poniedziałek 24 czerwca 2019     Danuta, Emilia, Jan
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Jak Marzena z NFZ-em wygrała (1)
eGorzowska - 6393_Wah3ulyyhej7afHEDqO.jpg

Kolejną Twarzą Lubuskiej Niepełnosprawności w kampanii informacyjno-promocyjnej "Możemy, bo chcemy, czyli niepełnosprawni o niepełnosprawnych" jest Marzena Wujczak z Lubska.

W latach 60. minionego wieku cesarskie cięcia były rzadkością. Kiedy Marzena Wujczak miała pojawić się na świecie, mama rodziła ją przez cztery dni pod tlenem. Siostry zakonne, które prowadziły szpital, zdecydowały, że kobieta powinna urodzić siłami natury. - Po czterech dniach porodu wyrwały mnie na siłę. Miałam więc uszkodzony obojczyk i biodro - mówi mieszkanka Lubska. - Obojczyk nastawiono mi od razu, a z biodrem sprawa wyszła dopiero, jak zaczęłam raczkować, bo tę nogę ciągnęłam za sobą. Było już za późno na pieluchowanie. Zaczęłam chodzić dopiero w wieku półtora roku. Później, kiedy miałam trzy i pół roku, trafiłam do Świebodzina na rekonstrukcję stawu.



Taki początek życia musiał pozostawić po sobie ślad na późniejsze lata. Mała Marzenka nosiła but ortopedyczny. Nie była jednak traktowana jak dziecko specjalnej troski ani zwolniona z zajęć wychowania fizycznego, bo po operacji wszystko się wyrównało.

- Nauczyciele wiedzieli, owszem, że jest coś takiego, jak specjalna troska, ale pani wuefistka była bardzo ostra - wspomina dorosła dziś Marzena Wujczak z Lubska. - Nie było tłumaczenia, że się boję na przykład przeskoczyć przez kozła. Musiałam, mimo że zawsze hamowałam przed nim i ostatecznie nigdy przez niego nie przeskoczyłam, to nauczycielka nie zwolniła mnie z tego. Próbować musiałam. Nie było tłumaczenia, że miałam operację biodra. Oczywiście, z tego powodu miałam ocenę dostateczną i nie cierpię wychowania fizycznego do tej pory.

Za młoda na endoprotezę
Życie bez oszczędzania biodra dało o sobie znać w dorosłości. W 2007 r. Marzena Wujczak przeszła operację wszczepienia endoprotezy, ale to, jak do niej doszło, nadaje się na reportaż pt. "Jak Marzena z NFZ-etm wygrała".

W skrócie całą swoją historię opowiada tak: "W wieku lat czterech przeszłam rekonstrukcję stawu w szpitalu w Świebodzinie. Przez półtora roku leżałam w gipsie. Potem była rehabilitacja i noszenie buta ortopedycznego. Mając dziesięć lat, w czasie ferii zimowych, upadłam na lodowisku i dostałam wstrząsu mózgu, czego następstwem była epilepsja. Z biodrem czułam się w miarę dobrze, do czasu przybrania kilku kilogramów, kiedy zaszłam w ciążę. Mimo wszystko chcę pracować, kończę szkołę zawodową i podejmuję pracę. Nie na długo, bo epilepsja daje znać coraz częściej i lekarz kieruje mnie na rentę. Zaczynają się bóle nie tylko biodra, ale też kręgosłupa. Do tego dochodzi walka z atakami epilepsji. Z czasem zaczyna skracać się noga i wieku 36 lat w marcu 2001r. dostaję skierowanie na angioplastykę stawu biodrowego. Od ordynatora ortopedii słyszę, że jestem za młoda na taką operację i mam się zgłosić w wieku 42 lat. Czyli czeka mnie sześć lat życia w bólu. Wcześniej, w styczniu 2001 r., zabierają mi rentę, bo według ZUS nastąpił cud. Jestem zdrowa. Zakładam sprawę w Sądzie Pracy o przywrócenie świadczenia. Orzecznikiem sądowym jest mąż orzecznika ZUS i mimo że noga była krótsza o 1,5 cm, stwierdza zwykłym badaniem, że kończyny są równe i ruchome. ZUS mówi sądowi, że zaginęły moje dokumenty. Sędzia nie daje się zwieść i pod groźbą kary nakazuje je przedstawić na następnej rozprawie. Podchodzi też poważnie do mojego zarzutu, że zaszedł konflikt pomiędzy orzecznikami (małżeństwo). Bronię się sama i wygrywam. Noga oczywiście robi się coraz krótsza, w międzyczasie nasilają się bóle kręgosłupa - po kilku latach okazuje się, że to przepuklina w odcinku lędźwiowym. Wreszcie nadchodzi upragniony czas operacji. Zgłaszam się do szpitala w lutym 2007 r. i słyszę, że zmienił się system zapisu kolejkowego. Mam się zgłosić za cztery lata. Wiem, że nie mogę tyle czekać, bo grozi mi wózek inwalidzki. Odwołuję się do Rzecznika Praw Pacjenta w NFZ. Dostaję wiadomość, że mam prawo odwołać się do Izby Lekarskiej. Nie robię tego, bo wiem, że nic to nie da. Uderzam do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Sprawa nabiera tempa i kwalifikują ją do Programu Spraw Precedensowych ze względu na dyskryminację z powodu młodego wieku. Od tego momentu już nie walczę sama. Dostaję prawnika pro bono. Następuje wymiana korespondencji pomiędzy HFPC i Szpitalem Wojewódzkim. Szpital broni się kłamstwem i... ginie moja dokumentacja. W listopadzie 2007 dostaję informację, że mogę zgłosić się na operację. Od tej chwili moje życie się zmienia. Nie jestem uwięziona z powodu bólu. Noga zostaje naciągnięta całe pięć centymetrów, bo tyle się skróciła do czasu operacji. Niestety, wkrótce okazuje się, że przez długie czekanie na operację nastąpił straszny zanik mięśnia na lewym biodrze i noga robi się krótsza o dwa centymetry. Ale to nic. Mogę z tym żyć. To TYLKO dwa centymetry."

Cdn.

Tekst i foto Hanna Kaup

Projekt otrzymał dofinansowanie ze środków PFRON przy wsparciu Województwa Lubuskiego – Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Zielonej Górze i jest realizowany przez Fundację Ad Rem oraz portal prasowy www.egorzowska.pl od lipca do grudnia 2015 r.



22 października 2015 23:25, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Co miasto przygotowało na Dni Gorzowa
Promocja, informacja i zabawa – namiot prasowy na Moście Staromiejskim w czasie Dni Gorzowa 2019. Gorzowskie tatuaże, landsberskie jabłka, promocja książki ... <czytaj dalej>
Komunikat w sprawie organizacji ruchu na Dni Gorzowa
Zmiany w organizacji ruchu w dniach 14-16 czerwca 2019 r. w związku z organizacją Dni Gorzowa. 1. Informujemy, że od dnia ... <czytaj dalej>
W niedzielę wymienisz książki w szpitalu
Chcesz odkurzyć domową bibliotekę i jednocześnie wzbogacić się o nowe tytuły? Nie stać Cię na zakup wymarzonych książek? Nikt nie ... <czytaj dalej>
Zostań ławnikiem
Komunikat w sprawie przeprowadzenia naboru kandydatów na ławników sądów powszechnych w Gorzowie Wielkopolskim na kadencję 2020 r.– 2023 r. Rada Miasta Gorzowa ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Drukarnia Samorządowa Jacek Michalkiewicz

ul. Kostrzyńska 28, Gorzów Wlkp.
tel. 606 662 788
branża: Druk - drukarnie, poligrafia <czytaj dalej>
"Mrm" S.C. Marian Wieczorek Marcin Likierski-Szmyciński Robert Wiśniewski

ul. Słoneczna 32 m. 22, Gorzów Wlkp.
tel. 601 931 500
branża: Bary <czytaj dalej>
"Romax" Architektoniczno-Urbanistyczna Pracownia Projektowa

ul. Pankiewicza 5 -7, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 36 76
branża: Projektowe biura <czytaj dalej>

Laleczka, Fuga czy Dzika grusza?
W nowym filmowym tygodniu kino Helios zaprasza na trzy premiery. ... <czytaj dalej>
Renata Głowaczewska mistrzynią
Na Mistrzostwach Polski Kadetów w SUMO w Bielawie wystąpili zawodnicy ... <czytaj dalej>
Zacznijmy od końca. Fajerwerki były ładne, ale lepiej z nich zrezygnować
Za nami Dni Gorzowa 2019. Zakończyły się pokazem sztucznych ogni. ... <czytaj dalej>
Przedmioty, których nie wniesiesz na pokład samolotu
Zbliżają się wakacje, na które coraz częściej wybieramy się samolotem. ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« czerwiec 2019 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Ostrzeżenie przed klęską
Z przerażeniem obserwuję, że coraz bardziej upodabniamy się do wygłodniałych zwierząt. Coraz częściej kąsamy, jakby na horyzoncie nie było widoków na pożywienie. Kąsamy, choć nasze lodówki pełne i w tłuszczyk ... <czytaj dalej>

Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>
Historyczna pamięć miasta
Młodzieży, weź udział w konkursie „Historyczna pamięć Miasta – Gorzów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 6a.jpg
Hanna Kaup:
To był ślub roku,
czyli prezydent Wójcicki nie jest już kawalerem
To był wymarzony dzień na ślub, którym od dłuższego czasu ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
ELO, czyli w życiu może być pięknie
Ostatnie słowo moich relacji z Dni Gorzowa należy się koncertowi ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przedmioty, których nie wniesiesz na pokład samolotu
Zbliżają się wakacje, na które coraz częściej wybieramy się samolotem. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Polska to nie jest kraj dla chorych na raka
Wbrew zapowiedziom rządzących, chorzy na raka nadal są bez dostępu ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_5631:
Pan Zofia Klimar z mpolska24.pl lubi piwo, wodociągi w powiecie, zajmuje się budownictwem i obrażanie od ponad 2 lat gorzowian. Bezpośrednio i po <czytaj dalej>
Anonim_5377:
konkurs konkursem, taki sam jakich wiele, a brak odpowiednich altan śmieciowych i brudne pojemniki odstawiane bylejak i az strach ich dodtknac zeby <czytaj dalej>
Anonim_6763:
pierwej, może się skupić na porządnym odbieraniu śmieci a później turnieje. mieszają śmieci do śmieciarek a pozniej robia konkurs na segrega <czytaj dalej>
Anonim_5631:
A czy Pan Zofia Klimar też był? <czytaj dalej>
Anonim_7998:
Biedaku, tobie tylko współczuć. Strasznie smutny jesteś. A o smarowaniu to chyba nie ty decydujesz, tylko redakcja. I chyba nie ty płacisz. No bo <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej