sobota 18 stycznia 2020     Piotr, Małgorzata
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Co by ze mną było?
Gdy myślę 11 listopada
eGorzowska - 8928_tIzp7IoIJdCfEm05heg.jpg

W początku roku opublikowaliśmy kilka materiałów dotyczących projektu "Gdy myślę 11 listopada". Dziś przedstawiamy Państwu refleksję Piotra Steblin-Kamińskiego, która czekała na druk w specjalnym biuletynie. Będzie go można otrzymać w czasie promocyjnego spotkania w kościele przy ul. Warszawskiej, 16 grudnia, po mszy św. o 11.00.

Już dziś zapraszamy na to wydarzenie w imieniu Stowarzyszenia Św, Eugeniusza de Mazenoda. A oto niepublikowany dotąd nigdzie tekst nieżyjącego już Piotra Steblin-Kamińskiego:

Właściwie to nigdy nie myślałem o dniu 11 listopada 1918 roku, jak o jakiejś specjalnej dacie, przełomowym momencie dla mojej rodziny. Ot, ogłoszono niepodległość Polski po iluś tam latach niewoli, jakieś rządy, jakieś przemarsze, jakieś…

U nas w poznańskim, a właściwie wielkopolskim domu nigdy specjalnej wagi do centralnych, warszawskich wydarzeń nie przywiązywano. Bardziej świętowało się dokonania powstańców wielkopolskich w Kaliszu czy Krotoszynie. No i w rodzinnym Ostrowie Wielkopolskim. Ważniejszy był Odolanów czy Przygodzice, niż Warszawa czy Wilno.

Prababcia Kołodziej akuszerką w Ostrowie Wlkp. była. Przypominam młodym, że akuszerka porody przyjmowała. Ostra była, zasadnicza, ale i zaradna. Ciułała grosz do grosza, a że renomę miała doskonałą, nie raz i nie dwa złota moneta wpadała do wanienki, gdy jakiegoś arystokraty nowego potomka kąpała. Poznaniacy znani byli z oszczędności, ale i z dbałości o swoją renomę. Postaw się, ale pokaż, że masz gest. Uzbierała więc woreczek tych monet.

Pradziadek Kołodziej, czyli jej mąż, kolejarzem był. No bo czym w mieście kolejowym mężczyzna powinien być? Kolejarzem. Mało zaradnym był, mało przebojowym, trochę kaleką, bo rękę na kolei stracił. Do tego był romantykiem. Oczytanym, dobrym, spolegliwym i nadzwyczaj spokojnym człowiekiem był. Tylko z tym swoim romantyzmem kłopoty miał. To znaczy kłopoty przez ten romantyzm z prababcią moją, czyli swoją żoną miał. Niestety romantyczką ona nie była.

Gdy w listopadzie 1918 roku nastała niepodległość, władza apel do narodu wystosowała. Cały Naród buduje swoją Ojczyznę. Pamiętajmy, że po latach niewoli skarbiec państwa był pusty. No bo skąd miały być pieniądze? Cały naród więc powinien się złożyć na funkcjonowanie odrodzonej Polski. Na apel rządu dziesiątki tysięcy ludzi oddawały swoje oszczędności, kosztowności, precjoza. Prababcia Polką była, z odzyskanej niepodległości się cieszyła, ale woreczka z monetami wyłowionymi z kąpieli noworodków oddawać nie zamierzała. Pradziadek głośno przyznawał jej rację, po cichu zaś knuł, jakby tu tę Polskę złotem kąpielowym wspomóc. I wspomógł. Pewnego dnia wziął woreczek i zaniósł do Narodowego Polskiego Banku.

Do legendy rodzinnej przeszło, co się potem działo. W każdym razie cisza i dostojny dystans małżeński panowały w domu przy ul. Dworcowej długo. Bardzo długo. Kiedyś się jednak musiała ta ciężka cisza skończyć. I skończyła się też za przyczyną uzyskania przez Polskę niepodległości.

Odzyskanie niepodległości otworzyło w Polakach niewyobrażalne teraz pokłady społecznej dobroci, zrozumienia, otwarcia na świat. Faktem jest, że była w kraju ostra walka polityczna, faktem są kłótnie partyjne i późniejsze nieprawości. Do spektakularnych jednak decyzji nowych polskich władz należało przyjęcie do Polski kilkudziesięciu tysięcy uchodźców z Rosji Sowieckiej. Ogarnięta rewolucją i wojną domową Rosja krwawiła w straszliwy sposób. Całe bataliony, pułki białogwardyjskich oficerów szły z bagnetami na radzieckie oddziały tylko po to, żeby zginąć. Nie mieli gdzie wracać, rodziny zostały wymordowane przez czerwonoarmistów, domy popalone.
Niektórym udało się przekroczyć granicę odrodzonej Polski.

Byli przygotowani na najgorsze. Wszak to właśnie oni przez 200 lat z rozkazu cara w ryzach naród Polski trzymali, a każdy odruch wolnościowy Polaków niszczyli w zarodku. Bali się, ale w Polsce nie było rozszalałego motłochu, rozwydrzonej czerni. Tam czekała ich śmierć, tutaj, w Polsce... nie wiedzieli. Polska przyjęła ich wszystkim, co miała dobrego. Przyjęła swoich prześladowców, bo teraz oni byli prześladowani. Trzy duże kolonie uchodźców w Polsce powstały. W Warszawie, Lublinie i w Ostrowie Wielkopolskim. Kolonia Ostrowska była najmniejsza. Szarą eminencją była moja prababcia Cecylia Steblin-Kamińska. Ta prababcia też była ostra.

Nie miała woreczka ze złotymi monetami, ale miała styl, godność i poważanie wśród rosyjskiej kolonii uchodźców. Języka polskiego nie umiała, rosyjski znała słabo. Rodzimą była dla niej mowa francuska. Do prababci dołączył jej syn, a mój dziadek. Gdzieś z Afryki, przez Oslo i Berlin przyjechał do Polski w jednym mundurze, ale za to nie wiedzieć dlaczego, przy szabli.

Przystojny był ten Moskal niewątpliwie, szablą po ziemi ciągnął, dziewczyny z Ostrowa podobno w „majtki sikały”. Nie zżymajcie się, tak się w poznańskim wtedy mówiło. Siostra tego Moskala Maria, założyła w Ostrowie pięcioletnią szkołę rosyjską, którą parę lat kierowała.

Dziadek tak długo po Ostrowie Wlkp. z szablą łaził, aż babcię moją z domu Kołodziej zobaczył. Babcia, córka milczącej prababci - akuszerki (tej od złotych monet), wychowanie staranne i jak na owe czasy wykształcenie stosowne otrzymała. Technikiem dentystycznym była, a więc w nomenklaturze mieszczańskiej niezłą partię stanowiła.



No i babcia tego Moskala z szablą zobaczyła też. Piorun w obydwu strzelił. Babcia dobrą kobietą była, wychowywała mnie aż do śmierci, ale tak Bogiem a prawdą, co w niej ten dziadek widział – nie wiem. Prababcia akuszerka zaś nie wiedziała, co to jej córka w tym Ruskim mogła zobaczyć. Nie dosyć, że gołodupiec, to jeszcze jakiś czarniawy. No i Moskal. Może się na miłości nie znała.

I wtedy prababcia przerwała spowodowane patriotyczną hojnością swojego męża milczenie. Nakazała pradziadkowi rozbić, rozwalić, zakończyć ten uczuciowy związek. Absolutnie nie dopuścić do ślubu. Naiwna. Faktycznie, nie wiedziała, co miłość może zdziałać. Cała rodzina wiedziała i do tej pory wie. Nie dała rady. Jeszcze miała nadzieję, że ślubu nie dostaną, bo dziadek prawosławny był, a babcia katoliczką.


Dziadek do papieża o zgodę prośbę wystosował. Prymas Polski prośbę poparł i specjalną bullą zgodę Watykanu babcia na ślub w cerkwi, a dziadek na ślub w kościele katolickim otrzymali. A potem… A potem urodziła się moja widoczna na zdjęciu mama. To ta mała, przestraszona.

Po wojnie dziadka NKWD aresztowało i w gułagu w Permie na Uralu wykończyło, mama za pracą do Dzierżoniowa wyjechała, a ja dorastałem pod opieką babci jako ta Jutrzenka Nowych Czasów.

I pomyśleć tylko, że gdyby nie tamta wolna Polska, Moskale dalej by kraj nadwiślany okupowali, dziadek zamiast miłość swojego życia spotkać, jakiś kolejny zryw powstańczy Polaków by tłumił, babcia kolejne monety za zrobione zęby do woreczka by chowała, a ja? Co by było ze mną?

Piotr Steblin-Kamiński

W cyklu "gdy myślę 11 listopada" czytaj także:

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8371,

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8330,

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8309,

http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,8287,


10 listopada 2018 14:27, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Świetny text i zdjęcia.
Szkoda ze Steblinkiego czerwony polityczny szpital z nadania zielonogorskiego wykonczyl
Anonim_3361, 10.11.2018, 21:16, 5.172.236.28 ##

Przychodzi z życiu moment kiedy świadomość pochodzenia i oparcie w tradycji daje siłę i zobowiązuje. I nie wystarczą historie związane z babcią, dziadkiem, z dalszą rodziną. Bo trzeba dalej sięgać w poplątane nieraz rodzinne losy. Piotrowi ta świadomość bardzo pomagała. I dawał sobie z sobą radę. Niech spoczywa w spokoju ducha.
Andrzej Trzaskowski, 11.11.2018, 15:00, 83.25.78.11 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Tydzień Modlitwy o Jedność Chrześcijan
Tegoroczny tydzień ekumeniczny (18-25 stycznia) będzie obchodzony pod hasłem "Życzliwymi bądźmy", a materiały na międzywyznaniowe nabożeństwa ekumeniczne przygotowali tym razem ... <czytaj dalej>
Inneko kontra Eneris, czyli zgubna niechęć do współpracy
Publikujemy list, który otrzymaliśmy od byłego prezesa Inneko sp. z o.o. Artura Czyżewskiego. Złożenie w ubiegłym tygodniu najkorzystniejszej oferty przez konsorcjum ... <czytaj dalej>
Raport "Centrum Gorzowa OD-NOWA"
Za nami pierwszy krok w stronę przebudowy ulic Wełniany Rynek i Hawelańskiej - testowanie dwóch wariantów organizacji ruchu dobiegło końca. W ... <czytaj dalej>
Miasto informuje o kompromisie

Władze miasta podjęły decyzję w sprawie przyszłości części miasta skupionej wokół ulic Wełniany Rynek i Hawelańskiej. Podjęto decyzję kompromisową. Była ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Jur-Tom" S.C.

ul. Dąbroszyńska 112, Gorzów Wlkp.
tel. 602 733 640
branża: Meble - kuchenne <czytaj dalej>
"Szarlotka" Zakład Cukierniczy

ul. 30 Stycznia 26, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 86 12
branża: Cukiernicze wyroby - produkcja <czytaj dalej>

Siedząc w paryskiej kawiarni
Teatr im. J. Osterwy zaprasza na spektakl muzyczny „Trzy razy ... <czytaj dalej>
16I2020
16I2020. Rytm i harmonia. Najczęściej szukamy jej w dziełach sztuki, a ... <czytaj dalej>
Najlepsze II LO
II LO w Gorzowie to najlepsza szkołą w regionie. Zajęła ... <czytaj dalej>
Od wtorku nowa poradnia
Od wtorku 14 stycznia w budynku poradni przy ul. Walczaka ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« styczeń 2020 »
P W Ś C P S N
  
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
  
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
O segregacji odpadów
i bezpieczeństwie konsumenta słów kilka (1)
Slogan „podróże kształcą” sprawdza się zawsze. Ile byś nie miał lat, gdzie byś nie pojechał, zwykle przywieziesz ze sobą jakieś nowości albo pod wpływem podróży zmienisz postrzeganie własnej rzeczywistości i ... <czytaj dalej>
Lubuskie Wawrzyny 2019 – zaproszenie do konkursu
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Cypriana Norwida w Zielonej <czytaj dalej>
Przedszkolaki nauczą mycia rąk
Przedszkolaki mogą wziąć udział w konkursie plastycznym z okazji Światowego <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 6a.jpg
Hanna Kaup:
17I2020
17I2020. 17 stycznia zawsze był dla mnie dniem ważnym. Za czasów ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
16I2020
16I2020. Rytm i harmonia. Najczęściej szukamy jej w dziełach sztuki, a ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Kierowcy wydają niemal połowę płacy minimalnej
na naprawę auta
Aż 31 proc. właścicieli aut odwiedza warsztat samochodowy 3-5 razy ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Gdzie kupić auto?
Możliwości, jakie otwiera przed nami wtórny rynek ofert sprzedaży samochodów, ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_4357:
bzdury totalne moja babka ma alzhaimera nigdy zadnych ouszek niebpila ani nir uzywala zmywarki <czytaj dalej>
Anonim_3468:
Jest też podejrzenie, że do choroby Alzheimera może się przyczyniać żywność pakowana w folię aluminiową bądź puszki - czyli napoje, piwo, <czytaj dalej>
Anonim_9964:
przytrzymał się słupa taki nabzdryngolony <czytaj dalej>
Anonim_9964:
musze to obejrzeć! psy 3.
w Cinema bo tam są tańsze bilety po 15 zika <czytaj dalej>
Anonim_4784:
do anonima: taka frustracja może być groźna dla zdrowia. Nic i nikt się nie podoba, do wszystkiego uwagi i pretensje. Może lepiej wyjść na spac <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej