środa 20 lutego 2019     Leon, Ludmiła, Eustachy
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Żyję pełnią życia (1)
Twarze Lubuskiej Niepełnosprawności
eGorzowska - 6264_EgmT8fCTPUGAUmgOO20p.jpg

"Jestem osobą z wysoką krótkowzrocznością, ale żyję tak, jakby mnie to nie dotyczyło" - napisała w pierwszym zdaniu zgłoszenia do projektu Julita Szkudlarek z Kostrzyna nad Odrą. A opowieść o sobie, którą zatytułowała "Moja historia...", zakończyła wyjaśnieniem, dlaczego zdecydowała się na udział w kampanii: "Z dwóch powodów - po pierwsze, żeby powiedzieć młodym ludziom: Nawet poważna choroba czy dysfunkcja nie jest w stanie spowodować, żebyście nie żyli pełnią życia i rezygnowali z marzeń, chociaż z pewnością będziecie musieli włożyć w ich realizację dużo więcej pracy i energii niż wasi rówieśnicy. Ale tym większą będziecie mieli z tego satysfakcję. Po drugie - by prosić rodziców: Nie ograniczajcie swoich niepełnosprawnych dzieci i nie otaczajcie ich kloszem. Dajcie wolność i swobodę wyborów oraz motywujcie do podejmowania działań dających im niezależność i samodzielność." I te zdania zdecydowały, że Julita Szkudlarek została jedną z Twarzy Lubuskiej Niepełnosprawności.


Nie było ratunku, nie ma czasu
Zaczęło się tak, jak zwykle. Kiedy była dzieckiem, żeby obejrzeć Wieczorynkę, siadała z nosem przy telewizorze. Najpierw mama odganiała ją od ekranu, a gdy zaprowadziła do lekarza, ten przypisał jej... złe okulary. Wzrok szybko się pogarszał. Gdy Julita uczyła się w szkole podstawowej, mama zjechała z nią pół Polski. Była u specjalistów w Katowicach, a nawet u znachora czy bioenergoterapeuty w Przemyślu. Niestety, wada z minus pięciu pogorszyła się do minus dziewięciu. Jednak na operację dziewczynka była za młoda.
- O dziwo, po wizycie u znachorów, na jakiś czas wada się zatrzymała, ale medycyna konwencjonalna nie znała ratunku. Mówiono nam, że jak przez sześć miesięcy wada się ustabilizuje, wtedy będzie można myśleć o operacji - opowiada dorosła dziś Julita Szkudlarek.

Największym problemem dla dziewczynki były okulary ze szkłami jak denka od butelek. - Dopiero pod koniec podstawówki dostałam szkła kontaktowe. Wtedy mój świat się zmienił. Życie stało się zupełnie inne.
Dziś ma minus 11,5 dioptrii, ale wciąż nie znajduje czasu, by zostawić wszystko na pół roku i poddać się operacji.
- Nie mogę sobie tego wyobrazić, żeby na tak długo być poza życiem - dodaje. A to życie jest bardzo intensywne. Julita Szkudlarek na co dzień pracuje w Kostrzyńskim Centrum Kultury. Pomaga organizacjom pozarządowym w sprawach merytorycznych. Prowadzi fundację Alternatywa i wymyśla projekty. W Górzycy i Krzeszycach z radcą prawnym otworzyła punkty konsultacyjne dla osób i rodzin dotkniętych problemem uzależnień i przemocy. Chce rozwijać swoją fundację i w tej sprawie rozmawia z wójtami Słońska i Krzeszyc. Poza tym jest żoną i matką dwójki dzieci: Mirelli i Szymona. Mężowi, który kończy spełnianie ich największego marzenia, czyli budowę domu, pomaga fugować kafelki, a w wolnych chwilach - których ma niewiele - relaksuje się w ogrodzie.

Od ograniczeń do pomysłu na życie
Jak mówi, do wszystkiego doszła sama. Nigdy nie korzystała z przysługujących jej ulg, a mama nie roztaczała nad nią ochronnego parasola i nie chroniła pod kloszem. - Brak tego klosza uczy radzenia sobie w życiu - podkreśla. - I dlatego też chciałam wziąć udział w tym projekcie, by powiedzieć to i uświadomić rodzicom, którzy mają niepełnosprawne dzieci. Mama nigdy nie dawała mi żadnych ulg. Traktowała normalnie, jakbym była zupełnie zdrowa, no i nigdy z nikim nie porównywała. Z kolei ja nie wykorzystywałam możliwości, by kiedykolwiek na specjalnych zasadach zdawać egzaminy. Owszem, było mi trudno, gdy się do nich przygotowywałam, szczególnie że na studiach miałam już dziecko, więc w dzień brakowało mi czasu, a nocą oczy bardzo się męczyły. Wtedy też wzrok mocno się pogorszył.

Zdarza się, że z powodu problemów ze wzrokiem kobiety nie chcą zachodzić w ciążę lub decydują się na jej przerwanie. Julita Szkudlarek urodziła dwoje dzieci. I dwa razy przez cesarskie cięcie. - Byłam pod opieką dr Zaskórskiej z Gorzowa. To ona mówiła, że powinnam wymóc wskazanie do cesarskiego cięcia, bowiem moja siatkówka była tak rozrzedzona, że mogłaby się całkiem odkleić. Nigdy też nie myślałam, żeby przerwać ciążę, ale martwiłam się, żeby moje dzieci nie odziedziczyły po mnie krótkowzroczności. Na szczęście, oboje są zdrowi.

Cdn.

Tekst i foto Hanna Kaup

Projekt otrzymał dofinansowanie ze środków PFRON przy wsparciu Województwa Lubuskiego – Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Zielonej Górze i jest realizowany przez Fundację Ad Rem oraz portal prasowy www.egorzowska.pl od lipca do grudnia 2015 r.



yje pelnia zycia 1, zdjęcie 1/1


24 sierpnia 2015 22:33, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


A ja swoje życie przejeba..m - cóż nie wszyscy są mądrzy przed szkodą...
Anonim_7647, 25.08.2015, 10:41, 78.9.113.207 ##

Julita to również prywatnie wspaniała osoba:)

Anonim_4694, 25.08.2015, 18:30, 37.7.238.1 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Zgromadzenie wspólników o sytuacji w gorzowskiej lecznicy
Zgromadzenie wspólników Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Sp. z o.o. podjęło temat rozwiązania niepokojącej sytuacji na oddziale chirurgii. - Zarząd ... <czytaj dalej>
Z chirurgami i związkami zawodowymi
o gorzowskim szpitalu
Publikujemy komunikaty Urzędu Marszałkowskiego dotyczące spotkań marszałek Elżbiety Anny Polak z chirurgami oraz związkami zawodowymi. Marszałek z chirurgami o sytuacji w ... <czytaj dalej>
List otwarty do Prezydenta w sprawie SP7
Rada Rodziców Szkoły Podstawowej nr 7 w Gorzowie wystosowała 13 lutego list otwarty do prezydenta Jacka Wójcickiego. Oto treść listu: Szanowny Panie ... <czytaj dalej>
Znów Marszałek w sprawie szpitala
W środę wojewoda lubuski zamieścił na stronie internetowej swojego urzędu list adresowany do marszałek woj. lubuskiego, w którym domaga się ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Pavelić Halina Salon Kosmetyczny

ul. Armii Polskiej 17 l. 4, Gorzów Wlkp.
tel. 698 951 600
branża: Kosmetyczne salony, gabinety <czytaj dalej>
Jurasz Maria Sklep Spożywczo-Przemysłowy

ul. Tuwima 12, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 63 02
branża: Spożywcze artykuły - detal <czytaj dalej>

Zgromadzenie wspólników o sytuacji w gorzowskiej lecznicy
Zgromadzenie wspólników Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Sp. z ... <czytaj dalej>
Mistrz będzie uczył charytatywnie
Klub Sportowy Bulldog Gorzów zaprasza na seminarium charytatywne K-1/Muay Thai ... <czytaj dalej>
Nie widziałeś? Zobacz w czwartek
Jeśli nie widziałeś jeszcze filmu "Jeden dzień z życia" o ... <czytaj dalej>
W teatrze zmiany
Dyrektor Teatru im. J. Osterwy w Gorzowie oficjalnie przekazał obiekt ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« luty 2019 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
NIEPOROZUMIENIE
Każdy dzień obserwacji życia politycznego w kraju przyprawia o mdłości. Co gorsze, także nasze gorzowskie podwórko zaczyna równać do tzw. góry. Popis żenady dali ostatnio w Radiu Gorzów zaproszeni do ... <czytaj dalej>

Wsiąść do pociągu nie byle jakiego
Chcesz jeździć pociągiem, który ma nazwę? Wymyśl ją. Urząd Marszałkowski <czytaj dalej>
O Laur Niepodległej
Miejskie Centrum Kultury w Gorzowie zaprasza do udziału w międzywojewódzkim <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 7g.jpg
Hanna Kaup:
Wieczór z Karin Wolf
Jesienny Salon Literatury i Jazzu na Pograniczu. Kolczyk Karin Wolf ... <czytaj dalej>
Marek Z. Piechocki:
"Epatować emanacją" x3
„Słownik wyrazów obcych i trudnych” Andrzeja Markowskiego i Radosława Pawelca ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Era złośliwego oprogramowania
„Proste złośliwe oprogramowanie atakujące Androida to już przeszłość” – to ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
SMS elementem komunikacji i budowania relacji

Mieszkaniec przeciętnego polskiego miasta wychodząc z domu, słyszy dźwięk przychodzącego ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3398:
Ostrouch? Mój mąż z zawodu jest prezesem. <czytaj dalej>
StMB:
Dawno nie czytałem bardziej sensownych stwierdzeń.Porażka tych co uważają,że mają kompetencje,a w rzeczywistości słomę w butach(czyt,Prezes) <czytaj dalej>
Anonim_5362:
Brawo rodzice! Tak łatwo zniszczyć coś dobrego - szkołę, która od ponad sześćdziesięciu lat jest jedna z najlepszych w Gorzowie.
<czytaj dalej>
Anonim_7317:
oni nie chcą ostroucha
życie i zdrowie pacjentów zagrożone.
radny sejmiku z Kłodawy zielonogórski bardziej niż gorsowski mało intere <czytaj dalej>
Anonim_7829:
Problem chirurgii to czubek góry lodowej którą jest fatalne zarządzanie szpitalem przez obecny zarząd. Fatalne zarządzanie kadrami medycznymi sz <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej