środa 20 lutego 2019     Leon, Ludmiła, Eustachy
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Żyję pełnią życia (2)
Twarze Lubuskiej Niepełnosprawności
eGorzowska - 6293_lkSgVHd3emCEYvCWpJtN.jpg

Julita Szkudlarek to Twarz Lubuskiej Niepełnosprawności.

Pierwszą część jej historii zamieściliśmy tu: http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,6264,

Dziś ciąg dalszy:

Intensywne życie Julity Szkudlarek nie oznacza, że może korzystać ze wszystkiego i robić wszystko, o czym marzy.
- Zawsze uwielbiałam tańczyć. Poszłam nawet do szkoły tańca w Kostrzynie. Byłam zachwycona. Mama kupiła mi baletki, ale wizyta u okulisty zamknęła ten etap marzeń. Lekarz powiedział, że absolutnie nie mogę tańczyć. Bardzo to przeżyłam - przyznaje.

Szkołę średnią ukończyła w technikum chemicznym. - Ale już studiować chemii nie mogłam ze względu na szkodliwe odczynniki. I długo nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić. Jedno było pewne. Zawsze ważny był dla mnie los innych: ludzi, zwierząt i zawsze chętnie pomagałam pozostającym w potrzebie. Już w szkole podstawowej odkryłam książki Łopatkowej traktujące o trudnej i skrzywdzonej przez życie młodzieży. Chciałam więc pracować z ludźmi - podkreśla.

Los sprawił, że spotkała na swojej drodze wykładowcę socjologii dr Annę Nowak, która wskazała jej właściwy kierunek. Na studiach z niezwykłą pasją opowiadała o swoich wizytach w ośrodkach uzależnień, o udziale w programach, w których eksperci od uzależnień uczyli się od swoich kolegów w Europie. Julita pomagała wtedy niepełnosprawnym dzieciom w Stowarzyszeniu Człowiekiem Jestem i powiedziała sobie: "To jest to!" Już wiedziała, co chce robić. Założyła fundację Alternatywa, bo uznała, że w Kostrzynie organizacji zajmujących się pomocą osobom niepełnosprawnym jest sporo, a żadnej, która chciałaby pomóc narkomanom. I tak się zaczęło, deptanie ścieżek i wrzucanie pomysłów do miejskiego programu profilaktyki, dyżury w miejskim punkcie konsultacyjnym i pomoc osobom uzależnionym od narkotyków. - Mąż na początku słuchał cierpliwie - nawet w środku nocy - moich pomysłów na pomoc ludziom, a potem stwierdził, żebym wyluzowała, bo sama zwariuję i że wszystkim pomóc się nie da. Ja jednak robiłam swoje, chociaż z biegiem czasu złapałam dystans do tego. Sporo osób przeszło przez moje ręce, ale najbardziej jestem dumna z Emilki - zdradza.

W międzyczasie Julita Szkudlarek zaczęła w Gdańsku studia podyplomowe z zakresu terapii uzależnień, akredytowane przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii. - Chłonęłam wiedzę jak gąbka i starałam się ją przenieść na własny grunt. Kiedy zaproponowałam w mieście partyworking w dyskotekach czy utworzenie hostelu dla uzależnionych od narkotyków, patrzyli na mnie jak na kosmitę. Ja jednak nie spoczywam na laurach. W fundacji tworzę projekty, które wcielamy w życie, w 2013 stworzyłam przy fundacji Klub Kobiet BABILĄD, który działa do dziś i ma się doskonale. Łatwo nie było i nie jest, ale lubię wyzwania - przyznaje. - Jak widzę, że coś ma sens, mimo negatywnego nastawienia ludzi, to chcę to robić.


Odczarować stereotyp i nie żałować
Julita Szkudlarek doskonale rozumie środowisko osób uzależnionych. - Chciałabym odczarować stereotyp narkomana. Irytuje mnie, jak słyszę: "To ćpuny, gówniarze, mają poprzewracane w głowach". Kiedyś słyszałam od policjanta takie słowa: "Jak są głupi, niech się zaćpają". A ja pytam: "Człowieku, skąd wiesz, że ktoś twojemu dziecku tego nie zaproponuje?" Jak ono będzie miało z rodzicami świetny kontakt, jak będzie miało wsparcie, wierzyło w siebie, wiedziało, że nie potrzebuje niczego do poprawienia swojego wizerunku, to nie sięgnie po narkotyk. A te, które sięgają, są najczęściej opuszczone, pozostawione same sobie. Rodzice ciągle w pracy, bo kredyt goni kredyt. Rodzice ciągle w pracy, bo kredyt goni kredyt. Wielu z nich pracuje poza granicami, więc te dzieci muszą sobie jakoś radzić same i wówczas często trafiają na innych nudzących się i zaniedbanych wychowawczo rówieśników. Są też sytuacje, że w domach jest wszystko, ale znów poza rodzicami, którzy pochłonięci są własnymi biznesami i na rodzinę już i czasu, i uwagi brakuje, więc dają dziecku 200 czy 500 zł, mówiąc: "Masz. Kup, co chcesz". A dziecku nie potrzeba tych 500 zł. Ono potrzebuje rodzica. Nierzadko w rodzinie pierwotnej młodego uzależnionego jest problem alkoholowy, przemoc lub inne konflikty. Rodzice przychodzą do mnie i proszą: "Pani, zrób coś z tym dzieckiem". Wtedy proponuję im terapię. I co słyszę? "A po co mi? To on ćpa, nie ja. Jego trzeba leczyć". Niestety, w takiej sytuacji nawet po leczeniu w Ośrodku Terapii Uzależnień, kiedy pacjent wraca do domu i wchodzi w te same schematy, zaczyna ćpać od nowa - podsumowuje Julita Szkudlarek.

Jak wiele osób z jej schorzeniem, ma orzeczenie o niepełnosprawności. - Ale nie czuję się osobą niepełnosprawną - podkreśla. - Jeśli inni traktują cię normalnie, ty też masz siłę postrzegać się jak pełnosprawny człowiek. Ale są sytuacje, które mnie irytują, kiedy osoby niepełnosprawne wykorzystują swoją chorobę, żeby coś sobie załatwić, pograć na uczuciach innych, wymóc ulgę czy inne traktowanie. Mam do nich apel: "Kochani, jeśli tyle się mówi o normalnym traktowaniu niepełnosprawnych, to wy również zachowujcie się fair i nie róbcie z siebie ofiary losu." Myślę jednak, że takie zachowania biorą się z braku wsparcia rodziny, akceptacji i wiary, z braku pozytywnego kopa: "Idź i spróbuj!" Ja - mimo dysfunkcji, jaką posiadam - żyję pełnią życia i staram się spełniać swoje marzenia, nawet to największe – właśnie kończymy z mężem budowę domu. Kolejnym jest własna poradnia z oddziałem dziennym dla osób uzależnionych od narkotyków i zespołem terapeutów-pasjonatów, którzy w pracy nastawieni są przede wszystkim na drugiego człowieka. Liczę na to, że jeśli spełniło się moje największe marzenie to i to zrealizuję - mówi i żegna się słowami, które są jej życiowym mottem: "Nie użalaj się nad sobą. Żal rodzi poczucie bycia ofiarą. Zacznij więc zmieniać warunki, zamiast się nad nimi użalać. Jeśli nie masz na coś wpływu, to zaakceptuj to i odpuść. Żałowanie i tak nic nie da."

Tekst i foto Hanna Kaup

Projekt otrzymał dofinansowanie ze środków PFRON przy wsparciu Województwa Lubuskiego – Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Zielonej Górze i jest realizowany przez Fundację Ad Rem oraz portal prasowy www.egorzowska.pl od lipca do grudnia 2015 r.



7 września 2015 23:40, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Zgromadzenie wspólników o sytuacji w gorzowskiej lecznicy
Zgromadzenie wspólników Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Sp. z o.o. podjęło temat rozwiązania niepokojącej sytuacji na oddziale chirurgii. - Zarząd ... <czytaj dalej>
Z chirurgami i związkami zawodowymi
o gorzowskim szpitalu
Publikujemy komunikaty Urzędu Marszałkowskiego dotyczące spotkań marszałek Elżbiety Anny Polak z chirurgami oraz związkami zawodowymi. Marszałek z chirurgami o sytuacji w ... <czytaj dalej>
List otwarty do Prezydenta w sprawie SP7
Rada Rodziców Szkoły Podstawowej nr 7 w Gorzowie wystosowała 13 lutego list otwarty do prezydenta Jacka Wójcickiego. Oto treść listu: Szanowny Panie ... <czytaj dalej>
Znów Marszałek w sprawie szpitala
W środę wojewoda lubuski zamieścił na stronie internetowej swojego urzędu list adresowany do marszałek woj. lubuskiego, w którym domaga się ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę

Zgromadzenie wspólników o sytuacji w gorzowskiej lecznicy
Zgromadzenie wspólników Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Sp. z ... <czytaj dalej>
Mistrz będzie uczył charytatywnie
Klub Sportowy Bulldog Gorzów zaprasza na seminarium charytatywne K-1/Muay Thai ... <czytaj dalej>
Nie widziałeś? Zobacz w czwartek
Jeśli nie widziałeś jeszcze filmu "Jeden dzień z życia" o ... <czytaj dalej>
W teatrze zmiany
Dyrektor Teatru im. J. Osterwy w Gorzowie oficjalnie przekazał obiekt ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« luty 2019 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
NIEPOROZUMIENIE
Każdy dzień obserwacji życia politycznego w kraju przyprawia o mdłości. Co gorsze, także nasze gorzowskie podwórko zaczyna równać do tzw. góry. Popis żenady dali ostatnio w Radiu Gorzów zaproszeni do ... <czytaj dalej>

Wsiąść do pociągu nie byle jakiego
Chcesz jeździć pociągiem, który ma nazwę? Wymyśl ją. Urząd Marszałkowski <czytaj dalej>
O Laur Niepodległej
Miejskie Centrum Kultury w Gorzowie zaprasza do udziału w międzywojewódzkim <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - indianin2b.jpg
Hanna Kaup:
Wieczór z Karin Wolf
Jesienny Salon Literatury i Jazzu na Pograniczu. Kolczyk Karin Wolf ... <czytaj dalej>
Marek Z. Piechocki:
"Epatować emanacją" x3
„Słownik wyrazów obcych i trudnych” Andrzeja Markowskiego i Radosława Pawelca ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Era złośliwego oprogramowania
„Proste złośliwe oprogramowanie atakujące Androida to już przeszłość” – to ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
SMS elementem komunikacji i budowania relacji

Mieszkaniec przeciętnego polskiego miasta wychodząc z domu, słyszy dźwięk przychodzącego ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3398:
Ostrouch? Mój mąż z zawodu jest prezesem. <czytaj dalej>
StMB:
Dawno nie czytałem bardziej sensownych stwierdzeń.Porażka tych co uważają,że mają kompetencje,a w rzeczywistości słomę w butach(czyt,Prezes) <czytaj dalej>
Anonim_5362:
Brawo rodzice! Tak łatwo zniszczyć coś dobrego - szkołę, która od ponad sześćdziesięciu lat jest jedna z najlepszych w Gorzowie.
<czytaj dalej>
Anonim_7317:
oni nie chcą ostroucha
życie i zdrowie pacjentów zagrożone.
radny sejmiku z Kłodawy zielonogórski bardziej niż gorsowski mało intere <czytaj dalej>
Anonim_7829:
Problem chirurgii to czubek góry lodowej którą jest fatalne zarządzanie szpitalem przez obecny zarząd. Fatalne zarządzanie kadrami medycznymi sz <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej