poniedziałek 24 czerwca 2019     Danuta, Emilia, Jan
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
Hanna Kaup BLOG

« powrót
Łączy nas słodycz i gorycz
eGorzowska - 8412_a2DrpvsHrB5XdL9DJUT.jpg

W tym roku mija dziesięć lat od wyjazdu siostry Michaeli Rak do Wilna. Gorzowianie o siostrze wciąż pamiętają i wspierają, za co jest im wdzięczna i serdecznie pozdrawia. Ale doceniają ją również tam, gdzie właściwie była tylko przejazdem. W minioną niedzielę odebrała nagrodę poznańskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej - Żurawiny.

To był piękny niedzielny dzień. Zimowy i mroźny. Kiedy rankiem jechałam do Poznania, oślepiały mnie promienie wschodzącego słońca, gdy wracałam - zachodzącego. 4 marca na Starym Rynku odbywały się Kaziuki, w czasie których siostra Michaela Rak odbierała nagrodę poznańskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej - Żurawiny.

Pucharem autorstwa artysty plastyka Władysława Saletisa Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej honoruje ludzi, którzy wiele z siebie dają dla życia społecznego. - Nagradzają ich, żeby inni ich podpatrywali, a potem naśladowali - mówi członek kapituły Grażyna Wrońska. - Pierwszą rzeczą, która w związku z nagrodą się wydarzyła, był wyjazd do pana Tadeusz Konwickiego do Warszawy. On powiedział wtedy, że w żurawinie jest i słodycz i gorycz, coś co wszystkich łączy, bo każdy ma takie chwile w życiu.

Siostra Michaela Rak została nagrodzona za swoje kolejne hospicjum, tym razem wileńskie, które otworzyła pięć lat temu, a teraz pracuje nad hospicjum dla dzieci, bo na Litwie są ogromne potrzeby niesienia pomocy chorym.

Poza znaną w Gorzowie zakonnicą nagrodę w minionych latach odebrali m.in.: Bernard Ładysz, ks. prałat Obrembski, prof. Stefan Stuligrosz, Barbara Wachowicz, a rok temu Irena Litwinowicz kierująca polskim teatrem.

Ludzie i miejsca



Kiedy trafiłam pod scenę, siostry już nie było. Jakiś zespół zaczynał swoje występy. Nie dostałam odpowiedzi na esemes, który wysłałam godzinę wcześniej, a gdy próbowałam się do siostry dodzwonić, włączała się automatyczna sekretarka. Stanęłam więc w promieniach południowego słońca i zaczęłam zastanawiać, co zrobić, gdzie iść i co mi podpowiada mój dziennikarski instynkt. Pomyślałam, że może w ratuszu ktoś mi podpowie, a może przyjmuje tam siostrę na obiedzie? Drzwi były otwarte, więc skierowałam się w tamtą stronę. Kiedy wkraczałam na schody, usłyszałam głos: "Czy pani Hanna Kaup?" Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam przed sobą autora powieści o księdzu Groserze czy historii, które działy się w gorzowskim hospicjum Św. Kamila "Niebo dla akrobaty", poznaniaka z urodzenia, przyjaciela siostry Michaeli i mojego kolegi z roku na filologii polskiej Jana Grzegorczyka. Właściwie powinnam się spodziewać, że pojawi się na wręczeniu nagrody. Ale że w takim tłumie ludzi mnie odnajdzie? A jednak. Udało się. Wiedział, gdzie jest siostra, wiedział, że ja będę, więc razem na nią zaczekaliśmy. Spróbowałam jeszcze raz połączyć się z bohaterką kaziukowej niedzieli. Usłyszałam w telefonie: "Już do was idę". Oczywiście to "już" trwało jakąś chwilę, bo choć ujrzeliśmy siostrę idącą od strony fary, to co chwilę gdzieś nam ginęła. Co chwilę ktoś do niej podchodził, coś mówił, o coś prosił. Ostatecznie podeszła z nieznajomą mi kobietą. Janek zostawił nas, rezygnując z rozmowy - wiedział, że nie będzie łatwo się doczekać. Pojechał na imieniny wnuka Kazimierza.

Gdy w towarzystwie kobiety, której nie znałam, poszłyśmy usiąść, by nagrać rozmowę, okazało się, że mąż nieznajomej przed laty wykładał na moim roku językoznawstwo, a ona - członek kapituły Żurawin - związana jest z Polskim Radiem Poznań. Usiadłyśmy do herbaty i wspomnieniowych rozmów.

Jak się spodziewałam, to wspominanie trwało dwie godziny. Dwie bardzo krótkie godziny. Siostra mówiła o swoich obawach, gdy wyjeżdżała z Gorzowa, o ludziach, którzy nie tylko tworzą hospicjum, ale w nim przebywają, o wartości, którą jest dla ludzi to szczególne miejsce i o tym, że tam w Wilnie już jest jej dom. - Płakałam, kiedy dziesięć lat temu wyjeżdżałam z Gorzowa, ale już zbudowałam nowe dzieło i tam już jest mój dom - przyznała.

Kapitał
Powiedziała, że zawsze z serdecznością wspomina wszystkich, z którymi pracowała w Hospicjum św. Kamila, że będzie u nas na 25-leciu, ale też wyraziła nadzieję, że w związku z potrzebami, jakie niesie prowadzenie hospicjum w Wilnie, gdzie od państwa otrzymuje tylko 30 proc. koniecznych kosztów i resztę musi zebrać (w Polsce to 70 proc.), że gorzowianie nie zapomną.
- Jak by to było pięknie, gdyby każdy gorzowianin wysłał po jednym esemesie o treści: "Wilno" na numer 72405. On kosztuje tylko około 2,50 zł brutto. Jak by to było pięknie - mówiła z tym swoim uśmiechem na twarzy, jednocześnie zanurzając się w myślach.

Później pokazała mi jak wygląda jej wypełniony darami dla potrzebujących samochód, poczęstowała słodko-gorzką żurawiną, ja odprowadziłam siostrę do liceum na Polną, gdzie odbywały się dalsze uroczystości i sama ruszyłam w drogę powrotną, odsłuchując to, co jeszcze chwilę temu mówiła siostra Michaela Rak - bohaterka kolejnego wydania biuletynu, który realizuję ze Stowarzyszeniem św. Eugeniusza de Mazenoda "Łączą nas udzie i miejsca". To zdanie padało z naszych ust wielokrotnie, wielokrotnie też brałyśmy się za ręce, by potwierdzić to nasze połączenie.

I Wy, drodzy Czytelnicy też pamiętajcie o tym, bo jak twierdzi siostra, wszystko dobro, które dajesz, na pewno do ciebie wróci. Ona wyjeżdżała z Gorzowa z kapitałem, który dostała od przycmentarnej kwiaciarki. To było 3 zł. Nie, nie pomyliłam się, to było trzy złote, które dla dobra ludzi pozostających w potrzebie, nieustannie pomnaża. Bardzo Was proszę, dodajcie też swoje.

Kolejny biuletyn "Łączą nas ludzie i miejsca" ukaże się jesienią. Poza siostrą, jednym z bohaterów będzie dr Jacek Zajączek.

Tekst i foto Hanna Kaup


Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 1/4

aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 2/4

aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 3/4

aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 4/4
 


5 marca 2018 07:44, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Co miasto przygotowało na Dni Gorzowa
Promocja, informacja i zabawa – namiot prasowy na Moście Staromiejskim w czasie Dni Gorzowa 2019. Gorzowskie tatuaże, landsberskie jabłka, promocja książki ... <czytaj dalej>
Komunikat w sprawie organizacji ruchu na Dni Gorzowa
Zmiany w organizacji ruchu w dniach 14-16 czerwca 2019 r. w związku z organizacją Dni Gorzowa. 1. Informujemy, że od dnia ... <czytaj dalej>
W niedzielę wymienisz książki w szpitalu
Chcesz odkurzyć domową bibliotekę i jednocześnie wzbogacić się o nowe tytuły? Nie stać Cię na zakup wymarzonych książek? Nikt nie ... <czytaj dalej>
Zostań ławnikiem
Komunikat w sprawie przeprowadzenia naboru kandydatów na ławników sądów powszechnych w Gorzowie Wielkopolskim na kadencję 2020 r.– 2023 r. Rada Miasta Gorzowa ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"KJF Broker" Jerzy Figlewski

ul. Sikorskiego 106, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 11 17
branża: Ubezpieczeniowi pośrednicy <czytaj dalej>
"Zachara" Gabinet Stomatologiczny

ul. Estkowskiego 15 /5, Gorzów Wlkp.
tel. 95 736 98 81
branża: Lekarze - stomatolodzy, protetycy <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« czerwiec 2019 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Ostrzeżenie przed klęską
Z przerażeniem obserwuję, że coraz bardziej upodabniamy się do wygłodniałych zwierząt. Coraz częściej kąsamy, jakby na horyzoncie nie było widoków na pożywienie. Kąsamy, choć nasze lodówki pełne i w tłuszczyk ... <czytaj dalej>

Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>
Historyczna pamięć miasta
Młodzieży, weź udział w konkursie „Historyczna pamięć Miasta – Gorzów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0572a.jpg
Hanna Kaup:
To był ślub roku,
czyli prezydent Wójcicki nie jest już kawalerem
To był wymarzony dzień na ślub, którym od dłuższego czasu ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
ELO, czyli w życiu może być pięknie
Ostatnie słowo moich relacji z Dni Gorzowa należy się koncertowi ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przedmioty, których nie wniesiesz na pokład samolotu
Zbliżają się wakacje, na które coraz częściej wybieramy się samolotem. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Polska to nie jest kraj dla chorych na raka
Wbrew zapowiedziom rządzących, chorzy na raka nadal są bez dostępu ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_5631:
Pan Zofia Klimar z mpolska24.pl lubi piwo, wodociągi w powiecie, zajmuje się budownictwem i obrażanie od ponad 2 lat gorzowian. Bezpośrednio i po <czytaj dalej>
Anonim_5377:
konkurs konkursem, taki sam jakich wiele, a brak odpowiednich altan śmieciowych i brudne pojemniki odstawiane bylejak i az strach ich dodtknac zeby <czytaj dalej>
Anonim_6763:
pierwej, może się skupić na porządnym odbieraniu śmieci a później turnieje. mieszają śmieci do śmieciarek a pozniej robia konkurs na segrega <czytaj dalej>
Anonim_5631:
A czy Pan Zofia Klimar też był? <czytaj dalej>
Anonim_7998:
Biedaku, tobie tylko współczuć. Strasznie smutny jesteś. A o smarowaniu to chyba nie ty decydujesz, tylko redakcja. I chyba nie ty płacisz. No bo <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej