środa 26 września 2018     Justyna, Łucja, Cyprian
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Hanna Kaup BLOG

« powrót
Łączy nas słodycz i gorycz
eGorzowska - 8412_a2DrpvsHrB5XdL9DJUT.jpg

W tym roku mija dziesięć lat od wyjazdu siostry Michaeli Rak do Wilna. Gorzowianie o siostrze wciąż pamiętają i wspierają, za co jest im wdzięczna i serdecznie pozdrawia. Ale doceniają ją również tam, gdzie właściwie była tylko przejazdem. W minioną niedzielę odebrała nagrodę poznańskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej - Żurawiny.

To był piękny niedzielny dzień. Zimowy i mroźny. Kiedy rankiem jechałam do Poznania, oślepiały mnie promienie wschodzącego słońca, gdy wracałam - zachodzącego. 4 marca na Starym Rynku odbywały się Kaziuki, w czasie których siostra Michaela Rak odbierała nagrodę poznańskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej - Żurawiny.

Pucharem autorstwa artysty plastyka Władysława Saletisa Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej honoruje ludzi, którzy wiele z siebie dają dla życia społecznego. - Nagradzają ich, żeby inni ich podpatrywali, a potem naśladowali - mówi członek kapituły Grażyna Wrońska. - Pierwszą rzeczą, która w związku z nagrodą się wydarzyła, był wyjazd do pana Tadeusz Konwickiego do Warszawy. On powiedział wtedy, że w żurawinie jest i słodycz i gorycz, coś co wszystkich łączy, bo każdy ma takie chwile w życiu.

Siostra Michaela Rak została nagrodzona za swoje kolejne hospicjum, tym razem wileńskie, które otworzyła pięć lat temu, a teraz pracuje nad hospicjum dla dzieci, bo na Litwie są ogromne potrzeby niesienia pomocy chorym.

Poza znaną w Gorzowie zakonnicą nagrodę w minionych latach odebrali m.in.: Bernard Ładysz, ks. prałat Obrembski, prof. Stefan Stuligrosz, Barbara Wachowicz, a rok temu Irena Litwinowicz kierująca polskim teatrem.

Ludzie i miejsca



Kiedy trafiłam pod scenę, siostry już nie było. Jakiś zespół zaczynał swoje występy. Nie dostałam odpowiedzi na esemes, który wysłałam godzinę wcześniej, a gdy próbowałam się do siostry dodzwonić, włączała się automatyczna sekretarka. Stanęłam więc w promieniach południowego słońca i zaczęłam zastanawiać, co zrobić, gdzie iść i co mi podpowiada mój dziennikarski instynkt. Pomyślałam, że może w ratuszu ktoś mi podpowie, a może przyjmuje tam siostrę na obiedzie? Drzwi były otwarte, więc skierowałam się w tamtą stronę. Kiedy wkraczałam na schody, usłyszałam głos: "Czy pani Hanna Kaup?" Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam przed sobą autora powieści o księdzu Groserze czy historii, które działy się w gorzowskim hospicjum Św. Kamila "Niebo dla akrobaty", poznaniaka z urodzenia, przyjaciela siostry Michaeli i mojego kolegi z roku na filologii polskiej Jana Grzegorczyka. Właściwie powinnam się spodziewać, że pojawi się na wręczeniu nagrody. Ale że w takim tłumie ludzi mnie odnajdzie? A jednak. Udało się. Wiedział, gdzie jest siostra, wiedział, że ja będę, więc razem na nią zaczekaliśmy. Spróbowałam jeszcze raz połączyć się z bohaterką kaziukowej niedzieli. Usłyszałam w telefonie: "Już do was idę". Oczywiście to "już" trwało jakąś chwilę, bo choć ujrzeliśmy siostrę idącą od strony fary, to co chwilę gdzieś nam ginęła. Co chwilę ktoś do niej podchodził, coś mówił, o coś prosił. Ostatecznie podeszła z nieznajomą mi kobietą. Janek zostawił nas, rezygnując z rozmowy - wiedział, że nie będzie łatwo się doczekać. Pojechał na imieniny wnuka Kazimierza.

Gdy w towarzystwie kobiety, której nie znałam, poszłyśmy usiąść, by nagrać rozmowę, okazało się, że mąż nieznajomej przed laty wykładał na moim roku językoznawstwo, a ona - członek kapituły Żurawin - związana jest z Polskim Radiem Poznań. Usiadłyśmy do herbaty i wspomnieniowych rozmów.

Jak się spodziewałam, to wspominanie trwało dwie godziny. Dwie bardzo krótkie godziny. Siostra mówiła o swoich obawach, gdy wyjeżdżała z Gorzowa, o ludziach, którzy nie tylko tworzą hospicjum, ale w nim przebywają, o wartości, którą jest dla ludzi to szczególne miejsce i o tym, że tam w Wilnie już jest jej dom. - Płakałam, kiedy dziesięć lat temu wyjeżdżałam z Gorzowa, ale już zbudowałam nowe dzieło i tam już jest mój dom - przyznała.

Kapitał
Powiedziała, że zawsze z serdecznością wspomina wszystkich, z którymi pracowała w Hospicjum św. Kamila, że będzie u nas na 25-leciu, ale też wyraziła nadzieję, że w związku z potrzebami, jakie niesie prowadzenie hospicjum w Wilnie, gdzie od państwa otrzymuje tylko 30 proc. koniecznych kosztów i resztę musi zebrać (w Polsce to 70 proc.), że gorzowianie nie zapomną.
- Jak by to było pięknie, gdyby każdy gorzowianin wysłał po jednym esemesie o treści: "Wilno" na numer 72405. On kosztuje tylko około 2,50 zł brutto. Jak by to było pięknie - mówiła z tym swoim uśmiechem na twarzy, jednocześnie zanurzając się w myślach.

Później pokazała mi jak wygląda jej wypełniony darami dla potrzebujących samochód, poczęstowała słodko-gorzką żurawiną, ja odprowadziłam siostrę do liceum na Polną, gdzie odbywały się dalsze uroczystości i sama ruszyłam w drogę powrotną, odsłuchując to, co jeszcze chwilę temu mówiła siostra Michaela Rak - bohaterka kolejnego wydania biuletynu, który realizuję ze Stowarzyszeniem św. Eugeniusza de Mazenoda "Łączą nas udzie i miejsca". To zdanie padało z naszych ust wielokrotnie, wielokrotnie też brałyśmy się za ręce, by potwierdzić to nasze połączenie.

I Wy, drodzy Czytelnicy też pamiętajcie o tym, bo jak twierdzi siostra, wszystko dobro, które dajesz, na pewno do ciebie wróci. Ona wyjeżdżała z Gorzowa z kapitałem, który dostała od przycmentarnej kwiaciarki. To było 3 zł. Nie, nie pomyliłam się, to było trzy złote, które dla dobra ludzi pozostających w potrzebie, nieustannie pomnaża. Bardzo Was proszę, dodajcie też swoje.

Kolejny biuletyn "Łączą nas ludzie i miejsca" ukaże się jesienią. Poza siostrą, jednym z bohaterów będzie dr Jacek Zajączek.

Tekst i foto Hanna Kaup


Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 1/4

aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 2/4

aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 3/4

aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 4/4
 


5 marca 2018 07:44, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Przebudowa Sulęcińskiej
W związku z rozpoczęciem przebudowy ul. Sulęcińskiej, 25 września wykonawca przystąpi do prac związanych z przebudową wodociągu na odcinku ok. ... <czytaj dalej>
Na Kostrzyńskiej wrze
Do końca przebudowy Kostrzyńskiej jeszcze daleko, a już pojawiły się poważne problemy. Tym razem nie chodzi o terminowość, ale o ... <czytaj dalej>
Remont torowiska wzdłuż Pomorskiej
W poniedziałek (17 września) przed południem zostanie wprowadzona zmiana organizacji ruchu na ulicy Pomorskiej, związana z rozpoczęciem remontu torowiska tramwajowego. Prace ... <czytaj dalej>
Remont przejazdów drogowych przez torowisko
na Al. 11 Listopada
W poniedziałek, 10 września, rozpocznie się naprawa przejazdów drogowych przez torowisko na Al. 11 Listopada. Pierwsze w kolejności naprawione zostaną dwa ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Abacus" Biuro Usług Informatycznych

ul. Pionierów 3 /3, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 52 20
branża: Komputery - serwis, usługi <czytaj dalej>
Adaszyński Józef Biuro Budowlane

ul. Fabryczna 71, Gorzów Wlkp.
tel. 95 735 97 07
branża: Projektowe biura <czytaj dalej>
"Pipelife Polska" S.A. Skład Fabryczny

ul. Słowiańska 61, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 83 67
branża: Rury <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« wrzesień 2018 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Umiar wskazany we wszystkim
Za miesiąc wybory. Zaczyna się robić gorąco, choć właśnie nastaje jesień i przyjdzie nam zapomnieć o letnich upałach. Ta przedwyborcza gorączka czasami aż dusi i normalny człowiek nie wie, co ... <czytaj dalej>

Historie Seniorów
na najciekawsze działania aktywizujące
W ramach programu społecznego „Adamed dla Seniora” wystartował konkurs „Historie <czytaj dalej>
Bądź mistrzem
Komenda Wojewódzka Policji w Gorzowie z Dyrekcją Policji Wschód jako <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - aaa.jpg
Marek Z. Piechocki:
Zobacz, jak dojechać na koncert „Straordinario”
w Hubertówce pod Łośnem
Kolejny, jak co roku od dziewięciu lat, koncert z muzyką ... <czytaj dalej>
Marek Z. Piechocki:
Tak, to ja. Płynę!
Motto: Metafory i analogie, poprzez zestawienie razem różnych kontekstów, prowadzą do ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Miasta nie tylko dla ludzi
Zrównoważone miasta to dom nie tylko ludzi, lecz także roślin ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wady wzroku u dzieci. Kiedy do lekarza?
Problem zaburzeń widzenia dotyczy coraz więcej dzieci i młodzieży. Zazwyczaj ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3975:
Admin źle zrozumiał komentarz. Obrażona została wstrętna ulica Słoneczna a nie radna Bejnarowicz. <czytaj dalej>
Anonim_9459:
Tak sie dzieje kiedy brakuje podejscia systemowego (bioracego pod uwage i wzglad wszystkie aspekty projektu i jego funkcjonalnosci spoleczno-gospodarc <czytaj dalej>
Anonim_8625:
Powinny poleciec glowy nadzoru, planowania, urzednikow.Cala Kostrzynska to przekret dwudziestolecia.Nie czas jednak szukac winnego i x-razy zalamywac <czytaj dalej>
Anonim_5197:
To wojcicki robil gwiazdzista. Zupelnie na zlosc.
Blizej sie przyjrzec to tez wymaga remontu. Szczegolnie wyloty cale dziurawe. A najwiecej miesz <czytaj dalej>
Anonim_5197:
Z tego co wiem to pani Mbb byla za remontem ul Slonecznej i zupelnie jie rozumiala dlaczego robia Gwiazdzista. Moge pokazac fragment maila. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej