
Ósmy raz „Łączą nas ludzie i miejsca”.
Po raz ósmy w tym roku ukaże się wydawnictwo „Łączą nas ludzie i miejsca”. To efekt projektu realizowanego przez Stowarzyszenie św. Eugeniusza de Mazenoda oraz redaktor
Hanny Kaup. Bohaterami tego numeru będą pierwsi gorzowianie urodzeni w naszym mieście już po zakończeniu II wojny światowej.
Wiosną tego roku uroczyście obchodziliśmy 80-lecie polskiego Gorzowa. Była specjalna sesja, byli ważni goście, były odznaczenia. Pisaliśmy o tym tu:
https://www.egorzowska.pl/pokaz,kultura,14865,
Niestety, odznaczeń nie otrzymali ci, dla których Gorzów stał się nie tylko miejscem urodzenia, ale w którym spędzili całe swoje 80-letnie życie, ucząc się, dorastając, pracując, zakładając tu rodziny…
Nam udało się do nich dotrzeć. Niemałą w tym zasługę ma kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego
Mirosława Winnicka, z którą rozmowa rozpoczyna cykl historii opowiedzianych przez zwykłych ludzi.
„O historii tej nie znajdziesz nic w gazetach.
Żył mężczyzna w małym mieście, z nim kobieta
żyła w bloku na parterze. Dwójka dzieci, jakieś zwierzę,
pies, czy kot. Zwykli ludzie, zwykłe życie, żyli od...,
od wypłaty do wypłaty, oszczędzali prąd i wodę,
brali czasem coś na raty, żyli cicho i spokojnie,
może ciebie gdzieś mijali, ale ty ich nie poznałeś,
oni też cię nie poznali”...
Na ten wiersz „Zapomniana historia”
Mariusza Parlickiego autorka rozmów natknęła się przypadkiem. Ale – jak pisze we wstępie – nie przypadkiem rozpoczyna nim kolejny biuletyn z cyklu „Łączą nas ludzie i miejsca”, zrealizowany z okazji 80. rocznicy polskiego Gorzowa, bo jego bohaterami są ludzie, których historii nie znajdziecie w gazetach.
Rozmowy zostały przeprowadzone, biuletyn jest w trakcie produkcji, a my będziemy naszych Czytelników zachęcać do udziału w spotkaniu z bohaterami i biuletynem im poświęconym. Oczywiście o terminie powiadomimy nieco później.
Dziś fragment rozmowy z Mirosławą Winnicką o początkach gorzowskiego Urzędu Stanu Cywilnego.
Przypominamy, że projekt jest realizowany dzięki dofinansowaniu przez Miasto Gorzów Wielkopolski.
NIE MOŻEMY ODCIĄĆ GRUBĄ KRESKĄ
Rok 1945 dla Urzędu Stanu Cywilnego w Gorzowie był wyjątkowy, jeśli chodzi o rejestrację urodzin.
– Tak, bo był też przejściowy. W naszym urzędzie mamy rejestrację od maja 1945 r. Do grudnia odnotowaliśmy 225 aktów urodzenia. Rejestrowaliśmy również zawieranie związków małżeńskich czy zgonów.
Ale to nie znaczy, że wszystkie zarejestrowane osoby urodziły się w Gorzowie.
– Rejestracja aktów stanu cywilnego w USC w Gorzowie Wlkp. nie oznacza, że wszystkie osoby tu się urodziły. Ludzie wracali z wywózki za granicę, jechali z Kresów, zjeżdżali się do naszego miasta z różnych regionów. Mogli więc urodzić się jeszcze w czasie wojny, na Kresach właśnie. I tak jak dzisiaj rejestrujemy, transkrybujemy bądź odtwarzamy treść aktu, bo ktoś dokumentu nie posiadał, tak było wtedy. Dlatego w księdze z 1945 r. mamy zarejestrowane osoby, które urodziły się również w innych miejscowościach. Mamy je w swoich rejestrach, w których podajemy dokładne daty i miejsce urodzenia.
Pierwszy akt powojenny nie musiał być aktem urodzenia polskiego dziecka.
– I nie był. Pierwszy akt – spisywany odręcznie – ma datę 10 maja i jest podpisany przez urzędnika stanu cywilnego. I to pierwsze dziecko zarejestrowane u nas 10 maja, urodziło się 7 maja. To był chłopiec, najprawdopodobniej niepolskiego pochodzenia, urodzony w klinice. Jest też akt urodzonej w kwietniu 1945 r. dziewczynki, Jadwigi K.. Jej mama Irena podała się jako zarobnica, a tożsamość stwierdzono na podstawie dowodu pracy. Mamy akt Władysława G. urodzonego nad Łabą, a zarejestrowanego u nas 23 maja. Matka Ksenia S. przyjechała tu z robót w Niemczech i zaraz zarejestrowała dziecko. Jest też akt Krystyny D., która urodziła się 30 maja, a zmarła 1 września 1945.
Trzeba dodać, że polskie dzieci rodziły się zwykle w domu, przy pomocy akuszerki, w trakcie pracy w polu czy podróży powrotnej do Polski, bo trzeba pamiętać, że to był okres powrotu z wygnania, tułaczki wojennej...
Tekst i foto Hanna Kaup
Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
Wyprzedzamy Zieloną Górę
Gorzów Wielkopolski po pierwszym tygodniu rywalizacji o Puchar i tytuł Rowerowej Stolicy Polski jest liderem w kategorii miast liczących od ...
<czytaj dalej>Ocena atmosfery i organizacji pracy w CEZiB
Przeprowadzone wśród pracowników Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu badanie dotyczące atmosfery, organizacji pracy i komunikacji pokazuje, że szkoła jest postrzegana ...
<czytaj dalej>Boże Ciało i pielgrzymowanie
W najbliższy czwartek 4 czerwca Kościół obchodzi uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa popularnie nazywaną świętem Bożego Ciała. Tego dnia ...
<czytaj dalej>Podpisali umowę na kolejową S3
Kostrzyn nad Odrą. Ta łącznica to kolejowa S3 – zapewnia urząd marszałkowski.
Choć to proces na lata, ważne, że się w ...
<czytaj dalej>