sobota 23 czerwca 2018     Wanda, Józef, Albin
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Hanna Kaup BLOG

« powrót
Łączy nas słodycz i gorycz
eGorzowska - 8412_a2DrpvsHrB5XdL9DJUT.jpg

W tym roku mija dziesięć lat od wyjazdu siostry Michaeli Rak do Wilna. Gorzowianie o siostrze wciąż pamiętają i wspierają, za co jest im wdzięczna i serdecznie pozdrawia. Ale doceniają ją również tam, gdzie właściwie była tylko przejazdem. W minioną niedzielę odebrała nagrodę poznańskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej - Żurawiny.

To był piękny niedzielny dzień. Zimowy i mroźny. Kiedy rankiem jechałam do Poznania, oślepiały mnie promienie wschodzącego słońca, gdy wracałam - zachodzącego. 4 marca na Starym Rynku odbywały się Kaziuki, w czasie których siostra Michaela Rak odbierała nagrodę poznańskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej - Żurawiny.

Pucharem autorstwa artysty plastyka Władysława Saletisa Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej honoruje ludzi, którzy wiele z siebie dają dla życia społecznego. - Nagradzają ich, żeby inni ich podpatrywali, a potem naśladowali - mówi członek kapituły Grażyna Wrońska. - Pierwszą rzeczą, która w związku z nagrodą się wydarzyła, był wyjazd do pana Tadeusz Konwickiego do Warszawy. On powiedział wtedy, że w żurawinie jest i słodycz i gorycz, coś co wszystkich łączy, bo każdy ma takie chwile w życiu.

Siostra Michaela Rak została nagrodzona za swoje kolejne hospicjum, tym razem wileńskie, które otworzyła pięć lat temu, a teraz pracuje nad hospicjum dla dzieci, bo na Litwie są ogromne potrzeby niesienia pomocy chorym.

Poza znaną w Gorzowie zakonnicą nagrodę w minionych latach odebrali m.in.: Bernard Ładysz, ks. prałat Obrembski, prof. Stefan Stuligrosz, Barbara Wachowicz, a rok temu Irena Litwinowicz kierująca polskim teatrem.

Ludzie i miejsca



Kiedy trafiłam pod scenę, siostry już nie było. Jakiś zespół zaczynał swoje występy. Nie dostałam odpowiedzi na esemes, który wysłałam godzinę wcześniej, a gdy próbowałam się do siostry dodzwonić, włączała się automatyczna sekretarka. Stanęłam więc w promieniach południowego słońca i zaczęłam zastanawiać, co zrobić, gdzie iść i co mi podpowiada mój dziennikarski instynkt. Pomyślałam, że może w ratuszu ktoś mi podpowie, a może przyjmuje tam siostrę na obiedzie? Drzwi były otwarte, więc skierowałam się w tamtą stronę. Kiedy wkraczałam na schody, usłyszałam głos: "Czy pani Hanna Kaup?" Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam przed sobą autora powieści o księdzu Groserze czy historii, które działy się w gorzowskim hospicjum Św. Kamila "Niebo dla akrobaty", poznaniaka z urodzenia, przyjaciela siostry Michaeli i mojego kolegi z roku na filologii polskiej Jana Grzegorczyka. Właściwie powinnam się spodziewać, że pojawi się na wręczeniu nagrody. Ale że w takim tłumie ludzi mnie odnajdzie? A jednak. Udało się. Wiedział, gdzie jest siostra, wiedział, że ja będę, więc razem na nią zaczekaliśmy. Spróbowałam jeszcze raz połączyć się z bohaterką kaziukowej niedzieli. Usłyszałam w telefonie: "Już do was idę". Oczywiście to "już" trwało jakąś chwilę, bo choć ujrzeliśmy siostrę idącą od strony fary, to co chwilę gdzieś nam ginęła. Co chwilę ktoś do niej podchodził, coś mówił, o coś prosił. Ostatecznie podeszła z nieznajomą mi kobietą. Janek zostawił nas, rezygnując z rozmowy - wiedział, że nie będzie łatwo się doczekać. Pojechał na imieniny wnuka Kazimierza.

Gdy w towarzystwie kobiety, której nie znałam, poszłyśmy usiąść, by nagrać rozmowę, okazało się, że mąż nieznajomej przed laty wykładał na moim roku językoznawstwo, a ona - członek kapituły Żurawin - związana jest z Polskim Radiem Poznań. Usiadłyśmy do herbaty i wspomnieniowych rozmów.

Jak się spodziewałam, to wspominanie trwało dwie godziny. Dwie bardzo krótkie godziny. Siostra mówiła o swoich obawach, gdy wyjeżdżała z Gorzowa, o ludziach, którzy nie tylko tworzą hospicjum, ale w nim przebywają, o wartości, którą jest dla ludzi to szczególne miejsce i o tym, że tam w Wilnie już jest jej dom. - Płakałam, kiedy dziesięć lat temu wyjeżdżałam z Gorzowa, ale już zbudowałam nowe dzieło i tam już jest mój dom - przyznała.

Kapitał
Powiedziała, że zawsze z serdecznością wspomina wszystkich, z którymi pracowała w Hospicjum św. Kamila, że będzie u nas na 25-leciu, ale też wyraziła nadzieję, że w związku z potrzebami, jakie niesie prowadzenie hospicjum w Wilnie, gdzie od państwa otrzymuje tylko 30 proc. koniecznych kosztów i resztę musi zebrać (w Polsce to 70 proc.), że gorzowianie nie zapomną.
- Jak by to było pięknie, gdyby każdy gorzowianin wysłał po jednym esemesie o treści: "Wilno" na numer 72405. On kosztuje tylko około 2,50 zł brutto. Jak by to było pięknie - mówiła z tym swoim uśmiechem na twarzy, jednocześnie zanurzając się w myślach.

Później pokazała mi jak wygląda jej wypełniony darami dla potrzebujących samochód, poczęstowała słodko-gorzką żurawiną, ja odprowadziłam siostrę do liceum na Polną, gdzie odbywały się dalsze uroczystości i sama ruszyłam w drogę powrotną, odsłuchując to, co jeszcze chwilę temu mówiła siostra Michaela Rak - bohaterka kolejnego wydania biuletynu, który realizuję ze Stowarzyszeniem św. Eugeniusza de Mazenoda "Łączą nas udzie i miejsca". To zdanie padało z naszych ust wielokrotnie, wielokrotnie też brałyśmy się za ręce, by potwierdzić to nasze połączenie.

I Wy, drodzy Czytelnicy też pamiętajcie o tym, bo jak twierdzi siostra, wszystko dobro, które dajesz, na pewno do ciebie wróci. Ona wyjeżdżała z Gorzowa z kapitałem, który dostała od przycmentarnej kwiaciarki. To było 3 zł. Nie, nie pomyliłam się, to było trzy złote, które dla dobra ludzi pozostających w potrzebie, nieustannie pomnaża. Bardzo Was proszę, dodajcie też swoje.

Kolejny biuletyn "Łączą nas ludzie i miejsca" ukaże się jesienią. Poza siostrą, jednym z bohaterów będzie dr Jacek Zajączek.

Tekst i foto Hanna Kaup


Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 1/4

aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 2/4

aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 3/4

aczy nas slodycz i gorycz, zdjęcie 4/4
 


5 marca 2018 07:44, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Koniec spotkań. Co dalej?
Zakończył się maraton obywatelskich spotkań dyskusyjnych zorganizowany w ramach Budżetu Obywatelskiego 2019. Mieszkańcy wybrali 31 projektów do realizacji, a frekwencja ... <czytaj dalej>
Sesja
Wydział Organizacyjny - Biuro Rady Miasta uprzejmie informuje, że Przewodniczący Rady Miasta zwołał LXV sesję na dzień 22 czerwca 2018 ... <czytaj dalej>
Zamknięcia, zmiany kierunków, ograniczenia
Wykonawca przebudowy ulicy Sikorskiego zamierza w sobotę (23 czerwca) rano rozpocząć kolejny etap; planowane są prace związane z remontem torowiska ... <czytaj dalej>
Zdrowe pożegnanie szkoły
19 czerwca w Szkole Podstawowej nr 13 w Gorzowie podsumowano tegoroczną edycję unijnego ”Programu dla szkół”. Zaprezentowano osiągnięcia projektu w ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Motak Maria Sklep Spożywczy

ul. Grobla 15, Gorzów Wlkp.
tel. 663 478 896
branża: Spożywcze artykuły - detal <czytaj dalej>
Sklep Muzyczny - Komis "Elvis"

ul. Herberta 3, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 34 37
branża: Muzyczne sklepy, instrumenty <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« czerwiec 2018 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
 
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Przebudzenie... a jednak kac
Ja rozumiem, że zaproszenie przez Prezydenta Gorzowa na sesję rady miasta biznesmena zdecydowanego na kupno Willi Pauckscha mogło być dla radnych zaskoczeniem. Rozumiem nawet, że niektórzy wstrzymali się od głosu, ... <czytaj dalej>

Bądź mistrzem
Komenda Wojewódzka Policji w Gorzowie z Dyrekcją Policji Wschód jako <czytaj dalej>
Rozwinąć skrzydła
Ponad tysiąc uczestników z Polski, średnio 170 dni szukania, czytania, <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - s2ca.jpg
Hanna Kaup:
Garstka na koncercie ambasadora miasta Adama Bałdycha
Ostatni dzień święta miasta nie rozpieszczał gorzowian. Najpierw morderczy upał, ... <czytaj dalej>
Marek Z. Piechocki:
Dla trzystu kilkudziesięciu
Dla trzystu kilkudziesięciu osób w miniony piątek (20 kwietnia 2018 ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Biologiczna bomba w klimatyzacji samochodowej
10 niebezpiecznych bakterii, które mogą wywołać zapalenie opon mózgowych, infekcje ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Blogerzy na celowniku hakerów?
Liczba blogerów ciągle wzrasta. 84 proc. z nich stanowią kobiety ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_7686:
Niektóre wnioski zaprzeczają zasadom budżetowym o zaspokajaniu potrzeb zbiorowych mieszkańców miasta. Są efektem braku odwagi do ponoszenia odpo <czytaj dalej>
Anonim_4517:
Głupi, to jest twój wpis, jeden i drugi. Trzeba było chodzić na spotkania, to byś wiedział, czego ludzie potrzebują. BO powinien dotyczyć nie <czytaj dalej>
Anonim_3893:
Przykladem z pierwszwgo BO bylo zagospodarowanie podworka przy 4LO na boisko przyszkkolne
Byl pomysl na strefe aktywnosci dla 3pokolen na kwadrac <czytaj dalej>
Anonim_3893:
Głupi pomysł.
BO byly najlepsze na samym poczatku.
Zglaszalo sie pomysly bez wiekszych ograniczen
I ludzie sypali dobre propozycje z <czytaj dalej>
Anonim_4572:
Typowe - nieudolnosc i brak umiejetnosci planowania, gospodarowania czy prowadzenia projektow/systemow. Podkreslmy tez, i zastanowmy sie nad niezaprze <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej