdują swoich zwolenników. To porażające, ale do takich sytuacji doprowadzili sami politycy, wciąż przesuwając granicę tzw. wolności. Politycy, którzy z jednej strony podnoszą ręce, by uczynić znak krzyża, a z drugiej zapominają o przykazaniach. Więc ja powtórzę za Markiem Surmaczem:
„Godząc się i przechodząc do porządku dziennego nad takim zachowaniem, dajemy na nie przyzwolenie. Dosyć tego”.
Hanna Kaup
Redaktor naczelna/wydawca
Anonim_3612 (IP: 185.x.x.43) w dniu 27.08.2025, 08:17 napisał(a): Rozbrają mnie polityczne pomysły "dziedziczności w genach" postaw narodowościowych.
Z drugiej strony Komarnicki jest klasycznym przykładem komunisty uwłaszczonego na majątku państwowym, który teraz stroi się w piórka demokraty. Cóż, PiS ma swojego Piotrowicza, a KO swojego Komarnickiego. Ot i chichot historii...
Anonim_3612 (IP: 161.x.x.43) w dniu 27.08.2025, 09:03 napisał(a): Nie to miałem na myśli. Pieńkowski w sposób wulgarny napisał mniej więcej że Komarnicki to były komunista. Pan Pieńkowski zawsze miał ciągoty do bycia chamem i prostakiem. Teraz takie bluzgi są cool więc politycy cynicznie to wykorzystują - ze szkodą dla całego społeczeństwa.
Marek z Rybakowa (IP: 188.x.x.52) w dniu 27.08.2025, 10:00 napisał(a): Kto pod kim dołki kopie ... sam w nie wpada.
Anonim_8884 (IP: 79.x.x.216) w dniu 27.08.2025, 14:15 napisał(a): Proszę po przedterminowych wyborach nie uciekać do Hiszpanii.....
Anonim_5222 (IP: 31.x.x.41) w dniu 03.09.2025, 19:37 napisał(a): Apel do pani redaktor o zaprzestanie pisania artykułów na temat polityki, bo na niej się pani nie znasz! Jak można porównywać ludzi, którzy przeżyli wojnę, tortury, doświadczyli tragedii do pyskówek polityków i to nie ważne z czyjej strony. Zacytowany post pana Pieńkowskiego, to przecież prawda. Od kiedy obrażamy się na prawdę. Przyczynia się pani do jeszcze większego mącenia między Polakami.
Anonim_8884 (IP: 188.x.x.230) w dniu 03.09.2025, 22:24 napisał(a): Niemcy zlustrowali swoją politykę. Tutaj komunizm broni się i dotuje. Ciągle żywy. I pózniej zdziwienie, że Tramp nie chce z nikim rozmawiać z rządu.
Anonim_8884 (IP: 188.x.x.230) w dniu 03.09.2025, 23:06 napisał(a): Od admina: 12 komentarzy nie na temat zostało skasowanych, bo to jest spam. Fakt zmiany numeru anonima nic nie daje. To dalej jest spam. Jeśli pan/pani chce się wypowiadać, to na temat związany z artykułem i w spójnej wypowiedzi. Inaczej wszystko będzie kasowane.
W Polsce wcale się nie skończył komunizm w 1989. Wręcz przeciwnie odrodził..... Komitern jest teraz w Berlinie a nie w Moskwie.
Anonim_9593 (IP: 185.x.x.43) w dniu 04.09.2025, 07:30 napisał(a): W ten sposób, pod definicję komunizmu można podciągnąć każdą aktywność i każdego nazywac komunistą.
Anonim_6373 (IP: 37.x.x.178) w dniu 05.09.2025, 10:54 napisał(a): Polska jest podzielona na pół bo jedni donosili i służyli tamtemu systemowi i dziś sobie dzięki temu wygodnie żyją
Ci bronią platformy i lewicy
A drudzy stakli w opozycji do komunistycznego systemu, prawdziwi patrioci.
I jedni drugich z całą mocą nienawidzą.
Być może byłoby pojednanie po 36 latach "demokratycznej" Polski.
W cudzysłowie bo ci politycy obu opcji zniszczyli demokracje. Nie ma już wolności słowa czego przykładem jest zindoktryzowany umysł naczelnej tego portalu wycinającej posty nieprzychylne swojemu zdaniu. Wyrobionego na podst fałszywych mediów zwolenników danej opcji politycznej. Bo ich naczelni prezesi zawdzięczają tym ludziom swoje pozycje
Anonim_6373 (IP: 37.x.x.178) w dniu 05.09.2025, 10:58 napisał(a): A nie ma pojednania bo tacy ludzie jak tusk ziejący nienawiścią w każdym gęganiu do mediów społecznościowych bo on normalnie z ludźmi gadac nie umie, tylko puszcza w próżnię docinki WKU.. iajac na potęgę naród prowadzi do tego hejtu w całej Polsce.
Zabili przecież tą kobietę stojącą przy kaczorze. Starą schorowana na serce prokurator rzeźnik (taka jak brat michnika w prl) przetrzebiła w ciężkim wielogodzinnym przesłuchaniu przyczyniając się do ogromnego stresu i jej śmierci.
Anonim_6373 (IP: 37.x.x.178) w dniu 05.09.2025, 11:03 napisał(a): Sebastiana Pieńkowskiego babcia została zamordowana przez komuchow.
A rada Miasta w większości złożona z platformy obywatelskiej i lewicy (partii komunistycznej) uhonorowała komunistę honorowym obywatelem miasta.
Co on ma z honorem wspólnego? Czy honorem była sluzalczosc wobec komunistycznego okupanta Polski?
Anonim_8214 (IP: 37.x.x.141) w dniu 05.09.2025, 12:32 napisał(a): Do 6373 widać kolejny przypadek medyczny. Tyle że nie wiadomo czy okulistyczny czy psychiatryczny. Żal ludzi, którzy najlepiej co potrafią, to nienawidzić
Anonim_9593 (IP: 161.x.x.43) w dniu 08.09.2025, 11:44 napisał(a): Kłopot w tym że z ust Tuska i Kaczyńskiego płynie ten sam "śpiew miłości". Wszystko po to żebysmy się tu żarli i kłócili. Wtedy oni mogą rządzić - choćby na zmianę. Polityczny deal.
Anonim_1941 (IP: 37.x.x.26) w dniu 11.09.2025, 20:56 napisał(a): tusk to jest kompletny idiota.
zamykając granice z białąrusią
tylko prowokuje rosje żeby zajęła przesmyk suwalski
nie powinnismy im dawać żadnego argumentu do ataku.
nie mamy żadnego powodu żeby tę granicę zamykać. a wpychając łukaszenke w objęcia putina sami na siebie dajemy wyrok
gdyby 3 wś wybuchła ona nie będzie na terenie niemiec tylko Polski
a im to pasuje.
m (IP: 161.x.x.44) w dniu 12.09.2025, 07:51 napisał(a): Jeżeli Putin będzie chcial wojny to ją zacznie, a powód wymysli jakikolwiek bądź. Myślisz że jak podkulimy ogon to nikt nas nie ruszy?
Anonim_1762 (IP: 37.x.x.31) w dniu 14.09.2025, 19:53 napisał(a): Co nie znaczy że trzeba mu łeb podkładać pod topor
Anonim_1762 (IP: 37.x.x.31) w dniu 14.09.2025, 19:59 napisał(a): Decyzja o agresji nastąpi jak w 2 wś.
Hitler nie miał zamiaru napadac pierw Polski. Miał inne plany. Zmienił je. Bo się wystawialiśmy. Skutki dla Polski były opłakane. Nic was nie nauczyła historia.
Państwom Zachodu na rękę jest ze ewentualną wojna będzie w Polsce i państwach bałtyckich Bo wtedy nie ucierpią.
A w razie czego się dogadają gdzie ma być linia graniczna.
Polska powinna być pierwszym krajem który dąży do pokoju zamiast wymachiwać szabelką jak jozef Beck w Sejmie w 39.
Anonim_9593 (IP: 185.x.x.43) w dniu 15.09.2025, 09:44 napisał(a): Co ty? Nową historię piszesz, w domochych papuciach, na podstawie artykułów z neta? Pakt Libentrop - Mołotow, dzielący strefy wpływów i pakt o nieagresji w momencie ataku na Polskę. Jednym z wymyślonych powodów do ataku był brak zgody na udostępnienie korytarza eksterytorialnego do Prus Wschodnich. A bezpośrednio - rzekomy atak na radiostację w Gliwicach.
Powód zawsze się znajdzie. Najgorsze co można robić to chować głowę w piasek i udawać że nic się nie dzieje. I cieszyć się że na razię biją sąsiada a nie nas.
Czeski premier też przywiózł współobywatelom po układzie z Hitlerem "pokój za wszelką cenę". I jak się to skonczyło? Poczytaj.
Anonim_5664 (IP: 37.x.x.149) w dniu 15.09.2025, 22:48 napisał(a): pooglądaj programy Wołoszańskeigo to będziesz coś więcej wiedział
Anonim_5664 (IP: 37.x.x.149) w dniu 15.09.2025, 23:22 napisał(a): słowa becka w sejmie "Polska nie zna pojęcia pokoju za wszelką cenę" były wypowiedzeniem wojny hitlerowi. Milionowa słabo wyposażona armia poległa z 4 milionową bardzo dobrze wyposażoną i perfekcyjnie wyszkoloną zdyscyplinowaną armią hitlera.
Polacy stawiali dzielnie opór ale nie mieli szans
bo nasi rządzący w okolicach 10 września zaczęli się pakować i ewakuować za granicę. Pozostawili dowódców i wojska bez rozkazów. Na wtargnięcie ruskich "nie atakować".
weszli jak do siebie. i zajęli wschodnią Polskę. A Zachodnia pozbawiona dowództwa padła. A oficerowie dostali kulkę w łeb w Katyniu.
Ukraina podobnej ludności broni się przed znacznie większą Rosją bezpośrednio 3 rok. a pośrednio ponad 11. Pomoc z zachodu tez nie nadeszła od razu.
że nam francja z anglią w 10 dni nie pomogły.
bzdura historyczna.
a zełeński został w kijowie gdy był atakowany przez potężną rosję.
nie wyjechał nie ewakuował się.
I odparli atak na Kijów.
Gdyby Ukrainą rządził Tusk z uśmiechniętą Polską, Ukraina już dawno byłaby w łapach putina.
Anonim_9593 (IP: 185.x.x.43) w dniu 16.09.2025, 08:18 napisał(a): Przepraszam, ale Woloszanski to nie jest jedyne żródło wiedzy z jakiego korzystam. Cała reszta Twojej trochę szarpanej opowieści nijak ma się do tego że Niemcy i tak weszli by do Polski, czy bysmy podkulili ogon czy nie. Tak jak weszli na Czechy i do innych, dużo lepiej uzbrojonych krajów.
Anonim_5664 (IP: 37.x.x.149) w dniu 16.09.2025, 17:20 napisał(a): gdyby zaatakowali pierw brytanię i francję, Polska zgodnie z umową udzieliłaby pomocy
to była przyczyna że hitler zaatakował pierw polskę.