
Właściwie nie wiem od czego zacząć... Może od odkłamania powtarzanej do znudzenia opowiastki o tym, że
Don Vasyl, wtedy (na przełomie lat 80. i 90. XX wieku) prowincjonalny romski śpiewak, musiał wyjechać z Gorzowa „wygoniony” przez gorzowską społeczność romską? To nieprawda.
Dla Vasyla (wtedy Korsun, a wcześniej Doliński) mieszkającego od 20 lat w Gorzowie, nasze miasto stało się – dla jego niespożytej energii i ambicji artystycznych – po prostu za ciasne. Pomińmy tutaj milczeniem konflikt z artystycznym gorzowskim środowiskiem Romów, bo nie o to, w zasadzie chodziło.
Vasyl, mający wielu przyjaciół wśród wybijającego się i znaczącego w kraju środowiska muzycznego Gorzowa, czerpał z ich doświadczeń i wiedzy muzycznej, chętnie współpracując, nagrywając i uczestnicząc we wspólnych koncertach i trasach koncertowych.
Piszę to wszystko z pozycji człowieka zaprzyjaźnionego z Vasylem, muzykami gorzowskimi, organizującego im koncerty, znającego te historie z pierwszej ręki.
Vasyl ciągle wtedy wspominał swoją Matkę osiadłą we Włocławku i swoje tam, artystyczne początki. I mimo tego że zaczął w Gorzowie budować własny dom, zdecydował o przeprowadzce z całą rodziną do Włocławka. Jego młodszy syn Dżani już tam u babci mieszkał.
Aby stworzyć jakiś artystyczny pretekst powrotu do Włocławka, podrzuciłem Vasylowi myśl o „pojedynku pokoleń”, o konfrontacji śpiewaków romskich młodego i starszego pokolenia.
Szczęściem, narodziła się wtedy gwiazda mieszkającego we Włocławku Czarka Majewskiego, którego Vasyl zauważył jako zdolnego tancerza i śpiewającego w Cygańskim Zespole Artystycznym ROMA. Był idealny na partnera Vasyla w tym „pojedynku” i chętnie się na wspólny koncert zgodził.
Zbliżał się właśnie Dzień Kobiet, więc dyrektor włocławskiego Domu Kultury użyczył na ten cel salę widowiskową i zapewnił odpowiednią oprawę koncertu.
Vasyl, niemający jeszcze zaplecza w artystycznym romskim środowisku muzycznym, oparł się oczywiście na gorzowskich muzykach. Zaprosił i zakwaterował (na własny koszt w Hotelu Kujawy) – na czas prób i koncertu – pianistę Jurka Kionę i skrzypka Lecha Serpinę, gitarzystę Marka Szalbierza, a i – jako przerywnik koncertu – świetnego gorzowskiego fraszkopisarza Tadeusza Szyfera. Oprawą i organizacją zająłem się ja, a oprawą medialną i rejestracją koncertu – Jacek Świderski, znany w środowisku i kontrowersyjny „Świder”. Tańczyła żona Vasyla, siostra słynnej Randii, wspaniała Lucyna, znana w środowisku jako „Czarna”. Vasyl zaprosił też romską pieśniarkę z Węgorzewa, której akompaniował jej mąż. Czarek Majewski wystąpił ze swoją sprawdzoną ekipą, małżonką i dwoma parami taneczno-wokalnymi znanymi z występów w ROMIE.
Koncert zaszczycony był tłumem widzów. Powrót w rodzinne strony nagrywającego już kasety „Prażaka” w nowym artystycznym wydaniu wzbudził tam uzasadnioną ciekawość.
Jak wypadł „pojedynek” artystów romskich śpiewających standardy muzyki romskiej?
Przepięknie. Widownia była zachwycona. Czarek okazał się wspaniałym wokalistą, a Vasyl potwierdził swoją klasę.
Szkoda, że nagranie koncertu się nie zachowało. „Świder” nagrał wprawdzie całość, ale (przez pomyłkę?) sprzedał nagraną kasetę wśród innych z nagraniami Vasyla. I ślad po tym wspaniałym koncercie zaginął.
A Vasyl? Pozostał we Włocławku, kupił tam mieszkanie na Żabiej, a za jakiś czas działkę pod budowę słynnego już domu/pałacu na obrzeżach Ciechocinka, który teraz nawiedzany jest przez przebywających tam wielbicieli jego talentu kuracjuszy. I tam narodził się Don Vasyl, zwany teraz Królem Piosenki Romskiej, twórca największego w świecie Międzynarodowego Festiwalu Piosenki i Kultury Romów, będącego trampoliną do trwającego do dziś cyklu koncertów zespołów Don Vasyla i całej jego artystycznej Rodziny – obchodzącego dzisiaj 55-lecie swojej pracy.
Ale wypada pamiętać, że dojrzała część jego poczynań artystycznych,zaczęła się u nas, w Gorzowie.
Andrzej Trzaskowski
Foto archiwum własne
Ważne informacje
W związku z bardzo dużą liczbą deklaracji, które wpłynęły do jednostki Miejskie Odpady Komunalne oraz z uwagi na fakt, że ...
<czytaj dalej>Jak oceniasz lubuską kulturę
Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego oraz zespół badawczy złożony z pracowników Uniwersytetu Zielonogórskiego zachęca do udziału w badaniu, które jest częścią ...
<czytaj dalej>Rozmowa zamiast milczenia
Rozmowa zamiast milczenia. 23 lutego Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją.
Depresja to jedna z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. W Polsce ...
<czytaj dalej>Policja wciąż poszukuje
Policjanci prowadzą poszukiwania 26 letniej kobiety - Angeliki Jastrzębskiej.
Ostatni raz widziana była w niedzielę 15 lutego 2026 roku około godziny ...
<czytaj dalej>