sobota 20 kwietnia 2019     Agnieszka, Teodor, Czesław
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Wirtuoz wiolonczeli zagra w Filharmonii Gorzowskiej
eGorzowska - 8488_XttQlfxkEpWTNowjdAdQ.jpg

Rafał Kwiatkowski, czyli cudowne dziecko polskiej wiolonczeli, naukę gry na tym instrumencie rozpoczął, gdy skończył 7 lat. Bardzo szybko pojawiły się pierwsze sukcesy, a w wieku 18 lat odbywał już zagraniczne stypendium w Stanach Zjednoczonych. Stale się rozwija, podobnie jak jego kariera. 6 kwietnia usłyszymy go na scenie Filharmonii Gorzowskiej.

Pochodzi pan z rodziny muzyków, naukę gry na wiolonczeli rozpoczął już jako dziecko. Jako kilkunastoletni chłopak uczył się w Stanach Zjednoczonych. Potem były wygrane konkursy, nagrody i wyróżnienia, jak choćby stypendium "Młoda Polska" dla wyróżniających się młodych artystów, a w 1999 - Paszport "Polityki" za wybitne osiągnięcia artystyczne. Co stało za tak ciężką pracą tak młodego człowieka? Wynikało to z wrodzonej chęci grania czy raczej podtrzymywania rodzinnej tradycji? Pewnie czasem wolał pan zagrać w piłkę na boisku...

- Zarówno jako dzieciak i dziś, jako czterdziestolatek, zdecydowanie wolałbym grać w piłkę, niż na wiolonczeli. Zawsze ciągnęło mnie na boisko. Z drugiej strony, frapowało mnie to, co na co dzień robili moi rodzice (wiolonczeliści). To, że spędzali godziny, obcując z fizyczną materią pięknego instrumentu. Nie miałem w dzieciństwie wielu zabawek, więc siłą rzeczy jedną z nich stała się wiolonczela. Mój ojciec natomiast od pierwszych dni nauki narzucił mi rygor pracy i ćwiczenia. Buntowałem się, ale on wiedział, że z samej zabawy nie będzie efektu. Niestety, instrumenty smyczkowe są tymi, które najtrudniej jest opanować i które wymagają wręcz organicznego zrośnięcia się z ciałem, by okiełznać proces wydobycia i kreacji dźwięku, o intonacji nie wspominając. Tu niestety, ma znaczenie ilość czasu spędzana przy instrumencie. Zrozumiałem to dopiero w wieku mniej więcej 14 lat i od tego momentu zacząłem świadomie pracować nad techniką gry, motywowany zwycięstwami w pierwszych dziecięcych konkursach wiolonczelowych.

Na światowych estradach zaistniał pan już w wieku 18 lat, dzięki wygranej w Międzynarodowym Konkursie Wiolonczelowym w Chile. Zaraz po tym pojawiły się aż cztery kolejne wygrane w konkursach w Lubljanie, Lipsku, Nowym Jorku i w Kuhmo w Finlandii. To właśnie konkursy otwierają drogę do kariery?

- I tak i nie. O karierze decyduje głównie szczęście, dobre znajomości i predyspozycje psychiczne. Nie zawsze idzie ona w parze z dobrym graniem i odwrotnie. W muzycznych kręgach liczy się też odpowiednie pochodzenie, no i jak wszędzie – umiejętność adorowania właściwych osób. Miałem w życiu swoje pięć minut, kiedy rzeczywiście intensywnie koncertowałem po całym świecie i co było wyłącznie plonem wygranych konkursów. Przez kilka lat nawet mi się to podobało – fajne życie dla singla! Wiem też, że pewnych elementów najwyraźniej mi zabrakło, bo zapewne mógłbym wspiąć się znacznie wyżej… Jednak niczego nie żałuję, gdyż w pewnym wieku na szczęście inne wartości stają się priorytetem. Tak było ze mną. Widząc zdecydowany spadek liczby koncertów, wcale o nie  nie zabiegałem. Dzięki temu mogłem bliżej zaprzyjaźnić się ze swymi małymi dziećmi.

Gra pan na wyjątkowej wiolonczeli...
- Od kilkunastu lat. Odebrałem ją mamie tuż przed jej emeryturą. Instrument ten przez 30 lat odwiedził wszystkie kontynenty z Orkiestrą Filharmonii Narodowej. Nie mam wiedzy, kto i kiedy go zbudował, gdyż w środku widnieje jedynie kartka o korekcie lutniczej dokonanej w 1863 roku. Sądząc po śladach użytkowania oraz dacie tej naprawy zakładam, że jest to osiemnastowieczny, najprawdopodobniej włoski instrument. To jest trochę taka „damska” wiolonczela, zważywszy na jej nieco mniejsze od standardów wymiary. Piękny instrument, pochodzący spod mistrzowskiej lutniczej ręki, ale jak to bywa ze starymi wiolonczelami, bardzo kapryśny i podatny na najmniejsze zmiany wilgotności powietrza czy temperatury. Są dni, gdy brzmi olśniewająco i najpiękniej na świecie, ale też miewa gorsze okresy.

Dziś grywa pan z najlepszymi. Znakomici dyrygenci, orkiestry, soliści.. Przyjazd do Gorzowa to dla pana odpoczynek, czy mobilizacja jest taka sama?

- Zawsze podchodzę z tak samo ogromną sumiennością do każdego koncertu. Nieważne gdzie gram, stawiam sobie zawsze najwyższą poprzeczkę. Pragnę zaspokoić przede wszystkim samego siebie, bo wtedy mam pewność, że jednocześnie zaspokojona będzie publiczność! Moja żona wręcz śmieje się ze mnie, że tyle ćwiczę i ciągle „dłubię” przy wiolonczeli, by oddała mi to, co chcę na niej wyrazić.

W Gorzowie usłyszymy pana w „Wariacjach rococo na wiolonczelę i orkiestrę” Czajkowskiego, jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów z literatury wiolonczelowej. To trudny utwór?

- Bardzo trudny! To taka, można powiedzieć, wizytówka wiolonczelisty…

Dziękuję.

Wg FG


4 kwietnia 2018 16:09, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Czy przy takich okazjach mozna zorganizowac "male" (pare godzin) warsztaty muzyczne prowadzone przez wybitnych solistow, czy tez orkiestre FG, dostepne dla uczniow szkoly muzycznej czy innych zainteresowanych?
Anonim_1462, 07.04.2018, 20:28, 184.189.252.173 ##

swietny pomysł, w filharmonii stoi skrzynka pomysłów - może tam zgłosić taką propozycję? ;)
Anonim_7285, 16.04.2018, 09:02, 89.228.8.182 ##

won z FG. Zamkmac to. Albo znaczaco zmniejszyc finansowanie. zeby byla kasa na wazne obiekty i wydarzenia kurturarne mieszkancow. nie trzeba utrzymywac na stale orkiestry. niech dojezdzaja z innyh moast sppradycznie na koncerty.

alte kameraden tez won. i z procesji w Boze cialo.

przestanmy byc ciemnogrodem nad Warta i zacznijmy myslec!
Anonim_6111, 16.04.2018, 09:11, 5.172.238.28 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

O chrześcijańskiej tradycji Wielkiej Nocy
Msza Wieczerzy Pańskiej rozpoczynająca obchód Triduum Paschalnego jest sprawowana w Wielki Czwartek wieczorem na pamiątkę ostatniej wieczerzy, którą Chrystus spożył ... <czytaj dalej>
Wydział kultury i sportu osobno
Od dzisiaj w gorzowskim magistracie wydział kultury i wydział sportu osobno. Prezydent Gorzowa w miejsce Wydziału Kultury i Sportu powołał w ... <czytaj dalej>
Weź udział w festiwalu gier umysłowych
Oto zaproszenie, które nadesłał sekretarz GKSGKiU „Kontra” Bogusław Nowak. Gorzowski Klub Sportowych Gier Karcianych i Umysłowych „Kontra” serdecznie zaprasza na VII ... <czytaj dalej>
Odeszła malarka z "Kręgu Arsenału"
Odeszła Teresa Mellerowicz-Gella. Z głębokim żalem przyjęliśmy informację o śmierci Pani Teresy Mellerowicz-Gelli, wybitnej malarki, która pod koniec życia przekazała swój ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Usługi Transportowe Aneta Jabłońska

pl. Słoneczny 8 m. 7, Gorzów Wlkp.
tel. 880 612 360
branża: Transport samochodowy <czytaj dalej>
STENAZłomet Sp. z o.o., Punkt Skupu Złomu

ul. Wspólna 1, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 29 42
branża: Surowce wtórne, złom <czytaj dalej>

Wydział kultury i sportu osobno
Od dzisiaj w gorzowskim magistracie wydział kultury i wydział sportu ... <czytaj dalej>
Kolejne zmiany na Sikorskiego
Otwarty fragment Sikorskiego. Wykonawca modernizacji ul. Sikorskiego wprowadził zmiany w organizacji ... <czytaj dalej>
Twist na 100 km
Do Gorzowa przyjechał pierwszy wagon tramwajowy Twist. Od 16 kwietnia na ... <czytaj dalej>
Triduum Paschalne
Śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa nazywa się jego Paschą. Dlatego trzy ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« kwiecień 2019 »
P W Ś C P S N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
     
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
O refleksję nad sobą samym...
Znów świat zatoczył koło. Czas Wielkiej Nocy to dla wierzących znak, że życie wciąż się odradza. Dla innych jest mniej symboliczny. To po prostu czas kolorowych baranków i najróżniejszej maści ... <czytaj dalej>

Recykling nie musi być nudny!
Czy recykling, poza ratowaniem planety, może być źródłem modowej inspiracji? <czytaj dalej>
Jeśli niedługo Wielkanoc, to czas na konkurs
Związek Ukraińców w Polsce – zarząd koła w Gorzowie Wielkopolskim, <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - image074.jpg
admin ego:
List otwarty do...
List otwarty do wszystkich, którym na sercu leży dobro gorzowskiej ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
O "perłach marnotrawnych" z Janem Grzegorczykiem
Każde spotkanie z poznańskim pisarzem Janem Grzegorczykiem jest wydarzeniem. Tak ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Czy można opanować paniczny lęk przed dentystą?
Niespokojny sen, ból brzucha, potliwość dłoni czy ogólne rozdrażnienie, to ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jak zabezpieczyć baterie przed oddaniem do recyklingu?

Jak zabezpieczyć baterie przed oddaniem do recyklingu? Najważniejszą zasadą jest ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Ola Hełminiak :
Dr Daniel Figiel! Lekarz, przyjaciel. Człowiek oddany swojej pasji, chęci niesienia pomocy. Człowiek z olbrzymim sercem. Wielki szacunek Doktorze, <czytaj dalej>
Anonim_2932:
No cóż smutny artykuł ale na czasie i bardzo pouczający,musimy zrobić wszystko żeby to zmieniać ale postawy są kreowane w domu i rodzinie,wido <czytaj dalej>
Anonim_3536:
Przykro słuchać takich słów od osoby pełniącej funkcję społeczną.Tak nie wolno obrażać ludzi.Szanujmy się wzajemnie,niezależnie od naszyc <czytaj dalej>
Anonim_4573:
Co robiła Pani europoseł Kurdycka przez 8 lat ? <czytaj dalej>
Anonim_1872:
Do Anonim_6182. I tu jest sedno sprawy. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej