wtorek 23 października 2018     Marleny, Edwarda, Seweryna
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Trzeba być uczciwym w stosunku do ludzi
eGorzowska - 8849_53VHcOIIf6NQwD2am5o.jpgRozmowa z sekretarzem Urzędu Gminy w Santoku Pawłem Pisarkiem.

W marcu 2015 r. rozpoczął pan pracę jako sekretarz Urzędu Gminy w Santoku. Jednak pana doświadczenie samorządowe sięga znacznie dalej.
- To prawda. W samorządzie pracuję od 1994 r., ale moja działalność samorządowa sięga jeszcze dalej, tj. roku 1990 r. W kadencji 1990-94 byłem Przewodniczącym Rady Miasta i Gminy Witnica. Od września 1994 r. do lutego 2015 r. pracowałem na stanowisku Sekretarza Miasta i Gminy Witnica. Po przegranych w wyborach burmistrza Andrzeja Zabłockiego, nie widząc możliwości współpracy z nowym Burmistrzem Witnicy, zdecydowałem się odejść z pracy w Urzędzie Miasta i Gminy Witnica. W międzyczasie wójt gminy Santok Józef Ludniewski szukał sekretarza gminy i ogłosił konkurs, który wygrałem i tak właśnie trafiłem do pięknej gminy Santok. Muszę jeszcze dodać, że mam także doświadczenie w pracy w samorządzie szczebla powiatowego. Od powstania powiatów, tj. od 1 stycznia 1999 r. jestem radnym Rady Powiatu Gorzowskiego, a od 2006 r. do chwili obecnej, czyli przez trzy kadencje z rzędu, jestem członkiem Zarządu Powiatu Gorzowskiego. W tym czasie dobrze poznałem wszystkie gminy powiatu gorzowskiego. Tak więc zanim zacząłem pracować w Urzędzie Gminy Santok, już znałem gminę Santok.

Santok stał się pana drugą małą ojczyzną. Jest wymagający?

- Uważam, że jeżeli swoją pracę wykonuje się z pasją i zaangażowaniem, to wszelkie problemy rozwiązuje się łatwiej. Tak właśnie jest z moją pracą w Santoku. Proszę też zwrócić uwagę, że praca w samorządzie to praca z ludźmi i dla ludzi, i żeby ją dobrze wykonywać, trzeba po prostu lubić ludzi. A ja lubię ludzi, lubię ich poznawać i wspólnie działać. Muszę przyznać, że w tej gminie poznałem wiele bardzo ciekawych osób, które inspirują mnie do działania. Wiem też, że mają one w stosunku do mojej osoby duże oczekiwania, a ja ich nie chcę zawieść. I w tym zakresie muszę przyznać, że Santok jest wymagający.

O gminie w kadencji 2014-18 mówiło się tylko dobrze. Komu i czemu należy to zawdzięczać?
- Nie idealizujmy. Nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej. Ale faktycznie, bez fałszywej skromności trzeba przyznać, że w mijającej kadencji w gminie Santok zrobiono dużo. Wiele działań rozpoczęto i trzeba będzie je skończyć. Myślę przede wszystkim o inwestycjach. O ich zakresie świadczy choćby fakt, że na początku kadencji budżet gminy wynosił ok. 25 milionów, a w roku 2018 już 54 miliony. W ostatnim okresie na wykonane i rozpoczęte inwestycje wydamy 36 milionów złotych. Ale inwestycje to nie wszystko. Bardzo pobudziliśmy życie kulturalne gminy. Dni Grodu Santok stają się już naszą marką i jedną z ciekawszych imprez w regionie. Cieszę się, że mam duży wpływ na ich kształt i charakter.
Udało nam się również bardzo pobudzić aktywność społeczną mieszkańców. Oczywiście, tych wszystkich działań nie udałoby się zrealizować, gdyby nie dobrze dobrany i sprawnie funkcjonujący zespół pracowników Urzędu Gminy i Gminnego Ośrodka Kultury. Wspólnie z wójtem Józefem Ludniewskim stworzyliśmy zespół fachowców. Dzięki temu pisanie projektów o dofinansowanie czy też realizacja zaplanowanych działań nie sprawiały trudności.

Praca sekretarza urzędu bywa mniej widowiskowa, ale to właśnie on czuwa nad wszystkim. Jak panu udaje się ogarniać gminną rzeczywistość i na ile jest panu - osobie z zewnątrz - łatwiej lub trudniej?

- Uważam, że aby taka organizacja, jaką jest Urząd Gminy, sprawnie działała, to każdy kto wchodzi w jej skład, musi mieć dobrze określoną rolę i wyznaczone zadania do zrealizacji. Podobnie Sekretarz Gminy musi wszystko wiedzieć i stać krok za Wójtem. Myślę, że tak właśnie wykonywałem swoją pracę. Starałem się wspierać we wszystkim szefa, ale jednocześnie nigdy nie wychodziłem samowolnie przez szereg.
To, że nie mieszkam w gminie Santok, często mi pomagało. Nie znam lokalnych uwarunkowań towarzyskich i rodzinnych. Nie mam więc żadnych uprzedzeń i z każdym mam czystą kartę. Oczywiście to, że mieszkam w Witnicy, w pierwszych miesiącach pracy stwarzało pewną uciążliwość z uwagi na dojazdy. Teraz uważam to nawet za pewien atut. Przejazd samochodem to doskonały czas na przeprowadzenie rozmów telefonicznych lub przemyślenia. Jestem już na takim etapie życia, że nie muszę odbierać dzieci z przedszkola lub jechać na wywiadówkę. Mogę pozwolić sobie na to, żeby długo przebywać poza domem. Mam więc dużo czasu na pracę zawodową.

Koniec kadencji to czas podsumowań. Jak pan patrzy na minione cztery lata w Santoku? Jak zmieniła się gmina i jej sołectwa?

- Cztery lata to za krótki okres na wytyczenie i zrealizowanie całej koncepcji rozwoju gminy. Dopiero wyznaczyliśmy kierunki rozwoju, teraz trzeba czasu i ciężkiej pracy, aby osiągnąć wyznaczone cele. Wspólnie z wójtem Józefem Ludniewskim uznaliśmy, że rozwój naszej gminy musi zasadzać się na dwóch filarach. Pierwszy z nich to turystyka, a drugi to otwarcie nowych terenów inwestycyjnych dla budownictwa mieszkaniowego. Oba doskonale można zrealizować, bazując na sąsiedztwie dużego Gorzowa. Już rozpoczęliśmy inwestycje pozwalające wykorzystać nasze walory turystyczne – budowa mariny, remont muzeum, rewitalizacja i udostępnienie dla turystów terenu grodziska, nowe szlaki turystyczne. Trzeba te inwestycje dokończyć. Ale trzeba też rozpocząć kolejne. Sprowadzenie turystów nie jest celem samym w sobie. Celem jest możliwość zarabiania przez mieszkańców naszej gminy na ruchu turystycznym. Z kolei otwarcie kolejnych terenów pod budownictwo to wzrost liczby mieszkańców. Ten z kolei powoduje wzrost dochodów gminy z podatków. Myślę tu przede wszystkim o udziale w podatku dochodowym, który opłaca każdy, kto ma dochody. Ale żeby ludzie chcieli sprowadzać się do gminy Santok i tu inwestować swoje pieniądze, potrzebna jest odpowiednia infrastruktura: drogi, ścieżki rowerowe, żłobki, przedszkola, szkoły, dostęp do lekarza, baza wypoczynkowa i rekreacyjna. Trzeba zapewnić mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa i komfort życia. A więc, jak widać, czeka nas dużo pracy.

Sukcesy wymagają ciężkiej pracy i umiejętności radzenia sobie z problemami. Co było najtrudniejsze w minionym czteroleciu?
- Pracując przez ponad 24 lata w samorządzie, nabyłem umiejętność radzenia sobie z problemami. Doświadczenie w tej pracy nauczyło mnie również, że czasami trzeba mieć grubą skórę. Ale przede wszystkim trzeba być uczciwym w stosunku do ludzi. Lepiej czegoś odmówić, jeżeli nie można tego zrealizować, niż obiecać i nie zrobić. Każdy fałsz prędzej czy później wyjdzie na jaw. Utrata wiarygodności w tej pracy jest równa z zawodowym samobójstwem. Jestem typem zadaniowca. Dlatego najlepiej pracuje mi się, gdy mam zadanie do wykonania. Z kolei męczą mnie sytuacje, kiedy sprawy nieistotne lub mało ważne rozwija się do rangi problemu. Wtedy cała energia osób zaangażowanych w ich rozwiązanie nie idzie tam, gdzie powinna. Krótko mówiąc, gdy para idzie w gwizdek, to mnie męczy i często drażni.

Jak pan widzi przyszłość gminy Santok?
- Myślę, że w mijającej kadencji wyznaczyliśmy kierunki rozwoju gminy. Trzeba je kontynuować, realizować rozpoczęte inwestycje i sprawnie rozliczyć otrzymane dofinansowanie unijne. Ważnym jest również, aby utrzymać kadry urzędu. Dobry zespół pracowników buduje się długo. Rozbić go jest bardzo łatwo. Uważam, że gmina Santok ma ogromne szanse stać się turystyczna perełką oraz miejscem przyjaznym dla mieszkańców.

Dziękuję.

Foto Hanna Kaup


3 października 2018 21:42, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Dzień solidarności z Kościołem Prześladowanym
Najbliższa niedziela 28 października będzie obchodzona jako Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Już po raz dziesiąty Kościół w Polsce modli ... <czytaj dalej>
Rozpoczęcie prac pod katedrą
W nocy ze środy na czwartek (z 24 na 25 października) wykonawca przebudowy ulicy Sikorskiego planuje wprowadzenie kolejnego etapu przebudowy. Prace ... <czytaj dalej>
Konkursy dla fotografujących przyrodę
Urząd Miasta na prośby zainteresowanych wydłuża terminy przyjmowania prac w dwóch konkursach fotograficznych, których tematem jest gorzowska przyroda. Prace na konkurs ... <czytaj dalej>
Liczenie wiernych
W najbliższą niedzielę 21 października odbędzie się w całej Polsce tzw. liczenie wiernych. Zebrane w tym dniu dane zostaną później opracowane ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę

Wyniki głosowania na radnych powiatu gorzowskiego
oraz wójtów gmin
W czasie wyborów samorządowych 21 października mieszkańcy zdecydowali, kto będzie ... <czytaj dalej>
Powtórka sprzed czterech lat?
Wszystko wskazuje na to, że w tegorocznych wyborach powtórzy się ... <czytaj dalej>
Nowa siłownia pod chmurką
Nowa siłownia pod chmurką stanęła na skwerze pomiędzy budynkiem wielorodzinnym, ... <czytaj dalej>
Przed nami XXXV Gorzowskie Spotkania Teatralne
Teatr im. Juliusza Osterwy już XXXV raz organizuje Gorzowskie Spotkania ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« październik 2018 »
P W Ś C P S N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
    
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Prezydent popuszcza, czyli gorzowska byleJaCkość (2)
Ciąg dalszy felietonu na temat mijającej kadencji Jacka Wójcickiego. Część pierwszą przeczytasz tu: http://www.egorzowska.pl/pokaz,felietony,8873, I jakby tego wszystkiego było mało, o tym jakim jest Jacek Wójcicki naprawdę, świadczy ulotka wyborcza jego komitetu. ... <czytaj dalej>

Historie Seniorów
na najciekawsze działania aktywizujące
W ramach programu społecznego „Adamed dla Seniora” wystartował konkurs „Historie <czytaj dalej>
Bądź mistrzem
Komenda Wojewódzka Policji w Gorzowie z Dyrekcją Policji Wschód jako <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_1969.jpg
Marek Z. Piechocki:
Zobacz, jak dojechać na koncert „Straordinario”
w Hubertówce pod Łośnem
Kolejny, jak co roku od dziewięciu lat, koncert z muzyką ... <czytaj dalej>
Marek Z. Piechocki:
Tak, to ja. Płynę!
Motto: Metafory i analogie, poprzez zestawienie razem różnych kontekstów, prowadzą do ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
SMS elementem komunikacji i budowania relacji

Mieszkaniec przeciętnego polskiego miasta wychodząc z domu, słyszy dźwięk przychodzącego ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Edukacja w kampanii wyborczej

Kolejne boisko szkolne nic nie zmieni dla przyszłości naszych dzieci. ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_8628:
"Jacek" nie jest geniuszem w zadnej mierze, ale bez przesady...
Deptak jest jedna z lepszych ideii dla Gorzowa, i trzeba byc troche bar <czytaj dalej>
Anonim_7929:
I na Chrobrego tez beda slupy. Bo zrezynowali z podwieszania do budynkow mieszkancom to nie pasowalo. <czytaj dalej>
Anonim_7929:
Katastrofa to będzie. Bo tam beda slupy trakcyjne poarodku tego "deptaka" a tramwaj ktory ma mknac wysokimi predkosciami bedzie zwalnial dr <czytaj dalej>
Anonim_7929:
Była sonda i wiekszosc mieszkancow tego deptaka nie chce. (w tym miejscu) A jacek na siłę go robi.w koncu dostal 65% poparcia to mu przeciez wolno. <czytaj dalej>
Anonim_4218:
Większość tych samych wójtów będzie zasiadać w ZCG MG-6. Czyli bałagan ze śmieciami będzie bez zmian. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej