poniedziałek 24 czerwca 2019     Danuta, Emilia, Jan
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej

szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Przeszczepili mi serce, nie mózg (2)
eGorzowska - 6224_s4zYQPI6Peko8ntwJ7Xn.jpg

Od 5 listopada 2009 żyje z męskim sercem. Kiedy wkrótce po urodzeniu dziecka zdiagnozowano u niej kardiomiopatię rozstrzeniową, jedynym ratunkiem był przeszczep. Walczyła o życie siedem lat. Dzisiaj jest tak aktywna, że niejednemu trudno byłoby jej dorównać. Ma konkretne cele i zadania do spełnienia. O historii swojej choroby i przeszczepu napisała książkę, którą planuje wydać w tym roku. Właśnie została Twarzą Lubuskiej Niepełnosprawności w projekcie realizowanym przez Fundację Ad Rem i portal www.egorzowska.pl. Adriana Szklarz.


Pierwszą część wywiadu z Adrianą Szklarz przeczytasz tu:
http://www.egorzowska.pl/pokaz,czlowiek,6203,


Jak wygląda twój dzień powszedni?
- Osiem godzin w pracy. Mogłabym jako osoba niepełnosprawna pracować siedem, ale pracuję osiem. Rano robię śniadanie dla syna i siebie, zawożę go do szkoły, siebie do pracy. Potem odbieram go od babci albo prosto po szkole, nieraz robi to ojciec Maćka. Popołudniami biorę udział w organizacji uczącej wystąpień publicznych, mam treningi nordic walking, zajmuję się pisaniem książki, organizacją marszu po Bornholmie, w międzyczasie planuję marsz im. prof. Religi, który będzie w październiku. Mam mnóstwo szkoleń, na które jeżdżę, ale też uczę się sama dzięki internetowi.

Co zmieniło się w twoim życiu po przeszczepie?
- Nastawienie z konsumpcjonizmu na dostrzeganie wartości. To, że jest coś więcej niż pieniądz. Nie tylko branie, ale dawanie siebie. Dlatego natychmiast jadę na spotkania, gdy ktoś zadzwoni, bo czeka na przeszczep lub jest po przeszczepie. To dotyczy samych chorych jak i tych, którzy mają chorego w domu. Sama chcę robić spotkania motywacyjne, bo o tych, którzy zaczynają chorować, reszta świata zapomina. Zostaje im co najwyżej rodzina.

Jak na twoje działania reagują bliscy?
- (śmiech...) Powtarzają mi: "Obiecałaś co innego przed przeszczepem, że wyhamujesz". Wtedy odpowiadam, że przeszczepili mi serce, a nie mózg, więc nie mogę sie zmienić, aczkolwiek próbuję. Często rodzicom nie podoba się to, że jestem tak aktywna. Są dumni i cieszą się, ale obawiają się, że coś mi się może zdarzyć, a organizm tego tempa nie wytrzyma.

Napisałaś książkę "Kobieta z męskim sercem". Dlaczego?
- Z kilku powodów. Po pierwsze, chciałam pokazać innym, że pozytywne nastawienie, walka, niepoddawanie się, mają bardzo duży wpływ na chorobę i szanse wyzdrowienia czy przedłużenia życia, i że są ludzie do mnie podobni, i z nich można czerpać siłę czy brać przykład. Po drugie, serce jest mistyczne. Często słyszałam i słyszę: "Łaaał, jesteś po przeszczepie i masz męskie serce?" Ludzie są zaskoczeni, że tego nie widać i powtarzają, że to byłaby ciekawa historia. Po trzecie, dlatego że książka będzie zamknięciem tego okresu chorobowego i rozliczeniem się z przeszłością.

Idziesz na Bornholm. Dlaczego?
- Bo lubię robić rzeczy inne, nietypowe, realizować niecodzienne pomysły, które rodzą się w mojej głowie. Jest ich dużo. Dziką satysfakcję sprawia mi, że dzięki nim mogę wpłynąć na społeczeństwo. W tym przypadku propagować transplantologię i pokazać sens przekazywania narządów do przeszczepu. Robię to, by jedni nie mówili słów nie na miejscu, że życie po przeszczepie jest byle jakie, a inni, by wiedzieli, że warto o to życie walczyć. Chcę udowodnić, że opinia, jaką usłyszałam od jednego z lekarzy dotycząca jakości życia po przeszczepie, nie jest prawdziwa, że lekarze też się mylą. Przede wszystkim jednak zależy mi na tym, by ludzie o transplantologii mówili, poszerzali swoją świadomość i pozytywnie postrzegali transplantologię. Wtedy będzie zmieniało się nastawienie do tej metody leczenia. To pośrednio wpłynie na sytuację osób zakwalifikowanych na listy, by nie musiały tak długo czekać, jak czekają teraz. W Hiszpanii na przykład, każdy ma pewność, że w ciągu roku otrzyma serce. W Polsce niestety, nie. Ja czekałam aż siedem lat.

Pracujesz. Dlaczego?

- Bo uwielbiam. Wtedy czuję się potrzebna. Zajmuję się rozwojem personalnym, organizacją szkoleń, doradztwem, motywowaniem, rozwojem talentów, oceną pracowników.

Masz grupę inwalidzką. Mogłabyś nie pracować...
- Mam, ale poprosiłam o zmianę z pierwszej na drugą grupę. Komisja spełniła moje życzenie i powiedziała, że w gruncie rzeczy mogę pracować. Ale wiem, że są ludzie po przeszczepie nerki, a otrzymują pierwszą grupę. Ja po sercu mam drugą. Cieszę się bardzo dobrym samopoczuciem, choć wiem, że są i ci, którzy nie podzielą mojej opinii. Mają powikłania, doszły im inne chorobowe jednostki. Na pewno gorzej mają starsi i z nadwagą.

Czego absolutnie ci nie wolno?

- Papierosów zawsze odmawiałam i odmawiam. Alkohol jest dla ludzi, ale nie codziennie po dwa piwka, tylko bardzo delikatnie. Po przeszczepie nie mogłam dźwigać. Podobnie ze słońcem. Jego promienie za mocno oddziałują i powstaje ryzyko zachorowania na raka skóry. Kiedy inni się smażą, ja mam namiocik plażowy. Oczywiście, pochodzę trochę po słońcu, ale lepiej się nie eksponować i koniecznie trzeba używać bardzo wysokich filtrów, powyżej 50. Poza tym, w pierwszym okresie nie wolno było chodzić na basen i jeździć konno.

Jak patrzysz na współczesny świat?

- Bardzo tęsknię za starym światem, tym sprzed 20 lat, w którym ludzie byli nastawieni na relacje, byli bardzo dobrymi znajomymi, przyjaciółmi, a dzieci bawiły się bez wtrącania rodziców. Czasami nie ogarniam tej współczesności. Wielu ludzi skierowanych jest na siebie i to mnie smuci. Coraz częściej sprawdza się powiedzenie: Teraz jak mówisz do ludzi, to cię nie słuchają. Jak zaczynają słuchać, to nie rozumieją. Jak zaczynają rozumieć, to zapominają. Jak zapomną, to już nie ma nic. Bardzo mnie irytuje, że składają wiele pustych deklaracji. Lubią wypowiadać się pozytywnie, a później szybko się z tego wycofują. Lepiej, gdyby nie obiecywali i nie mówili. Przynajmniej zaoszczędziliby sobie negatywnego świadectwa wiarygodności. Fajnie, że mamy wiedzę, szansę kontaktu ze światem, ale komputeryzacja zabija w nas to, co najlepsze. Więc mówię, że jestem z epoki dinozaurów. Tej sprzed 20-30 lat.

Co chcesz dać światu?
- Mówi się, że ludzie powinni po sobie zostawiać pomniki. Ja też bym chciała. A jakie to pomniki? Książka, którą wydam jeśli znajdę sponsorów, nietuzinkowe akcje edukacyjne na temat transplantacji, takie jak Ogólnopolski Marsz Nordic Walking im. prof. Zbigniewa Religi czy też Transplant OK! Nordic Walking Bornholm 2015. Wiem, że mam głowę pełną pomysłów i sama jestem pełna energii. Chciałabym to coś, co mam w sobie, przekazywać innym – szczególnie walczącym z chorobami i potrzebującym wsparcia w powrocie do życia w pełnym tego słowa znaczeniu. Chciałabym napełniać ich energią i nadzieją. Każda taka osoba, od której słyszę słowo „dziękuję” jest również moim pomnikiem.

Dziękuję.

Rozmawiała Hanna Kaup
foto Hanna Kaup

Projekt otrzymał dofinansowanie ze środków PFRON przy wsparciu Województwa Lubuskiego – Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Zielonej Górze i jest realizowany od lipca do grudnia 2015 r.


4 sierpnia 2015 08:24, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Podziwiam Panią i gratuluję działalności :-)Moja mama umarła na serce gdy miałam 7 lat. Osierociła nas trójkę drobiazgu. Nie było w latach 60-tych przeszczepów serca! Dzisiaj to są cuda :-)
Anonim_6516, 08.08.2015, 00:01, 89.228.139.69 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Co miasto przygotowało na Dni Gorzowa
Promocja, informacja i zabawa – namiot prasowy na Moście Staromiejskim w czasie Dni Gorzowa 2019. Gorzowskie tatuaże, landsberskie jabłka, promocja książki ... <czytaj dalej>
Komunikat w sprawie organizacji ruchu na Dni Gorzowa
Zmiany w organizacji ruchu w dniach 14-16 czerwca 2019 r. w związku z organizacją Dni Gorzowa. 1. Informujemy, że od dnia ... <czytaj dalej>
W niedzielę wymienisz książki w szpitalu
Chcesz odkurzyć domową bibliotekę i jednocześnie wzbogacić się o nowe tytuły? Nie stać Cię na zakup wymarzonych książek? Nikt nie ... <czytaj dalej>
Zostań ławnikiem
Komunikat w sprawie przeprowadzenia naboru kandydatów na ławników sądów powszechnych w Gorzowie Wielkopolskim na kadencję 2020 r.– 2023 r. Rada Miasta Gorzowa ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Alpha Bodyguard" Damian Sawala

ul. Przemysłowa 24 /9, Gorzów Wlkp.
tel. 509 487 233
branża: Ochrona osób, mienia <czytaj dalej>
"Yansat" Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Janusz Nowak

ul. Sikorskiego 139 /1, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 57 77
branża: Telefony komórkowe <czytaj dalej>
Citibank Handlowy Oddział Detaliczny

ul. Sikorskiego 11, Gorzów Wlkp.
tel. 95 728 22 96
branża: Banki <czytaj dalej>

Laleczka, Fuga czy Dzika grusza?
W nowym filmowym tygodniu kino Helios zaprasza na trzy premiery. ... <czytaj dalej>
Renata Głowaczewska mistrzynią
Na Mistrzostwach Polski Kadetów w SUMO w Bielawie wystąpili zawodnicy ... <czytaj dalej>
Zacznijmy od końca. Fajerwerki były ładne, ale lepiej z nich zrezygnować
Za nami Dni Gorzowa 2019. Zakończyły się pokazem sztucznych ogni. ... <czytaj dalej>
Przedmioty, których nie wniesiesz na pokład samolotu
Zbliżają się wakacje, na które coraz częściej wybieramy się samolotem. ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« czerwiec 2019 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Ostrzeżenie przed klęską
Z przerażeniem obserwuję, że coraz bardziej upodabniamy się do wygłodniałych zwierząt. Coraz częściej kąsamy, jakby na horyzoncie nie było widoków na pożywienie. Kąsamy, choć nasze lodówki pełne i w tłuszczyk ... <czytaj dalej>

Podróże moich marzeń - konkurs
„Sztuka Osób Niepełnosprawnych” to jeden z największych w Polsce przeglądów <czytaj dalej>
Historyczna pamięć miasta
Młodzieży, weź udział w konkursie „Historyczna pamięć Miasta – Gorzów <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - fama.jpg
Hanna Kaup:
To był ślub roku,
czyli prezydent Wójcicki nie jest już kawalerem
To był wymarzony dzień na ślub, którym od dłuższego czasu ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
ELO, czyli w życiu może być pięknie
Ostatnie słowo moich relacji z Dni Gorzowa należy się koncertowi ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Przedmioty, których nie wniesiesz na pokład samolotu
Zbliżają się wakacje, na które coraz częściej wybieramy się samolotem. ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Polska to nie jest kraj dla chorych na raka
Wbrew zapowiedziom rządzących, chorzy na raka nadal są bez dostępu ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_5631:
Pan Zofia Klimar z mpolska24.pl lubi piwo, wodociągi w powiecie, zajmuje się budownictwem i obrażanie od ponad 2 lat gorzowian. Bezpośrednio i po <czytaj dalej>
Anonim_5377:
konkurs konkursem, taki sam jakich wiele, a brak odpowiednich altan śmieciowych i brudne pojemniki odstawiane bylejak i az strach ich dodtknac zeby <czytaj dalej>
Anonim_6763:
pierwej, może się skupić na porządnym odbieraniu śmieci a później turnieje. mieszają śmieci do śmieciarek a pozniej robia konkurs na segrega <czytaj dalej>
Anonim_5631:
A czy Pan Zofia Klimar też był? <czytaj dalej>
Anonim_7998:
Biedaku, tobie tylko współczuć. Strasznie smutny jesteś. A o smarowaniu to chyba nie ty decydujesz, tylko redakcja. I chyba nie ty płacisz. No bo <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej