piątek 6 marca 2026     Róża, Wiktor, Jordan
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Janina Sowa: Gorzów Wielkopolski - moje miejsce
eGorzowska - 7024_xxv4DYOwjybsRlHXlSjV.jpgDziś druga część historii Janiny Sowy.

Pierwszą część historii Janiny Sowy publikowaliśmy tu:
http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,7005,spod_husiatynia_na_fabryczna,

21 maja 1957 r. Janina Sowa urodziła córkę Halinę. Mąż znalazł mieszkanie w Gorzowie, dokąd wyprowadzili się 4 października i zamieszkali w jednym pokoju przy ul. Fabrycznej 53/5. Jeszcze dziś wchodzi się tam po pięknej starej podłodze wyłożonej ozdobną posadzką. - Były też piękne lamperie, ale po pożarze w 2002 r. wszystko uległo zniszczeniu - dodaje pani Janina.
Jej okna wychodzą na przystań wioślarską. - Tam był stary drewniany barak i ciągle ktoś go podpalał. Ostatnim razem straż już go nie ratowała, tylko pilnowała, żeby to się spaliło. Akurat mąż był w szpitalu, wpadł w depresję po poprzednim pożarze. Wtedy polewali dach naszego domu i rury, żeby się ogień nie zajął, ale jak polali, to szyby już były tak bardzo nagrzane, że popękały u nas i u sąsiadów. Ogień był bardzo intensywny. Drzwi paliły się nade mną, byłam najbardziej narażona - podkreśla.

Janina Sowa twierdzi, że pierwszy pożar był w 2002 i że bardzo go przeżyli z mężem, który wpadł w depresję. - Mieszkania zastępczego nie dostaliśmy. Proponowali nam hotel na Baczynie, ale za 450 zł od osoby - wspomina J. Sowa. - Wynajęłam więc pokój w następnym bloku, pod nr. 54, żeby mieć nadzór nad remontem. W wynajętym mieszkaniu nie było żadnych wygód, ale w każdej chwili, jak przyjeżdżała komisja, to od razu mogłam reagować. Musiałam pilnować, by podłogi wymienili, bo nie chcieli. Zbite były wszystkie ściany aż do cegieł, a sufit do desek, tak wszystko było strasznie zalane.
Zanim po pożarze zbudowano nową siedzibę przystani, Janina Sowa z okien swojego mieszkania widziała Wartę.
- Warta zawsze kojarzyła mi się z rzeką mojego dzieciństwa Zbrucz, graniczną między Polską a Rosją. Tam pluskałam się jako dziecko. Miałam tylko przez ogród, tak jak tu przez ulicę. Kiedyś było tu bardzo przyjemnie, braliśmy koce i wypoczywaliśmy nad Wartą. Mieliśmy też boisko, więc można było pograć w piłkę. Z biegiem lat wszystko się zmieniało. Dawniej było radośniej, weselej i czyściej, teraz ludzie są obojętni, zapędzeni. Był też większy spokój i przyjaźń międzyludzka. W tej chwili słyszę za dużo wulgaryzmów, choć mi się kłaniają, mimo że zwracam uwagę na te nieprzyzwoitości.
Przy ul. Fabrycznej rosną stare kasztanowce. - One tu już były, kiedy przyjechaliśmy do Gorzowa. Teraz drzewo przed oknem ma taką dziuplę i obawiam się, że ono runie. Występowałam, żeby przycięli, bo zasłania mi wszystko i w dzień muszę palić światło - mówi.

Nauczycielka, matka, babcia

Janina Sowa pracowała w zawodzie nauczyciela 31 lat do 1985 r. W Gorzowie zaczęła pracę po bezpłatnym urlopie wykorzystanym na opiekę nad córką w 1957 r.
- Uczyłam matematyki i biologii w Szkole Podstawowej nr 10 przy ul. Śląskiej - opowiada. - Prowadziłam też gabinet biologiczny. Później wstąpiłam do Związku Nauczycielstwa Polskiego, prowadziłam kółko taneczne, założyłam Spółdzielnię Uczniowską (czyli szkolny sklepik) i przez wiele lat się nią opiekowałam. Trzeba było przyuczać młodzież do tej odpowiedzialnej pracy, dbać, aby zawsze były w sklepiku wszystkie artykuły szkolne oraz spożywcze i oczywiście nie było manka. Byłam instruktorem spółdzielczości uczniowskiej, miałam pod opieką 23 spółdzielnie. Udzielałam się społecznie.

Z KART HISTORII

Szkoła Podstawowa nr 10 w Gorzowie Wlkp. została powołana do życia 1 września 1957 r. i była ośmioklasową szkołą publiczną działającą w 15 izbach lekcyjnych budynku przy ul. Śląskiej 20. Zakładem opiekuńczym został pobliski zakład produkcyjny Silwana. Ze względu na prace budowlane, rok szkolny 1957/1958 zainaugurowano 10 września, a naukę rozpoczęto 14 dni później. Kadra pedagogiczna liczyła 18 osób. Budynek wyposażono w gabinet lekarski, salę gimnastyczną, bibliotekę, świetlicę.

Za swoją pracę Janina Sowa została odznaczona: Złotym Krzyżem Zasługi, Nagrodą Ministra Oświaty II stopnia, Złotą Odznaką Nauczycielstwa Polskiego, Odznaką Zasłużonego Działacza Ruchu Spółdzielczego.

- Najbardziej jestem dumna z dwójki wspaniałych dzieci i piątki wnuków (wszyscy ukończyli szkoły, większość dziś też pracuje w szkolnictwie) oraz z małżeństwa, w którym przeżyłam 52 lata. W 2006 r. obchodziliśmy Złote Gody. Za Długoletnie Pożycie Małżeńskie otrzymaliśmy medale podpisane przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Cieszę się, że w rodzinie wszystko układa się pomyślnie, a ja - mimo tylu trudności - przeżyłam 80 lat. Troszeczkę zdrowie się kruszy, ale to normalna kolej rzeczy - mówi bohaterka spotkania.

O czym marzy? - O spokojnym doczekaniu spokojnej śmierci, by szczęśliwie to życie zakończyć, żebym nie była nigdy ciężarem dla dzieci i rodziny - mówi otwarcie. - Nie myślę już o majątku, emeryturę mam, która mi wystarcza, mieszkanie mam, poruszam się sama, umysł mi funkcjonuje, pamięć na ogół nie zawodzi, pamiętam swój pesel, numer dowodu, numery telefonów, bardzo dużo czytam i rozwiązuję krzyżówki. Jestem raczej optymistką i naprawdę zawsze Bóg mnie wspiera i Maryja jest ze mną, a wiara czyni cuda i wzmacnia człowieka.

Tekst i foto Hanna Kaup

Projekt "Łaczą nas ludzie i miejsca" realizowany przez Stowarzyszenie Św. Eugeniusza de Mazenoda, dofinansowany z funduszy Miasta Gorzowa Wielkopolskiego.


2 sierpnia 2016 09:54, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Jak oceniasz lubuską kulturę
Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego oraz zespół badawczy złożony z pracowników Uniwersytetu Zielonogórskiego zachęca do udziału w badaniu, które jest częścią ... <czytaj dalej>
Rozmowa zamiast milczenia
Rozmowa zamiast milczenia. 23 lutego Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Depresja to jedna z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. W Polsce ... <czytaj dalej>
Policja wciąż poszukuje
Policjanci prowadzą poszukiwania 26 letniej kobiety - Angeliki Jastrzębskiej. Ostatni raz widziana była w niedzielę 15 lutego 2026 roku około godziny ... <czytaj dalej>
Rzecznik potrzebny od zaraz
Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami z woj. lubuskiego mówią: Dość, chcemy swojego rzecznika, bo dla systemu jesteśmy niewidzialni. Brak informacji do kogo ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Studio Korkowe" Milczarek Przemysław

Al. 11 Listopada 159, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 40 29
branża: Budowlane usługi - wykonanie pod klucz <czytaj dalej>
"Auto-Tłumik" Stanisław Hudzia

ul. Myśliborska 21, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 19 01
branża: Samochody - silniki, mechanika <czytaj dalej>
"Transport-Gorzów" Maciek Scania

ul. WybickiegoGorzów Wlkp.,
tel. 693 818 517
branża: Transport samochodowy <czytaj dalej>

Jak oceniasz lubuską kulturę
Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego oraz zespół badawczy złożony z pracowników ... <czytaj dalej>
W Gorzowie będą nowocześnie szkolić w branży samochodowej
Branżowe Centrum Umiejętności w dziedzinie branży samochodowej - przemysłu motoryzacyjnego ... <czytaj dalej>
Marchew czy jabłko
Kto będzie bohaterem kolejnego Nocnego Szlaku Kulinarnego, o tym zdecydują ... <czytaj dalej>
Zbuduj drużynę. Rozgrywaj mecze
Miasto Gorzów Wielkopolski informuje o rozpoczęciu naboru uzupełniającego do Gorzowskiej ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
«marzec 2026»
PWŚCPSN
      
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
     
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_admin.jpg
admin ego:
Potrzebny jest cud
Czas przyspieszył. Nie może być inaczej. Przecież dopiero były święta i znów są święta. To przyspieszenie to dla nas znak, byśmy nauczyli się korzystać z każdej chwili, czerpali dobro z ... <czytaj dalej>
Złap drzewa w kadr
Pasjonujesz się fotografią i kochasz naturę? Weź udział w konkursie <czytaj dalej>
Bez korzeni nie zakwitniesz
Archiwa Państwowe oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zapraszają uczniów klas 4-7 <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - p1017191.jpg
admin ego:
Domek z widokiem na Dubaj
Zielony domek z widokiem na Dubaj? Tak, to możliwe – ... <czytaj dalej>
admin ego:
Idź tam, gdzie ścieżki nie ma...
„Wieś końca świata” brzmi jak obietnica przygody i trudno przejść ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Ważne, a niewystarczające leczenie żywieniowe
Leczenie żywieniowe - kluczowy element opieki zdrowotnej w szpitalu, zakładzie ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Obowiązki pracodawcy wobec mobbingu
Prawo.pl: pracodawca będzie zobowiązany do aktywnego i stałego przeciwdziałania mobbingowi. Pracodawca ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Andrzej Trzaskowski:
Kolejny powód do podziwu dla pary Gontów, "Gontowców". Ich wędrówki i wiedza o zabytkach spotykanych po drodze, jest nauką dla mnie tz <czytaj dalej>
m:
W Polsce nie można zbudować linii kolejowej, bo ludziom przeszkadza.
Jebłem. <czytaj dalej>
Anonim_2565:
>> Myślę: 125 tys.

HAHAHAHA
czeba czeba czeba
powiedzieliśmy sobie

reszte dialogu odpuszczam szk <czytaj dalej>
Anonim_6842:
Solidaryzujemy się z Izraelem i USA.... <czytaj dalej>
Anonim_2458:
Smutna wiadomość o Panu Marku Buchalskim. Cieszę się, że udało mi z Panem Markiem poznać, a nawet popracować nad tekstem o wątpliwym sensie t <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej