czwartek 13 maja 2021     Gloria, Robert, Serwacy
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Hanna Kaup BLOG

« powrót
21XI2020 - o urodzeniach, ślubach i zgonach
A może się uda

21XI2020.



Rozmowa z kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Gorzowie Mirosławą Winnicką.

W czasie wiosennego lock down-u w wydziale komunikacji można było odroczyć rejestrację auta i nie mieścić się w obowiązkowych w normalnej sytuacji 30 dniach. Czy w Urzędzie Stanu Cywilnego istniała taka możliwość nierejestrowania jakichś danych?

- Nie. My cały czas pracowaliśmy i pracujemy. Nie mieliśmy przerwy. Ustawa określa, że bieżące zdarzenia w Gorzowie, czyli np. urodzenia, musimy zarejestrować, bo dziecko musi mieć akt urodzenia i pesel, by matka mogła zrobić z nim wszystkie badania i być rejestrowana w przychodniach. Musimy też rejestrować zgony, bo wiadomo, pogrzeby nie mogą czekać.

A jaki jest stan zdrowia pracowników USC?
- Na obecną chwilę jesteśmy zdrowe. Nawet udało mi się zrobić badania wszystkim pracownicom i wynik wyszedł ujemny.

To oznacza, że jesteście dobrze zabezpieczone.
- Ograniczamy przepływ klientów. Z holu zrobiliśmy poczekalnię z czterema stanowiskami. Jest pleksa i każda osoba podchodzi do niej, kładzie dokumenty, następnie wraca na swoje miejsce i czeka aż zostaną przygotowane. Pracownicy są w reżimie sanitarnym, a więc obowiązuje mierzenie temperatury, rękawiczki, maseczki, dezynfekcja. Staramy się zabezpieczać, bo trzeba pamiętać, że każdy z pracowników ma w domu rodzinę, dzieci.

Rok prawie zbliża się do końca. Spróbujmy porównać go do poprzedniego.
- Na pewno pracy było więcej, bo sąsiednie gminy się pozamykały. One nie mają szpitala, w związku z tym nie ma tam rejestracji noworodków czy też zgonów. Wszystko odbywa się na terenie miasta Gorzowa i jest związane z instytucjami, które się tu mieszczą, a więc z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, z notariuszami. W związku z powyższym przepływ interesantów jest dużo większy. Pozwoliłam sobie porównać choćby okres od 1 do 20 listopada roku 2019, gdy zarejestrowaliśmy 83 zgony. W takim samym okresie tego roku – 241 zgonów.

To trzy razy więcej!

- Tak. Bez względu na to, jaka jest przyczyna tych zgonów, jest ich po prostu znacznie więcej.

Można określić, ile z tych osób na pewno zmarło na covid19, a ile na inne choroby?
- Nie jesteśmy w stanie. Jak pamiętamy, rzecznik gorzowskiego szpitala określiła, że typowym objawem covidu jest ostra niewydolność oddechowa. I bardzo często mamy wpisaną taką przyczynę. Jednak jeden lekarz kwalifikuje ją jako główną, inny nie. W związku z tym, niektórzy wpisują w kolejnych etapach – bo karta zgonu składa się z kilku części – choroby współistniejące. My nie prowadzimy aż takiej analizy.

Często słyszymy zarzuty, że ludzie umierają na grypę, choroby onkologiczne czy inne, a nie na covid...

- Tych, którzy stracili bliskich i do nas przychodzą, bardzo przygnębia fakt, że służba zdrowia jest niewydolna. Widzimy przecież, że karetki czekają z pacjentem, a szpital odsyła je od jednego do drugiego. I faktem jest, że jeden umiera na covid, a inny przez covid, bo nie uzyskał pomocy. Liczby są jakie są, a ja jako kierownik Urzędu Stanu Cywilnego zgodnie z ustawą jestem upoważniona do przetwarzania danych statystycznych, więc to, co podałam o listopadzie, w porównaniu do roku poprzedniego, to jest konkret. Mamy zgonów trzy razy więcej.

Sądzi pani, że ich liczba jeszcze wzrośnie?

- Ja nie mam do tego punktu odniesienia. Słucham tak jak pani doniesień medialnych, czytam na różnych portalach, że jest wielu sceptyków, ale zwykle do momentu, kiedy ich to nie dotyczy. Potem ten pogląd się zmienia i czy będziemy doszukiwać się teorii spiskowych czy nie, trzeba stwierdzić, że brak pomocy medycznej, czyli ta niewydolność służby zdrowia powoduje, że zgonów jest dużo więcej.

Jak w takim razie wygląda sytuacja z urodzeniami?

- Nie przybyło nam za dużo urodzeń. Porównując do lat poprzednich, utrzymują się na podobnym poziomie. Jedynie zauważyliśmy, że jeśli do tej pory był duży odsetek dzieci pozamałżeńskich – w niektórych latach przekraczał 50 proc. – tak na obecną chwilę mamy ich ponad 40 proc. To pokazuje, że rodzice dzieci zawierają związki małżeńskie i robią to ze względu na obecną sytuację. Proszę zwrócić uwagę, ta pandemia nas zatrzymała, wywołała pewną refleksję. Stąd wiele osób, które do nas dzwonią, decyduje się na zawarcie związku małżeńskiego właśnie z tego tytułu. Chcą się zabezpieczyć, gdyby ewentualnie coś się miało wydarzyć.

A co z rejestracją urodzeń dzieci Polaków, którzy wyjechali za granicę?

- W tym roku mamy bardzo dużo telefonów w tej sprawie, bo placówki dyplomatyczne też się pozamykały. I procedura uzgodnienia wizyty na terenie danego kraju trwa kilka miesięcy. W związku z powyższym mało osób decyduje się na korzystanie z pomocy konsula, ponieważ związane są z tym też dużo wyższe opłaty skarbowe. Dużo ludzi dzwoni w sprawie tej rejestracji, ale zwykle przypomina sobie po czasie, że nie będą mogli przyjechać na wakacje czy na święta, bo dziecku skończył się dokument (w konsulacie jest najpierw okresowy, roczny). Więc to powoduje lawinę telefonów, jak zrobić, by dziecko mogło uzyskać nowy paszport. My do końca roku mamy to wstrzymane, ponieważ u nas jest szpital. Są noworodki i zgony i nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć kobiet, które u nas rodzą. Przypomnę, że w przypadku dzieci pozamałżeńskich, najważniejsza przy rejestracji jest matka. Ojciec dopiero może uznać swoje ojcostwo, gdy matka wyrazi zgodę na uznanie. Wtedy on może już załatwiać formalności jako ojciec. Dlatego kobiety, które rodzą w Gorzowie, mają trzy tygodnie na rejestrację noworodka. Ich obecność jest tu obowiązkowa i my musimy o nie zadbać. Stąd ten przepływ interesantów szczególnie z zagranicy jest u nas ograniczony.

A co ze ślubami? Na początku roku nikt nie spodziewał się takiego przebiegu epidemii. Wiele uroczystości pewnie zostało odłożonych….

- Urząd Stanu Cywilnego w Gorzowie zawsze z dużym wyprzedzeniem ma rezerwowane terminy. Dzisiaj ludzie dzwonią, pytając o sierpień 2021. Zazwyczaj na soboty planujemy około 10 ślubów. W tym roku ze względu na wprowadzone ograniczenia, aż 48 par z marca, kwietnia i maja, a nawet połowy czerwca nie zdecydowało się wziąć ślubu w ograniczonym składzie w związku z reżimem sanitarnym, czyli cztery osoby w maseczkach. One przełożyły uroczystości z wiosny na jesień i zimę. Ale teraz nadal mamy ograniczenia i np. w piątek miało być siedem ślubów, a odbyły się tylko dwa. Pięć par znowu zrezygnowało. A głównym powodem tej rezygnacji nie jest lęk przed zachorowaniem, ale to że restauracje są pozamykane i nie ma gdzie zrobić przyjęcia. Na przyszły piątek mieliśmy zaplanowanych dziewięć par i już teraz zrezygnowało siedem. Zostały dwa śluby, ale nie wiem nawet czy te się odbędą. Rzeczywiście, przez epidemię jest mniej zdarzeń, ale nadal są takie, na które – z uwagi na zabezpieczenie partnerki czy partnera – ludzie decydują się nawet na – jak to określają – rejestrację swojego związku. Przychodzą w cztery osoby, by dopełnić formalności i zabezpieczyć przyszłość. Są też zdarzenia przykre, bo ludzie czasami nie myślą o tym do momentu, kiedy nie znajdą się w sytuacji zagrożenia życia. Udzielamy więc ślubów w szpitalu, w domu i wtedy przyspieszamy okres oczekiwania. Zgodnie z ustawą Kodeks rodzinno-opiekuńczy, od momentu złożenia zapewniania do ślubu przez nupturientów, musi upłynąć minimum 30 dni, ale w sytuacji wyjątkowej zdarza się, że ludzie przyjdą dzisiaj, wyrażą chęć, podpiszą dokumenty, a jutro jest ceremonia.

I pani musi do nich przybyć.
- Tak, bo ustawa mówi, że jeśli osoba sama nie może się stawić, to ja jadę do szpitala, uzgadniając cały reżim sanitarny z ordynatorem. I wszelkie środki bezpieczeństwa.

Z pewnością zdarzają się inne sytuacje stresujące czy nerwowe.
- Często jest tak przy sprawach spadkowych. Znam przypadki, że jeszcze zmarły nie został pochowany, a rodzina już dzwoni, jakie dokumenty są konieczne do sprawy spadkowej, co powinni zrobić, jakie wnieść opłaty. Wtedy pytamy: „Po kim spadek?” i pada odpowiedź, że np. po mamie. „A kiedy zmarła?” „Nie, jeszcze żyje, ale może odejść w ciągu godziny”. Więc wtedy są największe nerwy. I te sprawy spadkowe powodują, że ludzie zapominają, kto i co w życiu jest ważne. Dla mnie zastanawiające jest, że w tej sytuacji niepewności pieniądz nadal odgrywa tak istotną rolę.

Jak pani sądzi, z czego się to bierze?

- Z braku rzetelnej informacji. W rzeczywistości, w jakiej żyjemy, to dezinformacja powoduje, że ludzie są bardzo nerwowi, roszczeniowi, nieadekwatnie do sytuacji wybuchają gniewem, bo to może ich przerażać. Bardziej tu potrzebna jest pomoc psychologiczna, uświadamiająca. Przecież nie wiadomo, jak to długo potrwa i w jakim kierunku pójdziemy.

Mimo wszystko praca w Urzędzie Stanu Cywilnego daje zadowolenie?

- Tak. Od nas dziennie wychodzi ponad 100 korespondencji, pomijając tę elektroniczną czy telefoniczną. Wiele osób jest pod wielkim wrażeniem tego, co robimy, bo dzisiaj składają wniosek, my go odbieramy i dzwonimy, że jutro wyjdzie zwrotna korespondencja. Mamy sporo podziękowań, że zawsze to robimy szybciutko i to jest dla nas miłe.

Dziękuję.


Hanna Kaup


21 listopada 2020 17:02, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Pchli targ w nowym miejscu
Gorzowski Rynek Hurtowy uruchomił w nowym miejscu tzw. pchli targ. Teraz mieści się na parkingu, między bramą wjazdową od ulicy Woskowej, ... <czytaj dalej>
Na Kostrzyńskiej będą utrudnienia
We wtorek (27 kwietnia) nastąpi zmiana organizacji ruchu na ulicy Kostrzyńskiej i alei 11 Listopada. Wykonawca przebudowy tych ulic planuje przystąpić ... <czytaj dalej>
Bagiński dwukrotnie skazany
Publikujemy przesłany do naszej redakcji list mecenasa Jerzego Wierchowicza. List mecenasa Jerzego Wierchowicza skierowany został do przedsiębiorcy i polityka Jacka Bachalskiego, ... <czytaj dalej>
O udział gorzowian
w tworzeniu strategicznego dokumentu
Publikujemy interpelację radnej Marty Bejnar-Bejnarowicz, skierowaną do prezydenta Jacka Wójcickiego. Szanowny Prezydencie, na najbliższą sesję Rady Miasta przedkłada Pan projekt uchwały o ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Action" Przedsiębiorstwo Handlowe

ul. Kombatantów 34, Gorzów Wlkp.
tel. 95 782 95 48
branża: Telewizja przemysłowa <czytaj dalej>
Wspólnota Mieszkaniowa Ul.Krasińskiego 2 w Międzyrzeczu

ul. Chopina 52, Gorzów Wlkp.
tel. 95 72025 85w .52
branża: Wspólnoty mieszkaniowe <czytaj dalej>
Nićka Bartłomiej Oprogramowanie Komputerów

ul. Stargardzka 11, Gorzów Wlkp.
tel. 604 403 371
branża: Komputery - oprogramowanie <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« maj 2021 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
      
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
In vitro, katedra, Wojciechowska i święte oburzenie
Środową (31 marca) sesję rady miasta zdominowały trzy sprawy: in vitro, dotacja na katedrę i wygaszenie mandatu radnej Grażyny Wojciechowskiej. In vitro Najmniej czasu zajęła radnym decyzja związana z finansowaniem in vitro. ... <czytaj dalej>
Konkurs na fraszkę
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie <czytaj dalej>
Pro Arte z Lemem
Miejskie Centrum Kultury zachęca do wzięcia udziału w przeglądzie powiatowym <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 11-1.jpg
Hanna Kaup:
Pożegnanie Ireneusza Krzysztofa Szmidta
W słoneczny majowy poniedziałek o 13.15 rozpoczęło się pożegnanie śp. ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Po nas choćby i... solary
Gorick, Gorik, Gorka, Gorkow, Gorcke, Gurkow – to dawne nazwy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wszystko o jednodawkowej szczepionce Janssen
Publikujemy dane dot. III fazy badania jednodawkowej szczepionki Janssen przeciwko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Jak chronić się przed cyberprzestępcami w pandemii?
Fałszywe sklepy internetowe, oszustwa telefoniczne, ransomware – cyberprzestępcy nie próżnują ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3473:
A w Łośnie zrobiono porządek na niemieckim cmentarzu. Wycięto krzaki, kilka drzew, ogrodono i założono lapidarium. Przy nim dwie ławeczki zapra <czytaj dalej>
Anonim_4113:
Pocalujta w d..e wójta! <czytaj dalej>
Anonim_8895:
Rozumiem że po wojnie, wg władzy komunistycznej, konieczne było wyrugowanie jakiejkolwiek pamięci po niemieckich mieszkańcach tych ziem.
Je <czytaj dalej>
Miejscowy:
Kto to jest ten Owczarek, jaką firmę prowadził, że wie? W willi powinno być Muzeum naszego Gorzowa, a Landsberg-a. Nie zaś kolejny żłób. <czytaj dalej>
Joanna:
Był naszym Przyjacielem.
Przeszedł do historii Gorzowa (razem z Krysią).
Dziękuję Mu za wszystko.


<czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej