środa 20 lutego 2019     Leon, Ludmiła, Eustachy
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Nie warto się bać (1)
Twarze Lubuskiej Niepełnosprawności
eGorzowska - 6250_4gcA0GNj2lIo07BmNQt.jpg

W cyklu artykułów realizowanych w ramach kampanii informacyjno-promocyjnej "Możemy, bo chcemy, czyli niepełnosprawni o niepełnosprawnych" prezentujemy Twarze Lubuskiej Niepełnosprawności. W najbliższym czasie przedstawimy historie dwóch kobiet, które borykają się z wysoką krótkowzrocznością. Jedna z nich Ania Wojtas pochodzi ze Skwierzyny, druga Julita Szkudlarek - z Kostrzyna. Dziś pierwsza część historii Ani Wojtas.



Właściwie dopiero wchodzi w życie. Jest 25-letnią kobietą o pięknych oczach i talencie, który chciała rozwinąć na studiach artystycznych. Nie udało się. Musiała je przerwać. Kiedy na mnie patrzy, ma w tych pięknych oczach soczewki wzmocnione okularami. Razem minus 17. A i tak widzi jak człowiek z wadą minus cztery. To krótkowzroczność degeneracyjna.

Annę Wojtas znają w Skwierzynie chyba wszyscy. To efekt działań realizowanych w lutym i marcu z Fundacją Serce na Dłoni, której jest podopieczną. W akcji "Oczy dla Ani" zebrano ok. 19 tys. zł, które zostaną przeznaczone na operację. Dzięki temu będą szansą na normalne życie, dalszą edukację i pracę artystyczną.

Ania urodziła się w 27 tygodniu, czyli w szóstym miesiącu ciąży.
- Czułam się dobrze. Tylko w piątek zaczęły mnie boleć nogi od wewnątrz. W sobotę poszłam do szpitala. Potrzymali mnie dobę, a kiedy odeszły wody, nastąpiła normalna akcja porodowa. Lekarze powiedzieli mi, że kończy się ciąża i może nie być dziecka, bo jest zbyt małe. Ważyło 950 g. Ale się udało - mówi mama Janina Wojtas. - Bardzo to przeżyłam, bo cztery lata wcześniej straciliśmy w wypadku siedmioletniego syna. Ania przez trzy miesiące była w inkubatorze w szpitalu. Dopiero 10 października minęły u niej bezdechy, a od 25. zaczęła być karmiona. Dostaliśmy ją dopiero 7 grudnia, a termin porodu miałam na 12. Ważyła 2150 g.

Problemy ze wzrokiem zaczęły się w dzieciństwie. - W ogóle miałam nie widzieć - mówi Ania. - Po kilku miesiącach okazało się, że jednak zaczynam reagować na światło. Okulary dostałam już w trzecim roku życia. Wszystko oglądałam z bliska, wszystko przykładałam do oczu, a kiedy dostałam pierwsze okulary, bardzo się zdziwiłam, że widzę wyraźnie.

Okulary towarzyszyły Ani od zawsze. W gimnazjum założyła pierwsze soczewki, ale kiedy dostała się do Liceum Plastycznego w Gorzowie, wada pogorszyła się do minus 11. - Jakoś dawałam radę, ale jak przychodziło malować martwą naturę czy portret, musiałam stawać w pierwszym rzędzie, bo inaczej moje prace wyglądały, jakby osiadła na nich mgła. A ja tak widziałam. Teraz już nie rysuję na formacie A4, bo jest dla mnie za mały i w ogóle źle radzę sobie z małymi elementami. No i szybciej wzrok się męczy. Wtedy czuję bóle głowy - dodaje.

Jeszcze bardziej wzrok pogorszył się, gdy Anna poszła na studia. Przy każdej sesji miała zapalenie spojówek czy rogówki. Nie radziła sobie z czytaniem informacji na dworcach kolejowych, w nadjeżdżających autobusach czy tramwajach. Musiała pytać, a i tak zdarzało się, że wsiadła nie tam, gdzie trzeba.

Jednak młoda skwierzynianka nie chce być postrzegana jak osoba niepełnosprawna. Nigdy nie myślała, żeby iść do szkoły dla osób z problemami ocznymi. - Zawsze siadałam w pierwszej ławce albo ktoś mi po prostu dyktował - wyjaśnia. - Dopiero po rezygnacji ze studiów i uzyskaniu orzeczenia, w którym jest napisane, że potrzebuję opieki osób trzecich, podłamałam się trochę. Wcześniej nie czułam tego, ale jak przyszło skreślenie z uczelni na własną prośbę - dotarło do mnie, że nie jest dobrze.

Jak wygląda przyszłość Anny Wojtas?

O tym wkrótce przeczytacie w drugiej część artykułu.

Tekst i foto Hanna Kaup

Projekt otrzymał dofinansowanie ze środków PFRON przy wsparciu Województwa Lubuskiego – Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Zielonej Górze i jest realizowany przez Fundację Ad Rem oraz portal prasowy www.egorzowska.pl od lipca do grudnia 2015 r.


nie warto sie bac 1, zdjęcie 1/2




18 sierpnia 2015 20:48, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


W Gdańsku robią zabiegi na oczy. Koszt 3000 za jedno oko czyli6000 za parę. Siostra miała chyba-14. Aktualnie nie potrzebuje okularów ale nosi 0.0 bo zawsze w okularach chodziła. Może to jest rozwiązanie problemu.
Anonim_8962, 18.08.2015, 22:37, 31.61.137.88 ##

Pewnie nie każdy kwalifikuje się na taką operację. Ale jeśli bohaterka czeka na operację, to pewnie już coś wybrała
Anonim_3535, 18.08.2015, 22:45, 89.228.137.97 ##

Wszystkiego trzeba próbować. Jeżeli jest choć skrawek szansy. W końcu technika medyczna jest bardzo posunięta do przodu. W skrócie znieczulają oko wycinają spojówkę źrenicę dokładnie nie wiem i wszywają odpowiednią i do domu po zabiegu. Później kontrola i tyle. Powodzenia życzę
Anonim_8962, 18.08.2015, 23:12, 31.61.137.88 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Zgromadzenie wspólników o sytuacji w gorzowskiej lecznicy
Zgromadzenie wspólników Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Sp. z o.o. podjęło temat rozwiązania niepokojącej sytuacji na oddziale chirurgii. - Zarząd ... <czytaj dalej>
Z chirurgami i związkami zawodowymi
o gorzowskim szpitalu
Publikujemy komunikaty Urzędu Marszałkowskiego dotyczące spotkań marszałek Elżbiety Anny Polak z chirurgami oraz związkami zawodowymi. Marszałek z chirurgami o sytuacji w ... <czytaj dalej>
List otwarty do Prezydenta w sprawie SP7
Rada Rodziców Szkoły Podstawowej nr 7 w Gorzowie wystosowała 13 lutego list otwarty do prezydenta Jacka Wójcickiego. Oto treść listu: Szanowny Panie ... <czytaj dalej>
Znów Marszałek w sprawie szpitala
W środę wojewoda lubuski zamieścił na stronie internetowej swojego urzędu list adresowany do marszałek woj. lubuskiego, w którym domaga się ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Plus" Ośrodek Szkolenia Kierowców

ul. Szwoleżerów 2, Gorzów Wlkp.
tel. 502 693 186
branża: Nauka jazdy - kursy, szkolenia <czytaj dalej>
Synowiec Jerzy Kancelaria Adwokacka

ul. Szkolna 4, Gorzów Wlkp.
tel. 95 736 63 67
branża: Adwokaci <czytaj dalej>

Zgromadzenie wspólników o sytuacji w gorzowskiej lecznicy
Zgromadzenie wspólników Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Sp. z ... <czytaj dalej>
Mistrz będzie uczył charytatywnie
Klub Sportowy Bulldog Gorzów zaprasza na seminarium charytatywne K-1/Muay Thai ... <czytaj dalej>
Nie widziałeś? Zobacz w czwartek
Jeśli nie widziałeś jeszcze filmu "Jeden dzień z życia" o ... <czytaj dalej>
W teatrze zmiany
Dyrektor Teatru im. J. Osterwy w Gorzowie oficjalnie przekazał obiekt ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« luty 2019 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
NIEPOROZUMIENIE
Każdy dzień obserwacji życia politycznego w kraju przyprawia o mdłości. Co gorsze, także nasze gorzowskie podwórko zaczyna równać do tzw. góry. Popis żenady dali ostatnio w Radiu Gorzów zaproszeni do ... <czytaj dalej>

Wsiąść do pociągu nie byle jakiego
Chcesz jeździć pociągiem, który ma nazwę? Wymyśl ją. Urząd Marszałkowski <czytaj dalej>
O Laur Niepodległej
Miejskie Centrum Kultury w Gorzowie zaprasza do udziału w międzywojewódzkim <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 1b-1.jpg
Hanna Kaup:
Wieczór z Karin Wolf
Jesienny Salon Literatury i Jazzu na Pograniczu. Kolczyk Karin Wolf ... <czytaj dalej>
Marek Z. Piechocki:
"Epatować emanacją" x3
„Słownik wyrazów obcych i trudnych” Andrzeja Markowskiego i Radosława Pawelca ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Era złośliwego oprogramowania
„Proste złośliwe oprogramowanie atakujące Androida to już przeszłość” – to ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
SMS elementem komunikacji i budowania relacji

Mieszkaniec przeciętnego polskiego miasta wychodząc z domu, słyszy dźwięk przychodzącego ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3398:
Ostrouch? Mój mąż z zawodu jest prezesem. <czytaj dalej>
StMB:
Dawno nie czytałem bardziej sensownych stwierdzeń.Porażka tych co uważają,że mają kompetencje,a w rzeczywistości słomę w butach(czyt,Prezes) <czytaj dalej>
Anonim_5362:
Brawo rodzice! Tak łatwo zniszczyć coś dobrego - szkołę, która od ponad sześćdziesięciu lat jest jedna z najlepszych w Gorzowie.
<czytaj dalej>
Anonim_7317:
oni nie chcą ostroucha
życie i zdrowie pacjentów zagrożone.
radny sejmiku z Kłodawy zielonogórski bardziej niż gorsowski mało intere <czytaj dalej>
Anonim_7829:
Problem chirurgii to czubek góry lodowej którą jest fatalne zarządzanie szpitalem przez obecny zarząd. Fatalne zarządzanie kadrami medycznymi sz <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej