
Dzień rozpoczęliśmy od wizyty w Blåvand. Kurort z pozoru przypomina nasze nadmorskie miejscowości, ale tylko z głównej ulicy - sklepik na sklepiku, trochę knajpek, sporo straganów i mnóstwo turystów. Kiedy zboczyć ku morzu, lub - tak jak my - pojechać w kierunku latarni, krajobraz zmienia się diametralnie. Spomiędzy pokrytych krzakami róż, trawą i wrzosami wydm wystają tylko słomiane dachy domów.
Pod Blåvandshuk Fyr, czyli latarnią morską stojącą w najdalej na zachód wysuniętym miejscu Danii tłok podobny do tego na Cabo de Roca w Portugali, a wiatr jeszcze większy, niż tam. Ledwo można się było utrzymać na nogach, więc bunkry pozycji Triptiza obejrzeliśmy tylko z daleka i ruszyliśmy w kierunku Esbjerga. Z planu zwiedzania nic jednak nie wyszło, bo... wiatrzysku figli się zachciało.
Z Fredkowego dachu zdmuchnęło 70 kg namiot. Ot tak sobie, jak piórko. Namiot wylądował bezpiecznie na przeciwległym poboczu. Na szczęście opadł miękko na trawę i nie trafił po drodze nikogo.
Wróciliśmy po zgubę. Z niemałym trudem dźwignęliśmy z ziemi i oparliśmy ją o Fredka. Nieuszkodzona, lekko tylko zarysowana z jednej strony. No i dopiero zaczęły się piętrzyć trudności:
- Staliśmy na poboczu ruchliwej, niezbyt szerokiej drogi, na prawdziwym wygwizdowie (nawet trójkąta ostrzegawczego wystawić nie można, bo wiatr go porwie).
- Próba uzyskania pomocy z ubezpieczenia assistance skończyła się fiaskiem. Namiot dachowy nie jest częścią samochodu. Koniec. Kropka.
- Duński Falck (odpowiednik assistance) zaproponował wezwanie we własnym zakresie policji albo straży pożarnej.
- Nasze polskie odwody wydzwaniały w tym czasie po okolicznych warsztatach; niestety wszyscy umywali ręce.
- Spośród setek mijających nas aut zatrzymało się tylko jedno. Młody Niemiec bardzo chciał pomóc i równie bardzo przepraszał, że nie jest w stanie tego zrobić.
- Po trzech godzinach szukania jakiejkolwiek pomocy, zainstalowaliśmy duńską aplikację służącą do wypożyczania przyczep. Najbliższa dostępna była w Esbjergu (23 km). Pojechaliśmy, zostawijając na poboczu namiot i siedzącą na nim Magdalenę odzianą w gustowną pomarańczową kamizelkę.
- Z odebraniem przyczepy istne korowody: milion czynności autoryzacyjnych (dobrze, że rozmiaru majtek nie trzeba było podać), w końcu kłódka puściła.
- Wróciliśmy na miejsce zdarzenia.We troje (a konkretniej Bodek przy naszej damskiej pomocy) załadowaliśmy namiot i ruszyliśmy do jedynego warsztatu (także w Esbjergu), którego właściciel brzmiał, jakby chciał pomóc.
- No i skończyło się nasze rumakowanie. Fachowiec pooglądał, pocmokał i... odmówił pomocy w zamocowaniu namiotu. Jego zdaniem należałoby dołożyć jeszcze ze dwa relingi, bo przy tym wietrze nasza dachowa konstrukcja mogłaby ponownie spróbować lotu koszącego.
- Po pięciogodzinnych korowodach nadal siedzieliśmy z ręką w nocniku. Przyczepkę trzeba oddać, a co z namiotem? Jakże to tak - porzucić? Tyle razem widzieliśmy i tyle jeszcze zamierzamy zobaczyć...
- Spośród niezbyt wielu rozwiązań wybraliśmy chyba najmądrzejsze: przedłużyliśmy wynajem przyczepki do dnia następnego (opłata od razu spadła z 30 DKK/godz. do 15 DKK/godz.) i ruszyliśmy przez Mały i potem Wielki Bełt na Zelandię. Namiot poczeka pod naszą ulubioną gruszą, aż po niego wrócimy, a my po odstawieniu przyczepki do Esbjerga, wracamy do domu.
Maria Gonta
Foto Gontowiec Podróżny
Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
Jak wypadamy na tle sąsiadów?
Jak wypadamy na tle niemieckich sąsiadów? Urząd Statystyczny zebrał dane z pogranicza.
Ilu Lubuszan pracuje za granicą? Jak wypada nasz rynek ...
<czytaj dalej>Inne spojrzenie na miasto
GUS: W Gorzowie rzeczywiście przebywa ponad 131 tysięcy osób. Nowe badanie pokazuje demografię z innej perspektywy.
Ilu mieszkańców naprawdę przebywa w ...
<czytaj dalej>Zobacz, co się zmieni
W związku z organizacją Urodzin Miasta na terenie parku Górczyńskiego planowane jest wdrożenie zmian w organizacji ruchu na ul. Górczyńskiej ...
<czytaj dalej>Ćwiczenia obronne w mieście
Publikujemy komunikat na temat ćwiczeń obronnych w mieście.
29-30 czerwca na terenie Gorzowa Wielkopolskiego zostaną przeprowadzone ćwiczenia z ochrony ludności i ...
<czytaj dalej>