piątek 12 sierpnia 2022     Klara, Lech, Julian
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Gontowiec Podróżny BLOG

« powrót
Vianney z Goszczanowa
eGorzowska - 11809_4nqmjCOnOAVc2nCI5fJ0.jpg

4 sierpnia. Lato znowu uchyliło piekarnik, obdarzając nas kilkudniowym wzrostem temperatur. Żar rozlewa się po ulicach. W lesie odrobinę łatwiej przetrwać, ale ściółka sucha jak pieprz, nawet drzewa zaczynają się wybarwiać, nie bacząc, że do jesieni jeszcze trochę czasu. O termometrze najlepiej zapomnieć, bo kiedy nasz wyszczerzył się wczoraj temperaturą 34,5°C (przez moment nawet 35°C), mój kapelusz aż podskoczył z wrażenia. Najchętniej relegowałbym się teraz za koło podbiegunowe, tyle że i tam w tym roku rekordowe upały.

„Jeżeli w sierpniu gorąco będzie, to zima w śniegi długo zasiędzie”. Czy przysłowiu można wierzyć? Doświadczenie przygląda mu się z kpiącym uśmieszkiem, sącząc mi do ucha: „Przecież w waszym regionie poziom późniejszego zaśnieżenia bywa odwrotnie proporcjonalny do sierpniowych ekstremalnych temperatur”. Nadzieja, w komitywie ze wspomnieniem, zasiadła na drugim ramieniu: „Nie słuchaj go. Zawsze jest szansa. Jak będzie w tym roku, zobaczymy”. Mojej babci było na imię Nadzieja. Dlaczego z góry mam kwestionować jej podszepty?

Odłóżmy na bok te rozważania (chociaż w upały myśl o zimie jest orzeźwiająca). Dzisiaj postanowiłam napisać kilka słów o jednym z patronów dnia. To Jan Maria Vianney (1786-1859), francuski ksiądz, patron wszystkich proboszczów, bardzo ciekawa postać obdarzona wielkim samozaparciem, uporem w dążeniu do celu oraz… darem ciętej riposty i to pomimo braku talentu oratorskiego. Pochodził z ubogiej chłopskiej rodziny, jąkał się, więc już od urodzenia miał pod górkę. Kiedy, dzięki wstawiennictwu kapłana z własnej parafii, mógł rozpocząć kształcenie, na przeszkodzie stanęły mu problemy z opanowaniem powszechnie wówczas używanej w Kościele łaciny.
Umiejętność biegłego posługiwania się tym językiem była wtedy priorytetowa. Nie tylko sprawowano w nim liturgię, rozmawiano podczas spotkań z duchownymi różnych narodowości, ale też po łacinie egzaminowano kleryków. Tymczasem Jan był najsłabszym alumnem na roku. O tym, że się nie poddawał, świadczy anegdota, opowiadająca jak to poirytowany dukaniem studenta egzaminator, podsumował jego wysiłki:
- Drogi Vianney, jesteś całkowitym ignorantem, a na co, twoim zdaniem, przyda się Bogu osioł?
- Skoro Samson powalił trzy tysiące Filistynów za pomocą oślej szczęki, czegóż Pan nie dokona, mając do dyspozycji całego osła! – odparował kleryk.

Riposta Jana została doceniona. Uzyskał zgodę na zdawanie egzaminów w języku ojczystym, ale kiedy w końcu został kapłanem, trafił do najgorszej parafii w diecezji, słynącej z nieobyczajnego prowadzenia się większości mieszkańców, wielkiej liczby przepełnionych karczm i opustoszałego kościoła. Szkoda było wysyłać tam duchownego z tzw. potencjałem, bo z góry skazany był na przegraną. Tymczasem Vianney dokonał cudu. Lekko mu wprawdzie nie było, przynajmniej na początku, jednak trafił w końcu do swoich owieczek. Udało mu się, bo nie znał się na retoryce, nie było dla niego tematów tabu, nie prawił gładkich kazań, tylko opowiadał o życiu, a przykłady czerpał z otoczenia. Stał się słynny w całej Francji. Mawiano, że ma dar czytania w sumieniach ludzkich i dar proroctwa. Przez 41 lat jego proboszczowania, przez Ars przewinęło się około miliona ludzi.



Dziś św. Jan został bohaterem mojej tytułowej fotografii. Jego drewniana figura wpada w oko każdemu, kto przejeżdża przez lubuskie Goszczanowo. Uduchowioną postać ustawiono na cokole z napisem „Św. Jan Maria Vianney, patron miejscowego kościoła”. Święty ma za plecami przystanek autobusowy, częściej pełniący funkcję parkingu, z którego korzystają zmotoryzowani amatorzy lodów, sprzedawanych niemal na samym zakręcie. Droga pod wiaduktem prowadzi nad piękne jezioro z górującą nad nim wspomnianą świątynią oraz znajdującym się na drugim brzegu rezerwatem Goszczanowskie Źródliska, a drogą na wprost (główna, chociaż kręta) dotrzecie do kolejnych jezior. Wszystkie w otoczeniu dających cień lasów. Piękny to teren, warto go odwiedzić. Wiem, że każda sroczka własny ogon chwali, ale nie mogłam się oprzeć reklamie. Lubuskie ciągle jeszcze pozostaje nieodkryte.

Na zakończenie ciekawostka kulinarna pod tytułem „Placuszki św. Jana Vianneya”. Proboszcz z Ars znany był z ascetycznego trybu życia. Nie tylko unikał wszelkich wygód, ale też niewiele jadał. Mawiano, że na tydzień wystarczały mu trzy ziemniaki, a i te spożywał czasami spleśniałe, bowiem gotował wszystkie na raz. Od czasu do czasu robił sobie święto, smażąc matafansy (zabijacze głodu). Te placuszki były popularne wśród francuskich chłopów, przypominały grube naleśniki, podobne do kresowych blinów lub amerykańskich pancakes. Ich nazwę wywiedziono od „matent la faim” = „poskramiać głód”. Początkowo przyrządzano je z tartych ziemniaków, później ewoluowały do potraw mącznych (przygotowanie zajmowało mniej czasu). Jeżeli ktoś ma ochotę spróbować, proszę, oto przepis:

3 jajka
500 ml mleka
230 g mąki
skórka starta z cytryny
łyżeczka sody oczyszczonej
oliwa do nacierania patelni

Jaja i mleko ubić w misce, wsypać mąkę wymieszaną z sodką, dodać utartą skórkę cytrynową i ubijać do czasu uzyskania gładkiej, pozbawionej grudek mieszanki. Odstawić na pół godziny, po czym smażyć małe, stosunkowo grube naleśniki. Francuzi lubią je z konfiturą morelową i syropem lawendowym, ale św. Jan Vianney pewnie jadał „puste”.

Tekst i foto Maria Gonta


4 sierpnia 2022 08:46, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Wojewoda w sprawie Odry
Publikujemy komunikat Wojewody Lubuskiego po spotkaniu z samorządowcami województwa lubuskiego. Wojewoda Władysław Dajczak zwołał wideokonferencję z samorządami województwa lubuskiego, które są ... <czytaj dalej>
Odra umiera!
Stanowisko Koalicji Czas na Odrę i apel do rządzących. Życie w Odrze ginie. Druga co do wielkości rzeka w Polsce, jest ... <czytaj dalej>
Z hejtera - "dziennikarz"
Redakcja otrzymała tekst Jerzego Wierchowicza z prośbą o jego publikcję. Treść poniżej. "Media narodowe" opisują tzw. sprawę gorzowskiego WORD-u. Już wskazały ... <czytaj dalej>
Biskup z herbem i zawołaniem
W sobotę 13 sierpnia o godz. 12.00 podczas mszy św. odprawianej w kościele konkatedralnym pw. św. Jadwigi Śląskiej w Zielonej ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Kogut Zdzisław Gabinet Lekarski

ul. Drzymały 11 l. 8, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 02 59
branża: Lekarze - laryngolodzy <czytaj dalej>
Kulik Adam Przedsiębiorstwo Handlowe Wielobranżowe

ul. KEN 33, Gorzów Wlkp.
tel. 95 735 37 42
branża: Pompy <czytaj dalej>
"CK"

ul. Nadbrzeżna 17 /58, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 33 30
branża: Finansowanie, kredyty <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« sierpień 2022 »
P W Ś C P S N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
    
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Przegraliśmy
Niedawno pisałam tekst o instalacji artysty plastyka Jerzego Gąsiorka. Nosił tytuł „Powinnością artysty jest protestować”. Zachęcałam do obejrzenia i refleksji nad tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Niestety. ... <czytaj dalej>
Gorzowskie drzewa w obiektywie
Prezydent Miasta Gorzowa Wielkopolskiego w ramach kampanii edukacyjno-informacyjnej „ZazieleńMY Gorzów” <czytaj dalej>
Uwaga konkurs: Lubuska pocztówka z wakacji
Jeszcze tych zdjęć za wiele nie ma. Ale lubuskie jest <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_8183.jpg
admin ego:
Nielekki los ciężkich słoni
„Od świętej Klary są już ładne dary” – w większości ... <czytaj dalej>
admin ego:
Lwica pośród zabytków
Wiele lat temu, właśnie 11 sierpnia, postanowiłam zepsuć kuzynowi uroczystości ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Spada ilość miodu. Pomóżmy pszczołom
Pszczoły potrzebują naszej pomocy. Radzimy, jak to zrobić. Jak pokazują statystyki, ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Grzechy rowerzystów
W ramach kampanii informacyjno-edukacyjnej „Czas na bezpieczny rower” przypominamy o ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_4688:
"Radny PO w Sejmiku Lubuskim mecenas Jerzy Wierchowicz świadczył usługi dla szpitala, który podlega marszałkowi województwa, a tego zabrani <czytaj dalej>
Anonim_6471:
Pan Wierchowicz powinien zająć się własnymi problemami jako, że jego kancelaria obsługiwała szpital, a zdaje się, że miał miejsce konflikt i <czytaj dalej>
Anonim_4688:
Sikorski ktory chcial dorznac te watachy z pisu pobieracz nielegalny kilometrowek za co nigdy nie odpowoedzial a powinien byc kryminał.
Jako mar <czytaj dalej>
Anonim_4688:
Bredze? powiedzial nie wiem kim jest ten facet ale jak istnieje to sobie drwi z nas

Owsiak ogladal tysiace schorowanych i kalekich dzieci p <czytaj dalej>
Anonim_4688:
Hahaha bagiński nie wiedzialem ze o niego chodzi. Ale ze lubuska to szmatławiec to wiem nie od dzisiaj. Lat temu wymyslali fikcyjnego gwałciciela t <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej