czwartek 17 października 2019     Lucyny, Małgorzaty, Wiktora
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Ludzie bez piękna tracą wolę życia
eGorzowska - 9100_qvwyHY8Fq6ZFmmcPqelY.jpg

W hali sportowej Szkoły Podstawowej w Bogdańcu odbyło się spotkanie młodzieży z Piotrem Charą. Znany fotograf przyrody przedstawił temat dotyczący znaczenia mokradeł dla środowiska przyrodniczego. Zachwycił słuchających.

Z okazji Światowego Dnia Mokradeł, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gorzowie z Gminą Bogdaniec oraz Nadleśnictwem Bogdaniec zorganizowały spotkanie „Ochrona mokradeł w obliczu zmian klimatu na przykładzie Doliny Warty”. We wtorek 5 lutego bogdaniecką szkołę odwiedzili m.in.: wójt gminy Krystyna Pławska, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gorzowie Józef Kruczkowski czy nadleśniczy Piotr Pietkun. Wspólnie z młodzieżą wysłuchali prelekcji pasjonata przyrody i fotografii Piotra Chary, który mówił o mokradłach i ich znaczeniu dla środowiska. Przed prelekcją udzielił wywiadu redakcji eGo.

Dlaczego zdecydował się pan przyjechać do bogdanieckiej szkoły?

- Dlatego, że czuję, że mogę coś tym dzieciom dać. Nie odpowiedziałbym na zaproszenie, gdybym nie wiedział, że to ma sens. Podzielę się doświadczeniami z zakresu czynnej ochrony przyrody. Udało się nam ocalić od zagłady bardzo rzadką populację dwóch gatunków rybitw i ostrygojada, którego w Polsce mamy raptem kilkanaście par. Okazuje się, że były lata, w których jedyne pisklaczki notowane w całym kraju udało się wyprowadzić właśnie stąd w związku z przeprowadzeniem działań ochrony czynnej.

To nie jest tak, że spełniony fotograf myśli sobie: wszystko już sfotografowałem i teraz szukam czegoś więcej?

- Absolutnie nie, nie mam takiego poczucia. Nie sfotografowałem wszystkiego nawet w obrębie jednego gatunku. Naprawdę. Na szczęście, głód piękna jest nieskończony i niezaspokojony. Natomiast to, co mnie sprowokowało, to są niestety, dramatyczne doświadczenia. I działam z przekonania, że jeżeli nie ja, to nikt się tym nie zajmie. Dlaczego? Dlatego, że nikt nie jest tak blisko tych stworzeń. Nikt nie widzi ich codziennych dramatów. A żeby skutecznie działać, trzeba mieć bardzo dużo determinacji. Poświęcić bardzo dużo czasu, energii, wymyślać zupełnie nowatorskie rozwiązania, których nikt nie wdrażał. Pojawia się bardzo dużo znaków zapytania, które wymagają zaangażowania, czasu i energii. Pcha mnie do działania przeświadczenie, że nie ma osoby, która wykrzesze w sobie tyle determinacji, bo nikt nie widzi tych dramatów, które ja obserwuję przez lata.

To nie jest pana pierwsze wystąpienie na ten temat.
- Nie, w ciągu ostatnich miesięcy mówię o tym piąty raz.

A jaki jest odzew?

- Przede wszystkim obserwuję bardzo dużo empatii. Widzę po słuchaczach zainteresowanie, troskę, szczęście, że to się tak powiodło. Najlepiej oddaje to fakt, że te spotkania są coraz dłuższe. Zaczynałem od godziny, a ostatnio w Regionalnym Ośrodku Ochrony Środowiska mówiłem na ten temat trzy godziny.

Jaki jest ostateczny cel tych spotkań?
- Ono ma dwa cele. Pierwszym jest przekazanie świadomości, że rola człowieka w czynnej ochronie przyrody jest zasadnicza. Że nie stać nas już dzisiaj na bierną ochronę. To są mrzonki. Kiedyś, sto czy dwieście lat temu, można było zostawić przyrodę samej sobie. Dzisiaj ciągle dochodzą nowe zagrożenia. Są to dziesiątki doświadczeń wyniesionych nie tylko z kraju, ale z Europy, że cała przyroda została tak zmieniona, tak jest poddawana presji z różnej strony, że sama sobie nie jest w stanie już poradzić. Jeśli nie pomożemy jej świadomymi ukierunkowanymi działaniami, oczywiście cechującymi się doskonałą znajomością przedmiotu, to jesteśmy świadkami mającego miejsce od dziesiątek lat wymierania i przesuwania się ku krawędzi zagłady kolejnych gatunków. Ja jako fotograf tego doświadczyłem i to, że dzisiaj ochroną przyrody się zajmuję, to jest efekt, że widziałem to na własne oczy i nie mogę pozostać obojętny.

foto Piotr Chara

Jest pan od lat bardzo zajęty…
- Mam bardzo, bardzo napięty grafik. Ale odpowiadam na takie zaproszenia, bo widzę po odbiorze, że to ma sens. Gdybym miał wątpliwości, to przy tym natężeniu pracy, poświęciłbym czas innym działaniom.

Na przykład?
- Takim, które pozwoliły poszerzać koalicję. Stworzyliśmy ją, z czego bardzo się cieszę, bo dzisiaj wśród naszych sympatyków, ludzi wspierających, są najwyższe władze wojewódzkie, zarówno sektora rządowego jak i samorządowego; instytucje typu Parki Krajobrazowe, Wody Polskie, osoby prywatne, sektor biznesu. Tu stało się coś więcej. Poza dziećmi i młodzieżą, jest dużo wolontariuszy z całej Polski, którzy chcą pracować i mieć jakąś cegiełkę w tym dziele, bo widzą efekty naszej pracy.

Jakie one są?

- Na 180 kilometrach biegu Odry zrobiliśmy osiem punktów, wysp, w których pracujemy nad ochroną ptaków. Poza jednym, wszędzie te działania przynoszą rezultaty. Ten jeden być może potrzebuje czasu. Efekt pozytywny, który udało się osiągnąć, przeszedł najśmielsze nasze oczekiwania. Stworzyliśmy najsilniejszą populację rybitw rzecznych. Wcześniej było ich kilkanaście par, w tej chwili mamy ponad 250. Ponad 1400 pisklaczków wyleciało z tych kilku bezpiecznych lęgowisk, a trzeba dodać, że wcześniej przez kilka lat ani jeden. Dziewięć lat z rzędu byłem świadkiem ich bezpowrotnego ginięcia. Trzeba podkreślić, że ta aktywność nie ogranicza się tylko do postawienia wysp, ale przynosi bardzo duże rezultaty, jeśli tam się jest codziennie, co dugi dzień, i monitoruje się ich zachowania, zapotrzebowanie, eliminuje drobniejsze zagrożenia.

Czy poza gatunkami, o których pan wspomniał, jest zagrożenie dla innych?

- Oczywiście. Wszystkie ptaki wodne, błotne, przeżywają teraz regres. Może poza jakimiś wyjątkami, które nie przychodzą mi w tej chwili do głowy. Mógłbym wymieniać tutaj smutną litanię gatunków, które pamiętam, kiedy zaczynałem fotografować 15-20 lat temu. Wtedy były pospolite, dzisiaj występują w śladowych ilościach. Takim przykładem mógłby być batalion, którego w l. 80 było około 400 par, w tej chwili nie mamy już ani jednego.

foto Piotr Chara

Co grozi światu, gdyby ptaki wyginęły?
- Właśnie docieramy do drugiego powodu, dla którego tu przychodzę. Ten jest filozoficzny, mianowicie taki, że ludzie bez piękna zwyczajnie stracą wolę życia. Obserwuję to podczas pracy z wolontariuszami. Prowadzę też zajęcia fotograficzne. Mam do czynienia z przewijającymi się nowymi osobowościami i widzę, jak zbawiennie na ludzi wpływa kontakt z pięknem. I to piękno przyrody jest autentyczne. To nie jest coś stworzone na potrzeby człowieka. To nie jest coś, co ma nas uwieść, coś do sprzedania, do ubrania. Nie. To jest autentyczne, niezależne od reszty, zatem szczere. I teraz, kiedy mamy z tym kontakt, każdy - świadomie lub nie - tego potrzebuje. Znam dziesiątki wzruszających opowieści, jak ludziom niemającym nic wspólnego z przyrodą, wiele dało, że mogli posiedzieć, poobserwować, zobaczyć ten cud narodzin i wracać. Niekoniecznie w to samo miejsce. Wystarczy, że się uwrażliwiają, czują się lepiej i czują, że życie ma większy sens.

Dziękuję.

Rozmawiała Hanna Kaup


Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 1/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 2/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 3/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 4/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 5/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 6/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 7/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 8/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 12/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 13/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 14/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 15/16

ludzie bez piekna traca wole zycia, zdjęcie 16/16
 


7 lutego 2019 20:13, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Porozmawiajmy o budżecie obywatelskim

Tegoroczna edycja budżetu obywatelskiego powoli dobiega końca. Zapraszamy mieszkańców do dyskusji na temat całego procesu, regulaminu, oceny oraz ewentualnych uwag. O ... <czytaj dalej>
Centrum Gorzowa od-nowa
W Gorzowie powstanie atrakcyjne miejsce wypoczynku dla mieszkańców i turystów. Spójna przestrzeń w przyszłości połączy nadwarciański bulwar z ulicą Sikorskiego ... <czytaj dalej>
Grand Prix za kampanię promocyjną
Miasto Gorzów otrzymało nagrodę Grand Prix w konkursie KRYSZTAŁY PR w kategorii najlepsza kreatywna kampania promocyjna. To wyróżnienie za działania ... <czytaj dalej>
Czytajcie, żebyście później nie tracili nerwów
W poniedziałek (7 października) wykonawca modernizacji estakady kolejowej przystąpi do prac związanych z kanalizacją deszczową na ulicy Jancarza (w rejonie ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Flexworld" Sp. z o.o.

ul. Kazimierza Wielkiego 63, Gorzów Wlkp.
tel. 95 733 51 43
branża: Handel - pośrednictwo <czytaj dalej>
"Deja Vu" Romana Szmyt-Ligocka

ul. Władysława IV 5, Gorzów Wlkp.
tel. 660 335 555
branża: Galerie sztuki <czytaj dalej>
Izba Rzemiosła i Przedsiębiorców

ul. Obotrycka 8, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 36 68
branża: Stowarzyszenia, kluby, związki <czytaj dalej>

Porozmawiajmy o budżecie obywatelskim

Tegoroczna edycja budżetu obywatelskiego powoli dobiega końca. Zapraszamy mieszkańców do ... <czytaj dalej>
Przyjdź na Wieczór z Grami Planszowymi
Znasz Warcaby, Chińczyka, Monopoly czy Scrabble? Masz ochotę zagrać w ... <czytaj dalej>
Nauczycielskie nagrody
Z okazji Dnia Edukacji Narodowej 69 nauczycieli gorzowskich placówek oświatowych ... <czytaj dalej>
Gloria Artis dla prof. Rymara
Podczas inauguracji sezonu kulturalnego 2019/2020 w Filharmonii Gorzowskiej wręczono medal ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« październik 2019 »
P W Ś C P S N
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Gorzów ma ludzi, których warto naśladować
Skończyły się wakacje, skończyło lato i tylko jeszcze wyjazdy do lasu dają namiastkę radości, bo w tym roku lasy pełne grzybów. Jeśli przyjrzeć się forom internetowym, to aż dziw bierze, ... <czytaj dalej>
Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>
Historyczna pamięć miasta
Młodzieży, weź udział w konkursie „Historyczna pamięć Miasta – Gorzów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - aaa.jpg
Hanna Kaup:
Radosny sezon grzybowy
Choć wielu prorokowało, że z powodu suchego lata w lasach ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Zniewalający koncert
W minionym tygodniu odbyła się w Gorzowie I ogólnopolska konferencja ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Trzeba sadzić drzewa
Najskuteczniejszym sposobem walki z globalnym ociepleniem jest sadzenie drzew. Szwajcarscy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Profilowanie, mikrotargetowanie i niejawni nadawcy
Facebook umożliwia docieranie do bardzo specyficznych grup wyborców ze specjalnie ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_4362:
lepiej w Różankach. obok asfaltowni. <czytaj dalej>
Anonim_9152:
Z tym redaktorem to bym nie przesadzała. naczelna i wydawca i owszem. rączka rączkę myje. pieniążek za lokowanie produktu wpadnie. redaktorem to <czytaj dalej>
Anonim_2211:
ja chcialam wlasnie Pania nasladowac,ale lenistwo jakos mnie meczy. A poza tym : nasladownictwo lepsze od wlasnych pomyslow, inwencji, fantazji ??? <czytaj dalej>
Anonim_7864:
ktoś kto kogoś naśladuje jest miernotą bez kręgosłupa <czytaj dalej>
Anonim_2211:
Ten komentarz ponizej dotyczy rowniez Kostrzynskiej : nie widac Budimexu i podwykonawcow mimo dobrej pogody. Moze przynajmniej chodniki wykonczyc ? Ch <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej