środa 10 grudnia 2025     Julia, Judyta, Daniel
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Gontowiec Podróżny BLOG

« powrót
Takie są Lofoty
eGorzowska - 13987_V3AZGVKZCW6wHTLj66A.jpgZ Uttakleiv do Moskenes, gdzie mieliśmy zarezerwowany następny nocleg, było może z 80 km, ale dojazd tam zajął nam calutki dzień. Takie są Lofoty. Człowiek chłonie je całym sobą, ale my i tak tęsknie oglądamy się na Daleką Północ. Żal, że tak mało czasu na nią zaplanowaliśmy.

Na Lofotach przedsmak wakacyjnego tłoku. Drogi tu są wąskie, a kampery i autobusy szerokie (dobrze, że co kawałek są mijanki). Ruch już jest znaczny, aż strach pomyśleć o szczycie sezonu.
Wyruszyliśmy około 11:00 i zatrzymaliśmy się już przy następnej plaży, tej, co to dotrzeć można do niej widokową trasą wzdłuż wybrzeża. Szmaragdowa woda wprawdzie lodowata (w końcu Morze Norweskie jest częścią Oceanu Arktycznego), ale piaseczek drobniutki, biały, zacisznie. Spędziliśmy tu chwilę i zdecydowaliśmy jechać dalej, ku następnej plaży (koło Ramberga). Jak się okazało, wcale nie był to dobry pomysł.

Opisana jako długa na kilometr, może i faktycznie taka była, tylko wyjątkowo przy tym wietrzna. Za to po drodze odwiedziliśmy kościółek we Flakstad, podobno przywieziony tu w XVIII w. prosto z Syberii. Żadnych bliższych informacji na ten temat nie znalazłam, więc chyba nie ma co przywiązywać się do jego syberyjskiego rodowodu.

Potem krótki postój w Rambergu, żeby sprawdzić na podnośniku jedną z Fredkowych opon, która pomalutku gubi powietrze. Ot tak, dla spokoju sumienia. Tym razem obeszło się bez wymiany i nasz fordzik ruszył z kopyta ku następnej atrakcji, czyli do Hamnøy.

To mała wieś rybacka nad Vestfjordem, dziś zdecydowanie bardziej turystyczna, bowiem charakterystyczne lofockie rorbu (domki na palach) służą tu już głównie jako nietanie apartamenty hotelowe. Od chwili, kiedy Hamnøy połączono mostami z sąsiednią wioską Reine, obie okrzyknięto najsłynniejszymi lofockimi klasykami, a dla zrobienia najlepszego zdjęcia ludziska wędrują przez mosty, na których wietrzysko łeb urywa.

Mosty prowadzą przez miniaturową wyspę Sarkisøya, na której rorbu nie są czerwone, jak w Hamnøy i wielu innych miejscowościach, tylko pomarańczowe. Zatrzymaliśmy się tu w Anita's Sjømat na pyszną kawę z cynamonową bułeczką i pięknym widokiem w pakiecie. To świetnie prosperujące połączenie sklepu oferującego lokalne produkty i pamiątki z restauracją serwującą lofockie przysmaki. Te ostatnie raczej nie na naszą kieszeń, ale zupa rybna i takież burgery podobno są tu genialne.

W Reine (kolejny klasyk) również się zatrzymaliśmy, ale już nie przy punkcie widokowym, tylko zjechaliśmy do wioski. Stąd było już niedaleko do naszego campingu, minęliśmy go jednak z nonszalancją, by pojechać do Å (nawiasem mówiąc jechaliśmy wcześniej przez Bø).
Å to ostatnia litera norweskiego alfabetu i najostatniejsza wioska na Lofotach (skądinąd naprawdę śliczna), do której można dojechać drogą kołową. Na sam kraniec wyspy można się wybrać tylko pieszo. My obejrzeliśmy kolejne rorbu i kolejny port, a potem wróciliśmy do Moskenes.

Głównym atutem tamtejszego campingu jest bliskość do przeprawy promowej, bo z Lofotów można się wydostać na dwa sposoby: albo lądem, ale musielibyśmy wracać przez archipelag Vesterålen, albo promem z południowego krańca wysp. Wybraliśmy drugą opcję i tutaj też są dwa warianty: albo bezpośrednio do Bodø (dość drogo), albo na raty - przez wysepki Værøy i Røst. Ten drugi wariant jest bezpłatny pod warunkiem, że na którejś z wysepek się wysiądzie i zanocuje. Wybraliśmy Værøy, bo większa.

Płynęliśmy tutaj bardzo wygodnym promem przez nieco ponad godzinę (38 km), dziś zmierzamy do Bodø (135 km ponad pięć godzin rejsu). Jak się nam poszczęści, może zobaczymy wieloryba lub orkę.

Mieszkańcy Værøy mawiają, że ich wyspa jest jednym z niewielu miejsc, gdzie można doświadczyć wszystkich pór roku w ciągu 24 godzin. Tylko śniegu nie mieliśmy. W każdym razie szansa na ostatnie już Północne Słońce rozmyła się z lodowatym deszczem, a dokładniej z chmurami, które zeszły do nas ze szczytów. Dziś dla odmiany błękit i obłoczki.

Na wyspie jest aż 21 km dróg asfaltowych, jeden sklep, który szczególnie ucieszył Marcelinkę chcącą zrobić sobie zdjęcie w "kupie" (Coop). Jest jeszcze uroczy sklep kolonialny, bardziej przypominający muzeum i jedna restauracja.

Spaliśmy na dawnym lotnisku, które zamknięto w 1990 r. po spowodowanym przez gwałtowny wiatr wypadku samolotu. Widerøe flight 839 rozbił się 63 sek. po starcie; zginęło pięć osób. Lotnisko jest obecnie traktowane jako oficjalny parking noclegowy dla vanlifersów. Do ubiegłego roku był bezpłatny, teraz kosztuje 150-200 NOK (w zależności od rodzaju pojazdu). Nie ma tu żadnych wygód, tylko śmietnik i toaleta 500 m dalej, przy szlakach turystycznych. Nie sprawdzaliśmy, jak wygląda, bo rozbiliśmy bazę na drugim krańcu niemałego w końcu lotniska.

Na Værøy znajduje się najstarszy, będący ciągle w użyciu kościół na Lofotach (1714). Nabożeństwa odprawiane są w nim raz w miesiącu. Drugi kościół, zwany nowym, wybudowano na południu wyspy, w Sørland. Blisko niego znajduje się jeszcze jeden camping, również bez wygód, nawet bez toalety (jest w planie), ale poza tymi dwoma miejscami spać nigdzie nie można (znaki zakazu).

Wyspa jest ciekawa z jeszcze jednego powodu. Podobno jest najdalej na północ wysuniętym miejscem, gdzie nie ma meteorologicznej zimy, bo temperatura nie spada poniżej zera (ale ziiimnooo potrafi być i w środku lata, czego wczoraj doświadczyliśmy).

Maria Gonta
foto Gontowiec Podróżny



Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
, zdjęcie 1/15

, zdjęcie 2/15

, zdjęcie 3/15

, zdjęcie 4/15

, zdjęcie 5/15

, zdjęcie 6/15

, zdjęcie 7/15

, zdjęcie 8/15

, zdjęcie 9/15

, zdjęcie 10/15

, zdjęcie 11/15

, zdjęcie 12/15

, zdjęcie 13/15

, zdjęcie 14/15

, zdjęcie 15/15


4 lipca 2024 21:17, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Anonim_1892 (IP: 176.x.x.156) w dniu 05.07.2024, 20:09 napisał(a):
I tak wędrujemy dalej, dalej...
Z.M.P.
Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Próby syren
W czwartek (11 grudnia) w godzinach 12:00-12:30 na terenie Gorzowa Wielkopolskiego zostanie przeprowadzona głośna próby syren alarmowych. W trakcie treningu zostaną ... <czytaj dalej>
Sejmik za powołaniem samorządowej spółki transportowej
Radni województwa podjęli uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na powołanie jednoosobowej spółki Województwa Lubuskiego pod firmą Lubuski Transport Publiczny sp. ... <czytaj dalej>
Najpierw Broszko, teraz Wróbel - obaj zrezygnowali
Publikujemy oświadczenie byłego już prezesa Stali Gorzów Dariusza Wróbla. Drodzy Kibice, Sponsorzy, Przyjaciele, Koledzy i Ludzie Stali Gorzów. W mijającym roku przyszło ... <czytaj dalej>
O relacjach polsko-niemieckich
2 grudnia 2025 r. marszałek Sebastian Ciemnoczołowski spotkał się z konsulem generalnym Niemiec Martinem Kremerem w celu omówienia najważniejszych wspólnych ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Protiko" Pracownia Protetyczna Beata Kapłon

ul. Kochanowskiego 11 m. 5, Gorzów Wlkp.
tel. 509 166 006
branża: Lekarze - stomatolodzy, protetycy <czytaj dalej>
NOT Federacja Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Rada Regionalna

ul. Podmiejska 9, Gorzów Wlkp.
tel. 95 732 24 90
branża: Rzeczoznawcy <czytaj dalej>
Żytkowski Stanisław Adwokat

ul. Mieszka I 39, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 85 15
branża: Adwokaci <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
«grudzień 2025»
PWŚCPSN
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
    
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_admin.jpg
admin ego:
To miało sens
Tysiące spotkań, setki wyjazdów, rozmów, wywiadów, konferencji, do tego realizacja własnych projektów, prowadzenie spotkań autorskich, akcji i misji w Gorzowie, kraju i poza nim. Życie na ciągłej petardzie, jak powiedzieliby ... <czytaj dalej>
Złap drzewa w kadr
Pasjonujesz się fotografią i kochasz naturę? Weź udział w konkursie <czytaj dalej>
Bez korzeni nie zakwitniesz
Archiwa Państwowe oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zapraszają uczniów klas 4-7 <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0186.jpg
admin ego:
Kameralnie
Bardzo kameralnie w Filharmonii Gorzowskiej było w sobotę, 29 listopada. ... <czytaj dalej>
admin ego:
Adam Bałdych razy dwa
Adam Bałdych ze swoimi Muzykami. Najpierw w Filharmonii Gorzowskiej 15 ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Kto szuka miejsca w domach opieki
Jedynie 7,1% seniorów oczekujących na miejsce w domu opieki w ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Brzydka, gruba, nielubiana
Akademia Przyszłości publikuje raport o tym, co zabija dziecięcą wiarę ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_4243:
I ani słowa o tym co najważniejsze - gdzie się podziała kasa. <czytaj dalej>
Bogdan :
Piękne to dzieło wyszło nam wszystkim. <czytaj dalej>
Anonim_1676:
kogo obchodzi jakaś tam stal. Spychaczem wyburzyć budynki. I zaorać po tym teren <czytaj dalej>
Anonim_8688:
Chyba już czas, aby " służby" obudziły się z letargu i zrobiły co do nich należy. Stał, Urząd Miejski i...szpital. <czytaj dalej>
Anonim_9398:
Na Facebooku filharmonii można obejrzeć wiele
fotografii z tego koncertu <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej