poniedziałek 24 czerwca 2019     Danuta, Emilia, Jan
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
zygmunt_marek_piechocki BLOG

« powrót
Nie modliłem się o zdrowie
Nie, nie modliłem się o zdrowie. Raczej i najczęściej o spotkanie życzliwych ludzi. Także profesjonalnych i uczynnych w tym co czynią dla innych. Od pań w Izbie przyjęć po te, które sprzątają sale, panie pielęgniarki, lekarzy.

„Arytmetyka strachu. Liczenie dni. Czy nie jest za późno”. Taki tytuł nadałem swojemu pisaniu z 18 listopada 2017 roku. Nadal jest aktualny. Niestety, skazani jesteśmy na czekanie na to, co zrobią dla nas ci, na których liczymy. Także na to, co niesie nam przeznaczenie, któremu chcemy nadać pożądany kierunek pozytywnym myśleniem, życzeniowością, modlitwami…

A więc szpital. Gorzowski. Przy ulicy Dekerta.
I introspekcja i relacja.

Izba przyjęć. Sprawnie. Bez kolejkowej szarpaniny – wprowadzenie tzw. numerków ze stojącego przed okienkami komputera – rewelacja.

Winda. Piąte piętro. Oddział. Oddaję papiery w recepcji. Za chwilę już jestem w sali.
Nomen omen tej samej, co siedem miesięcy wstecz. Na tym samym łóżku z widokiem na kłodawski las. Chwalęcice z górującą na ich domami wieżą kościoła.

Czy zanoszenie modlitw z tym widokiem ma jakieś większe znaczenie, jest bardziej wysłuchiwane? Ks. Witold „Szef” Andrzejewski zawsze mówił, że nie są ważne postawa i gesty, obrazy a duch i wiara. Więc trwam w zapatrzeniu w pejzaż. A za oknem jesień. Przyroda umiera na czas do wiosny. Jesteśmy częścią natury, wpisani w jej rytm. Zostawić coś po sobie. Przyjaźnie, wiersz, dobrą myśl w kimś o sobie:

„Zaistniałem tutaj na chwilę
śladów po mnie niewiele
Bitwy gdzieś tam
na obrazie w ramach złotych
ni kantaty na cześć
nie zostawię
Może tylko w kilku
sercach ludzkich
miniaturowa róża rozkwitnie
na myśl że byłem
lub też zadra
przeprosinami nie wyciągnięta
tak długo będzie
jak pamięć o mnie”

A więc lekarz przyjmujący: Pan dr Andrzej Marciniak. Już na zawsze we mnie o Nim dobra pamięć i róża w sercu. I to nie tylko za Jego empatię, umiejętność dialogu z pacjentem (mną), prostym wytłumaczeniem profanowi tego, co go czeka. Bez straszenia, ale i bez udawania, że to „nic takiego”. „I to nie tylko”… widziałem którejś nocy, jak ratował z opresji pacjenta przywiezionego karetką z okolic Drezdenka – profesjonalizm, spokojność, pewność co do swoich decyzji. Za dwa dni z panem F. opuszczaliśmy szpital z jak największą atencją dla tego lekarza.

Sama operacja (zabieg, jak się teraz mówi). Cóż? Niewiele pamiętam. Oprócz tego, że było przyjaźnie, krótko i nie tak, jak mówili koledzy: „ale dadzą ci popalić”. Nie, nic z tego. A lekarz, Pan Andrzej Kaczmarek po zabiegu: „lepiej bym sobie nie zrobił”. Cóż chcieć więcej? A szczegóły? Sądzę niepotrzebne.

Pielęgniarki? Doświadczyłem kilku zmian (dyżurów). Więc i kilkunastu osobowości o różnej (przecież) emocjonalności. Nie, nie mogą być zbyt sentymentalne, skłonne do wzruszeń. Ale przecież mogą być uczuciowe, miłe, wrażliwe, opiekuńcze, rzeczowe, opanowane, skłonne – no – byłoby przesadą, że do przychylania nieba. Ale do czynienia dobra, w znaczeniu, jakim je rozumiemy. Ja, podkreślam „JA”, nie spotkałem się w czasie swojego pięciodniowego pobytu z jakąkolwiek niechęcią, „odesłaniem z kwitkiem”.

Przykład nocny: pacjent, którego ratował dr Andrzej Marciniak po całym tym ciężkim urazie zasnął. Nooo, jego chrapanie mogłoby obudzić niedźwiedzia. Poprosiłem o tabletkę nasenną, która nie za wiele pomogła. Usiadłem więc na korytarzu, by przeczekać najgorsze, albo na zadziałanie leku. Po jakimś czasie przyszła pielęgniarka i podała mi dodatkową porcję (w płynie). Za kilka minut wróciłem do łóżka i już do rana spałem „jak zabity”. Musiała?

Dyżurował w czasie tych wolnych dni lekarz Pan Andrzej Machnicki – spokojność, wiarygodność, rzeczowość i jakże słuszna, moim zdaniem, decyzja, że ja jeszcze jedną dobę w szpitalu.
I w końcu wypis. Pakowanie się. Dzwonienie do syna, żeby zabrał ze szpitala. Niósł torbę ojca. Na drogę pisemna i ustna instrukcja obsługi – to lekarka, Pani Marta Sochaj. To o Niej na korytarzu oddziału mówią pacjenci w samych superlatywach. Nic dodać, nic ująć.

Te kilka minut rozmowy przed opuszczeniem urologii przekonały mnie o słuszności opinii vox populi. I jeszcze o Niej z Niej: „Wie pan, czasami jest bardzo trudno. Zwłaszcza kiedy trzeba powiedzieć pacjentowi coś niedobrego, coś co rozgorycza, rozwiewa nadzieję…”. Może nie tak dosłownie (przecież nie nagrywałem), ale sens właśnie taki.

Takie to świadectwo.
I na zakończenie dwa teksty z mojego „Tryptyku o starości”:

„Teraz
kiedy nadszedł czas ziółek
częstych wizyt u lekarzy
mogę zobaczyć siebie
w zwierciadłach oczu
moich rówieśników
Staram się być piękny
Jeszcze”

Jak długo się uda? Nie wiem.

„Jeśli
wynik z CA w nagłówku zobaczę
czy spotkanie z nim na tyle godne będzie,
że nie zawstydzę się siebie?”

Też nie wiem.

Z . Marek Piechocki
4 listopada 2018 roku
foto WSzW

4 listopada 2018 22:25, Marek Z. Piechocki
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


smutne, z wielu wzgledow. Moze niech Pan przestanie emanowac choroba i szpitalem ? I "poezja"...
Anonim_6162, 27.11.2018, 12:40, 5.172.237.18 ##

Owszem, Anonim 6162 ma rację. Ale chciałem pokazać, że w tym naszym zwariowanym świecie są też sytuacje kiedy spotykamy się z życzliwością, zrozumieniem. Że na tle wielu krytycznych uwag o "naszym" szpitalu znajdujemy także pozytywy. Chciałem tylko dać o tym świadectwo. Nic więcej.Poezja zapewne marna ale daje możliwość pokazania emocji, przemyśleń dotyczących, tak sądzę, każdego z nas.
Anonim_2341, 27.11.2018, 14:00, 81.190.180.41 ##

epatować emanacją?

Anonim_4881, 30.11.2018, 13:00, 78.8.130.235 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Co miasto przygotowało na Dni Gorzowa
Promocja, informacja i zabawa – namiot prasowy na Moście Staromiejskim w czasie Dni Gorzowa 2019. Gorzowskie tatuaże, landsberskie jabłka, promocja książki ... <czytaj dalej>
Komunikat w sprawie organizacji ruchu na Dni Gorzowa
Zmiany w organizacji ruchu w dniach 14-16 czerwca 2019 r. w związku z organizacją Dni Gorzowa. 1. Informujemy, że od dnia ... <czytaj dalej>
W niedzielę wymienisz książki w szpitalu
Chcesz odkurzyć domową bibliotekę i jednocześnie wzbogacić się o nowe tytuły? Nie stać Cię na zakup wymarzonych książek? Nikt nie ... <czytaj dalej>
Zostań ławnikiem
Komunikat w sprawie przeprowadzenia naboru kandydatów na ławników sądów powszechnych w Gorzowie Wielkopolskim na kadencję 2020 r.– 2023 r. Rada Miasta Gorzowa ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Mika" Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe

ul. Kombatantów 34, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 90 91
branża: Brak klasyfikacji <czytaj dalej>
"Pade" Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe

ul. Górczyńska 23, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 93 19
branża: Meble <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« czerwiec 2019 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Ostrzeżenie przed klęską
Z przerażeniem obserwuję, że coraz bardziej upodabniamy się do wygłodniałych zwierząt. Coraz częściej kąsamy, jakby na horyzoncie nie było widoków na pożywienie. Kąsamy, choć nasze lodówki pełne i w tłuszczyk ... <czytaj dalej>

Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>
Historyczna pamięć miasta
Młodzieży, weź udział w konkursie „Historyczna pamięć Miasta – Gorzów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 6a.jpg
Hanna Kaup:
To był ślub roku,
czyli prezydent Wójcicki nie jest już kawalerem
To był wymarzony dzień na ślub, którym od dłuższego czasu ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
ELO, czyli w życiu może być pięknie
Ostatnie słowo moich relacji z Dni Gorzowa należy się koncertowi ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przedmioty, których nie wniesiesz na pokład samolotu
Zbliżają się wakacje, na które coraz częściej wybieramy się samolotem. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Polska to nie jest kraj dla chorych na raka
Wbrew zapowiedziom rządzących, chorzy na raka nadal są bez dostępu ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_1228:
Jeżeli tak własnie jest, to mamy kolejny dowód na powiatowość miasteczka. Co fajne, jeżeli bedą tu moszczone legowiska dla działaczy mijskich <czytaj dalej>
Anonim_5631:
Pan Zofia Klimar z mpolska24.pl lubi piwo, wodociągi w powiecie, zajmuje się budownictwem i obrażanie od ponad 2 lat gorzowian. Bezpośrednio i po <czytaj dalej>
Anonim_5377:
konkurs konkursem, taki sam jakich wiele, a brak odpowiednich altan śmieciowych i brudne pojemniki odstawiane bylejak i az strach ich dodtknac zeby <czytaj dalej>
Anonim_6763:
pierwej, może się skupić na porządnym odbieraniu śmieci a później turnieje. mieszają śmieci do śmieciarek a pozniej robia konkurs na segrega <czytaj dalej>
Anonim_5631:
A czy Pan Zofia Klimar też był? <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej