
W czerwcu z Gorzowa ruszy wyprawa do Kirgistanu. Jej misją będzie ograniczenie niekontrolowanego rozrodu psów. Na ten pomysł wpadł lekarz weterynarii
Daniel Figiel.
Veterinary Expeditions 2018 ruszy z Gorzowa 23 czerwca w godzinach wieczornych. Po pokonaniu około 6 tys. km dotrze do Biszkeku stolicy i największego miasta Kirgistanu. Tam, we współpracy z Izbą Lekarzy Weterynarii przez trzy tygodnie będzie realizować program ograniczenia niekontrolowanego rozrodu psów.
- Wymyśliliśmy i zaplanowaliśmy trzytygodniowy wyjazd, żeby zrobić coś fajnego - mówi pomysłodawca wyprawy Daniel Figiel. Trzeba dodać, że całość odbędzie się w ramach prywatnych wakacji uczestników wyprawy, którzy preferują taką nietuzinkową formę odpoczynku. - Kiedy jedziemy na odpoczynek, to nie do hotelu, ale tam, gdzie nie ma ludzi. W ten sposób samochodem objechaliśmy już Rumunię, Albanię, Maroko i wszędzie śladem bezpańskich psów - wyjaśnia organizator.
Ponieważ w Europie są organizacje, które interesują się bezpańskimi psami, a w Azji jest z tym słabo, stworzyli plan wyprawy na Wschód. - Na Ukrainę teraz nie bardzo można, więc wybraliśmy Kirgistan. Będzie więc namiot, ognisko, woda, a więc takie rozrywki, o które teraz trudno. A ponieważ turystyka tam się nie rozwija, komercyjnych wycieczek nie ma, stworzyliśmy własny plan wyjazdu - dodaje.
Podstawą ekspedycji jest realizowany w Polsce od kilku lat program MOPSIK. Ma on na celu ograniczenie niekontrolowanego rozrodu psów i kotów. - Chodzi nam o przeniesienie idei na tamten grunt. Wiele jest informacji o psach wolno żyjących i bezdomnych. To bardzo duża populacja. Będziemy szczęśliwi, jak uda się uratować od choroby czy śmierci choć jedno dziecko, a trzeba pamiętać, że wścieklizna, którą roznoszą psy, jest śmiertelna, natomiast bąblowica, atakuje wątrobę i może uaktywnić się nawet po latach. Wiemy, że władze Kirgistanu zarządzały odstrzał psów, ale metoda okazała się mało skuteczna i mocno kontrowersyjna - tłumaczy Daniel Figiel.
Pomysł zrodził się dość szybko, a pierwszy kontakt z Izbą Lekarzy Weterynarii w Kirgistanie nawiązali w maju 2017 r. Napisali do nich maila i na odpowiedź czekali trzy tygodnie. - Teraz mamy ją już o 20 minutach, a więc jest zaufanie i jest ścisła współpraca - uśmiecha się lekarz weterynarii.
Na wyprawę pojedzie 11 osób trzema prywatnymi samochodami. Mają zamiar zrobić około 15 tys. km, więc na samo paliwo pójdzie około 3-4 tys. zł. Zabiorą ze sobą zestawy do sterylizacji, autoklawy, noże chirurgiczne, nici, a więc wszystko, co potrzebne do zabiegów. Sponsor Mediwet gwarantuje leki, ale resztę opłacają z własnych środków.
Przygotowanie takiej wyprawy to również zabezpieczenie zaplecza technicznego, sprzętu biwakowego, kuchni. Logistyczne i techniczne wziął na siebie
Krzysztof Futro. Za część edukacyjną projektu odpowiada
Robert Szymański. Chodzi o to, by uświadomić lekarzom weterynarii, że sterylizacja psów to jest istotna sprawa. Będą więc również szkolić lekarzy i przekonywać, że poradzą sobie, kiedy Polacy wrócą do kraju. - Projektowanie i planowanie wzięliśmy na siebie z żoną Karoliną - mówi Daniel Figiel. - Choć Kirgistan to najmniejszy sześciomilionowy kraj regionu, projekt jest duży. Rocznie poekspozycyjnie szczepi się tam 10-12 tys. osób, a kilkanaście zachorowań kończy się zgonem. Trudno przewidzieć, ile będziemy musieli dziennie poświęcić czasu na pracę. To zależy od dostarczenia nam psich pacjentów. Początkowo myślałem, że załatwimy sprawę za jednym razem. Teraz wiem, że potrzeba na to kilku lat, by to mogło zafunkcjonować podobnie jak u nas MOPSIK.
W miniony weekend 6 i 7 kwietnia w Gorzowie organizatorzy gościli delegację lekarzy weterynarii z Kirgistanu z dyrektorem Kirgiskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej dr.
Kubatbekiem Mamatkulovem. Koledzy z Polski pokazali, jak pracują tu, na miejscu. Wspólnie odwiedzili m.in. dwie lecznice weterynaryjne, hodowlę zarodową bydła oraz hodowlę drobiu. Podczas spotkania ustalono ostateczny kształt wyprawy. Okazało się również, że polski projekt zyskał uznanie nie tylko Kirgiskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej, ale zainteresowali się nim również członkowie Parlamentu.
To co konieczne do przeprowadzenia zabiegów, dostarczą wyprawie sponsorzy, ale gdyby ktoś chciał wspomóc projekt finansowo, dane do przelewu znajdzie tu
http://www.veterinaryexpeditions.eu/index.php/pl/kirgistan-2018/menu-finansowanie-pl
Szczegóły wyprawy przeczytacie na stronie:
http://www.veterinaryexpeditions.eu/index.php/pl/
Organizatorzy: Vetpalata – Kyrgyz Veterinary Chamber, Specjalistyczna Przychodnia Weterynaryjna Daniel Figiel, Fundacja Obrony Praw Zwierząt ANACONDA z Gorzowa.
Tekst i foto Hanna Kaup
80 rocznica polskiej administracji
W 2025 roku przypada 80 rocznica ustanowienia polskiej administracji w Gorzowie Wielkopolskim. Z tej okazji w tym roku Dzień Pioniera ...
<czytaj dalej>Cynizm i manipulacja
Kiedy myślisz, że władze miasta nie mogą wymyślić już nic głupszego, przychodzi Gorzów Wielkopolski i mówi: "Potrzymaj mi wodomierz".
Nowy pomysł, ...
<czytaj dalej>Umowy koalicyjne bez podstaw prawnych
Samorządowe "umowy koalicyjne": polityczna konieczność czy wypaczenie demokracji?
W samorządach, w których w ostatnich wyborach Koalicja Obywatelska nie wprowadziła swojego prezydenta/wójta/burmistrza, ...
<czytaj dalej>Bezrobocie w górę
W lutym w Gorzowie było zarejestrowanych 1 508 bezrobotnych; ich liczba wzrosła o 62 osoby; wyrejestrowano 358 osób, zarejestrowano 420. ...
<czytaj dalej>